Izabela124. Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Trzymaj sie kochana, a decyzje o wiesz o czym sama musisz podjac Quote
apple Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 [quote name='BlackSheWolf']niestety... nie mam dobrych wieści... wszystko idzie tak jak nie powinno :-( kleks lezy i wyje z bolu... choc jest na lekach.. wymiotuje żółcią, ma biegunke... załatwia się z krwią... to już chyba zakażenie organizmu... niestety.... :-( sama już zastanawiam się co robić... czy nie... eh.... bo on już się tak męczy... lezy i wyje.. chodzi ledwie... siada czy wstaje bardzo powoli.... :-( ogólnie weci nie wiedzą co już robić.. Ochhhh tak mi przykro :-( Porozmawiaj z wetem jak on to widzi...poradź się innego tez czy ma takie samo zdanie. Jesli nie ma specjalnej nadzei to szkoda żeby psisko się meczyło i cierpiało. Wiem że to okropnie trudna decyzja i bolesna (sama to ostatnio przerabiałam) ale czasami trzeba ją podjąć i to z miłości do psa:roll:. Bardzo mi przykro że tak to się rozwinęło. Jestem całym sercem z tobą. Trzymaj się kochanie Quote
apple Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 [quote name='BlackSheWolf']niestety... nie mam dobrych wieści... wszystko idzie tak jak nie powinno :-( kleks lezy i wyje z bolu... choc jest na lekach.. wymiotuje żółcią, ma biegunke... załatwia się z krwią... to już chyba zakażenie organizmu... niestety.... :-( sama już zastanawiam się co robić... czy nie... eh.... bo on już się tak męczy... lezy i wyje.. chodzi ledwie... siada czy wstaje bardzo powoli.... :-( ogólnie weci nie wiedzą co już robić.. Ochhhh tak mi przykro :-( Porozmawiaj z wetem jak on to widzi...poradź się innego tez czy ma takie samo zdanie. Jesli nie ma specjalnej nadzieji to szkoda żeby psisko się meczyło i cierpiało. Wiem że to okropnie trudna decyzja i bolesna (sama to ostatnio przerabiałam) ale czasami trzeba ją podjąć i to z miłości do psa:roll:. Bardzo mi przykro że tak to się rozwinęło. Jestem całym sercem z tobą. Trzymaj się kochanie Quote
BlackSheWolf Posted February 8, 2008 Author Posted February 8, 2008 eh... :-( ok. 22 wyjechalismy wczoraj do weta i wrocilam kolo 4 w nocy... Kleks mial kroplowke oczyszczajaca nerki, byl 3 razy cewnikowany... dostal pelno lekow i jakos wrocil do nas... jak pojechalismy z nim do weta to wył z bólu... i był ledwie przytomny... jak sięokazało był odwodniony... mimo dużej ilości wody jakiej pije :( ale on wymiotował, sikał więc płynów się pozbywał. Jak narazie ma dużo wigoru :) ale to po kroplówce... postanowilam cieszyc sie kazdym dniem gdy Kleks jest w dobrym stanie. Jak narazie spi, bo sporo przeszedl przez ta noc... :-( naszczescie udalo sciagnac sie wczoraj pelno ale to PELNO piasku z pecherza... dzis wieczorem jedziemy znowu. A Kleksiu teraz spi z wenflonem w łapce.. Quote
Izabela124. Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 Czyli mu troche lepiej? Prosze ucalowac go ode mnie Quote
BlackSheWolf Posted February 8, 2008 Author Posted February 8, 2008 no troche lepiej... ale na jak dlugo ? Quote
BlackSheWolf Posted February 8, 2008 Author Posted February 8, 2008 oto fotka.. tylko brzydko wyszedl bo sie lampa odbija od jego sierści ;) a dla wytrwalych zaraz bedzie filmik :) Quote
Lolan Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 Jej dopiero przeczytałam, bedzie dobrze musi byc! Dla wytrwałych, a jakże! Filmik, filmik ;) Ucałuj Kleksia ;* Trzymaj sie;) Quote
BlackSheWolf Posted February 8, 2008 Author Posted February 8, 2008 niestety filmik nie chce sie wgrac na neta ;| Quote
Klaudia :-) Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 fajnie,że jest trochę lepiej,oby jak najdłużej Quote
Lolan Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 No i jak tam z pieskiem? Jak cie czuje? A jak ty sie czujesz xD weekend :diabloti: Quote
BlackSheWolf Posted February 8, 2008 Author Posted February 8, 2008 Witajcie! Kleksiu znowu mial kroplówke i zastrzyki :( ehs... wymiotuje nadal.. do domu dostalismy 5 zastrzykow. Zobaczymy... :( a ja juz mam ferie Quote
Izabela124. Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 Biedaczek, bedzie klepiej, zobaczysz Quote
Tollerka Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 Musi być lepiej... łzy do oczu napływają... nie było mnie tylko trochę a tu takie wieści... dobrze, że jest lepiej... oby jak najdłużej... wierzymy w Was! Quote
Asiaczek Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 Oj, dawno mnie nie było, a tu mój Milusiński tak cięzko choruje.... Ale moze po sciągnięciu piasku już będzie troche lepiej? Bardzo mocno trzymam za Kleksa kciuki i za Ciebie! Pzdr. Quote
BlackSheWolf Posted February 9, 2008 Author Posted February 9, 2008 Kleksiu ma zastrzyki do domu... ehs... najgorsze, ze sama musze mu wyjąć wenflon z łapy... i jest mały problem bo plaster przykleil sie do siersci i nie wiem jak odkleic... :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.