Maupa4 Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Misiaczek - a gdzie je wywiało ??? mi też jest przykro że tu nikogo nie ma ... Quote
misiaczek Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 A wywiało na różne fora ;)...ale mogłyby te "staruchy" wstrętne,które tworzyły tu na dogo forum od początku,chociaż zaglądać i co nie co popisać.Jakieś świeże info ze świata ;) :). Quote
Viris Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Ja juz Wam nie wystarczam :mad::evil_lol: Quote
Maupa4 Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Viris napisał(a):Ja juz Wam nie wystarczam :mad::evil_lol: Ty robisz biżuterię, ja non stop sprzątam w "Szuflandii" to tak jakby ... mało rąk do pisania ... a poczytałoby się, pooglądało zdjęcia i ... takie tam ... nie samą "pracą" człowiek żyje :diabloti: Quote
Draczyn Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 misiaczek napisał(a):A wywiało na różne fora ;)...ale mogłyby te "staruchy" wstrętne,które tworzyły tu na dogo forum od początku,chociaż zaglądać i co nie co popisać.Jakieś świeże info ze świata ;) :).hej hej, tylko nie staruchy, chachacha Quote
Viris Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Maupa4 napisał(a):Ty robisz biżuterię, ja non stop sprzątam w "Szuflandii" to tak jakby ... mało rąk do pisania ... a poczytałoby się, pooglądało zdjęcia i ... takie tam ... nie samą "pracą" człowiek żyje :diabloti: Robienie bizu to moje hobby, na bazarku tez strasznego boooomu nie ma wiec akurat na forum mam czas. Ale nie ma z kim poklikac ;/ Quote
Draczyn Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Viris napisał(a):Robienie bizu to moje hobby, na bazarku tez strasznego boooomu nie ma wiec akurat na forum mam czas. Ale nie ma z kim poklikac ;/A Twoja biżuteria dalej u mnie leży. Nawet wzięlam ja do Kielc, bo tam był Ptyś zgłoszony, ale nie dojechał. Nie wiem , co z Tym robić?????????:roll: Quote
Viris Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Kurde nie wiem. Agama mi przekazala jak byla w Warszawie ze te rzeczy sa dalej u Ciebie. Lavinia pewnie ciagle zajeta jest. Jak bede w Warszawie to postaram sie z Toba umowic i zabiore te rzeczy. Przepraszam za klopot. Quote
misiaczek Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 [quote name='Viris']Ja juz Wam nie wystarczam :mad::evil_lol: A twierdzisz,że tak dużo Ciebie tutaj? ;) :mad: [quote name='Draczyn']hej hej, tylko nie staruchy, chachacha Staruchy w sensie stare forumowiczki :lol:.A że wstrętne,to nie ulega wątpliwości ;).Stęskniłam się za tymi babskami i ich psiurkami. [quote name='Viris'] Ale nie ma z kim poklikac ;/ Dokładnie...ja tez nie za bardzo czasowa,ale staram się rano i wieczorem zajrzeć na dogo.Ale co z tego,jak jeden post na tydzień jest napisany ;).Starałam się rozruszać,wklejając filmiki z bulwami,ale też brak wielkiego zainteresowania. Gdzie Joss,gdzie Atenka??? :mad:One to nawet słowa już nie skrobną,wstręciuchy :mad:. Mam nadzieję,że to się zmieni,jak troszkę pokrzyczę :agrue: Quote
Viris Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Ja zagladam na dogo codziennie, ale pisac na sile nie bede. Filmiki obejrzalam sa fajne, usmialam sie z bulwy na hustawce. A co do Joss to pewnie zajeta kobitka ;) Mam ja na gg wiec nie narzekam ze brak jej na forum. (...) Quote
misiaczek Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 E tam..gg,to rozmowy prywatne :lol:.No,ale jak tam się nagadacie,to nie dziwota,ze na forum Wam się nie chce ;). No i wszyscy z okolic Warszawy znacie się prywatnie,więc to też jakoś wpływa na Wasz udziałał na dogo.Bo jak się nagadacie na spotkaniach ,to później na forum nie chce się powtarzać tego samego.A należy wziąść pod uwagę,że niektórzy są z ZG i tez chcą mieć świeże info o Waszych pieskach :cool3:. Quote
Draczyn Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Viris napisał(a):Kurde nie wiem. Agama mi przekazala jak byla w Warszawie ze te rzeczy sa dalej u Ciebie. Lavinia pewnie ciagle zajeta jest. Jak bede w Warszawie to postaram sie z Toba umowic i zabiore te rzeczy. Przepraszam za klopot.Lawinia pewnie nie ma czasu. ja moglabym to do niej zawieżć, bo to zaden klopot, ale nie bedę jechać taki kawal, aby pocalować klamkę Nie przejmuj sie to żaden kłopot, to nie jest duża paczka, więć wisi sobie spokojnie na wieszaku. Martwi mnie tylko, ze nie ma tej aukcji, ale je nie potrafie tego robić, więc musi na Was pocekać. Mnie to nie przeszkadza Quote
