leonarda Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Ja wieczorem siadam do ogłoszeń, jutro wkleję tu na wątku linki. No i firmówkę też Axelowi zrobię, wydrukuję i spróbuję porozwieszać. Quote
Jenny19 Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Ok napisałam na wątku że potrzebujemy kubraczka dla Axela, może się załapiemy ja za kubraczek i przesyłkę zapłacę tylko chyba trzeba go będzie zmierzyć żeby mniej więcej dopasować wielkość Quote
leonarda Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 To ja go w środę dokładnie pomierzę, tylko nie wiem, w których miejscach - od głowy do nasady ogona i wysokość w kłębie i obwód klatki piersiowej?? coś jeszcze? może długość tułowia między przednimi a tylnymi łapami?? Quote
Jenny19 Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Z tego co znalazłam to najważniejsza jest szerokość w klatce piersiowej- kubraczki mają pewien margines dzięki guzikom- można dopasować do sylwetki psa, myślę że długość od kłębu do nasady ogona jeszcze ewentualnie i to wszystko. Quote
Alicja Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Nie wiem czy u Ady jeje były jeszcze kubraczki . Ja po Ozzym za mały wydałam , ale jak coś się uda zdobyć to dostarczę , tylko na mur nie mogę obiecać Quote
leonarda Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Jasne, dzięki Wam obu:) Zauważyłam, że Axela nie ma na stronie schroniska w psach do adopcji ani w innych. Nie wiem, czy to dlatego, żeby jakiś dziwny, niesprawdzony człowiek go nie wypatrzył i po niego nie przyszedł? I tak w schronie, jakby ktoś pytał o asta, to mu go pokażą... dowiem się. Quote
Alicja Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 słuchajcie , Basia i Barni ma gotowe 10 kubraczków , może któryś dopasuje się na Axelka i nie trzeba czekac aż się uszyją http://www.dogomania.pl/threads/126514-CiEP%C5%81E-ZIMOWE-KUBRAKI-DLA-PS%C3%93W-BEZDOMNYCH-KTO%C5%9A-JESZCZE-CH%C4%98TNY/page94#post16179340 Quote
leonarda Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Dzięki wielkie za info:) Pojutrze będą wymiary, to zobaczymy. Quote
leonarda Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 Linki do ogłoszeń Axela wklejam sukcesywnie do pierwszego postu. Jenny - wykorzystałam część Twojego tekstu. Quote
Istar19 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 jestem u Axela...on jest piękny!! choć amstafy są całkowicie nie w moim "typie" (wole psy pierwotne :P) to tego od razu bym do domu chciała brać :roll: no nic zamiast domu mogę podarować mu tylko banerek...jak zwykle jakby coś nie pasowało to pisać zmienię, zrobię inny czy co tam będzie trzeba :) Quote
leonarda Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 Zarejestrowałam się na forum Fundacji AST i założyłam tam Axelowi wątek, może ktoś się zainteresuje i będzie w stanie coś pomóc... [FONT=Calibri]http://www.fundacja-ast.pl/forum/viewtopic.php?f=12&t=125&sid=ed02288a95a0f19fa1142b078bba421f[/FONT] Istar - jak zwykle jesteś niezawodna:) Wielkie dzięki za super banerek :Rose:. Już sobie wklejam. Quote
leonarda Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 No mały szok. Na jutro jestem umówiona z panią na oglądanie psa. Na razie tyle, żeby nie zapeszać. Trzymajcie kciuki, oby coś z tego było.. choć na razie się nie chcę łudzić... Mam pani tel. i adres, jest z Sosnowca. Gdyby ktoś miał jakieś np. nieciekawe doświadczenia z adopcją astów i nie tylko w tym rejonie, to będę wdzięczna za info - tak na wszelki wypadek. Tel. zaczyna się na 500 xxx x13, pani jest pielęgniarką. Miała suczkę astkę, która odeszła niedawno... mieszka sama. Oczywiście zgodziła się na wizytę, jak wszystko pójdzie dobrze. Quote
Jenny19 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 O rany 3mam kciuki W takim razie jeśli by to wypaliło trzeba docisnąć pana weta żeby chłopaka wykastrował, przecież on jeszcze pełnojajeczny! Quote
leonarda Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 No, wiem. Ale na razie myślę bardziej o tym, czy pani w ogóle przyjedzie, czy nie przerazi ją katar Axela, czy w ogóle przypadną sobie do gustu... a dopiero potem będę myśleć o kastracji. Jutro będą w schronisku sosnowieckie schronisko i kuba123, będzie też wet., więc jakoś w razie potrzeby pozałatwiamy. Inna sprawa, że nie jestem pewna, czy można bezpiecznie teraz przeprowadzać zabieg, gdy pies nie jest w najlepszym stanie zdrowia... a z drugiej strony - na pewno w zimnym boksie mu się nie polepszy. Zobaczymy jutro, co będzie. Quote
czaku Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Coż za śliczny amstaff:) czemu taki cudny psiak musi męczyc się w schronie, przecież on powinien się dużo ruszac i kochac swojego pana z wzajemnością... Co do osoby, która go zostawiła to pewnie myślał/a, że to będzie kanapowiec i coś nie wyszło... Oby Alex szybko trafił do ciepłego domku!:) Quote
