kaskadaffik Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 Ale się cieszę, że Balbinka już wróciła, to może jakiś student zareklamuję małą w rodzinie i cos ruszy z domkiem po zabiegu :) Quote
Reno2001 Posted May 18, 2011 Author Posted May 18, 2011 Super, że mała już u Was. Mnie też się wydaje, że ta łapka jest mniej krzywa. Quote
Ulka18 Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Jak tam malizna po pierwszej nocy po powrocie? Poznala Was i miejsce? Quote
MagdaNS Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Łapka na pewno dużo mniej krzywa!!! A z przerzucaniem finansów to myślę, że trzeba jednak będzie poczekać aż poznamy całe koszty leczenia ślicznoty... Quote
Ra_dunia Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Balbinka cudna :) Mi też się wydaje, ze łapka mniej krzywa. A studenci nie są tacy źli ;) Sama przygarnęłam psa na studiach. I ja i pies przeżył :D Quote
KasiaKia Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 No ba - sama oficjalnie jestem studentką, bo jeszcze się nie obroniłam :evil_lol: Wśród krakowskich wolontariuszy jest wielu studentów. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Właśnie! Również byłam studentką i Jaruś ma się dobrze. Nawet przytył w moich studenckich czasach! I Łatuś od Murki też poszedł do studentki. Quote
eloise Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Ofik do nas trafił także za studenckich czasów :) Balbinka śliczna a łapka o wiele lepsza :) Quote
Murka Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Balbinka się już zaklimatyzowała i dokazuje na całego, faktycznie potrafi jazgotać! Żal strasznie, że musi w klatce siedzieć, ale co zrobić. Jest dodatkowo pobudzona z powodu cieczki. To już chyba zaawansowana faza, bo się baardzo interesuje chłopakami (nie wie biedna, że wszystko wyciachane ;) ) i nie plami. TZ poinformował dr Szpondra o warunkach adopcji i o możliwości kontaktu ewentualnych zainteresowanych z nami, także jak ktoś będzie na serio zainteresowany to się odezwie :) Dzisiaj już nie zdążyłam zrobić Balbince fotek, ale na dniach się poprawię. A teraz obiecane rozliczonko: 121,85 zł pozostałość po Sylwestrze 70 zł eloise 100 zł KubaP 150 zł Ulka18 350 zł kaskadaffik (bazarek) 118,20 zł Murka (bazarek) 70 zł eloise 150 zł Ulka18 40 zł halcia 27 zł Murka (bazarek) 56 zł ciapuś (bazarek) 120 zł KubaP 100 zł KasiaKia 50 zł eloise 360 zł MagdaNS (bazarek) 40 zł eloise 35 zł MagdaNS (bazarek) Razem: 1958,05 zł Koszty: 255 zł hotelowanie (21.01-16.02 + 18-20.05) 50 zł przejazd do Mielca (1/2 kosztów) 70 zł przejazd do Lublina (oględziny) 20 zł badanie moczu 20 zł przejazd do Stalowej Woli (1/2 kosztów) 70 zł przejazd do Lublina (operacja) 35 zł przejazd do Lublina (odbiór Balbinki z kliniki) - 1/2 kosztów 185,40 zł na konto Romka (kwiecień) Razem: 705,40 zł 1958,05 - 705,40 zł = 1252,65 zł Stan konta na 20 maj wynosi +1252,65 zł Quote
KasiaKia Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 heh, Balbinka panienka chłopcami się interesuje :evil_lol: Fajnie, że sumka na dużym plusie. Quote
Ulka18 Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 No to czekamy az sie pannie cieczka skonczy. Murko ile Balbinka moze miec miesiecy? Ma juz wszystkie zęby stale? Chodzi mi mniej wiecej o wiek, bo moja Ciocia adoptowala Ufcie z Mielca i pasowaloby wysterylizowac suczke przed pierwsza cieczka. Moja Kostaryka nas wyprzedzila, bo mialysmy termin juz zaklepany, a ona dostala cieczke i musialysmy 3 miesiace czekac. Miala niecale 8 miesiecy jak dostala cieczke. Quote
