_beatka_ Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 viris wracaj do zdrówka, bo teraz bedzie cosraz cieplej to musismy zacząć częściej sie spotykac na spacerki:cool3: Quote
Wiola.od.Gacka Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 No właśnie musi się Klarcia spotkać z drugim koleżką Gackiem tym razem na Polach Mokotowskich. Ostatnio na spacerku były dwa maluchy 8 m-cy Ciacho i Czesiek. Tylko uprzedzam , że Gacek bardzo jurny i biedna Klarcia by była, ale damy radę. Co ty na to? Nie łam sie kłopoty są po to by je przezwyciężać. To przecież potrafisz. Mocna z Ciebie kobitka i masz super piesia. Mama Wioli Quote
Viris Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Dzieki Wam. Ale z tym sobie nie poradze. Po prostu musze przebolec. Beatka powinna sie domyslac o co chodzi. Chociaz na spacerku nie beczalam z tego powodu to jednak powiedzialam co sie stalo. Myslalam zeby wlasnie wtedy co spotkalismy sie z Beatka i Bajtkiem zdzialac wieksze spotkanko, ale nic do konca pewnego nie bylo i w zasadzie dopiero kolo 15 sie dogadalysmy a o 17 sie spotkalysmy. Nastepnym razem nie wiem kiedy uda mi sie z Klarcia wybrac do Warszawki, ale jak tylko bedzie taka opcja to na pewno tutaj dam znac. Myslalam tez zeby dac znac np anutce o spotkaniu ale jak juz pisalam, nic nie bylo niestety pewne i nie chcialam robic zamieszania. Quote
Wiola.od.Gacka Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Nie robisz zamieszania. Zawsze chętnie się spotkamy , może Anutka również by chciała. Tylko ma mało czasu bo uczy się w renomowanym LO, ale na spacer z Nami pewnie by znalazła odrobinę czasu. Przebolej szybko to co cię udręczyło i śmiej się na przekór losowi. Czasami sytuacja potrafi się odmienić na dobre spróbować trzeba złą kartę odwrócić. Łatwo się mówi z teorii to ja dobra jestem gorzej w praktyce. Ze swoim pesymizmem walczę i raduję się z posiadania 2 szt.BF , któr przesłoniły mi świat. Pozdrawiam Mama Wioli Quote
oktawia6 Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Witam, Zwracam się do ludzi dobrego serca, tych co kachają pieski i Buldożki Francuskie-bo tu akurat jest stronka dedykowana dla nich. W schronisku na Paluchu w Warszawie jest Buldożek Francuski:placz: przyjęty dnia 11 marca b.r. na stronę schroniska można wejść przez Google potem wpisując TOZ i jest automatyczne przekierowanie buldożek jest w "dziale" nowe psy w schronisku-nie umiałam tylko wkleić jego zdjęcia. Jest naprawdę piękny, prawdziwy Buldożek:crazyeye: :-( Ja mam 2 chłopaków Gryfoniki Brukselskie i mieszkanie bez balkonu 34 m kw-ale do 5 lat przejdę na większe bądź na domek pod Warszawą i wówczas przygarnę jakiegoś biedaka:-( do moich skarbów. Są ludzie, którzy chcą kupić Buldożka:lol: jestem pewna, czemu nie zrobić coś wspaniałego i zabrać tego go ze schroniska? Wysłałam też maila z tą prośbą do hodowli "Draczyn" - bo akurat jest też z Warszawy i jest miłośniczką tej rasy-może ta Pani coś pomoże. :modla: :candle: Dla mnie moje pieski są miłością i niechby ktoś spróbował je skrzywdzić :angryy: :mad: :diabloti: :evil: ale nie każdy piesek ma to na co zasługuje czego przykładem jest Buldok. Bardzo Was prosze o pomoc :Help_2: :modla: Quote
Viris Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Wiola.od.Gacka napisał(a):Nie robisz zamieszania. Zawsze chętnie się spotkamy , może Anutka również by chciała. Tylko ma mało czasu bo uczy się w renomowanym LO, ale na spacer z Nami pewnie by znalazła odrobinę czasu. Przebolej szybko to co cię udręczyło i śmiej się na przekór losowi. Czasami sytuacja potrafi się odmienić na dobre spróbować trzeba złą kartę odwrócić. Łatwo się mówi z teorii to ja dobra jestem gorzej w praktyce. Ze swoim pesymizmem walczę i raduję się z posiadania 2 szt.BF , któr przesłoniły mi świat. Pozdrawiam Mama Wioli Ja tez czasowa za bardzo nie jestem. W stolicy zwykle jestem w piatek wieczorem w sobote od rana zajecia i w niedziele po zajeciach wracam do siebie. Teraz mam duzo roboty na uczelni musze napisac kilka prac ale mysle ze do konca marca sie uporam. Tylko ze sciagnieciem Klarci do Wawy to moze byc problem. Quote
