bico Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Przepraszam, że dopiero teraz się odzywam tutaj, bo do Murki zaraz w piątek dzwoniłam, ale miałam dość pracowity weekend. Tak jak było to ustalone w piątek o 18 byłam odwiedzić potencjalny domek dla Balbinki. Widziałam się z Panią i jej mężem oraz dziećmi - bardzo sympatyczna rodzinka, zarówno Pani jak i Pan myślą o posiadaniu psiaka i godzą się na jego obecność w domu oraz obowiązki z tym związane:) Jak na moje oko wszystko wygląda bez zarzutu i sądzę, że będzie to dobry domek dla Balbinki. Pani jest wetem, choć nie praktykuje, ma doświadczenie z psiakami, wcześniej miała sunię boksię. W domu jest także świnka morska i ona także dobrze się tam miewa. Ja osobiście jestem na TAK dla tego domku, dlatego dogrywajcie szczegóły i termin odebrania psiaka z hoteliku Murki przez przyszłych właścicieli Balbinki;) Quote
cavani Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Bardzo się cieszę, że udało się Pani znaleźć takiego pieska, o jakim Pani marzyła. Dzieci wspaniale wychowują się ze zwierzętami. A Balbince życzę wielu szczęśliwych dni z nową rodziną. Quote
Ra_dunia Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 :) Świetne wiadomości. Balbinko - dużo szczęścia słodziaku! Quote
eloise Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 cieszę się, że Balbinka będzie wkrótce na swoim :) kopiuję sama siebie z innego wątku;)może mi coś doradzicie :) Dżek moich rodziców jakby przestał trawić swoją karmę- je hillsa d/d Poradziłam mamie, zeby przede wszystkim zmienili karmę, bo psiaki jedza ją już dłuższy czas; znalazłam joserę dla wrażliwców, ale wyczytałam, że ma ona aż 24% białka, hills tylko 15 %. czy wiecej białka to źle? albo czym może grozić? Dżek dostał hepatiale, nospę i dostaje też gasprid, ale może znacie coś co można osłonowo podac na takie problemy jelitowo- żołądkowe? Quote
kaskadaffik Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 O matko al esię cieszę, długo nie było mnmie a tu takie wieści !!! Quote
Murka Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 A żeby milej było czekać, to Wam pokażę igraszki Balbinki z Frajdą, która też wróciła z adopcji.. Walka o patyk... Jeden zero dla Frajdy ;-) Quote
Murka Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 Igraszki Frajdziowo-Balbinkowe :) [video=youtube;v53JZQvOU1g]http://www.youtube.com/watch?v=v53JZQvOU1g[/video] Quote
Ulka18 Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 http://img838.imageshack.us/img838/3990/frajd7.jpg -> ta sama lapa z przodu i te same miny oraz ogony rowniutko zadarte do gory :D Lece na watek Frajdy, normalnie co rusz to jakis zwrot z adopcji. Quote
eloise Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 na tym zdjęciu to one wyglądają na siostry :) Quote
Reno2001 Posted August 10, 2011 Author Posted August 10, 2011 [quote name='Ulka18']http://img838.imageshack.us/img838/3990/frajd7.jpg -> ta sama lapa z przodu i te same miny oraz ogony rowniutko zadarte do gory :D Lece na watek Frajdy, normalnie co rusz to jakis zwrot z adopcji. Ja wczoraj dokładnie to samo zrobiłam. Normalnie tylko nieodwierzanie. Czy to ludzie się pozmieniali przez ostatnie kilka lat? Nie pamietam, aby była tka plaga zwrotów jeszcze z 1,5 roku temu, a teraz co i rusz to zwrot. I to takie powody zwrotów się pojawiają, że normalnie tylko oczy przecieram ze zdumienia. Do lamusa już odeszły wyjazd zagranicę lub alergia dziecka. Teraz oddaje się psa, bo nie można się rano wyspac, albo inne debilne powody, świadczące jednoznacznie o całkowitej ignorancji i braku odpowiedzialności ze strony adoptujących. Ja = pępek świata i ma byc tak, jak sobie wymyślę tu i teraz. Dokąd jako społeczeństwo zmierzamy?????? Quote
Ulka18 Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Chyba zle sie z nami dzieje :-( Ludzie sa totalnie nieodpowiedzialni, egoistyczni, zachowuja sie jak wiescy ksiazęta. Nie umieja pomagac, poswiecac sie, nie chce im sie pracowac z psami. Jesli ludzie nie maja czasu dla wlasnych dzieci, tylko wypuszczaja hordy przed bloki i domy, to co dopiero, żeby znalezli czas dla adoptowanego zwierzaka. No i nie dziwi znikoma liczba wolontariuszy, a nawet jesli ktos sie zglosi, to rzuca mu klody pod nogi. Quote