Murka Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 Balbinka jak do nas przyjechała miała ok. 5 miesięcy, więc teraz ma ok. 8. A czemu musiałaś czekać po cieczce 3 miesiące? Beatka ciacha po 2 tygodniach od końca cieczki. Quote
Ulka18 Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Musialam czekac, zeby byl okres ciszy hormonalnej. Poza tym to bylo 5 lat temu, wtedy sterylki nie byly tak rozwiniete jak teraz i wiedza wetow byla mniejsza. Z Balbinka bedziemy czekac na sterylke po wyjeciu plytki czy jak to robimy? Quote
Murka Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Musimy czekać na wyjęcie płytki, bo to za ok. 1,5 tyg. Po tym zabiegu też trzeba pewnie będzie odczekać parę tygodni. Nie wiadomo jeszcze co tam wyjdzie po wyjęciu tej płytki... Quote
Lida Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Tak sobie zagądam do Balbinki niemal codziennie, trzymając kciuki za małą i jej łapkę. A co do sterylizacji, to kiedy chciałam wysterylizować swoją sukę - lekarze doradzili mi zrobić to 4 miesiące po pierwszej cieczce, a było to w tamtym roku. Pytałam się dwóch różnych i powiedzieli to samo, co pisze Ulka. Po takim czasie już się uspokajają hormony. Podpytywałam psiarzy na naszym osiedlu i jest różnie. Najczęściej kilka miesiący po pierwszej cieczce. Więc tak zrobiłam. Najważniejsze mieć dobrego, zaufanego weterynarza. Quote
Murka Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Nasza Beatka nastawiona jest na psy bezdomne, z którymi wiadomo nikt nie będzie czekał 4 mies. na sterylizację. Ona ma doświadczenie i nigdy nie było problemów po sterylkach, zresztą dziewczyny mieleckie wiedzą :) A tymczasem parę fotek pięknotki, której nota bene cieczka chyba się już kończy :) Zaloty ;) Quote
Murka Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Odnośnie łapki, to ja myślę, że ona pewnie by była prostsza gdyby Balbiniasta nie była takim żywiołem... Quote
KasiaKia Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 O kurczę, to zdjęcie "zaloty" mnie rozwaliło :D Oj Balbinka :D Słodziak niesamowity... jest piękna! A tak na marginesie to kto jej nadał takie ładne imię? :roll: Quote
Luna123 Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 aleee słodziak :lol:. Urosła i wyszczuplała :cool3:. W temacie sterylek ;). Ja dzisiaj byłam u znajomej, która ma 4 koty. Jednego jeszcze czekają wydmuszki. A inny był piękny, duży, puchaty - nie pers, ale jakiś inny rasowy :oops:. Porozmawiałyśmy o kastracji i ona mówiła, że go za wcześnie wyciachali - nie miał roku i głowa mu nie urosła, tak jak powinna:roll:. Quote
Reno2001 Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 Luna123 napisał(a):aleee słodziak :lol:. Urosła i wyszczuplała :cool3:. W temacie sterylek ;). Ja dzisiaj byłam u znajomej, która ma 4 koty. Jednego jeszcze czekają wydmuszki. A inny był piękny, duży, puchaty - nie pers, ale jakiś inny rasowy :oops:. Porozmawiałyśmy o kastracji i ona mówiła, że go za wcześnie wyciachali - nie miał roku i głowa mu nie urosła, tak jak powinna:roll:. A jaką maja gwarancję, że bez kastracji ta głowa urosłaby "normalnie"? Dla mnie to zawsze jest dorabianie ideologii, bo dowodów na to nie mają i miec nie będą. A może kot genetycznie miałby ta głową mniejszą? Nawet z rasowców dobranych super eksterierowo rodzą się "niedoróbki" ;). Czekanie na ciszę hormonalną jest chyba dośc często spotykane u wetów. Nasza wet, lecząca psy w potrzebie, tez zawsze ciacha po ok 3 miesiącach po cieczce. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.