Viris Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Oktawia6 - dzieki za informacje zaraz napisze smsa do Anutki. Ona zajmuje sie ratowaniem takich biedaczkow. Nie moge jednak znalesc na tej stronie nic o tym psiaku. Jak znajde to dowiem sie co i jak. Ja moge byc w Warszawie w czwartek ale sama nie pojde do schroniska bo sie znowu poplacze. Jakby ktos byl chetny to mozemy sie wybrac i dowiedziec wszystkiego. Quote
Viris Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Ok znalazlam na stronie wolontariuszki z Palucha zdjecia. Zaraz tutaj pokaze. I postaram sie dowiedziec czegos konkretnego. Quote
Viris Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Wklejam zdjecie tego biedaczka. Mam tez juz telefony do schroniska i wolontariusza, postaram sie zadzwonic kolo 9-10. Teraz nikt nie odbieral. Quote
misiaczek Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Śliczny teń buldożek z Palucha.Viris zapytaj sie w jakim jest wieku. Gdyby moje samoluby go przyjeły, to od razu bym go brała.Cudny i taki nieszczęśliwy:-(. Quote
Viris Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Dokladnie. Jak zobaczylam to nie moglam uwierzyc. Tez bym go wziela do siebie. Ale mieszkam u przyszlej tesciowej i tak sie ciesze ze z Klarcia mnie nie wyrzucila na bruk :> Psiak zostal przyjety do schroniska 10-11 marca. Po 15 dniach schronisko moze go wydac osobie chetnej go adoptowac. W tym czasie moze zglosic sie wlasciciel i go odrbrac. Psiurek wydaje sie byc calkiem mlody. Mysle ze kolo 3 lat. Ale w sumie to tylko tak mi sie wydaje. Adopcja bedzie mozliwa kolo 25 marca. Chyba ze dyrekcja schroniska zdecyduje ze potrzeba wiecej. Numer psiaka jest kolo zdjecia. Zeby dowiedziec sie czegos potrzeba wlasnie tego numeru. Jak szukalam tego buldka miedzy tymi wszystkimi psiakami widzialam kilka bokserkow, amstafki i prawdopodobnie buldoga amerykanskiego. To straszne ze tyle psinek trafilo juz w 2006 roku do jednego schroniska. Jak pomysle o tym ze do innych tez bardzo duzo trafilo to mnie cos bierze. Na poczatku pomyslalam ze samca dla Klarci wziasc nie moge, ale przeciez w schronisku przed adpopcja psiurki sa sterylizowane/kastrowane. A Klara raczej sie dogaduje ze wszystkimi zwierzakami jeszcze jak to na szczeniaczka przystalo... Bede dzwonic, dam znac. Wyslalam smsa do anutki. Quote
misiaczek Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Moje samoluby nie lubią innych psów w domu.Na dworze są im całkowicie obojętne.Gdybym go wzięła bałabym się,przechodzić jeszcze raz przez to, co po zakupie Sotka.Ale piesek jest cudny i jestem pewna,że znajdzie domek. A jak nie, to wtedy będę myśleć co dalej. Quote
Viris Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 No wiec sie dodzwonilam wlasnie. Piesek nie ma okreslonego wieku przez weterynarza. Jest teraz w trakcie kwarantanny. Zostanie oddany dopiero po kastracji poniewaz schronisko w ten sposob chce zapewnic psiakowi godne zycie i miec pewnosc ze nie bedzie wziety do rozplodu. Z przyczyn technicznych schronisko nie moze przeprowadzic zabiegow sterylizacji w miesiacu marcu. Wiec na psiaka trzeba bedzie poczekac. Wiecej informacji po 24 marca. Do tego czasu maja szanse zglosic sie wlasciciele. Ale tak sobie wlasnie pomyslalam ze skoro kwarantanne ma do 24 marca, a 25 marca jest ogolnopolski dzien sterylizacji zwierzat to moze udaloby sie to razem polaczyc i psiaka jak najszybciej zabrac do nowego domku. Quote
