Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 6.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='basiulka22tychy']
Safinka bardzo wszystkiich prosi o 3manie kciukow za mnie :cool3: w godzinach o 8 do .. nie wiem do wieczora:( bo ma wazny egzamin :( :):):)

No to ja trzymam:happy1: :bigok: :kciuki:

Posted

o kurcze puzzle:cool3:
zawsze lubilam się w to bawić,ale jak mi dlużej się nic dopasowac nie chcialo to sie wściekalam i puzzle szly w ostawkę, chyba jednak jestem za bardzo impulsywna na taki relaks...wolę iść z psem,albo pobiegać:razz:

Posted

słuchajcie:bye: -ale numer-dzisiaj u wetki była babka, z Buldożkiem Francuskim i Japan-Chin-tak jak Misia i Soto z tego działu-i dalej niesamowita jazda-Japan Chin ma na imię Yoko a BF Stokrotka-prawda jaki zbieg okolicznści? Zapytałam się jej czy zna Dogomanię-ale ona powtórzyła "co? Logomanię:hmmmm: " kobieta w średnim wieku, nie ma kompa a szkoda bo wiele traci - bez Dogo to już traci naprawdę wiele:razz: a tak by swoje odbicie lustrzane poznała

Posted

oktawia6 napisał(a):
słuchajcie:bye: -ale numer-dzisiaj u wetki była babka, z Buldożkiem Francuskim i Japan-Chin-tak jak Misia i Soto z tego działu-i dalej niesamowita jazda-Japan Chin ma na imię Yoko a BF Stokrotka-prawda jaki zbieg okolicznści?
Szkoda,że babeczka nie ma netu :).Buldog francuski i japan chin,to rzeczywiście mało spotykana parka ;).Ciekawe w jakim wieku są psiaczki??? Czy się dogadują??? Mogłabym zadać jej wiele pytań.Buldozkow w Zielonej Górze jest niewiele,ale napewno więcej niz japan chinów.Ja osobiście nie widziałam żadnego,ale wiem,że mojej córki koleżanka ma.Toteż bardzo cenne są dla mnie kontakty z posiadaczami tych maluszków.Jak do tej pory mam jeden,pewnie Oktawia się orientujesz,bo ta pani ma również pięknego gryfonika brukselkę-Szuwara.Właśnie od niego oraz Ivi,należącej do Marynii z tego forum, zaczęła się moja miłość do gryfoników ;).

Teraz z innej beczki :).
Wczoraj się dowiedziałam od kobiety,że dwa takie agresywne psy (moje :evil_lol:),powinny chodzić w kagańcach.Nie wiem na jakiej podstawie sądziła o ich agresji,bo obydwa szły na smyczy,nikogo nie zaczepiały,nie szczekały :crazyeye: :).
A jakiś tydzień wstecz,leci dziecko,około 2-3 lata do moich psów,z buźką
rozchachaną,a mamusia: odejdź od piesków,bo Cię pogryzą.Szok totalny.Taka
nauka nie idzie w las.Wyrasta później pokolenie ludzi bardziej agresywnych
od psów,bo tak są nauczani od dzieciństwa.Mają wpojone, pies=gryzienie,czyli jest zły i trzeba tępić paskudztwo.Dlatego moim zdaniem później jest tyle psiego nieszczęścia.Bo jak od dzieciństwa jesteśmy uczeni miłości do zwierząt,to i później nasze postępowanie w stosunku do nich jest inne.

Posted

"Szok totalny.Taka
nauka nie idzie w las.Wyrasta później pokolenie ludzi bardziej agresywnych
od psów,bo tak są nauczani od dzieciństwa.Mają wpojone, pies=gryzienie,czyli jest zły i trzeba tępić paskudztwo.Dlatego moim zdaniem później jest tyle psiego nieszczęścia.Bo jak od dzieciństwa jesteśmy uczeni miłości do zwierząt,to i później nasze postępowanie w stosunku do nich jest inne."
Nie umiem cytować wiec przekopiowałam :evil_lol: Misiaczek juz lepiej tego ująć nie można trafiłaś w dziesiątkę;)

Posted

Ja i ronius zaraz w pomocy technicznej podpowiem jak cytowac.


