Jump to content
Dogomania

Galeria Kleksa - [*] ;( ZAWSZE BEDE CIE KOCHAC !!! ;( [*]


Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

boze, nie wierze co tu czytam, sama rycze jak bobr, normalnie nie wierze, ze go juz nie ma
Nigdy go nie poznlam, ale pokochalam go, bo podobny jest do mojej kruszynki, tak bardzo mi przykro, kochana trzymaj sie, najwazniejsze, ze on juz nie cierpi, ze jest szczesliwy za TM, nie odczuwa bolu, teraz moze przygldac sie tobie z tak pieknego miejsca, z nieba, pamietaj on zawszv bedzie przy tobie, nigdy cie nie zapomni i nie opusci, czeka tam na ciebie, nie wiem co jeszcze napisac, bo jestem w szoku

Posted

eh... jakos trzeba się pozbierać ... i żyć dalej... Zakopany jest u mojej babci na podwórku... bo ja mieszkam w bloku i tu nie ma gdzie... Bylam dzis tam... ehs... :placz: tak bardzo bardzo bardzo tesknie... i czasem zapominam, ze go nie ma.... np. dzis z obiadu zaczelam odkladac mieso z kurczaka dla niego ;( a mama sie mnie pyta: co ty robisz? ? :placz: poprostu zapominam o tym, ze jego juz nie ma... tak bardzo bym chciala aby to wszystko bylo snem... ze zaraz sie obudze i zobacze Kleksia :placz:wiem, ze zostal uspiony bo nie bylo wyjscia ale... dlaczego musial chorowac ;( ? co on takiego zrobil :-( zycie jest niesprawiedliwe :placz: teraz nie mam co robic... nie ma spacerkow... siedze jak ta idiotka i patrze sie w sufit :placz: jutro bedzie okropny dzien... znowu wszyscy pojda do pracy a ja zostane w domu... jednak tym razem SAMA! po raz pierwszy od 10 lat :-(

Posted

BlackSheWolf napisał(a):
eh... jakos trzeba się pozbierać ... i żyć dalej... Zakopany jest u mojej babci na podwórku... bo ja mieszkam w bloku i tu nie ma gdzie... Bylam dzis tam... ehs... :placz: tak bardzo bardzo bardzo tesknie... i czasem zapominam, ze go nie ma.... np. dzis z obiadu zaczelam odkladac mieso z kurczaka dla niego ;( a mama sie mnie pyta: co ty robisz? ? :placz: poprostu zapominam o tym, ze jego juz nie ma... tak bardzo bym chciala aby to wszystko bylo snem... ze zaraz sie obudze i zobacze Kleksia :placz:wiem, ze zostal uspiony bo nie bylo wyjscia ale... dlaczego musial chorowac ;( ? co on takiego zrobil :-( zycie jest niesprawiedliwe :placz: teraz nie mam co robic... nie ma spacerkow... siedze jak ta idiotka i patrze sie w sufit :placz: jutro bedzie okropny dzien... znowu wszyscy pojda do pracy a ja zostane w domu... jednak tym razem SAMA! po raz pierwszy od 10 lat :-(


Wszyscy jesteśmy z Tobą :-( :calus: Nie będziesz sama, masz swojego czarnego aniołka :calus:

Posted

BlackSheWolf napisał(a):
eh... jakos trzeba się pozbierać ... i żyć dalej... Zakopany jest u mojej babci na podwórku... bo ja mieszkam w bloku i tu nie ma gdzie... Bylam dzis tam... ehs... :placz: tak bardzo bardzo bardzo tesknie... i czasem zapominam, ze go nie ma.... np. dzis z obiadu zaczelam odkladac mieso z kurczaka dla niego ;( a mama sie mnie pyta: co ty robisz? ? :placz: poprostu zapominam o tym, ze jego juz nie ma... tak bardzo bym chciala aby to wszystko bylo snem... ze zaraz sie obudze i zobacze Kleksia :placz:wiem, ze zostal uspiony bo nie bylo wyjscia ale... dlaczego musial chorowac ;( ? co on takiego zrobil :-( zycie jest niesprawiedliwe :placz: teraz nie mam co robic... nie ma spacerkow... siedze jak ta idiotka i patrze sie w sufit :placz: jutro bedzie okropny dzien... znowu wszyscy pojda do pracy a ja zostane w domu... jednak tym razem SAMA! po raz pierwszy od 10 lat :-(

my bedziemy z toba
wiem teraz bedziesz samotna :-(ale mys ze my bedziemy z toba chociaz mysami i wirtualnie

Posted

Wiem,ze po takim czyms jest sie trudno pozbierać itp...ale..moze nastepny psiak by zalagodzil ta pustke.?Pomysl tak Tobie to lepiej zrobi(wiem,ze to jest trudna decyzja i niektorzy nie moga sie zdecydowac na innego psiaka) i jakaś bida znajdzie wspanialy dom.!

Posted

dogomanka_ napisał(a):
Wiem,ze po takim czyms jest sie trudno pozbierać itp...ale..moze nastepny psiak by zalagodzil ta pustke.?Pomysl tak Tobie to lepiej zrobi(wiem,ze to jest trudna decyzja i niektorzy nie moga sie zdecydowac na innego psiaka) i jakaś bida znajdzie wspanialy dom.!


Zgadzam się z dogomnaką najlepszym sposobem na złagodzenie bólu po stracie psiaka jest wzięcie następnego.Wiem to po sobie, ale ty zrobisz jak zechcesz.

