Basia&Safi Posted June 16, 2006 Posted June 16, 2006 Safinka bardzo wszystkiich prosi o 3manie kciukow za mnie :cool3: w godzinach o 8 do .. nie wiem do wieczora:( bo ma wazny egzamin :( :):):) Quote
oktawia6 Posted June 16, 2006 Posted June 16, 2006 [quote name='basiulka22tychy'] Safinka bardzo wszystkiich prosi o 3manie kciukow za mnie :cool3: w godzinach o 8 do .. nie wiem do wieczora:( bo ma wazny egzamin :( :):):) No to ja trzymam:happy1: :bigok: :kciuki: Quote
Basia&Safi Posted June 17, 2006 Posted June 17, 2006 zdalam na 4 :):):):):):):):) Dziekujeee :cool3: Quote
oktawia6 Posted June 17, 2006 Posted June 17, 2006 basiulka22tychy napisał(a):zdalam na 4 :):):):):):):):) Dziekujeee :cool3: No proszę jaka zdolna dziewczyna-gratulacje:smilecol: :bigok: :cool2: Quote
_beatka_ Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 gratulacje, gratulacje:multi: :multi: :multi: Quote
Viris Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Gratulacje A tu na odprezenie po egzaminach i przed egzaminami, i w ogole : http://six.flash-gear.com/npuz/puz.php?c=v&id=1252634&k=79901738 Quote
_beatka_ Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 o kurcze puzzle:cool3: zawsze lubilam się w to bawić,ale jak mi dlużej się nic dopasowac nie chcialo to sie wściekalam i puzzle szly w ostawkę, chyba jednak jestem za bardzo impulsywna na taki relaks...wolę iść z psem,albo pobiegać:razz: Quote
Viris Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 nie ulozylas? wzielam jedne z wiekszych elementow zeby bylo latwo :) Quote
_beatka_ Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 szczerze to siedzialam nad tym mniej niż 5minut i mi sie znudzilo...:roll: ale za to poszlam po egzaminie w ramach relaksu z bajtkiem na 2 godzinny spacerek:cool3: Quote
oktawia6 Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 słuchajcie:bye: -ale numer-dzisiaj u wetki była babka, z Buldożkiem Francuskim i Japan-Chin-tak jak Misia i Soto z tego działu-i dalej niesamowita jazda-Japan Chin ma na imię Yoko a BF Stokrotka-prawda jaki zbieg okolicznści? Zapytałam się jej czy zna Dogomanię-ale ona powtórzyła "co? Logomanię:hmmmm: " kobieta w średnim wieku, nie ma kompa a szkoda bo wiele traci - bez Dogo to już traci naprawdę wiele:razz: a tak by swoje odbicie lustrzane poznała Quote
_beatka_ Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 rzeczywiscie smieszna historia:lol: a byly umaszczone jak misia i sotek? Quote
misiaczek Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 oktawia6 napisał(a):słuchajcie:bye: -ale numer-dzisiaj u wetki była babka, z Buldożkiem Francuskim i Japan-Chin-tak jak Misia i Soto z tego działu-i dalej niesamowita jazda-Japan Chin ma na imię Yoko a BF Stokrotka-prawda jaki zbieg okolicznści? Szkoda,że babeczka nie ma netu :).Buldog francuski i japan chin,to rzeczywiście mało spotykana parka ;).Ciekawe w jakim wieku są psiaczki??? Czy się dogadują??? Mogłabym zadać jej wiele pytań.Buldozkow w Zielonej Górze jest niewiele,ale napewno więcej niz japan chinów.Ja osobiście nie widziałam żadnego,ale wiem,że mojej córki koleżanka ma.Toteż bardzo cenne są dla mnie kontakty z posiadaczami tych maluszków.Jak do tej pory mam jeden,pewnie Oktawia się orientujesz,bo ta pani ma również pięknego gryfonika brukselkę-Szuwara.Właśnie od niego oraz Ivi,należącej do Marynii z tego forum, zaczęła się moja miłość do gryfoników ;). Teraz z innej beczki :). Wczoraj się dowiedziałam od kobiety,że dwa takie agresywne psy (moje :evil_lol:),powinny chodzić w kagańcach.Nie wiem na jakiej podstawie sądziła o ich agresji,bo obydwa szły na smyczy,nikogo nie zaczepiały,nie szczekały :crazyeye: :). A jakiś tydzień wstecz,leci dziecko,około 2-3 lata do moich psów,z buźką rozchachaną,a mamusia: odejdź od piesków,bo Cię pogryzą.Szok totalny.Taka nauka nie idzie w las.Wyrasta później pokolenie ludzi bardziej agresywnych od psów,bo tak są nauczani od dzieciństwa.Mają wpojone, pies=gryzienie,czyli jest zły i trzeba tępić paskudztwo.Dlatego moim zdaniem później jest tyle psiego nieszczęścia.Bo jak od dzieciństwa jesteśmy uczeni miłości do zwierząt,to i później nasze postępowanie w stosunku do nich jest inne. Quote
