bazylowa Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 BBeta napisał(a):CENZURA !! Przecież to pornografia :evil_lol: To zobacz co robią one: I co one bedą robić za moment :eviltong::eviltong: :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
sylrwia Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 mamabazyla napisał(a):To zobacz co robią one: I co one bedą robić za moment :eviltong::eviltong: :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: To juz zbocznie:evil_lol: nikt w okolicy, w której przebywasz nie moze czuc sie swobodnie:evil_lol: Quote
bazylowa Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 sylrwia napisał(a):To juz zbocznie:evil_lol: nikt w okolicy, w której przebywasz nie moze czuc sie swobodnie:evil_lol: Ach bo ja biolog jestem :oops::oops: Nic co fizjologiczne nie jest mi obce :eviltong::eviltong: Quote
sylrwia Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 mamabazyla napisał(a):Ach bo ja biolog jestem :oops::oops: Nic co fizjologiczne nie jest mi obce :eviltong::eviltong: I nikomu i niczemu nie odpuścisz??:evil_lol: Quote
bazylowa Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 sylrwia napisał(a):I nikomu i niczemu nie odpuścisz??:evil_lol: Zrozum pasję młodego odkrywcy... ;) Quote
sylrwia Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 mamabazyla napisał(a):Zrozum pasję młodego odkrywcy... ;) :turn-l:Ależ Ty do tyłu jesteś :grin: toż to takie sprawy to juz w szkole sie odkrywa :megagrin: Quote
bazylowa Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 sylrwia napisał(a)::turn-l:Ależ Ty do tyłu jesteś :grin: toż to takie sprawy to juz w szkole sie odkrywa :megagrin: :eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong: Bo ja jestem panienką z dobrego domu :eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong: Quote
gochgoch Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 no gratuluję!!! same cudeńka!!! wytłumaczcie mi jak to jest, że niektórzy potrafią iść gdzies wcześnie rano...a inni nie....:-( Quote
bazylowa Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 no gratuluję!!! same cudeńka!!! wytłumaczcie mi jak to jest, że niektórzy potrafią iść gdzies wcześnie rano...a inni nie....:-( Bo niektórzy muszą jechać na zajęcia bladym świtem, a wcześniej wybiegać rudego potwora:razz: Poza tym świat bladym świtem potrafi być naprawdę piękny, nawet (albo szczególnie) kiedy jest to mroźny świt... Robisz świetne zdjęcia, więc polecam poranne wyprawy z aparatem ;) Byłoby co pooglądać w Hugolkowej galerii:cool3: Quote
gochgoch Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 mamabazyla napisał(a):Bo niektórzy muszą jechać na zajęcia bladym świtem, a wcześniej wybiegać rudego potwora:razz: Poza tym świat bladym świtem potrafi być naprawdę piękny, nawet (albo szczególnie) kiedy jest to mroźny świt... Robisz świetne zdjęcia, więc polecam poranne wyprawy z aparatem ;) Byłoby co pooglądać w Hugolkowej galerii:cool3: Ja właśnie chętnie bym poszła bladym switem na hugolinową wyprawę...sęk w tym, że jaj jestem nocny marek. Do póżna pracuję ( a najchętniej w nocy....), a potem do południa odsypiam. Nawet gdybym poszła wcześnie spać to nie zasnę, a potem w życiu nie wstanę wcześnie.... No...może raz się zmuszę.... WARTO!!!!! Widze to po twoich fotkach choćby.... Quote
bazylowa Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 gochgoch napisał(a):No...może raz się zmuszę.... WARTO!!!!! Widze to po twoich fotkach choćby.... Oj warto warto!!!!!! Moje fotki są zwyczajnie przecietne, to przyroda jest przepiękna. Zdjęcia to zaledwie marna namiastka , tego co oferuje nam natura. A świt ma szczególny urok i nie ustępuje w niczym, przereklamowanemu moim zdaniem, zachodowi!! Zdjęcia oszronionych kwiatów, które wkleiłam pare stron wcześniej również były robione o świcie :p Quote
alive Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Zdjęcia w takiej scenerii to bym chętnie porobiła tylko czemu świt nie może być o 12 w południe??? :???: Quote
bazylowa Posted November 8, 2006 Author Posted November 8, 2006 alive napisał(a):Zdjęcia w takiej scenerii to bym chętnie porobiła tylko czemu świt nie może być o 12 w południe??? :???: O 12 w południe zapomnij o kroplach rosy na pajeczynach... A poza tym wybierz się kiedyś o świcie, to się sama przekonasz jak jest fajnie :cool3::cool3: Quote
alive Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 mamabazyla napisał(a):O 12 w południe zapomnij o kroplach rosy na pajeczynach... A poza tym wybierz się kiedyś o świcie, to się sama przekonasz jak jest fajnie :cool3::cool3: no wiem, wiem że wiele rzeczy mnie omija i wcale nie liczę na krople rosy w południe - stąd własnie moje pytanie czemu świt nie może być później :cool3: Quote
bazylowa Posted November 8, 2006 Author Posted November 8, 2006 alive napisał(a):no wiem, wiem że wiele rzeczy mnie omija i wcale nie liczę na krople rosy w południe - stąd własnie moje pytanie czemu świt nie może być później :cool3: Ach no to teraz wszystko jasne!!!! chodzi o świt w południe hehehehe... Nie ma tak dobrze :eviltong::eviltong: Quote