oktawia6 Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Witam ponownie dobrych ludzi;) To wspaniale, że los tego biednego Buldożka Francuskiego rysuje się w jasnych barwach, bardzo się cieszę, dlatego podałam Państwu takie świeże informacje o nim gdyż na stronę Palucha wchodzę codziennie-inne schroniska też odwiedzam ale nie tak notorycznie jak te. Dziękuję również za wklejenie zdjęcia z przyjęć tego pieska biedaka-widzicie jaki jest zaśliniony? to ze stresu!!! Te pieski tak reagują-zresztą sami Wiecie najlepiej;) .Wczoraj w nocy jak pisałam maila do hodowli Pani Krystyny "Draczyn" to z rana dostałam odpowiedź-jeśli Pani to przeczyta to również dziękuję za szybką reakcję i zaangażowanie by coś zrobić. Wiem, że kwarantanna w Schronisku trwa te "kilka" dni a szczerze śmię wątpić by "właściciel" się odnalazł i go chciał zabrać:scared: . Naprawdę to dobry dzień, że znajdzie dom:laola: , i myślę, że był to dobry pomysł napisać o tej jego tragedii na Forum Dogomanii i dobry dalszy ciąg, że ta Pani, która wpisała się powyżej będzie wypytawać o konkrety w schronisku o Buldożku -będzie dzwonić itd., będę śledzić jego losy i dzięki Wam zmienimy jego los:klacz: , pozdrawiam Wszystkich miłośników tej rasy i ludziom którym los porzuconych nie jest obojętny:painting: Oktawia z Warszawy i Gryfoniki Brukselskie Gryfik i Dandi też dziękują:angel: Quote
_beatka_ Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 buldożek jest przepiekny, wątpię żeby ktos go wywalil celowo,wygląda raczej jakby się zgubil:roll: ale mam nadzieję, że znajdzie jak najszybciej nowy domek, bo w taka pogode to skończy sie tak jak z dżesi, czy przeziębieniem:placz: Quote
Viris Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Oktawia dzieki za info. Dzieki Tobie i twoim informacja pomozemy temu psiaczkowi. Teraz pozostaje czekac przynajmniej do 22 marca na nastepne informacje. Bede dzwonic wtedy zeby dowiedziec sie czy psiak dalej jest do adopcji i co z jego kastracja. Pisalam juz ze maja na Paluchu w marcu problemy z kastrowaniem i psiulek bedzie mogl byc wykastrowany dopiero w kwietniu. ALe bede sie dowiadywac czy nie moznaby bylo zaswiadczyc ze psiurek bedzie wykastrowany najszybciej jak sie da, ale po opuszczeniu schroniska. Po co takiemu psiakowi utrudniac powrot do normalnego domku i przedluzac pobyt w schronisku... Quote
oktawia6 Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Witam, To wspaniale, że będziesz monitować tę sprawę-wiem, że jeśli złoży się pisemną deklarację w schronisku o wykastrowaniu pieseczka - to mogą go wydać przed-po co ma dodatkowy stres:placz: i rekonwalescencję znosić w schronisku-tymbardziej, że mają być mrozy do końca miesiąca-minimum! a pieski małe i krótkowłose są w najgorszej sytuacji:flaming: gdzie przeziębienie może się skończyć naprawdę tragicznie-a nikt go pod kołderkę i na podusię nie weźmie. Mam jedynie nadzieję, że podczas tej obowiązkowej kwarantanny "rozsądnie" go umieszczą z innymi psami w jego rozmiarze w klatce-znam przypadek, że sunia-podobna do Amstaffki lub Bokserki nie mogła się ruszyć:flaming: -ani centymet,r bo siedziała z dominującym bardzo terytorialnym Owczarkiem:angryy: -gdy próbowała rzucał się na nią do szyji:crazyeye: trzymał na niej łapę by leżała jak "trzeba"-drugi piesek miał to samo:placz: -nawet na siusiu nie mogła odejść-podobno nie było miejsca by ją przenieść:shake: -co jest dla mnie nieporozumieniem-bo można ją nawet było usadzić na korytarzu-przepraszam 2-3 dni bez możliwości poruszenia-to jakiś horror-ale to właśnie są schroniska-to nie hotele to hostele:smhair2: . Czuwajmy nad Buldożkiem i wszystko będzie dobrze-wierzę w to:p a wówczas to będzie sukces każdego z nas i szczęście dla niego:sabber: Pozdrawiam, Gryfik i Dandi też;) Quote
