Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dobry pomysł :)
dzisiaj wieczorem ze szwagierką będzie gadać żeby ona wzięła jak tamta się nie zgodzi to trzeba tak zrobić (ja nie wiem po co prosiła o pomoc skoro sami wszystko robią, szkoda że sami suki nie wysterylizują.... prosiła mnie żebym się nie gniewała, brak mi słów;
ja miałam kilka szczeniaków na tymczasie, wszystkie chodziły do stajni i wszystkie przeżyły ;)

  • Replies 136
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

może nie znam się na relacjach pies-koń, ale przecież ten stajenny chyba dopilnuje żeby maluszek dopóki rozumku nie nabierze nie wchodził do konia?

nie rozumiem za bardzo tej Pani, ale jedno jest pewne-trzeba dziewczynkę jak najszybciej stamtąd zabrać, zanim trafi nie wiadomo gdzie!

a ta szwagierka ma wziąć na stałe czy iść na podpuchę i dać stajennemu, bo się zamotałam?:)

Posted

chłopak chce właśnie szczeniaka, żeby się przyzwyczaił do koni i ich nie ganiał, bo tak to koń niekopnie jak stoi i jest przyzwyczajony do psów. To normalne żeby pilnował malutką.

Ona pewnie sobie wyobraża to tak jak jest w ich stajni;
są 2 psy ale stajenne. Jeden szczeniak, który ciągle gania konie i kiedyś zginie od kopniaka;
drugi bernardyn który nie gania, ale za to ma coś ze stawami no i cierpi jak są te mrozy; niby śpi w domku, ale częściej w biurze czy świetlicy gdzie i tak w nocy jest 0stopni albo i mniej. I chodzi cały sztywny/a, bo to suczka. Też mogliby dać jej jakieś tabletki przeciwbólowe. Mój pies takie dostaje jak są duże mrozy i kuleje.

Posted

o matko no to nieciekawie mają te zwierzęta u niej w stajni...

co do psa i konia to przecież to jest do nauczenia, żeby nie podchodził, a jak głupi pies to kopniaka zarobi, ale przecież i głupim ludziom też się to zdarza:)

a kiedy będziemy wiedzieć jaka decyzja?

Posted

chyba tak, ja muszę zadzwonić (w wawie może być drożej), a mam znajomego weta na bemowie, czyli nie daleko od tej kliniki; chyba że znajdzie się chętny aby jechać do Józefowa

Posted

chodziło ci, że niedaleko od ciepłowni?:)

to zapytaj się też jego, i czy ona będzie mogła tam zostać na rekonwalescencję - bo po zabiegu do swoich warunków nie może wrócić...
jeśli nie będzie innych chętnych postaram się zawieźć sunię do Józefowa

co do kasiorki - może by zrobić bazarek ciegiełkowy - taki jak np. http://www.dogomania.pl/threads/201360-Cegie%C5%82ki-dla-wyeksploatowanej-beagielki-COCO.-Ofiara-pseudo.-do-9.02-godz.-10-00

po 5 zł nawet by się dobre cioteczki dorzuciły i suńcia miałaby zapewnioną spokojną przyszłość:)

tyle, że nie wiem czy to nie musi być organizowane przez konto fundacji... zrobiłam nawet na szybko banerek, ale nie wiem, czy, gdzie i w jakiej formie zaczynamy zbierać?


co z dziewczynką??

Posted

jasne że niedaleko ciepłowni, czekam na odp bo maila im wysłałam, nie mam tel.
co do zbierani9a kasiorki to nie wiem, bo zazwyczaj wpłacam a nie zbieram, a tak na serio nie wiem jak to jest z tymi bazarkami, trzeba zapytać kogoś bardziej doświadczonego

Posted

mała niunia ma dom, oczywiście nie wiadomo co i jak.... wczoraj dostałam esa że po prostu już jej nie ma. Sunie wysterylizujemy tam gdzie mówiłaś bo ja się z nikim nie mogę dogadać....

