Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Astra - wraz z drugą suczką Tiną - trafiła do Krakowskiego Schroniska 6 stycznia. Właścicielka zmarła. Po jej śmierci nie znalazł się nikt, kto przejąłby opiekę nad osieroconymi zwierzętami. Sąsiadka przyprowadziła psy do azylu...
Zostały - przerażone sytuacją.

Astra nie dawała rady... Czas spędzała leżąc na palecie - zwinięta w kłębek, przeraźliwie smutna i obojętna na otoczenie.

Wobec dramatu Astry i konieczności szybkiej pomocy znalazła się dobra osoba - pani Bożena - która podjęła decyzję o przyjęciu Astry do siebie na tymczas.

Pierwsza noc przebiegła w stresie - Astra źle się czuła, kaszlała. Po wizycie w lecznicy wiadomo już, że: jest przeziębiona (dostała antybiotyk), ma chore serce oraz guzy na listwie mlecznej. Jest dużo starsza niż podawała kobieta, która przyprowadziła ją do schroniska - ma nie 8 a ok. 14 lat.

Foksia i Dżekuś umówiła konsultację kardiologiczną na wtorek.
Dzięki p. Prezes KTOZu Astra ma zapewnioną pomoc w leczeniu.


W imieniu Astry, prosimy o pomoc w szukaniu dobrego, docelowego miejsca dla niej - domu stałego.


Kontakt:
504 470 635


Astra w schronisku. W boksie:




Na rękach wolontariuszki:




Z Tiną:

  • Replies 135
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oprocz kaszlu Astra cała noc miała biegunke tak ,ze wiem że pani bozena i córka mialy noc nie przespana. Zaprosze oczywiscie Martusie na watek (Martusia to córka pani Bozeny)zreszta kiedys juz byal na dogo bo to ona własnie adoptowala ze schroniska dwa lata temu mała mimi.


Konsultacja kardiologiczna dopiero we wtorek w przyszłym tygodniu bo pani doktor Chwastowska w Krakwecie przyjmuje tylko we wtorki i czwartki do poludnia.

W zwiazku z ta wizyta u wetki szukamy tez transprtu poniewaz pani Bozena nie dysponuje samochodem ,ja niestety do 17 jestem w pracy poza krakowem i odpada wziecie wolnego bo ledwo moge je wziasc dla swoich psow a obydwa choruja na serce .:shake:

Posted

Jesteśmy już po spacerku :) nie był za długi, ale Asterka ładnie chodzi na smyczy, tylko na schodach trzeba jej trochę pomóc. Na razie sobie odpoczywa.

Posted

Tamarko dziekuje za tekst ,juz wyslalm do gazety żeby podmienili
"

Astra i Tinka miały wspaniały dom, były kochane, rozpieszczane. Nagle ich pani umarła i zostały przyprowadzone do schroniska. Trafiły z ciepłej kanapy do zimnego boksu, przerażone i pełne tęsknoty. Nie poradziły sobie w schronisku a rozdzielenie do dwóch różnych boksów, było dla nich koszmarem. Tinka, około 5-letnia jest bardzo zestresowana ale jeszcze nie ma większych problemów zdrowotnych, 10-letnia jamniczka Astra, rozchorowała się. Żeby uratować jej życie, wolontariuszka zabrała ją ze schroniska na czas leczenia i szukania dobrego domu. Tinki, niestety zabrać już nie mogła. Suczki bardzo potrzebują dobrego domu, w którym będą otoczone opieką i kochane. Do czasu znalezienia dobrego domu. Kontakt w sprawie adopcji: 504470635."

Tamarko czy mozesz wkleic te zdjecia co mi wyslalas

Posted

Wysłane, Beatko, dwa na palecie.
Alu, witaj, w niedzielę, w tym boksie przejściowym, suczki były (już?) razem.

Tinka również przestraszona, ale ineteresowała się nami, zaglądała w twarz tymi okragłymi ze strachu oczami...

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Martusiu a jak z jej kupkami ,dalej ja czysci i czy wypiła ta smektę?


Astra nie ma już biegunki, za to teraz nie chcę zrobić w ogóle kupki :shake: Dostała smektę.

Hmmm...No i nie chcą mi się coś wyświetlać zdjęcia :icon_roc:

Posted

Marta napisał(a):
Astra nie ma już biegunki, za to teraz nie chcę zrobić w ogóle kupki :shake: Dostała smektę.

Hmmm...No i nie chcą mi się coś wyświetlać zdjęcia :icon_roc:


Martusiu poprosze Anie żeby te zdjecia wkleiła i napisał tutaj maila zebys mogla do niej wysłac.

Posted

Wczoraj w trybie pilnym załatwiłam przyjecie jamnisi do weta i przeswietlenie klatki poniewaz pani Bozena do mnie zadzwoniła że stan srca sie pogarsza .Dzisiaj siostra Martusi razem z moja kolezanka Małgosia jada na badania do krakvetu.


Wczoraj odwiedziłam Astre lezała sobie na podusiach cichutka wpatrzona w człowieka.Widac ze nie jest dobrze . Martwie sie bo bardzo schudła odkad pierwszy raz ja zobaczyłam w schronisku :shake:
Pani Bozena kupiła jamnisi kubraczek żeby na polku nie marzła ,za co jej bardzo dziekuje i za opieke bo wiem ze nie jest jej łatwo:Rose::Rose:.
Obiecałam jej że szybko Astruni znajdziemy domek

Pani prezes KToz bardzo dziekuje na zgode na leczenie jamnisi . :Rose::Rose::Rose:
A ja dzisiaj poprosze Małgosie żeby kupiła jej jakis puszki dla starszych psow jak beda na miejscu ,a ja jej oddam pienizaki jak sie spotkamy w niedzile w schronisku

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...