Rudzia-Bianca Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Jeśli wraca do Kielc to może się jej uda tylko w jakim ona stanie będzie jak pokona taką trasę :( Quote
erka Posted January 16, 2011 Author Posted January 16, 2011 MIKA NIE ŻYJE!!!!!!!!:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Zabił ja samochód, na trasie, wracała do Kielc, do "domu", na łańcuch,do tych paru dech zamiast budy, gdzie była poniewierana, kopana, głodzona. Nie moge sobie tego wydarować, siedze i ryczę, tak chciałam ,żeby chociaż na koniec życia ktos ją pogłaskał, dał michę, zapewnił ciepłe schronienie, wyleczył chore stawy, nie udało się.....:placz::placz::placz::placz: Mam wszystkiego dość. Quote
Rudzia-Bianca Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Nie wiem co napisać :(:( Erko trzymaj się . Mika kochana wierna Psino ['] Quote
Linssi Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Straszna historia... :( :( :( Erka, nie mozesz winic siebie... przeciez gdybysmy ja stamtad zabrali wczesniej, to historia bylaby prawdopodobnie taka sama. Mika kierowala sie instynktem, przyzwyczajeniem... napewno nie miloscia do tego babska. spojrz, ile dla niej zrobilas. nie mozna bylo przewidziec takiego obrotu sprawy, bo baba nie powiedziala, ze Mika sie podkopuje. a Ty zrobilas dla niej o wiele wiecej, zabierajac ja stamtad, niz ta baba przez cale jej zycie. powolne konanie w bolu i mrozie naprawde jest o wiele straszniejsza smiercia. Mika poszla do psiego nieba ['] Quote
dara9 Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Tak mi przykro :( nie wiem co mogę więcej napisać Quote
Rudzia-Bianca Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Linssi napisał(a):Straszna historia... :( :( :( Erka, nie mozesz winic siebie... przeciez gdybysmy ja stamtad zabrali wczesniej, to historia bylaby prawdopodobnie taka sama. Mika kierowala sie instynktem, przyzwyczajeniem... napewno nie miloscia do tego babska. spojrz, ile dla niej zrobilas. nie mozna bylo przewidziec takiego obrotu sprawy, bo baba nie powiedziala, ze Mika sie podkopuje. a Ty zrobilas dla niej o wiele wiecej, zabierajac ja stamtad, niz ta baba przez cale jej zycie. powolne konanie w bolu i mrozie naprawde jest o wiele straszniejsza smiercia. Mika poszla do psiego nieba ['] Linssi ma absolutną rację, to samo myślę ale nie byłam w stanie napisać, zresztą Ty Erko też to wiesz ... Quote
beataczl Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 biedna Mika [*] :-(:-(:-( tak sie cieszylam ,ze w koncu u Jaagi... Quote
jkp Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Biedna MIKA serce się kraje , Erka proszę nie zamartwiaj się........ Quote
Alicja Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 tak bardzo mi przykro ....Mika postawiła dozgonną wierność na równi z utratą życia .... Mikunia .... [*] Quote
J_ulia Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Tak bardzo mi przykro :( Śpij spokojnie piesku [*] Quote
Jaaga Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Mika bezbłędnie przebiegła nocą Katowice, Czeladź, Sosnowiec i zginęła dalej na trasie, którą przyjechała tu z Kielc. Gdyby biegła w dzień, to może nie skończyłoby się tak, ale zginęła na duzym zakręcie z ekranami. Widocznie w nocy nie wiedziała, co to jest i czemu zniknęło pobocze, a pojawiła sie dziwna ściana. chciała przebiec na drugą stronę, na otwartą przestrzeń i zabiło ją auto. Tak bardzo cieszyłam się, że wreszcie przyszła na nią kolej i mogła przyjechać. Miałam wyrzuty sumienia, że przez tyle czasu czekała na wolność tym koszmarnym łańcuchu. Przyzwyczajenie i lęk przed nieznanym okazało się chyba silniejsze od tego, co tam przeszła. Bardzo mi przykro i nie tak miało być. Jeszcze cieszyłam się, że Mika jest taka ładna, prawie rasowa, mówiłam Erce, że pewnie szybko znajdzie dom. Nie spodziewałabym się nigdy takiego zakończenia. Quote