Ja&Roniuś Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 "Szok totalny.Taka nauka nie idzie w las.Wyrasta później pokolenie ludzi bardziej agresywnych od psów,bo tak są nauczani od dzieciństwa.Mają wpojone, pies=gryzienie,czyli jest zły i trzeba tępić paskudztwo.Dlatego moim zdaniem później jest tyle psiego nieszczęścia.Bo jak od dzieciństwa jesteśmy uczeni miłości do zwierząt,to i później nasze postępowanie w stosunku do nich jest inne." Nie umiem cytować wiec przekopiowałam :evil_lol: Misiaczek juz lepiej tego ująć nie można trafiłaś w dziesiątkę;) Quote
misiaczek Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 Ja&Roniuś napisał(a):" Misiaczek juz lepiej tego ująć nie można trafiłaś w dziesiątkę;) Czasami mi się to zdarza ;) :lol::lol::lol: Quote
Viris Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 Ja i ronius zaraz w pomocy technicznej podpowiem jak cytowac. Misiaczek fajnie miec klona nie? :> Ja bylam ostatnio z Klarcia w Gorach Swietokrzyskich. Pies wchodzi bez biletu, nie ma nic o kagancach itp. Klara chasala sobie po szlaku wolna i szczesliwa. Tylko sie ludki pytaly czy wody jej nie dac bo tak sapie. A ja dwie butle wody w plecaku;) i Klarys nie chce pic :) Dopiero pod klasztorem sie napila :> Nikt jeszcze nie powiedzial mi ze mam agresywnego psa, niech ktos powie to sie przekona ze ja jestem bardziej :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
misiaczek Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 Viris napisał(a): Nikt jeszcze nie powiedzial mi ze mam agresywnego psa, niech ktos powie to sie przekona ze ja jestem bardziej :diabloti::diabloti::diabloti: Ludzie boją się buldożków (ja nie pojmuję dlaczego) ale tak jest.Nie jeden właściciel BF już tak mówił.Pewnie wynika to z niewiedzy.Ja już ze 2 razy miałam taką sytuację (raz była porównana do małego pitbulla) i raz moja córka została zbesztana,że idzie z nią bez kagańca. Taki strach przed BF jest normą,szczególnie w małych miastach,gdzie to "egzotyczna" rasa.Ludzie boją się chrumkania,tego małego ale napakowanego moloska ;). A ta babka mówiła też o Sotku. Ale w wiekszości,spotykamy się z sympatią.Juz kiedyś pisałam,że w Miśce jest pół osiedla zakochanych ;) :). A ten znajomy z Niemiec co mu szukałam buldożka,zwariował kompletnie na punkcie rasy.Kupił tego z Czech co mu znalazłam,po tygodniu kupił płowego i teraz szuka trzeciego.Świr totalny,w pozytywnym znaczeniu :evil_lol:. Quote
Viris Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 Jakbym miała warunki to bym już miała z piątkę :> Ja tylko czekam aż mi ktoś powie, że mam agresywnego psa :mad::mad::mad::mad: Quote
oktawia6 Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 misiaczek napisał(a):Szkoda,że babeczka nie ma netu :).Buldog francuski i japan chin,to rzeczywiście mało spotykana parka ;).Ciekawe w jakim wieku są psiaczki??? Czy się dogadują??? Mogłabym zadać jej wiele pytań.Buldozkow w Zielonej Górze jest niewiele,ale napewno więcej niz japan chinów.Ja osobiście nie widziałam żadnego,ale wiem,że mojej córki koleżanka ma.Toteż bardzo cenne są dla mnie kontakty z posiadaczami tych maluszków.Jak do tej pory mam jeden,pewnie Oktawia się orientujesz,bo ta pani ma również pięknego gryfonika brukselkę-Szuwara.Właśnie od niego oraz Ivi,należącej do Marynii z tego forum, zaczęła się moja miłość do gryfoników ;). Teraz z innej beczki :). Wczoraj się dowiedziałam od kobiety,że dwa takie agresywne psy (moje :evil_lol:),powinny chodzić w kagańcach.Nie wiem na jakiej podstawie sądziła o ich agresji,bo obydwa szły na smyczy,nikogo nie zaczepiały,nie szczekały :crazyeye: :). A jakiś tydzień wstecz,leci dziecko,około 2-3 lata do moich psów,z buźką rozchachaną,a mamusia: odejdź od piesków,bo Cię pogryzą.Szok totalny.Taka nauka nie idzie w las.Wyrasta