kasia nero 1 Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 przychodzi bez czarusia i nawet przeprosił jak już przeszła mu obraza,niekiedy tłumaczenie na spokojne nic nie daje i trzeba być chamem,ja nawet jak ide do sklepu zologicznego to pytam czy moge z psem wejsc i jedyne zakupy spożywcze z psem to targ ale bardzo rzadko,niestety jest to problem pies w sklepie nawet kiedyś mialam taką sytuację że wszedł sąsiad ze swoim owczarkiem który ma tylko wyglądać pięknie a reszta nie jest ważna i jak wszedł kolejny klient to brus zaatakował go demolując mi stojak z napojami i warzywami,po rozdzieleniu psa sąsiad pyszczył do tamtego faceta że sprowokował psa co było nieprawdą i wyszedł obrażony ciągnąc za sobą szczerzacego się brusa,dopiero po moim ostrzeżeniu że zadzwonie na policję kupił mu kaganiec i przypina smycz bo zazwyczaj pies biegał luzem skacząc na wszystkich a sąsiad ograniczał się tylko do słów:spokojnie,on się tak cieszy,polubił pana-panią.. Quote
Perfekcyjne-Zywienie Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 Witam Wszystkich na forum:) Opisujecie bardzo ciekawe historię z Waszymi pupilami w roli głównej:) Osobiście nigdy nie zdarzyło mi się coś podobnego,Atos zawsze grzecznie leży i czeka aż wrócę ze sklepu:) Nawet nie reaguje na inne psy,co rzadko mu się zdarza,na codzień jest agresywny w stosunku do innych ras,dodam że mam Owczarka Niemieckiego. Quote
rami Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 to ja tez dozuce trosze:) w polsce nie zdazało mi sie wchodzic z psem do sklepu, prócz pewnej zabki i miesnego(dasy smakolyki dostawała).raz zdazyla mi sie sytuacja ze weszlam sama dasy przy drzwiach a pani prawie nakrzyczala na mnie ze psa na ulicy zostawilam, i wpuscila ja. to nic ze dasy sie zesikala w sklepie, przeciez maz posprzata, zaraz go zawola:))):crazyeye:tutaj, w niemczech tylko czesc sklepow ma zakaz. przewzznie wchodze z psem do sklepu, nawet do tureckiego:) dasy dostaje paroweczki cielece:) na rynku tez ma swoich wielbicieli:) paroweczki i kosc wielka z barana dostaje w kazda srode i patek. ale tu w ogole lepiej i duzo sklepow, restauracj, cukierni itd wode wystawia dla psow:) nawet ulubiona kwiaciarnie mamy , gdzie pan ali zawsze dla dasy cos ma:) i wola ja do srodka.teraz nie bede dasy nigdzie zostawiac samej, bo ktos mi ja ukradl i 2 dni jej nie bylo myslalam ze umre:(:placz:koniec! Quote
bejasty Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Sklep to sklep u mnie na osiedlu pańcie ze spożywczaka nawet nie toleruja jak pies jest przwiazany do krat w oknie /daleko od wejscia/ a nie ma w pobliżu innej możliwości uwiazania psiura.Pani z kiosku też nie podoba się jak podchodze z psem do okienka../na króciutkiej smyczy pod pełna kontrola pies z zerowa agrejsą obojetny na innych ludzi/.Jednak przeżyłam szok jak własciciel wyprosił mnie z przydrożnego baru bo -po uzgodnieniu z obsługą !!- usiadłam z psem na smyczy przy stole mocno oddalonym od innych przy których odbywała sie konsumpcja.Pożniej byłam świadkiem awantury z ludżmi ,którzy podjechali na parking-LEŚNY przy tym barze i mieli zamiar napoić psa,który z nimi podróżował.Zostali przywitani słowami sp.....lać mi stąd z tym srajuchem,śmierdzielem -okreslenia pod adresem pięknego Berneńczyka na smyczy.Ja teraz omijam to miejsce i z tego co wiem to nie tylko ja bo z reguły parking pusty a miejsce przy trasie na wybrzeże i w okolicy wieku km nie ma innego punktu gastronomicznego. Quote
omry Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Ja zawsze wchodzę z Toriką do sklepu. Stawiam ją tuż przy drzwiach i mówię, by została, a ona czeka. Czy to w osiedlowych sklepikach, czy takim jednym średniej wielkości samoobsługowym. Tam tylko proszę kasjerki, by na nią zerkały. Nikt nie robi problemów. Z Iwanem jest gorzej :lol: Nigdy nie idę z nim sama do sklepu, bo przed sklepem samego bym go za nic nie zostawiła, więc zawsze ktoś z nim zostaje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.