ewelinka_m Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 ....:-(:-( Mikuniu to nie tak miało być:shake: Quote
maciaszek Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Tak mi przykro... :( Szkoda, że tak to się zakończyło. Ale dziewczyny nie obwiniajcie się, to nie Wasz wina... Po prostu, stało się. :( Quote
Cleo2008 Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 a skad to wiadomo? Jaaga napisał(a):Mika bezbłędnie przebiegła nocą Katowice, Czeladź, Sosnowiec i zginęła dalej na trasie, którą przyjechała tu z Kielc. Gdyby biegła w dzień, to może nie skończyłoby się tak, ale zginęła na duzym zakręcie z ekranami. Widocznie w nocy nie wiedziała, co to jest i czemu zniknęło pobocze, a pojawiła sie dziwna ściana. chciała przebiec na drugą stronę, na otwartą przestrzeń i zabiło ją auto. Tak bardzo cieszyłam się, że wreszcie przyszła na nią kolej i mogła przyjechać. Miałam wyrzuty sumienia, że przez tyle czasu czekała na wolność tym koszmarnym łańcuchu. Przyzwyczajenie i lęk przed nieznanym okazało się chyba silniejsze od tego, co tam przeszła. Bardzo mi przykro i nie tak miało być. Jeszcze cieszyłam się, że Mika jest taka ładna, prawie rasowa, mówiłam Erce, że pewnie szybko znajdzie dom. Nie spodziewałabym się nigdy takiego zakończenia. Quote
erka Posted January 16, 2011 Author Posted January 16, 2011 Wiadomo, bo Jaaga pojechała jej szukać trasą na Kielce i znalazła.....:(. Nie moge się pozbierać:(. Jak wsadzałyśmy Mikę do samochodu była trochę przestraszona, pogłaskałam ją wtedy i powiedziałam, nie bój się sunieczko, teraz już będzie tylko lepiej, jedziesz po lepsze życie...... i pojechała:(....tam juz nie ma łańcucha, nie ma głodu,zimna, bólu, wiem... ale gdyby tu na ziemi miała chociaż kilka dni z ciepłą budą, pełną miską , odrobiną miłości,żeby zobaczyła,że nie wszyscy ludzie, to kanalie...to może byłoby mi lżej....:(:(:( Quote
hugulaśny Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 :bigcry::bigcry::bigcry::bigcry::bigcry::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
savahna Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 O boshe!!!:placz: Straszne,ale na prawde nie możecie siebie winic za to co sie stało. Tylko,ze ja wiem...ból ogromny, cóż powiedzieć,ze rozumiem?!:-(:-(:-( Straaaasznie żal!:placz: Quote
__Lara Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Straszna historia :( nie wyobrażam sobie co czujecie, kochane :( trzymajcie się mocno. Quote
mag.da Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Bardzo przykro, że tak się skończyło... :-(:-(:-( Quote
Ania102 Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Bardzo mi przykro...brak słów. Dziewczyny trzymajcie się proszę i niech to Wam nie podetnie skrzydeł. Quote
anett Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Dopiero tu trafiłam z wątku Albinki, tak strasznie mi przykro:-(:-(:-( Erka wierz mi, że nawet gdyby Mika zdążyła kilka dni zaznać ciepła i opieki nie byłoby łatwiej, nigdy nie jest:shake: zawsze boli tak samo mocno bo nigdy nie ma dobrego czasu na pożegnania:-( Mikunia, dobiegłaś do Domu [*]:placz: Quote
Jasza Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Nie wiem nawet co napisać.... Dziewczyny..trzymajcie się...Mikusiu... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.