bazylowa Posted November 8, 2006 Author Posted November 8, 2006 A tak w ogóle to jestem wściekła :angryy::angryy::angryy: Zabieram dziś młodego do Opola i czeka mnie podróż pociągiem :angryy::angryy::angryy: Młody musi mieć kaganiec :angryy::angryy::angryy: Założyłam mu go już kilka razy i ... KATASTROFA!!!!!! :angryy::angryy::angryy: Nie wiem jak zniesiemy 50 min podróż :angryy::angryy::angryy: Co za palant wymyśla takie przepisy ... :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Quote
alive Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 spokojnie... mnie to czeka w sobotę i to nie 50 min tylko 3 godz. Ja mam plan wejśc w kagańcu po czym go sciągnąć :cool3: Quote
alive Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 alive napisał(a):spokojnie... mnie to czeka w sobotę i to nie 50 min tylko 3 godz. Ja mam plan wejśc w kagańcu po czym go sciągnąć :cool3: znaczy nie ja osobiście :lol: :lol: :lol: oczywiście Czuszka w nim wejdzie hihi Quote
BBeta Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 mamabazyla napisał(a):To zobacz co robią one: I co one bedą robić za moment :eviltong::eviltong: :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Perwersja :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
sylrwia Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 alive napisał(a):spokojnie... mnie to czeka w sobotę i to nie 50 min tylko 3 godz. Ja mam plan wejśc w kagańcu po czym go sciągnąć :cool3: Najważniejsze aby pies miał kaganiec na peronach i terenie dworca bo mogą sie SOK-iści przyczepić. Ładujecie psa do pociągu, rozsiadacie sie wygodnie w przedziale i zdejmujecie kaganiec. Nikt mi ani razu nie zwrócił uwagę, że pies siedzi bez kagańca. Jedyne co to przestrzegam zasady i nie pozwalam psu kłaść sie na siedzenia. Pies na siedzeniach nie może nawet na kocyku lerzeć. Tak mi zwróciła kiedyś uwage pani konduktor, kwitując koniec rozmowy "jakby co to ona poinformowała o tym, że ma tam nie siedzieć, decyzja należy do mnie". Przy opuszczaniu pociągu też zakładam i po wyjściu z dworca zdejmuję. Quote
alive Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 dziękujemy za wyczerpującą odpowiedź! :) a własciwie czemu nie może leżeć na siedzeniu na kocyku? coś za to grozi? Quote
sylrwia Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Uwage zwróciła mi pani konduktor z pośpiecha może w intercity bardziej będą pobłażać. W pociągach typu pośpiech oprócz zwykłej "drużyny konduktorów" jedzie też "ekipa rewizyjna" (nie pamiętam jak oni dokładnie sie nazywaja). I ta ekipa ma prawo sprawdzać prace konduktora. I jak oni sie przyczepia to nie odpuszczają, są strasznie skrupulatni. Dla nich kocyk to za mało bo to pies i ma lerzeć na podłodze. Mogą mandaciki sypać. Quote
gochgoch Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 alive napisał(a):Zdjęcia w takiej scenerii to bym chętnie porobiła tylko czemu świt nie może być o 12 w południe??? :???: WŁAŚNIE, WŁAŚNIE, WŁAŚNIE!!!!!! :B-fly: Quote
gochgoch Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 alive napisał(a):spokojnie... mnie to czeka w sobotę i to nie 50 min tylko 3 godz. Ja mam plan wejśc w kagańcu po czym go sciągnąć :cool3: CZYŻBYŚ SIĘ DO POZNANIA WYBIERAŁA...:cool3::cool3::cool3: ??? :multi: Quote
bazylowa Posted November 9, 2006 Author Posted November 9, 2006 sylrwia napisał(a):Najważniejsze aby pies miał kaganiec na peronach i terenie dworca bo mogą sie SOK-iści przyczepić. Ładujecie psa do pociągu, rozsiadacie sie wygodnie w przedziale i zdejmujecie kaganiec. Nikt mi ani razu nie zwrócił uwagę, że pies siedzi bez kagańca. Jedyne co to przestrzegam zasady i nie pozwalam psu kłaść sie na siedzenia. Pies na siedzeniach nie może nawet na kocyku lerzeć. Tak mi zwróciła kiedyś uwage pani konduktor, kwitując koniec rozmowy "jakby co to ona poinformowała o tym, że ma tam nie siedzieć, decyzja należy do mnie". Przy opuszczaniu pociągu też zakładam i po wyjściu z dworca zdejmuję. Dokładnie tak to u nas wyglądało. Z tą różnicą, w tamtą stronę młody za Chiny Ludowe nie dał sobie założyć kagańca. Szrpałam się z nim dłuższą chwile po czym dałam spokój. Ledwo zdążyłam kupić bilet. Dobrze że pociąg miał 5 min opóźnienia, bo kiblowalibyśmy tam przez godzinę czekając na następne połączenie. W pociągu zamknęłam się z młodym w przdziale służbowym (to nie był pociąg z przedziałami tylko zwykły western) i mieliśmy święty spokój. Konduktor był nim zachwyconi i nawet nie wspomniał o kagańcu, nie mówiąc już o zaświadczeniu o szczepieniu.:evil_lol::evil_lol: Bazyl był lekko w szoku co to tak się częsie?? Trochę sobie pośpiewał i potem już leżal... Wyśiedliśmy w Opolu i to była katastrofa... Ludzie, samochody, zero trawki sam bruk i beton... Młody to jednak wiejski pies :p W drodze powrotnej, na terenie dworca i na peronach młody miał już kaganiec (pogodził się ze swoim losem bidulek :shake:), ale w pociągu dostał gryzaka i było ok :) A jeśli chodzi o siedzenia... Kiedyś jechałam z Preclem do Nysy. Elegancko, pusty pociąg, przedziały, Precel na siedzeniu przednimi łapkami opierał się o okno i podziwiał widoki, albo sobie leżał i chrapał. Od konduktora isłyszałam: "A piesek to chyba na pdłodze powinien siedzieć..." Wkurzyłam się bo jego bilet był droższy od mojego, no ale cóż... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.