leonarda Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 Witaj, czaku, u psiny z Sosnowca:) Dokładnie zgadzam się z tym, co napisałeś. Quote
czaku Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Z Sosnowca czy nie - pies to pies:) tym bardziej, że ja uwielbiam takie AST jak Axel:) Quote
leonarda Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 No, niestety - Axel nie pojechał do dziś do domu i raczej tam nie pojedzie:shake: Wprawdzie pani była, zresztą fajna; przyjechały razem z mamą. Axel je zachwycił i najchętniej by go adoptowały natychmiast po kastracji, ale... pojawił się problem. Byłyśmy na spacerze, Axel był oczywiście super - ale, fakt, potrafi od czasu do czasu pociągnąć. No i właśnie ta jego siła jest jedyną rzeczą, która sprawiła, że raczej nie będzie się nadawał do tego domu.. Dla pani to żaden problem, bez problemu sobie z tym radzi. Ale ona ma często dyżury po 12 godzin i wtedy pies jest u rodziców. I wychodzi z nim głównie mama. A ona jest starszą osobą i córka boi się, że jak Axel tak szarpnie, to ona go nie utrzyma. Ich sunia astka (zmarła na raka trzustki) była jednak nieco mniejsza, a też jak pociągnęła raz, to uszkodziła pani rękę... no i chodzi o bezpieczeństwo głównie... Quote
Istar19 Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 szkoda że domek nie wypalił :( ale skoro ludzie w porządku może zaproponować innego psiaka ?:) Quote
leonarda Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 Panie nie chciały wchodzić do środka, ale w końcu weszły, żeby zobaczyć, czy nie znajdzie się jakiś mniej mocarny piesek dla nich. Córce nawet się spodobał Reks. A mama to się popłakała, jak to wszystko zobaczyła i już nawet nie była w stanie jasno myśleć. Ale jak już wyszłyśmy na zewnątrz i trochę się uspokoiła, to stwierdziła, że jej i tak zapadł w serce Axel i ona by była za tym, żeby go wziąć. Już nawet powtarzała, że przecież nie jest aż taka słaba, że jakoś sobie poradzi - ale sama widziałam, że to tak trochę na wyrost, to naprawdę kawałek psa. A znowu samego na 12 godzin córka go nie zostawi, bo to bez sensu dla psa. Generalnie babki naprawdę spoko, postanowiły na spokojnie jeszcze raz wszystko przemyśleć. W razie czego mają dzwonić - może w sprawie Axela (choć to raczej mało prawdopodobne), może Reksa - no, ale zobaczymy... Pytały mnie o fundację, na pewno wpłacą 1%. Z tego wszystkiego to tak byle jak pomierzyłam Axela, przy pomocy kawałka smyczy i metrówki. Zostawiłam kartkę w samochodzie, więc pod wieczór wkleję te wymiary, jakie mam. W każdym razie pies sam w sobie naprawdę bardzo je ujął (chociaż nie chciał jeść tych kostek dla psów z zoologicznego, jakie mu przyniosły;)), więc myślę, że podobnie będzie z ewentualnym innym chętnym. Wieczorem siądę do kolejnych ogłoszeń, bo na razie jakoś ich mało zrobiłam - robię podwójne, dla niego i od razu nowe dla Zośki, więc trochę mi dłużej schodzi. No i czekamy na inny domek... Starszej pani musiałam obiecać, że będę do Axela zaglądać - wiadomo, że będę. Był też pomysł z halterem, który chyba podsunęła kuba123. Też mają sobie jeszcze przemyśleć - ale najgorsze, że rodzice mieszkają na osiedlu, gdzie jest dużo biegających psów, no i tych pokus do szarpnięcia Axel miałby niemało...:shake: To na razie tyle. Sam pies był - jak na swoje przeziębienie - w dość przyzwoitym stanie, a spacer go choć na chwilę niemal uszczęśliwił. Bardzo smutno patrzał za nami potem z boksu - zostawiłyśmy mu te "kostki", może jednak zrobi sobie z nich zabawkę... Quote
leonarda Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 czaku napisał(a):, że ja uwielbiam takie AST jak Axel:) Cały czas jest do wzięcia;) Quote
Istar19 Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 hehe czaku bardzo by chciał niestety rodzice jego nie są aż takimi miłośnikami zwierząt :) a Axelowi na pewno uda się niedługo trafić do dobrego domu! Bo Ty się nim zajmujesz;) kurcze ...może ja Ci Juki dam na trochę co? te Twoje psiaki mają takie szczęści ..może by i na Juki przeszło :roll: :evil_lol: Quote
Alicja Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 kurcze szkoda :( ..ale trzeba mierzyć siły na zamiary , chociaż ja czuję ze panie będa kombinować nad jakimś rozwiązaniem sprawy Quote
leonarda Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 Istar - nie wszystkie, niestety, mają szczęście... Zośka też już długo dosyć czeka i na razie nic... w sumie to dostałyśmy je jednego dnia... Ale mam nadzieję, że niedługo przyjdzie taki dzień, kiedy również obie pójdą do domków:modla: Alicja - pewnie będą, ale raczej nie bardzo mają co wykombinować... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.