Misiaczek fajnie miec klona nie? :>


Ja bylam ostatnio z Klarcia w Gorach Swietokrzyskich. Pies wchodzi bez biletu, nie ma nic o kagancach itp. Klara chasala sobie po szlaku wolna i szczesliwa. Tylko sie ludki pytaly czy wody jej nie dac bo tak sapie. A ja dwie butle wody w plecaku;) i Klarys nie chce pic :) Dopiero pod klasztorem sie napila :>
Nikt jeszcze nie powiedzial mi ze mam agresywnego psa, niech ktos powie to sie przekona ze ja jestem bardziej :diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

Viris napisał(a):

Nikt jeszcze nie powiedzial mi ze mam agresywnego psa, niech ktos powie to sie przekona ze ja jestem bardziej :diabloti::diabloti::diabloti:
Ludzie boją się buldożków (ja nie pojmuję dlaczego) ale tak jest.Nie jeden właściciel BF już tak mówił.Pewnie wynika to z niewiedzy.Ja już ze 2 razy miałam taką sytuację (raz była porównana do małego pitbulla) i raz moja córka została zbesztana,że idzie z nią bez kagańca. Taki strach przed BF jest normą,szczególnie w małych miastach,gdzie to "egzotyczna" rasa.Ludzie boją się chrumkania,tego małego ale napakowanego moloska ;).
A ta babka mówiła też o Sotku.
Ale w wiekszości,spotykamy się z sympatią.Juz kiedyś pisałam,że w Miśce jest pół osiedla zakochanych ;) :).
A ten znajomy z Niemiec co mu szukałam buldożka,zwariował kompletnie na punkcie rasy.Kupił tego z Czech co mu znalazłam,po tygodniu kupił płowego i teraz szuka trzeciego.Świr totalny,w pozytywnym znaczeniu :evil_lol:.

Posted

misiaczek napisał(a):
Szkoda,że babeczka nie ma netu :).Buldog francuski i japan chin,to rzeczywiście mało spotykana parka ;).Ciekawe w jakim wieku są psiaczki??? Czy się dogadują??? Mogłabym zadać jej wiele pytań.Buldozkow w Zielonej Górze jest niewiele,ale napewno więcej niz japan chinów.Ja osobiście nie widziałam żadnego,ale wiem,że mojej córki koleżanka ma.Toteż bardzo cenne są dla mnie kontakty z posiadaczami tych maluszków.Jak do tej pory mam jeden,pewnie Oktawia się orientujesz,bo ta pani ma również pięknego gryfonika brukselkę-Szuwara.Właśnie od niego oraz Ivi,należącej do Marynii z tego forum, zaczęła się moja miłość do gryfoników ;).

Teraz z innej beczki :).
Wczoraj się dowiedziałam od kobiety,że dwa takie agresywne psy (moje :evil_lol:),powinny chodzić w kagańcach.Nie wiem na jakiej podstawie sądziła o ich agresji,bo obydwa szły na smyczy,nikogo nie zaczepiały,nie szczekały :crazyeye: :).
A jakiś tydzień wstecz,leci dziecko,około 2-3 lata do moich psów,z buźką
rozchachaną,a mamusia: odejdź od piesków,bo Cię pogryzą.Szok totalny.Taka
nauka nie idzie w las.Wyrasta później pokolenie ludzi bardziej agresywnych
od psów,bo tak są nauczani od dzieciństwa.Mają wpojone, pies=gryzienie,czyli jest zły i trzeba tępić paskudztwo.Dlatego moim zdaniem później jest tyle psiego nieszczęścia.Bo jak od dzieciństwa jesteśmy uczeni miłości do zwierząt,to i później nasze postępowanie w stosunku do nich jest inne.


