leonarda Posted February 3, 2011 Author Posted February 3, 2011 [quote name='czaku']No i takie wieści to lubimy!:) oby inne psy jak najszybciej podążyły w ślad Axla (lub jak wolicie - Axela:) ) oczywiście będziemy czekac na wieści jak ma się ten wspaniały AST:)[/QUOTE] Ja zdecydowanie wolę - Axela;) I pierwsze wieści od razu podam:) Quote
leonarda Posted February 4, 2011 Author Posted February 4, 2011 Pani dzwoniła z wiadomościami o Axelu - wiedziała, że będę się martwić;) Wszystko w jak najlepszym porządku. Axel w domu nawet grzeczniejszy niż w schronisku - obawiałyśmy się różnych rzeczy (na które pani była przygotowana) a tu na razie nic z tego... posłuszny, wesoły, bez problemu zaakceptował pozostałych domowników, spał grzecznie całą noc, rano wyszedł na spacer, wszystko ok. Wizyta za jakieś 3 tygodnie, myślę że jest szansa na wcześniejsze zdjęcia. No, a wczoraj przy mnie na spacerze pani całkiem sprawnie i bez paniki (oraz bez śladu złości) poradziła sobie z sytuacją, gdy w lesie Axela zaczepił wolno biegający niewielki pies. Axel się w końcu wkurzył i mogło być nieciekawie, ale pani (ona go wtedy prowadziła, bo chciałyśmy sprawdzić, jak z nią chodzi) dała radę:) Mnie udało się przekonać właściciela psa, by go jednak zabrał na smycz:cool3: Zresztą widać było, że się zaakceptowali z Axelkiem nawzajem. No i kobieta się go nie boi, a z drugiej strony nie zamierza mu pozwalać na absolutnie wszystko - np. skakać po kanapach raczej nie będzie mógł;) Powinna sobie poradzić z astem, a przy tym jest bardzo ciepła i taka... normalna po prostu:lol: W razie, gdyby jakieś duże kłopoty się pojawiły, pójdzie z nim na szkolenie. Jak nie, to nie. Axel pojechał niewykastrowany, bo jego stan zdrowia na to nie pozwolił, a nie było sensu czekać, aż się poprawi, bo tam by się nie poprawił - i tak w kółko. Pani podpisała umowę fundacyjną, zobowiązując się do sterylizacji psa. Będzie sprawdzone, ale jest na to czas do czerwca. Najpierw niech dojdzie do siebie. I wiecie, co - jak tak patrzę na zdjęcie Axela, to trochę żałuję, że już wyjechał ze schroniska...i że już jest z jakąś "obcą panią", a nie "mój"... Świnia ze mnie, co?:eviltong: Quote
baster i lusi Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 [quote name='leonarda']. I wiecie, co - jak tak patrzę na zdjęcie Axela, to trochę żałuję, że już wyjechał ze schroniska...i że już jest z jakąś "obcą panią", a nie "mój"... Świnia ze mnie, co?:eviltong:[/QUOTE] masz ręke do adopcji bullowatych :multi:,gratuluję:loveu: to może jeszcze jakas bida czeka na pomoc.:lol: Quote
leonarda Posted February 4, 2011 Author Posted February 4, 2011 Oto nowa bida, czyli mój aktualny podopieczny, w którym parę osób widzi coś z asta (ja szczerze mówiąc jakoś nie): http://www.dogomania.pl/threads/200347-Sosnowiec-Akiro-pi%C5%82eczkowy-potw%C3%B3r-mix-amstaffa-szuka-domu Przy okazji - poprzedni piesek, czyli Nero, żyje w jak najlepszym porządku, wyszło, że nie może jeść kaszy, poza tym tyje i szczeka sobie i bawi się z psem znajomych i w ogóle wszystko ok:) Wrzucę zresztą info na jego wątek:) Quote
Alicja Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Na takie wieści czekałam :) ...super , ze to ten domek :) Quote
czaku Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 ja zacząłem od Axla bo to mi się trochę z Axlem Rose'em kojarzy z Guns N' Roses :D a co do Nero, wczoraj się dowiedziałem o nim od dziewczyny, która go wzięła bo wcześniej napisała do mnie na gg w sprawie Ramzesa, niestety jej mama stwierdziła, że boi się takich psów i miała wziąsc jakiegoś z sosnowieckiego schronu, wypadło na Nero:) słyszałem, że jest zadowolona z niego;] Quote
leonarda Posted February 5, 2011 Author Posted February 5, 2011 To inne pieski z Sosnowca, zajrzyjcie proszę: http://www.dogomania.pl/threads/201696-2-małe-zwykłe-pieski.-Nagle-w-schronisku.-Jeszcze-mają-siebie...?p=16261372#post16261372 Quote
Jenny19 Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Przerażona amstaffka z Sosnowca- jeśli do środy jej nie wyciągnięmy- zostanie uśpiona, zbieramy deklarację na sunię, proszę zajrzyjcie chociaż http://www.dogomania.pl/threads/2017...zja.-Amstaffka Quote
leonarda Posted February 13, 2011 Author Posted February 13, 2011 Wklejam szokującą wiadomość, którą wczoraj napisałam na sosnowieckim: Axel znienacka wyskoczył dzisiaj przez okno z drugiego piętra!!!:mdleje::-o Żyje. Ma połamane tylne nogi. Resztę potem napiszę na jego wątku. Quote