Posted

edit: dostałam info od Tattoi

u mnie sterylka kosztuje 300 złotych z opieka pozabiegową.
Sukę mogę oddać zaraz albo po zdjęciu szwów- 8- 10 dni. Kwestia tego, że trzeba ja karmić przez ten czas. I na to albo zrzuta, albo doliczam jedzenie własne. I jeszcze jedno- czy robimy badania przed zabiegiem- krew - 60 złotych, czy robimy w ciemno? Bo to ryzyko jest dla suki w czasie narkozy.
Zastanówcie sie. Czyli razem 300 + 60 + karma. Chyba, że sąwarunki, by ją zabrać zaraz po zabiegu.
Piszę tu o sterylizacji bez żadnych komplikacji. Jak się objawią- płacicice za dalszą opiekę.

Posted

cena zabiegu to 300zł
dodatkowo płatne badanie 60 i karma na 8 dni po - to już jakoś dozbieramy myślę? I trzeba zacząć działać na serio bo ani się obejrzymy będzie brzuchol jak sunia tam jest luzem...

  • 2 weeks later...
Posted

Do trzech razy sztuka i w końcu się nam udało - Sara została dziś zawieziona do kliniki Tattoi:D

była przerażona jak tylko ją zabieraliśmy od Panów z ciepłowni, więc nie miałam serca zakładać jej kagańca - zresztą widać, że to kochana psina, ale bardzo się bała:(
podróż zniosła ok, mały wymiocik się zdarzył, ale możliwe, że to ze strachu bo to prawdopodobnie jej pierwsza jazda samochodem i pierwszy raz na smyczy! zdecydowanie nie umie chodzić na smyczy i w ogóle była po prostu przerażona tą całą sytuacją - paraliż totalny nie dało się jej nawet na smyczy ciągnąć;/

Sara siedzi w sali pooperacyjnej, sama w boksie, obok jest jedna ONka ale się nie widzą, tylko słyszą;) boi się, strasznie mi jej szkoda, ale jest w dobrych rękach. Jutro będziemy mieć wyniki badań i oględzin lekarskich czy nadaje się do sterylizacji, więc od razu napiszę. Trzymajcie kciuki!
No a po wszystkim Tattoi od razu wyśle fakturę do skarpety w Sandomierzu.

a to zdjęcia Sarci (śliczna jest)



jaka smutna i przerażona:(
dlaczego oni mnie wywieźli?


Posted

mam najnowsze niezbyt dobre wieści - dalej jest przerażona i to bardzo- do tego stopnia ze od wczoraj się nie załatwiła! nic nie ruszyła jedzenia, ale Panowie w ciepłowni powiedzieli mi też, że od kilku dni nie ma apetytu. Rozmawiałam z wetką i po oględzinach martwi się że to może być ropomacicze, bo ma ropny wypływ z dróg rodnych i otwartą macicę. na pociesznie - nie ma gorączki.

wyniki badania krwi jutro rano - jeśli leukocyty będą podwyższone to potwierdzi się ropomacicze i trzeba będzie przed sterylką dać antybiotyk (chyba nic nie pokręciłam).
dodatkowo jakiś delikatny szmer w sercu słychać - jeśli jutro kolejna osoba to potwierdzi to przed sterylizacją będzie potrzebna konsultacja z kardiologiem.

zaznaczyłam, że nie jestem osobą decydującą o psie i teraz boję się co będzie jak faktycznie dojdą koszty leczenia... trzeba będzie kontaktować się z ciepłownią i czekać na ich decyzję.
mam nadzieję, że te wyniki jednak będa w normie szybko przeprowadza zabieg i wróci już do swoich panów bo strasznie mi Sarci szkoda:(

Posted

mamy wyniki krwi - wszystko super :multi:

dziś po 15 druga zmiana lekarska osłucha jeszcze to serce i jeśli wszystko byłoby ok to na jutro będą chcieli ustawiać operację.

teraz trzymamy kciuki za serducho!!;)

poza tym Sarcia już troszkę mniej spanikowana, wyszła z klatki nawet i dała się głaskać, a także już coś zjadła, była 3 razy na dworze za pierwszym podejściem utknęła w drzwiach i koniec, ale za trzecim dotarła już na dziedziniec;) i tak jestem pełna podziwu dla osoby wyprowadzającej bo nam było okropnie ciężko ją ciągnąć na smyczy - ja nie dawałam rady:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...