salibinka Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Astra - wraz z drugą suczką Tiną - trafiła do Krakowskiego Schroniska 6 stycznia. Właścicielka zmarła. Po jej śmierci nie znalazł się nikt, kto przejąłby opiekę nad osieroconymi zwierzętami. Sąsiadka przyprowadziła psy do azylu... Zostały - przerażone sytuacją. Astra nie dawała rady... Czas spędzała leżąc na palecie - zwinięta w kłębek, przeraźliwie smutna i obojętna na otoczenie. Wobec dramatu Astry i konieczności szybkiej pomocy znalazła się dobra osoba - pani Bożena - która podjęła decyzję o przyjęciu Astry do siebie na tymczas. Pierwsza noc przebiegła w stresie - Astra źle się czuła, kaszlała. Po wizycie w lecznicy wiadomo już, że: jest przeziębiona (dostała antybiotyk), ma chore serce oraz guzy na listwie mlecznej. Jest dużo starsza niż podawała kobieta, która przyprowadziła ją do schroniska - ma nie 8 a ok. 14 lat. Foksia i Dżekuś umówiła konsultację kardiologiczną na wtorek. Dzięki p. Prezes KTOZu Astra ma zapewnioną pomoc w leczeniu. W imieniu Astry, prosimy o pomoc w szukaniu dobrego, docelowego miejsca dla niej - domu stałego. Kontakt: 504 470 635 Astra w schronisku. W boksie: Na rękach wolontariuszki: Z Tiną: Quote
salibinka Posted January 17, 2011 Author Posted January 17, 2011 I jeszcze jedno - na rękach pani Bożeny: Quote
Foksia i Dżekuś Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Oprocz kaszlu Astra cała noc miała biegunke tak ,ze wiem że pani bozena i córka mialy noc nie przespana. Zaprosze oczywiscie Martusie na watek (Martusia to córka pani Bozeny)zreszta kiedys juz byal na dogo bo to ona własnie adoptowala ze schroniska dwa lata temu mała mimi. Konsultacja kardiologiczna dopiero we wtorek w przyszłym tygodniu bo pani doktor Chwastowska w Krakwecie przyjmuje tylko we wtorki i czwartki do poludnia. W zwiazku z ta wizyta u wetki szukamy tez transprtu poniewaz pani Bozena nie dysponuje samochodem ,ja niestety do 17 jestem w pracy poza krakowem i odpada wziecie wolnego bo ledwo moge je wziasc dla swoich psow a obydwa choruja na serce .:shake: Quote
salibinka Posted January 17, 2011 Author Posted January 17, 2011 Beatko, to będzie na Sanockiej czy w tej drugiej? Quote
Foksia i Dżekuś Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 salibinka napisał(a):Beatko, to będzie na Sanockiej czy w tej drugiej? Na sanockiej Quote
Marta Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Jesteśmy już po spacerku :) nie był za długi, ale Asterka ładnie chodzi na smyczy, tylko na schodach trzeba jej trochę pomóc. Na razie sobie odpoczywa. Quote
Foksia i Dżekuś Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Marta napisał(a):Jesteśmy już po spacerku :) nie był za długi, ale Asterka ładnie chodzi na smyczy, tylko na schodach trzeba jej trochę pomóc. Na razie sobie odpoczywa. Martusiu a jak z jej kupkami ,dalej ja czysci i czy wypiła ta smektę? Quote
tamb Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Tinki mi bardzo szkoda, ma takie przerażone oczy. Astra już bezpieczna. Quote
Foksia i Dżekuś Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Tamarko dziekuje za tekst ,juz wyslalm do gazety żeby podmienili " Astra i Tinka miały wspaniały dom, były kochane, rozpieszczane. Nagle ich pani umarła i zostały przyprowadzone do schroniska. Trafiły z ciepłej kanapy do zimnego boksu, przerażone i pełne tęsknoty. Nie poradziły sobie w schronisku a rozdzielenie do dwóch różnych boksów, było dla nich koszmarem. Tinka, około 5-letnia jest bardzo zestresowana ale jeszcze nie ma większych problemów zdrowotnych, 10-letnia jamniczka Astra, rozchorowała się. Żeby uratować jej życie, wolontariuszka zabrała ją ze schroniska na czas leczenia i szukania dobrego domu. Tinki, niestety zabrać już nie mogła. Suczki bardzo potrzebują dobrego domu, w którym będą otoczone opieką i kochane. Do czasu znalezienia dobrego domu. Kontakt w sprawie adopcji: 504470635." Tamarko czy mozesz wkleic te zdjecia co mi wyslalas Quote
