edek Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 esperanza napisał(a):Jest szansa, że się uda pojechać tam w niedzielę. Edek jeśli Twoja propozycja wsparcia finansowego jest aktualna, to ja się odezwę, jeśli uda się tam pojechać. Pewnie że jest aktualna przecież i tak musielibyśmy zatankować samochód :) Trzymam kciukasy !!!! Quote
edek Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Mam nadzieje, że łapanka zakończyła się sukcesem. Czekam niecierpliwie na wiadomości. Quote
esperanza Posted April 10, 2011 Author Posted April 10, 2011 Nie udało się :-( Rozstawiłyśmy klatkę, włożyłyśmy do środka wędzoną makrelę i kiełbasę i nic. Suka miała to gdzieś. Położyła się kilka metrów dalej i tyle. Zamknęłyśmy jej towarzysza w szopce na podwórku, bo on i owszem, do klatki się pchał. Jayo i Ewelina wyjęły mu co najmniej 10 kleszczy. Zakropliłyśmy go Fiprexem. W tygodniu pojedzie na kastrację do lecznicy, a potem nie wiem... Domowy, fajny psiak. Dawał się i nosić i na smyczy w miarę chodzi. Taki szorstki, trochę długi, może 3- letni. A suka ma pewnie 10x tyle kleszczy na sobie i cieczka już pewnie blisko. Zostawiłyśmy klatkę. Może jeśli się przyzwyczai do jej widoku, w końcu za jedzeniem tam wejdzie. Nie wiem tylko, co zrobimy, jeśli trzeba będzie natychmiast klatkę oddać. Oby nie była potrzebna przez najbliższe dni. Psiaki zaczęły polować na kury i sąsiedzi już się burzą. Oby nikt tej suki nie odstrzelił. Patrząc na jej zachowanie szanse na oswojenie są marne. Od tylu miesięcy jest dokarmiana i nadal nie daje się dotknąć Ewelinie. Czarno jakoś to widzę :-( Quote
edek Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Kurcze mam nadzieje, że wejdzie do tej klatki. Wcześniej chyba z matką nie polowała na kury może ten samiec polował. Mam taką nadzieję i mam nadzieję, ze nikt jej nie odstrzeli biedna psinka. Quote
malagos Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 Ale nawet jesli wejdzie do klatki, pojedzie na sterylizację, to co dalej? Oswajanie? Czy powrót na wieś, na wolnośc? Nadal będzie polowac na kury, bo to jej sposób na przeżycie. A wypuścic ją gdzieś indziej? Kolejny bezdomniak? Quote
esperanza Posted April 11, 2011 Author Posted April 11, 2011 Malagos nie mam innego pomysłu :-( Nie możemy sobie pozwolić na utrzymywanie jej w hotelu, a kto weźmie taką sukę na bezpłatny tymczas? Może bardziej humanitarne byłoby uśpienie, ale ja chyba nie jestem w stanie tego zrobić. Quote
edek Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 Niestety muszę się z Tobą zgodzić, że w takiej sytuacji bardziej humanitarne było by uśpienie. Jak się wieśniaki za nią wezmą :placz: wolę nie myśleć :-( Quote
bebcik Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 czasem to jedyne wyjście... ale decyzja trudna do podjęcia.. :( co więc zrobić? Jak pomoc? Sterylka i wolność = walka o przetrwanie i "ludzie" ... ja nie wiem co gorsze... nie umiem pomoc w niczym :( Quote
esperanza Posted April 11, 2011 Author Posted April 11, 2011 A może w lecznicy ona się otworzy? Może zacznie pozytywnie reagować na obecność ludzi? Najważniejsze to ją złapać i wysterylizować. Zobaczymy, co dalej. Quote
edek Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 Zwierzaki najszybciej otwierają się na ludzi jak są zmuszeni z nimi przebywać. Do tej pory unikała ich, żeby przeżyć. Strasznie to smutne wszystko :( Quote
malagos Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Szansę trzeba jej dac, choć z moimi doświadczeniami.... czarno to widzę. Quote
