Kapsel Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Emma błąkała się na jednej z głównych ulic Ostrołęki, była tak słaba, że się słaniała i przewracała. Ludzie przechodzili obok, czasami pogłaskali po główce i szli dalej, nikt nie zaregaował, nikt się nie zainteresował tym, że bokserka powoli umiera z głodu i wyziębienia. Emma żyje dzięki Pani Marioli i jej rodzinie - Pani Mariola jako jedyna zainteresowała się bokserką, zaniosła ją do samochodu, pojechała do lecznicy po czym przywiozła do domu. Emma nie mogła zostać u Pani Marioli i została zgłoszona naszej Fundacji - bokserka przyjechała wczoraj do Warszawy późną nocą i zamieszkała w siedzibie Fundacji. Sunia była bardzo słaba i odwodniona, nie chciała nic jeśc ani pić. Emma trafiła dziś do lecznicy - zaczęła się walka o jej życie!!! :-(:-(:-( jest z nią bardzo, bardzo źle. Bardzo prosimy o pomoc dla Emmy, choć małe drobne datki. :modla::modla::modla: Fundacja "SOS bokserom" ul. Mrówcza 77a 04-857 Warszawa nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000 Emma po przyjeździe do Warszawy Dziś w klinice :-(:-(:-(:-(:-( Quote
Kapsel Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 Wygląda jak Pabluś :shake::shake::shake::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Agnezia Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Z tego co mi Germaine mówiła to Pani ją przyniosła do domu. Sama nie miała siły dojść :( Quote
tatankas Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Boziuni jaka chudzinka,jak na razie mogę tylko trzymać kciuki za nią,za dużo wydatków w tym miesiącu,a pensja szczuplejsza,jak co roku na początku niestety. Quote
Kapsel Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 Germaine wszystko opisze co lekarze dzisiaj powiedzieli, jest naprawdę bardzo źle :shake::shake::shake: Quote
Mysza2 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Kapsel napisał(a):Germaine wszystko opisze co lekarze dzisiaj powiedzieli, jest naprawdę bardzo źle :shake::shake::shake: Ona jest Kapselku chyba jeszcze bardziej zagłodzona niż Pablo. Czy to tylko zagłodzenie czy coś jeszcze, Quote
andegawenka Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 To się nigdy nie skończy, ile takich jeszcze jest.... Quote
hecia13 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 W tej chwili jestem goła, ale jak jakąś kasę nabędę to pośle dla biedulki... Quote
marta0731 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Strasznie chuda, strasznie :(:(:( Walcz Emmuś! Quote
Kapsel Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 Masakryczne wychudzenie, odwodnienie, całe górne drogi oddechowe zawalone, niesamowita opuchlizna w gardle, tak wielka, ze ledwo mozna było rurke włożyć. Wet z Ostrołęki musiał być konowałem, ze nie rozpoznał opuchlizny ani jej stanu :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Weci z kliniki mówią, że górne drogi oddechowe wyglądają jakby wrzątek wypiła. Wszystko maskarycznie zawalone i opuchniete, że nie ma prawie czym oddychać :-(:-(:-( Wieczorem Germaine wszystko napisze :shake: Quote
kinga_kinga7 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Kapsel napisał(a):Masakryczne wychudzenie, odwodnienie, całe górne drogi oddechowe zawalone, niesamowita opuchlizna w gardle, tak wielka, ze ledwo mozna było rurke włożyć. Wet z Ostrołęki musiał być konowałem, ze nie rozpoznał opuchlizny ani jej stanu :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Weci z kliniki mówią, że górne drogi oddechowe wyglądają jakby wrzątek wypiła. Wszystko maskarycznie zawalone i opuchniete, że nie ma prawie czym oddychać :-(:-(:-( Wieczorem Germaine wszystko napisze :shake: biedna Emma..mogę prosić o nr konta? wpłacę coś:) Quote
Kapsel Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 kinga_kinga7 napisał(a):biedna Emma..mogę prosić o nr konta? wpłacę coś:) Wstawię tez do pierwszego postu. Bardzo dziękujemy Kinguś :buzi: Fundacja "SOS bokserom" ul. Mrówcza 77a 04-857 Warszawa nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000 Quote
Kapsel Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 Takie zdjęcia Emmy dostaliśmy od Pani z Ostrołęki, która jako jedyna z ludzi tam przechodzących pomogła boksi. Nikt jej nie pomógł, nikt. Co za znieczulica straszna!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ona w życiu nie ma pięciu lat, nie wierzę :shake: (to opinia tego konowała) Quote
Agnezia Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Właśnie rozmawiałam z Germaine. Suczka jest w bardzo złym stanie. Waży niecałe 16 kg. Nie może jeść ani pić. Prawdopodobnie podczas swojej tułaczki zjadła coś żrącego. To co dzieje się w przełyku:placz: Podobno zgnilizna i smród. Podczas badania suczka zaczęła się denerwować i podduszać się. Na czas badania została uśpiona. Badało ją 2 chirurgów i dr Niziolek. Dostała masę leków i kroplówek, w dt jeszcze wieczorem też dostanie. Suczka nie ma siły chodzić trzeba ją wszędzie nosić. Jutro Emma też jedzie do lecznicy i spędzi tam sporo czasu. Jeśli wszystko będzie szło ku dobremu może za kilka dni będzie można jej podawać jedzenie. Dziewczyny trzymajcie kciuki. Germaine za jej leczenie zapłaciła dziś około 400 zł. Quote
Germaine Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Mała chodzi jak pijana, słania się, musiałam ją wnieść do samochodu, jest badzo zrezygnowana, dostaje teraz kolejną kroplówkę,jutro znowu szpital :-( więcej napiszę później ... Quote
tatankas Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Zróbcie badania krwi,moja była taka chuda ,jak chorowała na białaczkę,gardło opuchnięte miała już pod koniec i nie mogła jeść,no i słaniała się na nogach i wpadała na ściany niestety :(:(:( Bydlaki,że nikt jej nie pomógł. Quote
Agnezia Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Oczywiście badanie już było. Wiem, że wskaźniki wątrobowe są zmienione, reszty niestety nie pamiętam. Quote
Germaine Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Już po kroplówce, Emma bardzo chce pić, dałam jej wody, włożyła pysk do miski i tak stała, nie mogła nawet ruszyć językiem :-(:-(:-( stała i stała z nosem w wodzie :shake: Badania miała zrobione wszystkie, kilka zdjęc rtg w różnych projekcjach na których widać bardzo zwężony przełyk. Morfologia : odwodnienie i wyniszczenie organizmu Biochemia: bardzo podniesione enzymy wątrobowe, poza tym ok Wymaz z rurki intubacyjnej wysłany do laboratorium, czekamy na wynik Z mordki jej tak strasznie cuchnie, że ciężko wytrzymać ... Jutro odstawiam ja do szpitala, odbieram koło 15 i znowu leki i kroplówki w domu, nie wiem, kiedy będzie w stanie samodzielnie jeśc i pić Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.