Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='czaku']No i takie wieści to lubimy!:) oby inne psy jak najszybciej podążyły w ślad Axla (lub jak wolicie - Axela:) ) oczywiście będziemy czekac na wieści jak ma się ten wspaniały AST:)[/QUOTE]


Ja zdecydowanie wolę - Axela;)
I pierwsze wieści od razu podam:)

  • Replies 268
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pani dzwoniła z wiadomościami o Axelu - wiedziała, że będę się martwić;)

Wszystko w jak najlepszym porządku. Axel w domu nawet grzeczniejszy niż w schronisku - obawiałyśmy się różnych rzeczy (na które pani była przygotowana) a tu na razie nic z tego... posłuszny, wesoły, bez problemu zaakceptował pozostałych domowników, spał grzecznie całą noc, rano wyszedł na spacer, wszystko ok.

Wizyta za jakieś 3 tygodnie, myślę że jest szansa na wcześniejsze zdjęcia.

No, a wczoraj przy mnie na spacerze pani całkiem sprawnie i bez paniki (oraz bez śladu złości) poradziła sobie z sytuacją, gdy w lesie Axela zaczepił wolno biegający niewielki pies. Axel się w końcu wkurzył i mogło być nieciekawie, ale pani (ona go wtedy prowadziła, bo chciałyśmy sprawdzić, jak z nią chodzi) dała radę:) Mnie udało się przekonać właściciela psa, by go jednak zabrał na smycz:cool3:

Zresztą widać było, że się zaakceptowali z Axelkiem nawzajem. No i kobieta się go nie boi, a z drugiej strony nie zamierza mu pozwalać na absolutnie wszystko - np. skakać po kanapach raczej nie będzie mógł;) Powinna sobie poradzić z astem, a przy tym jest bardzo ciepła i taka... normalna po prostu:lol:
W razie, gdyby jakieś duże kłopoty się pojawiły, pójdzie z nim na szkolenie. Jak nie, to nie.
Axel pojechał niewykastrowany, bo jego stan zdrowia na to nie pozwolił, a nie było sensu czekać, aż się poprawi, bo tam by się nie poprawił - i tak w kółko. Pani podpisała umowę fundacyjną, zobowiązując się do sterylizacji psa. Będzie sprawdzone, ale jest na to czas do czerwca. Najpierw niech dojdzie do siebie.

I wiecie, co - jak tak patrzę na zdjęcie Axela, to trochę żałuję, że już wyjechał ze schroniska...i że już jest z jakąś "obcą panią", a nie "mój"... Świnia ze mnie, co?:eviltong:

Posted

[quote name='leonarda'].

I wiecie, co - jak tak patrzę na zdjęcie Axela, to trochę żałuję, że już wyjechał ze schroniska...i że już jest z jakąś "obcą panią", a nie "mój"... Świnia ze mnie, co?:eviltong:[/QUOTE]

masz ręke do adopcji bullowatych :multi:,gratuluję:loveu: to może jeszcze jakas bida czeka na pomoc.:lol:

Posted

Oto nowa bida, czyli mój aktualny podopieczny, w którym parę osób widzi coś z asta (ja szczerze mówiąc jakoś nie):
http://www.dogomania.pl/threads/200347-Sosnowiec-Akiro-pi%C5%82eczkowy-potw%C3%B3r-mix-amstaffa-szuka-domu


Przy okazji - poprzedni piesek, czyli Nero, żyje w jak najlepszym porządku, wyszło, że nie może jeść kaszy, poza tym tyje i szczeka sobie i bawi się z psem znajomych i w ogóle wszystko ok:) Wrzucę zresztą info na jego wątek:)

Posted

ja zacząłem od Axla bo to mi się trochę z Axlem Rose'em kojarzy z Guns N' Roses :D a co do Nero, wczoraj się dowiedziałem o nim od dziewczyny, która go wzięła bo wcześniej napisała do mnie na gg w sprawie Ramzesa, niestety jej mama stwierdziła, że boi się takich psów i miała wziąsc jakiegoś z sosnowieckiego schronu, wypadło na Nero:) słyszałem, że jest zadowolona z niego;]

Posted

Wklejam szokującą wiadomość, którą wczoraj napisałam na sosnowieckim:


Axel znienacka wyskoczył dzisiaj przez okno z drugiego piętra!!!:mdleje::-o
Żyje. Ma połamane tylne nogi. Resztę potem napiszę na jego wątku.