Posted

Ja zdechła moja dobermanica mama też nie chciała nowego psa, ale zmieniła zdanie. U ciebie też napewno tak będzie!!:multi:GŁOWA DO GÓRY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

I dobrze, nie myśl o tym na siłę. Żaden pies nie będzie dokładnie jak Kleks, więc możesz się poczuć tymczasowo rozczarowana.
Przyjdzie czas, że będziesz gotowa na przyjęcie nowego przyjaciela, ale nic na siłę.
To straszne, ale nic nie da się zrobić. Kleksio jest już szczęśliwy za TM. Nam pozostaje się tylko z tym pogodzić. To cudowne, że dano Wam te 10 wspólnych, wspaniałych lat. Chociaż teraz możesz myśleć, że lepiej by było, żebyście nigdy się z Kleksem nie poznali, bo takie myśli są normalne, to i tak były to na pewno wspaniałe lata.
Życie Kleksa było naprawdę na psi sposób cudowne.
Choć nikt z nas nie może Ci pomóc odzyskać Kleksa, możesz na nas liczyć.

[*] Kleksio...

Posted

Boże drogi dopiero sie dowiedziałam :placz: Dlaczego to życie jest tak cholernie niesprawiedliwe i oni zawsze tak szybko odchodzą.. Za szybko zdecydowanie za szybko..
Tak jawna niesprawiedliwość :placz:
I co nam zostaje wielki ból i strata nie do opisania..
Płaczę pisząc to bo choć nie znałam Klaksia osobiście to jednak był częścią dogomaniackej rodziny... A każda strata tak ważnej Istoty jest ogromnym cierpieniem..
Nie wiem co napisać...
Jedno jest pewne jestem z Tobą trzymaj się



[*]
[*]
[*]
[*]
[*]

Posted

Mama też na pewno cierpi i z pewnością ona też potrzebuje czasu, żeby być gotowa na nowego psa.
Wiem, że w takiej sytuacji nie chcesz słuchac o cudzych problemach, ale ja kiedy tak jak mówiłam, 4 lata temu straciłam moją kochaną Korę, też nie chciałam żadnego innego psa. Moi rodzice podobnie. Wszyscy to bardzo przeżyliśmy. Półtora roku od śmierci Kory przyplątał się do nas mały kundelek. Z wielkim wahaniem wzięliśmy go do siebie.
Teraz mieszkam w innym mieście bez rodziców, zdecydowałam się na wzięcie ze schronu Szczotki. Tamten piesek mieszka z moimi rodzicami.
Żadne z nich nie zastąpi mi Kory, która była ze mną w tylu trudnych chwilach, była wyjątkowa. Szczotka i Toperz też są absolutnie wyjątkowi.
Na to jednak trzeba było czasu.
Jeśli mogę Ci pomóc to pisz do mnie na gg (1234532), albo na PW.

Posted

Moje ... nie mogę uwierzyć :placz: :placz: :placz:
Siedzę i ryczę jak głupia przed ekranem, aż moja mama się zdziwiła.
Strasznie żałuje że nie poznałam Kleksia na żywo. :-(

Posted

A ja jakoś daje rade... jest napewno lepiej niż rano :( miałam takie plany na ten tydzień ;( ;( już prezent na 10 urodziny mu zamówiłam ;( tak mi go brak... :-( wiem, że musialam go uśpić bo już ratunku nei było... ale jakoś... tak pusto... :( byłam i jestem strasznie do niego przywiazana... zreszta on do mnie też.... spał tylko u mnie na łóżku i zawsze za mną chodził... a wszyscy się smiali, ze to mój mały cień... gdzie ja tam on... snuje się teraz po tym mieszkaniu nie wiedząc co robić z czasem... prowadziłam kiedyś bloga o nim... opisywałam każdy tydzień czy dzień z jego życia.. co robiliśmy itp... teraz czytam to i wszystko mi się przypomina...ehs... tak mi go brakuje... :placz: ale wiem, że on gdzieś tu jest.... patrzy na mnie i nie chce żebym płakała... ale zawsze jak płakałam to on do mnie przychodził... dawał buziaki i nigdy nie opuścił dopóki nei przestałam... tak pusto :placz: tak smutno :placz: brak celu w życiu... do tej pory mam przed sobą jego wyraz pyszczka jak dostał zastrzyk :placz: a zaraz usnął :placz: na moich rękach :placz:

a co do nowego psa drogie dziewczyny to nie wiem... sama mam mieszane uczucia :placz: boje się że następny też będzie ciągle chorował ;( bo kleksiu chorował bardzo często... :placz: że będzie cierpiał.... ale wiem też ze bez psa moje życie nie ma sensu :placz: nie wiem.... mama nie chce psa... ale wiem, ze z czasem zmieni zdanie.. nei wiem może będzie to pies ode mnie ze schronu... a może jakiś rodowodowy... bo zakochana jestem w cavalierach...

KLEKSIU
[*] śpij tam spokojnie... wiem, że juz nic cie nie boli... już nie cierpisz... pamiętaj, że na zawsze bedziesz w moim sercu...

Posted

Eska ma rację - Twoja mama też na pewno bardzo cierpi i niechęc do posiadania psa na pewno wynika z tego, że właśnie jest jej tak smutno i tak źle.
A Kleksio zawsze będzie przy Tobie duchem. Jest teraz Twoim Aniołem Stróżem. I nie opuści Cię nigdy. Ty Go nie możesz zobaczyć, ale On Cię widzi i czuwa nad Tobą. Kocha Cię i wie, że Ty też Go bardzo kochasz.

Posted

Agatko,wiem,ze to niezbyt wypada itp...ale moze odpowiednim psem dla Ciebie byłaby Cyganka.?Ona Cię zna,Ty znasz ja...Wiem,ze nie mozesz nieczego brac na sile itp. i to Ty zdecydujesz czy jestes juz gotowa na nowego psiaka ,ale tak mi teraz przemkla ta mysl przez glowe jak napisalas,ze moze wezmiesz jakiegos psiaka ze schronu...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...