leonarda Posted February 13, 2011 Author Posted February 13, 2011 Z Axelem to był po prostu wypadek. Pani do mnie zadzwoniła od razu. Natychmiast pojechał do weta, miał zrobione wszelkie badania i prześwietlenia. Jak na razie (odpukać) wszystko wskazuje na to, że nie będzie tak źle. Pani sprzątała sobie w domu, Axel był w jednym z pokoi z babcią, bawili się. Okno było otwarte. Nikt nie mógł się spodziewać, że nagle rozpędzi się i po prostu wyskoczy... Babcia chciała go złapać, ale starsza, no i to wszystko zadziało się błyskawicznie. Pani Axela była przerażona, myślała, że już nie będzie kogo zbierać - ale zbiegła i okazało się, że Axel żyje. Bała się, że ma krwotok wewnętrzny, którego nie widać albo w ogóle nie wiadomo co. Natychmiast zabrali go do lekarza. Z dotychczasowych badań wyszło, że ma pęknięte 3 kości w tylnich nogach. Leży na razie w domu na środkach przeciwbólowych. Jak dobrze pójdzie, to czeka go kilkutygodniowy gips. I powinno być ok, przynajmniej taką mamy nadzieję. Pani była przerażona i zrozpaczona, ale zadziałała b. szybko. Sama jeszcze w szoku. Jak go zabierali z mężem do samochodu, była pewna, że ich z bólu pogryzie (było jej już wszystko jedno). Ale okazało się, że nic podobnego. W poniedziałek będę miała dalsze info po wizycie u weta. Axel wychodził wcześniej trochę na balkon, ale nie zbliżał się do brzegu (okratowanego), raczej obawiał się wysokości. Przypuszczamy, że może wcześniej mieszkał gdzieś nisko bardzo i czasem sobie przez okno wyskakiwał - no bo inaczej skąd? Nie mogę winić pani - zrobiła wszystko, co mogła. Mnie też by nie przyszło do głowy, że pies tak sobie skoczy przez okno.. W każdym razie pani już nigdy przy nim okna nie otworzy.. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Organy wewnętrzne raczej nieuszkodzone. Na zdjęciach wyszła też jakaś drobna chyba sprawa z panewkami w stawach biodrowych, ale wet. mówi, że to może być po prostu wrodzone. Albo i nie.. na razie nie wiadomo, bo wszystko będzie okazywać się w trakcie leczenia. A dopiero co (2 dni przed wypadkiem) rozmawiałam z panią - Axel bardzo fajnie się zadomowił, miał kontynuowany antybiotyk (był na kontroli i wet. jeszcze zalecił, żeby te oskrzela doleczyć do końca), jedyny problem to że strasznie się rwał do psów na spacerze, ale nie agresywnie, tylko żeby się pobawić. Pani powolutku zaczynała z nim nad tym pracować... Mogę tylko napisać: ech... I czekać na wiadomości o jego zdrowiu. Quote
zapka Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 no kto by się spodziewał że pies przez okno wyskoczy nie oceniając wysokości, tego chyba nie mozna było przewidzieć Quote
Alicja Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 :shake: oj Axelku , Axelku , goopecku ty ..pieski nie mają skrzydełek ...:shake: Cholerka , współczuję i pani i Axelkowi :( ... mam nadzieję , że oprócz tych nóżek faktycznie nic więcej sobie nie uszkodził :( ... jak oni sobie poradzą z tym gipsem z 2 piętra schodzić .... Mój Ozzy kiedyś chcial zeskoczyć z 4 piętra z balkonu ...wskoczył na ławkę i już łapy na balustradzie miał ...dołem szła boxerka , jego koleżanka ... złapałam go w ostatnim momencie , nie było by chyba kogo zbierać Quote
baster i lusi Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 może był nauczony jak Baster wskakiwać na okno .Mój w tym jest ekspert i nie można go tego oduczyć http://i55.tinypic.com/5ythe0.jpg http://i55.tinypic.com/24fzo91.jpg Quote
Alicja Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 Najważniejsze , aby wszystko było dobrze .... żeby nóżki były zdrowe i wszystko inne Quote
Istar19 Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 biedny Axel....trzymam kciuki aby szybko wrócił do zdrowia!! Quote
agaga21 Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 ojej, co mu strzeliło do tej psiej główki :( oby szybko wyzdrowiał. Quote
zaba14 Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 Współczuje właścicielce :/ no ale skąd mogła wiedzieć, nie ma się co obwiniać, oby psiak szybko wracał do zdrowia .. !! Quote
Alicja Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 Dziewczyny , jesteście z panią Axelka w kontakcie ?? Quote
leonarda Posted February 13, 2011 Author Posted February 13, 2011 Ja jestem w kontakcie. Na razie, jeśli nic się nie będzie działo poza tym, co wiadomo, mamy się zdzwonić w poniedziałek. Quote
Alicja Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 leonarda napisał(a):Ja jestem w kontakcie. Na razie, jeśli nic się nie będzie działo poza tym, co wiadomo, mamy się zdzwonić w poniedziałek. to ja póki co :kciuki: aby nic się nie działo , aby chłopak zdrowiał Quote
baster i lusi Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 DLA WSZYSTKICH CIOTECZEK NA WALENTYNKI Quote
leonarda Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 Nie miałam żadnych nowych informacji od pani, przypuszczam więc, że ciągle w gipsie. Sama nie dzwoniłam, bo miałam w tamten poniedziałek wypadek i dopiero dzisiaj zdjęto mi szwy i opatrunki i wracam do siebie. Postaram się jak najszybciej czegoś dowiedzieć. Quote
Alicja Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 leonarda napisał(a):Nie miałam żadnych nowych informacji od pani, przypuszczam więc, że ciągle w gipsie. Sama nie dzwoniłam, bo miałam w tamten poniedziałek wypadek i dopiero dzisiaj zdjęto mi szwy i opatrunki i wracam do siebie. Postaram się jak najszybciej czegoś dowiedzieć. współczuję wypadku ...jak tylko się ogarniesz , dopytaj o Axelka Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.