Posted

Z Axelem to był po prostu wypadek. Pani do mnie zadzwoniła od razu. Natychmiast pojechał do weta, miał zrobione wszelkie badania i prześwietlenia. Jak na razie (odpukać) wszystko wskazuje na to, że nie będzie tak źle.
Pani sprzątała sobie w domu, Axel był w jednym z pokoi z babcią, bawili się. Okno było otwarte. Nikt nie mógł się spodziewać, że nagle rozpędzi się i po prostu wyskoczy... Babcia chciała go złapać, ale starsza, no i to wszystko zadziało się błyskawicznie.
Pani Axela była przerażona, myślała, że już nie będzie kogo zbierać - ale zbiegła i okazało się, że Axel żyje. Bała się, że ma krwotok wewnętrzny, którego nie widać albo w ogóle nie wiadomo co. Natychmiast zabrali go do lekarza. Z dotychczasowych badań wyszło, że ma pęknięte 3 kości w tylnich nogach. Leży na razie w domu na środkach przeciwbólowych. Jak dobrze pójdzie, to czeka go kilkutygodniowy gips. I powinno być ok, przynajmniej taką mamy nadzieję.

Pani była przerażona i zrozpaczona, ale zadziałała b. szybko. Sama jeszcze w szoku. Jak go zabierali z mężem do samochodu, była pewna, że ich z bólu pogryzie (było jej już wszystko jedno). Ale okazało się, że nic podobnego.
W poniedziałek będę miała dalsze info po wizycie u weta.

Axel wychodził wcześniej trochę na balkon, ale nie zbliżał się do brzegu (okratowanego), raczej obawiał się wysokości. Przypuszczamy, że może wcześniej mieszkał gdzieś nisko bardzo i czasem sobie przez okno wyskakiwał - no bo inaczej skąd?
Nie mogę winić pani - zrobiła wszystko, co mogła. Mnie też by nie przyszło do głowy, że pies tak sobie skoczy przez okno.. W każdym razie pani już nigdy przy nim okna nie otworzy..

Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Organy wewnętrzne raczej nieuszkodzone. Na zdjęciach wyszła też jakaś drobna chyba sprawa z panewkami w stawach biodrowych, ale wet. mówi, że to może być po prostu wrodzone. Albo i nie.. na razie nie wiadomo, bo wszystko będzie okazywać się w trakcie leczenia.

A dopiero co (2 dni przed wypadkiem) rozmawiałam z panią - Axel bardzo fajnie się zadomowił, miał kontynuowany antybiotyk (był na kontroli i wet. jeszcze zalecił, żeby te oskrzela doleczyć do końca), jedyny problem to że strasznie się rwał do psów na spacerze, ale nie agresywnie, tylko żeby się pobawić. Pani powolutku zaczynała z nim nad tym pracować...

Mogę tylko napisać: ech...
I czekać na wiadomości o jego zdrowiu.

Posted

:shake: oj Axelku , Axelku , goopecku ty ..pieski nie mają skrzydełek ...:shake:

Cholerka , współczuję i pani i Axelkowi :( ... mam nadzieję , że oprócz tych nóżek faktycznie nic więcej sobie nie uszkodził :( ...
jak oni sobie poradzą z tym gipsem z 2 piętra schodzić ....




Mój Ozzy kiedyś chcial zeskoczyć z 4 piętra z balkonu ...wskoczył na ławkę i już łapy na balustradzie miał ...dołem szła boxerka , jego koleżanka ... złapałam go w ostatnim momencie , nie było by chyba kogo zbierać

Posted

leonarda napisał(a):
Ja jestem w kontakcie. Na razie, jeśli nic się nie będzie działo poza tym, co wiadomo, mamy się zdzwonić w poniedziałek.


to ja póki co :kciuki: aby nic się nie działo , aby chłopak zdrowiał

  • 2 weeks later...
Posted

Nie miałam żadnych nowych informacji od pani, przypuszczam więc, że ciągle w gipsie.
Sama nie dzwoniłam, bo miałam w tamten poniedziałek wypadek i dopiero dzisiaj zdjęto mi szwy i opatrunki i wracam do siebie. Postaram się jak najszybciej czegoś dowiedzieć.

Posted

leonarda napisał(a):
Nie miałam żadnych nowych informacji od pani, przypuszczam więc, że ciągle w gipsie.
Sama nie dzwoniłam, bo miałam w tamten poniedziałek wypadek i dopiero dzisiaj zdjęto mi szwy i opatrunki i wracam do siebie. Postaram się jak najszybciej czegoś dowiedzieć.

współczuję wypadku ...jak tylko się ogarniesz , dopytaj o Axelka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...