eloise Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 społeczeństwo mamy do bani całkowicie. Jakis czas temu poszłam z dziećmi na zakupy do marketu w okolicy. Specjalnie wzięłam Jonatan w fotelik, zeby go wsadzić do kosza na zakupy, ale okazało sie, że te kosze są o połowę mniejsze niz te w hipermarketach. Jonatana nosiłam na rękach, Ania grzecznie szła obok. Podeszłam do kasy, wzięłąm fotelik, wsadziłam Małego, pani na kasie nie uznała za stosowne pakować moich zakupów do siatek,( a wiekszość na widok dzieci tak reaguje jednak) więc Jonatan sobie leżał, ja pakowałam, Ania stała obok. Nagle za mna ustawiła się kolejka ( a kas było kilka i to czynnych). Pakowałam dalej, bo miałam sporo rzeczy. Pani mnie podliczyła, zapłaciłam i pakuje dalej, a ona kasuje juz nastepnego klienta. Zauwazyłam, że facet się miota przy tej kasie jakos dziwnie- Jonatan mu zawadzał, przesunęłąm więc ten fotelik i dalej pakuję te siaty. Facet wziął swoje rzeczy i na odchodne mi wypalił- jak pani bedzie tak dzieciaka ludziom pod nogi stawiać, to ktoś go w końcu nadepnie. I nie patrząc na mnie, odszedł. Zagotowało sie we mnie, ale nic nie powiedziałąm, bo naprawdę nie wiedziałam co mu powiedzieć!! Ale teraz juz wiem i nie zawaham sie nastepnym razem zareagować ;) Stał za mną z 15 minut i pewnie sobie klął pod nosem, ze przylazła taka z dzieciakami na zakupy i kolejki sie robią, zamiast mi pomóc pakować, albo zwrócić uwagę, że Jonatan w złym miejscu stoi, albo go po prostu lekko przesunąć, to nie, na koniec sobie ulżył i mi dosolił. Pół dnia mi popsuł wieśniak jeden. A moja mama powiedziała tak- nastepnym razem powiedz takiemu przyjemniaczkowi- gdyby tu stał mężczyzna z tymi dziećmi, to by pan się słowem nie odezwał, bo bałby sie pan, ze po mordzie dostanie, ale że stoi tu bezbronna kobieta, to pan sobie pozwala na pyskówkę. No i ma rację moja mama! A poza tym, jak panu sie chciało szybkich zakupów to mógł iść do małego sklepiku osiedlowego a nie do marketu, tam zawsze moga byc kolejki i pełne kosze zakupów... Społeczeństwo by tylko chciało, żeby im było lepiej, ale nic nie robią, zeby tak było, wszystko chcą dostać "bo im się należy". Narzekają, ze nie ma kto pracować na emerytury, ale małe dzieci im wszędzie przeszkadzają ( wiem, ze są dzieci i dzieci ;) ) na lotnisku sie nasłuchaliśmy tylu westchnień za plecami- bo z niemowlakiem odprawiamy się bez kolejki, ze mozna by chyba założyc sklep z tymi westchnieniami. Zero usmiechu na twarzach, zawsdze u wszystkich "stara bida". Ja sie mentalnie nie wpisuję w polski krajobraz :) Jak bylismy na wakacjach- wszędzie witano nas z usmiechem, w sklepach nikt nie patrzy wilkiem na dzieci, czułam sie cudownie. wózki w autobusach też ludziom przeszkadzają, z jaką wymowną miną usuwają się z miejsca, które jest właśnie na wózki wyznaczone... Wolontariatu nie docenia sie nigdzie, wysmiewa się i puka w głowę, no bo kto normalny zamiast piwa przed tv wybiera zbieranie gówien, albo chodzi do chorych tyłki podcierać??? Quote
agusiazet Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Ja pamiętam scenkę z Krakowa, kiedy pakowałam wózek głęboki z Martą do tramwaju, to pan w sile wieku stwierdził - chciało się bachora to trzeba mieć siły na samodzielne wnoszenie wózka, choć nikogo o żadną pomoc nie prosiłam, -to był grudzień 1988 roku i do dzisiaj niewiele się zmieniło! Niestety:( A Balbinka z Frajdą szczęśliwe! A propos pakowania zakupów, to w Anglii kasjerka w supermarkecie nie zacznie rozliczać klienta, jeśli wcześniejszy nie odejdzie ze spakowanymi zakupami:) Quote
Ulka18 Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Chamstwo, chamstwo kroluje u nas, zawsze tak bylo, ale teraz jest jeszcze gorzej. Wlasciwie to nie wiadomo co ludziom przeszkadza, a przeszkadza im chyba wszystko, psy, koty, dzieci, starsi ludzie, mlodzi. Najlepiej to nic nie robic, zeby kasa leciala, dzieci same sie chowaly (nie wychowywaly, tylko chowaly); starzy ludzie, zeby nie przeszkadzali; psow, zeby nie bylo; zadnych kotow bo łaza wszedzie, itd. Mam nadzieje, ze nie schamiejemy do konca, ze jednak bedzie kiedys lepiej. Ale ten facet ze sklepu zachowal sie jak prawdziwy burak, a komentarz Twojej Mamy Eloise to strzal w dziesiatke. Ja sie tez nie pier.dziele, tylko odparowuje i rzucam riposty, a co, nie dam po sobie skakac. Jesli chodzi o wakacje, to wole jechac co 2-3 lata, byle nie tam gdzie sa Polacy. Lepiej zaplacic wiecej, zeby nie bylo naszych. Quote
