Dudek Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Do Warszawiaków :( 24 listopada 2005 NA TERENIE URYSNOWA (KAMPUS SGGW) ZAGINĄŁ MŁODY BULDOŻEK FRANCUSKI o imieniu Pedro (tatuaż w pachwinie) na szyi posiadał indiańską obrożę, umaszczenie – „kawa z mlekiem” kontakt tel. (022) 59 334 88 (Hotel Ikar) kom. 501 7111 56 Quote
Joss Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Gaga Odpowiadam tu gdzie trzeba:)...nie ma za co, lubie wysyłac kartki:) Polecam się na przyszłośc. Zawsze chętnie, zewsząd. Quote
Draczyn Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Joss napisał(a):Gaga Odpowiadam tu gdzie trzeba:)...nie ma za co, lubie wysyłac kartki:) Polecam się na przyszłośc. Zawsze chętnie, zewsząd.A dlaczego ja nie dostalam kartki z nad morza???????????????????? :evilbat: :evilbat: :evilbat: Ważne ogłoszenie Kto sie pisze na sobotni-niedzielne pogawędki w nocy, bo ja mam dziś imieniny córki, no a jutro balanga, a co za tym idzie biala noc. Jeśli nie będzie chętnych, to musz sobie wymyślić jakieś inne ciekawe zajęcie Quote
Joss Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Bo ino Gagulina mnie o to poprosiła:) Ale co sie odwlecze to nie uciecze, jak mówia francuzi:D Z kolejnej mojej wyprawy nad morze otrzymasz kartkie dwie:) A w ogole to moze dacie sie namowic na wystawe kotów w wawie, zdaje sie 10-11.12:) Co do ogłoszenia:) Ja mam gadac poznow w nocy???? Sama mnie namaiwialas Draczko, zeby sie chłopem w nocy zajmowac...to ja juz nie wiem;) Pozdrawaim Was, dziś ostro zamulona:/ Quote
Draczyn Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Joss napisał(a):Bo ino Gagulina mnie o to poprosiła:) Ale co sie odwlecze to nie uciecze, jak mówia francuzi:D Z kolejnej mojej wyprawy nad morze otrzymasz kartkie dwie:) A w ogole to moze dacie sie namowic na wystawe kotów w wawie, zdaje sie 10-11.12:) Co do ogłoszenia:) Ja mam gadac poznow w nocy???? Sama mnie namaiwialas Draczko, zeby sie chłopem w nocy zajmowac...to ja juz nie wiem;) Pozdrawaim Was, dziś ostro zamulona:/Przykro mi bardzo, al my w tym samym czasię mamy ystawę psów w Nowym Dworze Mazoieckim i w dodatku wystawiamy nasze psy. Może Ty zamieniłabyś wystawę kocią na psią i wybrałabys się 10go na psy do Nowego Dworu Quote
Joss Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 A ile ja mam kilometrów do Nowego Dworu?:>:>:> Nie mam siły liczyc:D Z góry dziękuję za uświadomienie mnie:) Quote
Draczyn Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Joss napisał(a):A ile ja mam kilometrów do Nowego Dworu?:>:>:> Nie mam siły liczyc:D Z góry dziękuję za uświadomienie mnie:)Bliżęj niż do Warszwy. To jest po drodze na Gdańsk. Odemnie jakieś 50km Quote
Draczyn Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Joss napisał(a):No to czemu nie:)No to przejżyj mapę, jak dojechać i 10go w drogę. Będzie tam sporo dogomaniaków A gdzie to disiaj Was wszystkich wcięłó. Głucho i pusto tutaj. Cyżby wszędzie grypy. Mój chłopina, mimo szczepionki charcze, smarka i kaszle od tygodnia. Tragedia Joss napisał(a):No to czemu nie:)No to jak Joss zdecydowałś si w końcu na tą wyprawę do Nowego Dworu????????? Quote
mazika Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Witam wszystkich ;) cos tu cicho, od wczoraj nikogo nie ma. Wczoraj pojechaliśmy na imieninki do mojej babci i Jocker jako członek rodziny rówież pojechał ;) Było dużo znajomych i bliska rodzina a Jocker zachowywał się idealnie. Był bardzo grzeczny, i byłam z niego bardzo dumna :D Quote
Draczyn Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 marzena&pako napisał(a):Witam wszystkich ;) cos tu cicho, od wczoraj nikogo nie ma. Wczoraj pojechaliśmy na imieninki do mojej babci i Jocker jako członek rodziny rówież pojechał ;) Było dużo znajomych i bliska rodzina a Jocker zachowywał się idealnie. Był bardzo grzeczny, i byłam z niego bardzo dumna :DWitaj Marzenko. Jak może tu być tłok, jeśli Ciebie nie ma. Czemu na tak długi czas nas opuściłaś Quote
mazika Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Draczyn napisał(a):Witaj Marzenko. Jak może tu być tłok, jeśli Ciebie nie ma. Czemu na tak długi czas nas opuściłaś Witaj Draczyn ;) długo mnie nie było bo musiałam ostatnio intensywnie się uczyć i tak będzie do 21 grudnia, ale będe starała się znaleść czas żeby wpadać na temaciki o bf-kach przecież to moje słodkości kochane :D i brakuje mi rozmów. Quote