Foksia i Dżekuś Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Aniu prosze przeslij mi to zdjecie Astry na palecie Quote
ala Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Aniu,dziękuję za zaproszenie:-) Szkoda ,że w Azylu rozdzielono suczki :-( razem lepiej zniosłyby rozstanie z Panią... Quote
pajda Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Tamb masz rację, serce się kraje, gdy patrzy się na oczy Tinusi. Obie kochane. Quote
salibinka Posted January 18, 2011 Author Posted January 18, 2011 Wysłane, Beatko, dwa na palecie. Alu, witaj, w niedzielę, w tym boksie przejściowym, suczki były (już?) razem. Tinka również przestraszona, ale ineteresowała się nami, zaglądała w twarz tymi okragłymi ze strachu oczami... Quote
Foksia i Dżekuś Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Bede dzisiaj w odwiedzinach u Astry ,Pani Bozena mówi że jest troche lepiej . Martusia nic nie pisze pewnie nie ma czasu Quote
Isadora7 Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Widzę zę ma watek. Zrobie wieczorem dla niej specjalny wątek na SOS ma w tej chwili wspólny z Tiną. http://jamniki.eadopcje.org/psiak/89 allegro mogę zrobić też Quote
keria Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Biedna Tinka :-( Żal takich psinek po całym życiu w ciepłym domu to musi być straszny szok znaleźć się w azylu. Quote
Marta Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Foksia i Dżekuś napisał(a):Martusiu a jak z jej kupkami ,dalej ja czysci i czy wypiła ta smektę? Astra nie ma już biegunki, za to teraz nie chcę zrobić w ogóle kupki :shake: Dostała smektę. Hmmm...No i nie chcą mi się coś wyświetlać zdjęcia :icon_roc: Quote
Isadora7 Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Zrobiłam newsa o jamnisi, poleciało tez na SOS na FB http://jamniki.eadopcje.org/newsy Quote
Foksia i Dżekuś Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Marta napisał(a):Astra nie ma już biegunki, za to teraz nie chcę zrobić w ogóle kupki :shake: Dostała smektę. Hmmm...No i nie chcą mi się coś wyświetlać zdjęcia :icon_roc: Martusiu poprosze Anie żeby te zdjecia wkleiła i napisał tutaj maila zebys mogla do niej wysłac. Quote
Foksia i Dżekuś Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Wczoraj w trybie pilnym załatwiłam przyjecie jamnisi do weta i przeswietlenie klatki poniewaz pani Bozena do mnie zadzwoniła że stan srca sie pogarsza .Dzisiaj siostra Martusi razem z moja kolezanka Małgosia jada na badania do krakvetu. Wczoraj odwiedziłam Astre lezała sobie na podusiach cichutka wpatrzona w człowieka.Widac ze nie jest dobrze . Martwie sie bo bardzo schudła odkad pierwszy raz ja zobaczyłam w schronisku :shake: Pani Bozena kupiła jamnisi kubraczek żeby na polku nie marzła ,za co jej bardzo dziekuje i za opieke bo wiem ze nie jest jej łatwo:Rose::Rose:. Obiecałam jej że szybko Astruni znajdziemy domek Pani prezes KToz bardzo dziekuje na zgode na leczenie jamnisi . :Rose::Rose::Rose: A ja dzisiaj poprosze Małgosie żeby kupiła jej jakis puszki dla starszych psow jak beda na miejscu ,a ja jej oddam pienizaki jak sie spotkamy w niedzile w schronisku Quote
Foksia i Dżekuś Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 [quote name='Isadora7']Zrobiłam newsa o jamnisi, poleciało tez na SOS na FB http://jamniki.eadopcje.org/newsy Wielkie dzięki Quote
salibinka Posted January 20, 2011 Author Posted January 20, 2011 Zdjęcia wyślij, Marto, proszę na: psywpotrzebie@gmail.com Isadoro, dzięki serdeczne za pomoc dla Astry (proszę, napisz mi na pw nr konta do wpłaty za allegro) Nadal nie ma transportu na wtorek na 13 do dr Chwastowskiej. Wpiszę na krakowski. . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.