Awit Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Weszłam akurat jak piszecie o eutanazji... Przez człowieka bezdomna i człowiek pomoże jej odejść....:-( Stres łapania, przerażenie po to by dać jej śmierć... Jezu, nie róbcie jej tego... Maleńką szansę dajcie to może będzie dla niej szansa na prawdziwe życie.... Quote
malagos Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 Awit napisał(a):Weszłam akurat jak piszecie o eutanazji... Przez człowieka bezdomna i człowiek pomoże jej odejść....:-( Stres łapania, przerażenie po to by dać jej śmierć... Jezu, nie róbcie jej tego... Maleńką szansę dajcie to może będzie dla niej szansa na prawdziwe życie.... Awit, nikt jej nie usypia, spokojnie. Co Ty proponujesz? Masz jakiś pomysł, jak jej pomóc? Quote
Lemoniada Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 I jak sunia? Mam nadzieję, że w lecznicy okaże się, że ma potencjał na psa domowego, ale jeśli nie, to chyba lepiej będzie ją wypuścić niż utrzymywać całe życie w hotelu i narażać ją na stres... Quote
esperanza Posted April 18, 2011 Author Posted April 18, 2011 Nie daje się złapać. Klatka od tygodnia stoi w miejscu, gdzie ona dostaje jedzenie, a na noc jest chowana, bo jest ryzyko, że ktoś ją ukradnie. Ponieważ suka potrafi sama sobie jedzenie znaleźć, pokarm zostawiony w klatce nie jest atrakcyjny. Spróbujemy jeszcze z surowym mięsem. Quote
wiga138 Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Awit napisał(a):Weszłam akurat jak piszecie o eutanazji... Przez człowieka bezdomna i człowiek pomoże jej odejść....:-( Stres łapania, przerażenie po to by dać jej śmierć... Jezu, nie róbcie jej tego... Maleńką szansę dajcie to może będzie dla niej szansa na prawdziwe życie.... Zgadzam się absolutnie z Tobą !!!!!!!!!!!!!!!!!! My chyba jesteśmy tu po to żeby ratować zwierzaki, leczyć, szukać im domów a nie po to żeby łapać i usypiać !!!!!! Trzeba szukać DT - to nasz w tej chwili cel ! Quote
wiga138 Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 esperanza napisał(a):Nie daje się złapać. Klatka od tygodnia stoi w miejscu, gdzie ona dostaje jedzenie, a na noc jest chowana, bo jest ryzyko, że ktoś ją ukradnie. Ponieważ suka potrafi sama sobie jedzenie znaleźć, pokarm zostawiony w klatce nie jest atrakcyjny. Spróbujemy jeszcze z surowym mięsem. Surowe mieso wołowe - jest chyba najlepsze... Quote
malagos Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 I pewnie nic z tego łapania? ...kolejne bezdomne szczeniaki pewnie niedługo?.......... Quote
esperanza Posted May 2, 2011 Author Posted May 2, 2011 3 tygodnie prawie klatka stała i nic. Suka ma ją gdzieś. Jedzenie sama zdobywa. Gdzie najbliżej od Ostrołęki jest ktoś z Palmerem. Malagos możesz zapytać TŻ-a? Może on będzie wiedział, kto ma uprawnienia do używania takiej broni. Quote
malagos Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 esperanza napisał(a):3 tygodnie prawie klatka stała i nic. Suka ma ją gdzieś. Jedzenie sama zdobywa. Gdzie najbliżej od Ostrołęki jest ktoś z Palmerem. Malagos możesz zapytać TŻ-a? Może on będzie wiedział, kto ma uprawnienia do używania takiej broni. Dopiero teraz odszukałam wątek i zobaczyłam pytanie. Ok, zapytam. Nic się nie zmienilo, sunia nadal koczuje? Quote
malagos Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Tomek radzi zadzwonic do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Ostrołęce, tel. 29 - 760 53 10 Edit: poprawiłam nr telefonu!!!!! Quote
esperanza Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 Nic się nie zmieniło. Zadzwonię, dzięki :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.