Viris Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Witaj ponownie Marzena. Fajne sa takie wizyty u rodziny z psiakiem, pod warunkiem ze rodzina toleruje psy. Ja zabieram Klarcie na wspolne swieta, troche sie o to boje :> Ale mam nadzieje ze bedzie tez fajnie. Klara byla kiedys w odwiedzinach na wsi. Porozstawiala wszystkich po kątach. Koty uciekly z podworka a wielki doberman musial powachac swoja pusta miske, bo moja lobuziara wszystko zwedzila :> Szok :> Quote
misiaczek Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Draczyn,wysłałam Tobie maila ze zmniejszoną fotką Lizy.Możesz zmienić. Quote
Draczyn Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 misiaczek napisał(a):Draczyn,wysłałam Tobie maila ze zmniejszoną fotką Lizy.Możesz zmienić.Bardzo dziękuję. Zaraz spróbóję Jeszcze mail nie doszedł. Maile ze zdjęciami, nieraz b. długo idą do mnie, chyba to normalne??????????? Dzięki serdeczne Misiaczek, już zmienilam Quote
misiaczek Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 To Lizę wklejam tutaj.Teraz możesz zmienić. Quote
Draczyn Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Mijałyśmy się z postami Misiaczek, dzięki serdeczne juz wcześniej dostałam maila i zmieniłam. Przepraszam za to zamieszanie i jeszcze raz dziękuję Quote
misiaczek Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Nie ma sprawy.Proszę bardzo.A Liza 2 razy wklejona,to przecież rozkosz dla oczu :D . Quote
Draczyn Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 misiaczek napisał(a):Nie ma sprawy.Proszę bardzo.A Liza 2 razy wklejona,to przecież rozkosz dla oczu :D .Miło mi Misiaczek, że takie jest Twoje zdanie. Wydaje mi się, że ona nigdy nie odzyska dawnej urody. Teraz bidula wygląda tak, jakby utraciła dawn umięśnienie i głowka jej trochę zmalała. Ale niech tylko się z tej choroby wykaraska, to będziemy bardzo szczęśliwi. Mieliśmy iść z wizytą do przyjaciól, ale moja połowa trzepnęłaa sobie poobiednią drzenkę i stwierdziła, ze mu sie już nie chcę, a ja nie mogę sama prowadzić samochodu, ze względu na postępujący astygmatyzm mieszany i muszę sie podporządkować. Pozostanę ięć narazie z Wami i moimi psiakami. Ferroo, możesz dzwonic juz dzisiaj wieczorem Quote
Hebulka Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 misiaczek napisał(a):To Lizę wklejam tutaj.Teraz możesz zmienić. Taką Lizę pamiętam z Opola !! Teraz,zważywszy jeszcze jej chorobę wygląda naprawdę super,i tak jak pisała Misiaczek,gdybyśmy nie widzieli, ze jest chora to na pewno po jej wygladzie bysmy się nie domyślili. Quote
Draczyn Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Ale wtedy w Opolu przegrała z Anielą w porównaniu o rasę Quote
Hebulka Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Draczyn napisał(a):Ale wtedy w Opolu przegrała z Anielą w porównaniu o rasę Ale wszystko zostało w Rodzinie :wink: Wtedy też LIZUNIA wygrała z Hebulką w klasie otwartej.My zajełysmy drugie miejsce co było dla nas ogromnym sukcesem - pierwsza wystawa klubowa Hebe,pierwszy raz zgłoszona do otwartej,choć wiekowo mogła jeszcze spokojnie iść w posredniej.Byłam bardzo dumna z tej wystawy. Quote
misiaczek Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Draczyn,a jak Liza wykaraska się z choroby,to przecież nawet jeśli się zmieniła,to nie wygląd dla Was jest ważny,tylko to,że bedziecie mieć znowu swoją dziewczynkę zdrową .Wiem,ze tak jest,bo inaczej byście nie podejmowali leczenia, gdyby Wam tylko na jej wyglądzie zależało. Ale wcale się nie dziwię,że Wy zauważacie zmiany,które zaszły w Lizuni,ponieważ kochająca "mama" wszystko zauważy u swojego dziecka. Quote
Draczyn Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 misiaczek napisał(a):Draczyn,a jak Liza wykaraska się z choroby,to przecież nawet jeśli się zmieniła,to nie wygląd dla Was jest ważny,tylko to,że bedziecie mieć znowu swoją dziewczynkę zdrową .Wiem,ze tak jest,bo inaczej byście nie podejmowali leczenia, gdyby Wam tylko na jej wyglądzie zależało. Ale wcale się nie dziwię,że Wy zauważacie zmiany,które zaszły w Lizuni,ponieważ kochająca "mama" wszystko zauważy u swojego dziecka.Tak Misiaczku masz rację. Ona już nie bedzie suk hodowlaną, a poprostu będzie nasząkochana dziewczynką i oby tak się stalo Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.