Wiola.od.Gacka Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Jutro jak wyjdę z pracy postaram sie urwać to pojadę może uda mi się do niego wejść. Zawiozę mu coś i zobaczę co słychać jak mnie wpuszczą. Mama Wioli Quote
oktawia6 Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Violo od Gacka! Naprawdę pojedziesz do niego? To wspaniałe, Boże cieszę się z tego powodu bardzo! To wspaniałe:multi: może uda Ci się cyknąć jakieś foty-chociażby prze kraty, mam nadzieję, że trafisz na ludzką osobę i jak dobrze zagadasz to się to uda-wkońcu powinno im na tym również zależeć-ale świat jes czasem inaczej poukładany ale trzymam kciuki i napewno się uda!;) Gryfik i Dandi też trzymają kciuki:bigok: Quote
Wiola.od.Gacka Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Jestem szalona może go ukradnę. Tak więc możemy wylądować na komendzie. Żartuję w tym momencie chociaż mi nie do śmiechu . Odwalę 8 godz w pracy i pognam na Paluch. Będę tam koło 18 może trochę wcześniej. Jak wpuszczą to będę się z nim widziała może jakieś ubranko/kubrak mu zawieść? Quote
Wiola.od.Gacka Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Ja po Bunię do Płocka pojechałam to raczej na Paluch pojadę ,żeby wesprzeć tym razem biedaczka. Napewno ktoś go weźmie ja nie mogę mam już dwa. Chyba z Gackiem by się nie pogodził,ale przejściowo na kilka dni mogę przetrzymać u siebie. Do momentu aż odpowiednia osoba by go zabrała. Tylko ja się na ludziach to całkiem nie znam, no może trochę. Wiem, że w schroniskach to się trochę z BF liczą. Tak było w Płocku, Bunia była w kojcu ze szczeniakami szczekała tam głosno tak mówiła Pani z Tow. opieki nad zierzętami. W domu wogóle nie szczeka. Już się chyba tam wygadała za wszystkie czasy. Mama Wioli Quote
oktawia6 Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Boże, jaka ja dziecinna i głupia:smokin: -dobrze, że mój narzeczony tego nie widzi-nawet nie Wiecie jak się cieszę! Napewno przyda mu się kocyk-jakieś siedzisko może być nawet jakiś stary koc złożony na "cztery" może stabilna miska na wodę by niechcąco nie wylał jej sobie-to się zdarza przy tych blaszanych ale liczę że mają podwieszane do krat-to pewne że się nie wyleje, naprawdę nawet jakby był "zwykłym kundelskiem" to moja radość też by była taka wielka-o rety jak to się wszystko uda to zjem uroczysty torcik ze świeczką:tort: .Z niecierpliwością czekam na jutro-rano jak się przebudziłam to był pierwszy temat o jakim zaczęłam mówić - Buldożek ze schroniska Paluch-a wystarczyło tak niewiele a teraz to zacznie się dziać:multi: Quote
Wiola.od.Gacka Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 To dopiero początek góry lodowej. Widzę, że masz dobre serce. Wezmę z domu co się da i pojadę. Z roboty urwć bardzo się nie da bo co ich tam BF obchodzi Pozdrawiam Quote
Viris Posted March 15, 2006 Posted March 15, 2006 Ja bede jechala na Paluch we czwartek. Chyba ze Mamo Wioli mozesz wziasc aparat i zrobic zdjecia. Bo nas znienawidza za te czeste odwiedziny u tego psiurka... Quote
Viris Posted March 15, 2006 Posted March 15, 2006 Myslalam zeby pojechac w przyszlym tygodniu ale w zasadzie wtedy juz psiurek bedzie do adopcji. A zdjecia sa potrzebne. Tylko ze ja nie jestem z Wawy i jade do tego schroniska z Włocławka. Tak wiec czekam na informacje czy bedziecie mieli mozliwosc zrobiebia wiecej zdjec? Bo to na pewno pomoze psiakowi. Mam tez poslanko ktore moglabym dac naszemu cudaczkowi z Palucha. Beatko mam pytanie jak zobaczysz ten post. Moze wybralabys sie ze mna na Paluch. Ja to sie zaraz znowu rozbecze wiec mile by mi bylo towarzystwo :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.