Ulka18 Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Tak, jest zaklepana, po 20 sierpnia pojedzie do domu. Ale jest mala Frajda, ktora czeka, to ta po lewej malizna. Quote
Ra_dunia Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Eloise, widzisz, dzieci dzieciom nie równe i szczerze mówiąc ja często też dostaję białej gorączki w sklepach/lotniskach/miejscach publicznych. Dzieci się drą a rodzice mają to w głębokim poważaniu. Ja wiem, że jak się ma dzieci, to i reakcja inna, ale mi np przeszkadza jak przez cały lot z Dusseldorfu jakiś 3-4 latek kopie w mój fotel a mamusia nawet nie zwraca mu uwagi. Ja też zmilczałam, bo nie chcę wychodzić na wredną sukę co jej dzieci przeszkadzają... Niestety część rodziców to tacy sami egoiści jak ci bezdzietni. Na szczęście nie jest to 100% społeczeństwa - zdarzają się chlubne wyjątki po obu stronach ;) Quote
Ulka18 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Potwierdzam, rodzice czasami to jakby innych ludzi nie zauwazali...bylam kiedys na agroturystyce z Ulka i Kostaryka. Byl koniec sierpnia, same rodziny z malymi dziecmi nam sie trafily. Zeby tylko wrzaski od rana, czy wieczne darcie i piski. Ale szczytem wszystkiego bylo, gdy podczas sniadania jedna matka zaczela przebierac osranego niemowlaka na lawie/stole, przy ktorej jedlismy. No jasne, dla niej koopa syneczka to normalka, ale dla mnie przy sniadaniu to jednak szczyt wszystkiego. Jakas wybitna swoboda obyczajow dopadla rodzicow, nie ma zadnych norm, czy zasad, wolno wszystko, dzieci sa swiete. Quote
Murka Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Pokażę Wam jeszcze jak cudownie Balbinka bawi się z dzieckiem, żadnego podgryzania, warczenia czy obrony zabawki. Myślę, że będzie idealnym towarzyszem zabaw dla dzieci mlukrecji oraz terapeutą dla jej synka: [video=youtube;amoJM9IYHdY]http://www.youtube.com/watch?v=amoJM9IYHdY[/video] A tu jeszcze zabawa w trójkę: [video=youtube;YoKzXorehBw]http://www.youtube.com/watch?v=YoKzXorehBw&feature=player_embedded[/video] Przy okazji rozliczenie: Pozostałość po hotelowaniu przed adopcją +656,15 zł Wpłaty: 20 zł eloise Razem: 676,15 zł Koszty: 255 zł hotelowanie 3,70 zł sesja foto Razem: 258,70 zł 676,15 zł - 258,70 zł = 417,45 zł Stan konta na 12 sierpień wynosi +417,45 zł. Quote
Ulka18 Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Hania to widze zna metody szkoleniowcow jak odebrac pilke psiakowi i jak zachecic do zabawy :D Bardzo ladnie sie bawi z Balbinka. Balbinka ma dobry wplyw na Daisy, cos tam widac grubasia podskakiwala, ale frustracja tez sie objawila u Daisy, bo pewnie by chciala wiecej pobiegac. Quote
Murka Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 Dzisiaj rano coś się stało Balbince w tą operowaną łapkę :( Musi ją bardzo boleć, bo chodzi na trzech, tą trzyma w górze, nawet jak siedzi czy leży to łapinka w górze. Podpiera się tylko momentami. Nie chce się bawić, jest troszkę smutna. Dzwoniłam do dr Szpondra, mówił, żeby nic jej nie podawać, żadnych przeciwbólowych środków (bo pytałam). Trzeba poczekać 4-5 dni i wtedy się okaże. Jak to stłuczenie to jej przejdzie, a jeśli nie przejdzie to będzie problem, bo mogło dojść do złamania łapki :( Quote
agusiazet Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 [quote name='Murka']Dzisiaj rano coś się stało Balbince w tą operowaną łapkę :( Musi ją bardzo boleć, bo chodzi na trzech, tą trzyma w górze, nawet jak siedzi czy leży to łapinka w górze. Podpiera się tylko momentami. Nie chce się bawić, jest troszkę smutna. Dzwoniłam do dr Szpondra, mówił, żeby nic jej nie podawać, żadnych przeciwbólowych środków (bo pytałam). Trzeba poczekać 4-5 dni i wtedy się okaże. Jak to stłuczenie to jej przejdzie, a jeśli nie przejdzie to będzie problem, bo mogło dojść do złamania łapki :([/QUOTE] O kurczę, niedobrze:( Quote
halcia Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 Dziwi mnie ta odpowiedz....,bo jesli złamana to ma czekac 5 dni na pomoc????Nie chodzi tu o środki p/bólowe,bo Nucie po sterylce tez nie dawałam,tylko o stwierdzenie ewentualnego złamania.Mozna wymacac,prześwietlic a nie czekac 5 dni.....Jeden dzien na obserwacje jestem w stanie zrozumiec,bo moze za pare godz.zacznie sie na nózce podpierac... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.