Wiola.od.Gacka Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Co powiecie o mojej Zuzance. Zdjęcia widziałyście? Czy nie chcecie ze mną gadać? Anka Quote
Wiola.od.Gacka Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Mam pytanko czy gdzieś koło Was w zwierzackim sklepiku nie ma karmy dla BA na wagę z worka?. Ja na próbę chciałam 1kg kupić, a wszędzie gdzie byłam tylko po 3 kg jest. Anka Quote
_beatka_ Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 wiolu u mnie nie ma napewno:shake: a swoja droga na paluchu jest nowa bulwa widzialyście? w ostatnio przybylych psach, pierwsza strona:placz: Quote
Wiola.od.Gacka Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Dzięki Beatko za info. Nie schodzi im ta karma i nie sprzedaja na wagę. Znowu BF na Paluchu oj to dopiero nieszczęście. Anka Quote
Maupa4 Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Anka - a jaką karmę potrzebujesz (dokładnie) bo znając życie to pewnie u mnie jest taka na wagę ... dowiem się jutro ... o bulwie na Paluchu już wiemy ... Quote
Viris Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Ja juz nie wiem co sie dzieje z tymi ludzmi Zalamac sie idzie. Moda na BF chyba sie nie konczy? To czemu tyle ich laduje w schroniskach i jest do oddania?:placz::placz::placz: Quote
Maupa4 Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 A może niech się skończy ?? "Uratujemy" wszystkie hurtowo i może trochę odpoczniemy ... (chciałam "wkleić ludka" ale nic mi nie pasowało :shake: ) Quote
misiaczek Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Czy macie już jakiś dom na oku dla buldożka?I czy już coś więcej o nim wiadomo? Quote
_beatka_ Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 ta sunia nie wyglada na wyrzucona, może sie zgubila na spacerze?:roll: co do karmy dla bf to powiem ci ze bajtek mial jej caly wor i szlo mu tragicznie, wogole jesc nie chcial, chyba ze zdychal z glodu, bo ma strasznie duze kawalki jak na jego mala mordke:shake: Quote
misiaczek Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Proszę,dowiedzcie się jutro,czy ta sunia ma szansę na adopcje,w jakim jest wieku,no i same najlepiej wiecie co tam jeszcze. Moja córka będzie w piątek jechać do Warszawy,bo jej men tam podyplomy robi.Oni chcieli jechać do naszego schronu i zaadoptować jakiegoś kundelka,ale może by na bulwę reflektowali? Musiała bym z nimi pogadać,bo do tej pory była mowa o kundelku.Wczoraj wspólnik mojego "zięcia" wziął ze schronu 2 kundelki a już 2 znajdy z ulicy ma.Wogóle gość ma wielkie serce dla zwierząt.Dwa tygodnie temy wracał skądś tam i zobaczył kota powieszonego za tylne łapy na drzewie.Odciął go,pojechał do weta,zaraz operacja.Pęknięta śledziona,strasznie pobity.Jak to opowiadał to płakał.Rzadko zdarzają się tak wrażliwi faceci.Dzis kot juz dochodzi do siebie.I ma również z ulicy 2 kocich kumpli.Podziwiam tego chłopaka. Ola wyprowadziła się za ścianę,więc gdyby co,to miałabym oko na psiaka a i on miałby kumpli Misię i Sotusia.A Oli teść jest wetem,to i opieka weterynaryjna by była. Quote
Viris Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Z Paluchem sa problemy. Ja sie tego nie podejmuje. Maupa raczej MUSI odpoczac po Zuzi. Misiaczek wstepnie mozesz dowiedziec sie przez telefon.. Trafila na Paluch ostatnio, wiec wiadomo jeszcze kwarantanna. Miejmy nadzieje ze znalazl sie wlasciciel :roll: Quote
misiaczek Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Też mam taką nadzieję,że znalazł się właściciel. Najpierw muszę porozumieć się z Olą,żeby dzwonić na Paluch. Ale podejrzewam,że na buldożki z Palucha zawsze chętni się znajdą...zresztą oni mają już swoich ludzi ,z tego co wcześniej pisaliście.A najwazniejsze,żeby buldzio miał dobry dom,czy to nowy czy starzy właściciele by się znaleźli. A oni,chyba będzie lepiej jak dadzą dom psiakowi,którego nikt nie chce. Quote
lavinia Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 dziewczynki, ja bardzo proszę, nie dzwońcie i nie róbcie szumu wokół tej suni !!!! Ja o niej wiem już od soboty i działam, działam, ale sprawa jest bardzo skomplikowana, bardzo. napiszę tylko tyle - nie ma ŻADNYCH szans na to, by postronna osoba mogła tę sunię zaadoptować, tak więc dzwonienie na Paluch absolutnie nic nie da, uwierzcie mi . jeśli chodzi o biżuterię Viris, to chętnie ją odbiorę, może jutro ? Draczyn, zadzwonię. A Pepe rzeczywiście był zgłoszony do Kielc, ale oboje trochę pokasływaliśmy, więc zdecydowałam, że nie pojedziemy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.