później pokolenie ludzi bardziej agresywnych od psów,bo tak są nauczani od dzieciństwa.Mają wpojone, pies=gryzienie,czyli jest zły i trzeba tępić paskudztwo.Dlatego moim zdaniem później jest tyle psiego nieszczęścia.Bo jak od dzieciństwa jesteśmy uczeni miłości do zwierząt,to i później nasze postępowanie w stosunku do nich jest inne. ja dlatego zapytałam się jej o Dogo-sądziłam, że to Ty Misiaczku ale Ty jesteś z innego miasta-identyczne umaszczenie-naprawdę zbieg niesamowity-bardzo uległa jest Japan Chin dla BF Yoko-Japan to chłopak a BF to sunia-ma hodowlankę i niebawem pani powiedziała, że będą sczeniaki. Kobieta jest z tego co zrozumiała technologiem żywienia Quote
Basia&Safi Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 .Mają wpojone, pies=gryzienie,czyli jest zły i trzeba tępić paskudztwo.Dlatego moim zdaniem później jest tyle psiego nieszczęścia.Bo jak od dzieciństwa jesteśmy uczeni miłości do zwierząt,to i później nasze postępowanie w stosunku do nich jest inne. czesto sie z tym spotykam ludzie chowaja dzieci przed safi :D:D chyba sie boja ze je zacaluje :):):):):) jak dlamnie to glupota ja od dziecka lecialam do wszystkich psow i jeszcze ngdy przez 23 lata nic mnie nie pogryzlo :):):) Quote
misiaczek Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 oktawia6 napisał(a):naprawdę zbieg niesamowity No rzeczywiście zbieg okoliczności :).Nie dość,że płeć taka sama,to jeszcze umaszczenie :evil_lol:. basiulka22tychy napisał(a):czesto sie z tym spotykam ludzie chowaja dzieci przed safi :-D:-D chyba sie boja ze je zacaluje :):):):):) jak dlamnie to glupota ja od dziecka lecialam do wszystkich psow i jeszcze ngdy przez 23 lata nic mnie nie pogryzlo :):):) Basiulka są ludzie,którzy odciagają dzieci nie tylko od buldożków.Golden,pies z wyglądu i z charakteru łagodny,lubiacy dzieci też jest postrachem.Sąsiadka opowiadała mi,jak babcia do wnuczka mówiła na jej goldena "o idzie ta bestia" :lol:. Szkoda nerwów.Na takich agresorów nie ma rady,chyba,że tak jak Viris pisze,pokazać im,że jest się bardziej agresywnym od nich ;) :lol:. Ja rozumiem,że boją się psów,że ich nie lubią.Ale nie rozumiemich komentarzy,które wynikają z niewiedzy i głupoty.Ja jak coś nie wiem,pytam lub siedzę cicho. Jeszcze teraz mi się przypomniało,jak kilka tygodni temu chodzili po naszych blokach jacyś inspektorzy i spisywali usterki (nowe bloki).Zapukali do mnie,wchodzą i bez dzień dobry,na widok moich psów "niech pani gdzieś psy schowa" :crazyeye:.A ja na to,że te psy są u siebie w domu,w przeciwieństwie do panów i nigdzie ich chować nie będę.Chyba im się głupio zrobiło,bo taką cegłówkę przypalili,że hej :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:. Quote
Ja&Roniuś Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 U nas ostatnio jak mieli chodzić ze spółdzielni , aby odczytać liczniki to na kartce informującej o terminie odczytu było wyraźnie zaznaczone, iż proszą o zamknięcie zwierząt domowych na czas przeprowadzania odczytu:mad: :mad: :mad: Quote
misiaczek Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Ja&Roniuś,ale u Ciebie to była prośba .A u mnie rządanie ;). Quote
Viris Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Do mnie ostatnio domofonem zadzwonili z jakimiś reklamami promocji telekomunikacji. Zwykle jestem bardzo miła, ale ostatnio strasznie źle się czułam i nie miałam ochoty wysłuchiwania tych informacji, szczególnie że na 100% bym nie skorzystała. No więc jak zapukali do naszych drzwi cichutko do Klary powiedziałam "co to było? CO TO BYŁO?", bo ona na tę komendę rzuca się na drzwi z ostrym szczekaniem (Brzmi jak doberman conajmniej). I Pan jakoś nie miał ochoty podagać :oops::oops: Quote
Viris Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 A co do ludzi mowiących o agresji, zamierzam z nimi walczyć mowiąc głośno i wyraźnie jaka to niewiedzą starają się zabłysnąć. Może im się glupio zrobi i pomyślą dwa razy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.