Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak to u was z tym jest? moi mówią, że kochają Allana, że jest mądrym pieskiem itp. ale po nim już nie będziemy mieć psa, nie lubię tego słuchać, bo dla mnie brak psa jest czymś na miarę braku tlenu. Pies jest mi niezbędny do życia i normalnego funkcjonowania. Jak to u was wygląda? rodzice też tak mówią, zarzekają się, a potem postępują inaczej, czy może jednak dotrzymują powiedzianego słowa?

Posted

U mnie najpierw był jeden - następnego psa nie będzie - już są dwa. Potem ja chciałam trzeciego - następnego psa nie będzie - trzeci jest w drodze :evil_lol: :cool3:

Jeżeli chodzi o śmierć pupila - będzie. Większość osób za życia mówi, że pies się ślini, linieje, brudzi i takie tam, jednak po śmierci zaczyna czegoś brakować :-)

Rodzice prędzej czy później tracą cierpliwość i ulegają :eviltong: Z moimi też było ciężko, ale po pewnym czasie ulegali dla świętego spokoju, a teraz nawet się cieszą, że będzie trzeci pies :lol:

Posted

Moja mama zawsze mówiła że u nas nie będzie psa bo małe mieszkanie/ ona nie ma pieniędzy na psa/ kto będzie z nim wychodzić jak mi się znudzi itp. Wszyscy powtarzali zawsze mi i moim rodzicom że będę wychodzić z nim przez pierwszy tydzień albo 2 kiedy rozmowa zeszła na psy(:lol:) No i wszyscy się zawiedli:-( przez pierwszy tydzień w ogóle nie wychodziłam z psem:diabloti: (no chyba że na rękach) ale odkąd małemu spodobała się trawka, wąchanie trawki i tarzanie się w trawce zaczeliśmy regularnie chodzić na spacerki i chodzimy do dziś i do końca życia będziemy chodzić na te spacerki:loveu:. Ale na 2 psiaka by się nie zgodzili:-( z resztą ja też na razie nie chcę, chcę iść na studia (wet) i co bym zrobiła z 2 psami?

Posted

A u mnie było odwrotnie. Zawsze to mama przynosiła kolejnego psa do domu. Ja znosiłam znalezione na ulicy koty. A po śmierci naszego ostatniego psa, to ja powtarzałam: "żadnego psa w domu !!!" Wytrzymałam miesiąc, po czym pojechałam i sama kupiłam moją księżniczkę Czinę, a później przyniosłam. do kompletu Małą :-)

www.czina.pl

Posted

[quote name='Paulix']U mnie najpierw był jeden - następnego psa nie będzie - już są dwa. Potem ja chciałam trzeciego - następnego psa nie będzie - trzeci jest w drodze :evil_lol: :cool3:
....Rodzice prędzej czy później tracą cierpliwość i ulegają :eviltong: Z moimi też było ciężko, ale po pewnym czasie ulegali dla świętego spokoju, a teraz nawet się cieszą, że będzie trzeci pies :lol:

"ulegali" tzn ze z Twojej inicjatywy, dla Ciebie byly kupione pierwsze dwa pieski?

Posted

Nie mogłam psa, prosiłam 2 lata, kiedy już mi pozwolili,po jakimś czasie odszedł za tm. :( po jakimś roku kiedy się już pozbieram, również nie mogłam psa. Ale po miesiącu mój Lider zawitał do Mojego domu! :) Rodzice tacy są nie podadzą przyczyny dlaczego nie tylko nie i już :D

Posted

rekus napisał(a):
"ulegali" tzn ze z Twojej inicjatywy, dla Ciebie byly kupione pierwsze dwa pieski?


Nie, pierwsze dwa psy zakupił ojciec. Moi ulegali jeśli chodzi o trzeciego psa, szczury, kota i dwie papugi :D

Posted

Uważam,że każdy kto straci psa, przez jakiś czas mówi- nigdy więcej!. Nie chce przeżywać kolejny raz rozstania,smutku, pustki. Ale mija miesiąc ,dwa i człowiek się zastanawia nad pustką w domu, nad ''samotnymi" spacerami , wcześniej lub później ma kolejnego czworonoga:lol:.Z dogomaniakami tak już jest.

Posted

ewtos napisał(a):
Uważam,że każdy kto straci psa, przez jakiś czas mówi- nigdy więcej!. Nie chce przeżywać kolejny raz rozstania,smutku, pustki. Ale mija miesiąc ,dwa i człowiek się zastanawia nad pustką w domu, nad ''samotnymi" spacerami , wcześniej lub później ma kolejnego czworonoga:lol:.Z dogomaniakami tak już jest.


Oj masz szczerą rację! Ze mną było tak samo!

Posted

[quote name='ewtos']Uważam,że każdy kto straci psa, przez jakiś czas mówi- nigdy więcej!. Nie chce przeżywać kolejny raz rozstania,smutku, pustki. Ale mija miesiąc ,dwa i człowiek się zastanawia nad pustką w domu, nad ''samotnymi" spacerami , wcześniej lub później ma kolejnego czworonoga:lol:.Z dogomaniakami tak już jest.
dobrze powiedziane ;) z dogomaniakami, moi rodzice lubią i kochają zwierzęta, przeżyli odejście naszego psa, ale do dziś nie zawitał u nich pies, nie ma już dzieci w domu, mieszkanie na 4 piętrze, pies to zoobowiązanie, sierść, wyjazdy - wtedy co z psem, a co jeśli nie będzie taki grzeczny jak Miki? co jak będzie szczekał, niszczył? miliony różnych negatywów.. ale oni nie są dogomaniakami, kochają zwierzaki, przyjmą zwierzaki znajomych jesli ktoś gdzieś jedzie, ale własnego już nie chcą ;) o moją sucz pytają się co chwile, a czy zdjęcia mam, a co piesiu robi itp. ;)

Posted

Najlepiej jest przekonywać rodziców cały czas. Najczęściej jak się od czasu do czasu wspomni, żeby przemyśleli, to mówią nie. Natomiast jeżeli cały czas mówi się o psach, pokazuje zdjęcia, artykuły, jak tylko na ulicy pojawia się pies to robi się cały wykład pod tytułem "ja chcę psa", to po pewnym czasie zaczynają ustępować dla własnego spokoju :D I dobrze jest wyłapać dobry humor :p

Posted

Paulix napisał(a):
Najlepiej jest przekonywać rodziców cały czas. Najczęściej jak się od czasu do czasu wspomni, żeby przemyśleli, to mówią nie. Natomiast jeżeli cały czas mówi się o psach, pokazuje zdjęcia, artykuły, jak tylko na ulicy pojawia się pies to robi się cały wykład pod tytułem "ja chcę psa", to po pewnym czasie zaczynają ustępować dla własnego spokoju :D I dobrze jest wyłapać dobry humor :p

Oj tak humor jest dosyc ważny ! :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...