ja dlatego zapytałam się jej o Dogo-sądziłam, że to Ty Misiaczku ale Ty jesteś z innego miasta-identyczne umaszczenie-naprawdę zbieg niesamowity-bardzo uległa jest Japan Chin dla BF Yoko-Japan to chłopak a BF to sunia-ma hodowlankę i niebawem pani powiedziała, że będą sczeniaki. Kobieta jest z tego co zrozumiała technologiem żywienia

Posted

.Mają wpojone, pies=gryzienie,czyli jest zły i trzeba tępić paskudztwo.Dlatego moim zdaniem później jest tyle psiego nieszczęścia.Bo jak od dzieciństwa jesteśmy uczeni miłości do zwierząt,to i później nasze postępowanie w stosunku do nich jest inne.

czesto sie z tym spotykam ludzie chowaja dzieci przed safi :D:D chyba sie boja ze je zacaluje :):):):):) jak dlamnie to glupota ja od dziecka lecialam do wszystkich psow i jeszcze ngdy przez 23 lata nic mnie nie pogryzlo :):):)

Posted

oktawia6 napisał(a):
naprawdę zbieg niesamowity
No rzeczywiście zbieg okoliczności :).Nie dość,że płeć taka sama,to jeszcze umaszczenie :evil_lol:.

basiulka22tychy napisał(a):
czesto sie z tym spotykam ludzie chowaja dzieci przed safi :-D:-D chyba sie boja ze je zacaluje :):):):):) jak dlamnie to glupota ja od dziecka lecialam do wszystkich psow i jeszcze ngdy przez 23 lata nic mnie nie pogryzlo :):):)
Basiulka są ludzie,którzy odciagają dzieci nie tylko od buldożków.Golden,pies z wyglądu i z charakteru łagodny,lubiacy dzieci też jest postrachem.Sąsiadka opowiadała mi,jak babcia do wnuczka mówiła na jej goldena "o idzie ta bestia" :lol:.
Szkoda nerwów.Na takich agresorów nie ma rady,chyba,że tak jak Viris pisze,pokazać im,że jest się bardziej agresywnym od nich ;) :lol:.
Ja rozumiem,że boją się psów,że ich nie lubią.Ale nie rozumiemich komentarzy,które wynikają z niewiedzy i głupoty.Ja jak coś nie wiem,pytam lub siedzę cicho.
Jeszcze teraz mi się przypomniało,jak kilka tygodni temu chodzili po naszych blokach jacyś inspektorzy i spisywali usterki (nowe bloki).Zapukali do mnie,wchodzą i bez dzień dobry,na widok moich psów "niech pani gdzieś psy schowa" :crazyeye:.A ja na to,że te psy są u siebie w domu,w przeciwieństwie do panów i nigdzie ich chować nie będę.Chyba im się głupio zrobiło,bo taką cegłówkę przypalili,że hej :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:.

Posted

U nas ostatnio jak mieli chodzić ze spółdzielni , aby odczytać liczniki to na kartce informującej o terminie odczytu było wyraźnie zaznaczone, iż proszą o zamknięcie zwierząt domowych na czas przeprowadzania odczytu:mad: :mad: :mad:

Posted

Do mnie ostatnio domofonem zadzwonili z jakimiś reklamami promocji telekomunikacji. Zwykle jestem bardzo miła, ale ostatnio strasznie źle się czułam i nie miałam ochoty wysłuchiwania tych informacji, szczególnie że na 100% bym nie skorzystała.

No więc jak zapukali do naszych drzwi cichutko do Klary powiedziałam "co to było? CO TO BYŁO?", bo ona na tę komendę rzuca się na drzwi z ostrym szczekaniem (Brzmi jak doberman conajmniej). I Pan jakoś nie miał ochoty podagać :oops::oops:

Posted

A co do ludzi mowiących o agresji, zamierzam z nimi walczyć mowiąc głośno i wyraźnie jaka to niewiedzą starają się zabłysnąć. Może im się glupio zrobi i pomyślą dwa razy...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...