kaskadaffik Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 WOW to też sie podłączam do trzymania kciuków i Halcia do boju :) Quote
Murka Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 Balbinka - torpeda :) Dzisiaj zabieg ok. 13-14.00. Trzymajcie kciuki :) Quote
Ulka18 Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 TRZYMAMY KCIUKI :kciuki: Prosimy o wiesci jak poszlo. Quote
Murka Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 Balbinka już po, nie było żadnych problemów. Dobrze, że tak szybko sterylizowaliśmy, bo Balbinka miała początki ropomacicza!!! Przy okazji poprosiłam weta, aby looknął na gruczoły, bo coś nam Balbinka saneczkuje i faktycznie było co wyciskać. Sterylizacja kosztowała 150 zł, poniżej rachunek i obok rozpiska: http://img713.imageshack.us/img713/657/rachunekh.jpg Quote
Reno2001 Posted July 1, 2011 Author Posted July 1, 2011 Qrcze, ale numer. Jak to dobrze, że mała już po zabiegu. Cena za zabieg na prawdę super. No to teraz szybkiego powrotu do formy życzę małej, a potem już tylko własnego domku. Quote
MagdaNS Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Balbinko, to czekamy na wieści od Halci jaki ten Twój nowy domek jest :). Dobrze, że sunia już po zabiegu. To jeszcze jeden argumenty za tym, żeby sterylizować suczki, ropomacicze jest bardzo przecież niebezpieczne. Quote
Ulka18 Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Halcia bedzie robic wizyte przedadopcyjna czy poadopcyjna? Jak sie czuje Balbinka? Quote
halcia Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Nikt mi jeszcze nie dawał adresu ani telefonu.JAkby co przypominam,ze jestem do 14.07 potem wyjezdzam.I nie lubie takich wizyt,ale jak nie ma wyjscia...NIe wierze ludziom i boje sie,ze czegos niedopatrze... Quote
agusiazet Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 Taka młodziutka sunia i już początek ropomacicza:( Ale jej się udało, nie siedzi w schronie, łapka w miarę wyprostowana, ropomacicza uniknęła i jeszcze może trafić do własnego domu. Balbinka to prawdziwa szczęściara!!! Quote
Murka Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 Pani od Balbinki obiecała, że zadzwoni za kilka dni (od tamtego telefonu), mam nadzieję, że się odezwie... Sunia czuje się bardzo dobrze, brzunio ładnie się goi, szwy się chyba same wchłoną i nie trzeba będzie ich ściągać ręcznie :) Quote
Murka Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 Aha, jeszcze pytanko: jeśli pani się odezwie to będziemy robić wizytę przedadopcyjną? Czy poadopcyjną? Ja jej wstępnie mówiłam, ale ona nie bardzo wiedziała o co chodzi z taką wizytą (musiałam tłumaczyć). Quote
Ulka18 Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Jesli Pani sama przyjedzie po Balbinke, to zrobimy poadopcyjna wizyte, albo nawet wiecej niz jedna :D Nie wiem czy Halcia teraz by zdazyla z wizyta przedadopcyjna. Halcia, jakby co, to patrz na dom po katem np. zostawienia swoich psow podczas Twoich wakacji. Quote
halcia Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 U mnie jedno zostaje,drugie wyjezdza.Tak mało rodzin robi.Jak Dafi był u tesciowiej podczas konczenia domu/nie było ogrodzenia ,a to [*]cwaniak,niestety skonczyło sie zle. Quote
Murka Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Pani mówiła, że długo miała aukcję Balbinki w obserwowanych, długo się zastanawiała, bo jedyny problem jest taki, że we wrześniu wyjeżdżają za granicę na 1,5 tygodnia i mają problem co wtedy by było z Balbinką, bo nie mogli by jej zabrać. Zapomniałam wspomnieć o hotelu dla psów w Rzeszowie - czy on jeszcze istnieje?? W każdych podróżach w kraju Balbinka by podróżowała razem z Państwem, pani mówiła, że Misia towarzyszyła im wszędzie. Mam nadzieję, że pani się odezwie... była zdecydowana na 100% Quote
halcia Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 Za szybko stresować sunie hotelem..jesli to ten w Niechobrzu,to byłam raz i nie dałabym psa.Byłam kilka lat temu.I pewnie to skasuje,bo teraz nie wiadomo co pisac co nie. Quote
Murka Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 Rozmawiałam dzisiaj z panią spod Rzeszowa - podgląda tutaj nas i nie może się napatrzeć na Balbinkę :) Prawdopodobnie w piątek przyjedzie po sunię, ale jeszcze jutro wieczorem da znać. A powiem Wam, że w niedzielę miałam telefon w sprawie Balbinki - jakiś pan dzwonił i do końca nie pamiętał jak się sunia nazywa, bo żona mu coś tam napomknęła :razz: Aha, i prosił o przesłanie zdjęć, bo on jej nawet nie widział :roll: powiedziałam, żeby sobie poszukał na allegro :diabloti: Dzisiaj też wymieniłam parę maili z jakąś panią, ale na razie zero info, dużo pytań :roll: Quote
Ulka18 Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 Ja bym wolala dac Balbinke do Was, gdybym wyjezdzala na tydzien-dwa. Balbiniasta czulaby sie u Was jak w domu u siebie. Super sa takie male kolaki- szelciaki, kto mial collie, to juz na zadnego psa sie nie zamieni, dlugie dziuby sa super :D Quote
Murka Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 [B]Balbinka jutro jedzie do domku[/B] :multi::multi::multi: Trzymajcie kciuki :cool3: Balbinka jest ze stałego miejsca... więc można myśleć o kolejnej bidzie (nie przewiduję powrotu Balbinki, zbyt długo podejmowana była decyzja o jej adopcji i brane były pod uwagę wszystkie za i przeciw ;) )... Mielec odpada na razie, ale Basia ma psiaków od groma... Jest m.in. duży psiak w ogromnej potrzebie (Basia męczy mnie o miejsce dla niego od dawna), opłacany byłby przez gminę. Decyzja oczywiście należy do Was, przekazuję tylko jej prośbę :) Quote
kaskadaffik Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 O matko to super, że Balbinka pojedzie i bedzie miaął własną kochającą rodzinkę!!! Balbinko opłacało się posiedzieć w klatce !!!!!!! Ja myślę, że trzeba Basi pomóc, skoro i tak z Mielca żadnej bidy nie da się teraz wydrzeć.. :( Quote
Basia1968 Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 Chodzi oczywiście o Bena nieszczęśnika, bo on zwariuje do końca. Piękny szczupły psiak - ponoć dziamot, ale nie wiem tego dokładnie. Gmina opłaca więc na razie nie byłoby to obciążeniem finansowym. W klatce psinka nie ma szans na nic. Już trzy miesiące to długo.:Help_2: Quote
Reno2001 Posted July 8, 2011 Author Posted July 8, 2011 Ja też jestem jak najbardziej za pomocą dla Basi. Osobiście ogłaszam Bena na allegro, ale to trochę mało. Gdyby o chłopaku miec nieco więcej info i fot (a o to najłatwiej w hotelu ;)) można by psiaka energiczniej ogłaszac. Baaaaardzo się cieszę na WIELKI DZIEŃ BALBINKI! Szczęścia maleńka!!! Quote
eloise Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 bardzo się cieszę! oby wszystko poszło zgodnie z planem! :) Quote
Ra_dunia Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Cudnie! Bardzo się cieszę, że maliźnie się tak udało :) W schronisku nie miałaby najmniejszych szans an adopcję. Strasznie smutno, że już nie można żadnego psiaka z Mielca wyciągnąć :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.