Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 193
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Od wczoraj mała zamieszkuje Warszawę ;)

Sama podróż do Warszawy wzorowo. Jeszcze w schronisku mała spojrzała na mnie z wyrazem miny "wal się", bo ją bezczelnie obudziłam :razz: W aucie mała bardzo walczyła ze snem, w pewnym momencie spała na siedząco ;) Dopiero po kilku godzinach jazdy dała za wygraną, położyła się i zasnęła. Ale i tak była bardzo czujna, tylko auto się zatrzymywało Happy automatycznie się podrywała i była gotowa do wyjścia :)

W Warszawie też ok - mała pozwiedzała mieszkanie, po czym wybrała sobie kącik w przedpokoju do spania. Więc tam też stanął jej materacyk ;) Zmeczona podróżą położyła się i zasnęła cichutko pochrapując :loveu:

Jak będę w domu to wrzucę zdjęcia z DT ;)

Posted

Wybaczcie, roboty tyle, że czasu na neta nie ma. Wychodzę rano, wracam w nocy i tak ostatnio każdy mój dzień wygląda...


Wizyta u dermatologa była. Ale ja już się pogubiłam... U nas miała robione przed wyjazdem zeskrobiny, weci wykluczyli już grzybicę, ale nużeniec dalej był. W Wawie weci też zrobili zeskrobiny, z kolej wykluczyli nużeńca, za to stwierdzili grzybicę. Teraz w Wawie stwierdzono, że nie ma ani grzybicy, ani nużeńca. Zostało tylko atopowe zapalenie skóry, za to stwierdzili, że ma problemy z przełykiem. Mała jest aktualnie w szpitalu, będzie miała robioną endoskopię i jeszcze jakieś badania pod kątem tego przełyku. To tak w skrócie...

Posted

Właśnie dzwoniła do mnie Ola. Weterynarze proponują uśpić małą. Ma zapalenie płuc, mięśni, podejrzewają problemy z przełykiem. Mam wrażenie, że odkąd Happy pojechała do Warszawy, jest z nią coraz gorzej. Wybaczcie, ale jestem wściekła. Tamtejsi weterynarze nas olewają, nie chcą się nawet z nami skontaktować. Nie chcą się skontaktować nawet z wetami, którzy w Głogowie prowadzili Happy. Nie podważam ich umiejętności, ale ufam naszym wetom, a warszawiacy podważają ich wszystkie diagnozy. Szkoda tylko, że u nas leczenie Happy przynosiło rezultaty, a tam jest coraz gorzej... Jutro jadę do Warszawy, nie wykluczam, że przywiozę małą z powrotem. Po drodze zajadę z nią do Poznania do mojej wetki, niech wyrazi swoje zdanie. Będę przynajmniej wiedzieć na czym stoję.

Żeby było jasne, nie mam pretensji do Oli, ale nie pozwolę uśpić psa, jeśli moja wetka stwierdzi, że są szanse. Wszystko okaże się jutro.

Posted

Drzagodha napisał(a):
Właśnie dzwoniła do mnie Ola. Weterynarze proponują uśpić małą. Ma zapalenie płuc, mięśni, podejrzewają problemy z przełykiem. Mam wrażenie, że odkąd Happy pojechała do Warszawy, jest z nią coraz gorzej. Wybaczcie, ale jestem wściekła. Tamtejsi weterynarze nas olewają, nie chcą się nawet z nami skontaktować. Nie chcą się skontaktować nawet z wetami, którzy w Głogowie prowadzili Happy. Nie podważam ich umiejętności, ale ufam naszym wetom, a warszawiacy podważają ich wszystkie diagnozy. Szkoda tylko, że u nas leczenie Happy przynosiło rezultaty, a tam jest coraz gorzej... Jutro jadę do Warszawy, nie wykluczam, że przywiozę małą z powrotem. Po drodze zajadę z nią do Poznania do mojej wetki, niech wyrazi swoje zdanie. Będę przynajmniej wiedzieć na czym stoję.

Żeby było jasne, nie mam pretensji do Oli, ale nie pozwolę uśpić psa, jeśli moja wetka stwierdzi, że są szanse. Wszystko okaże się jutro.


Czekamy na wiesci, wiem, ze zrobisz wszystko dla Niej. Dziwne te warszawskie diagnozy i do tego propozycja uspienia.
Sunia z azyla miala ciezkie zapalenie pluc i wyszla z tego, wierze, ze Happy tez sie uda.

Posted

Masz rację Drzagodha tak właśnie zrób, bo jakoś dziwne to wszystko i podejrzane. Zabieraj Happy stamtąd!
To nie może się tak skończyć. Happy kochana suniu :-((((( musi być dobrze!

Posted

napisz do doddy od astów - ma dobrego weta...Żabola ładnie wyciągnął ze wszystkich zapaści..
cholera..
najlepiej TO USPIC..bo smierdzi w klatce w szpitalu

jezu....bo co ...bo brzydka
TULA nasza tez była BRZYDKA






TERAZ - walka o jej zdrowie nadal trwa...ale jak widac - do przodu

Posted

anita_happy a dlaczego ja nie wypatrzyłam takiego śliczniutkiego zdjęcia Tuli.Jak ona pięknie zarasta...normalnie gdyby była kobietą,to depilacja potrzebna;-)

Posted

Jestem z Tulowego wątku,ta sunia wyżej była u mnie na tymczasie i wiem tak samo jak anita_happy,że nie wolno się poddawać i że warto walczyć!!!!!
Co za weci wogóle proponują uspienie!!!
Tylko raz w życiu,kiedy zgarnęłam w wigilię bezdomnego owczarka i pojechałam z nim do Katowic do całodobowej KLINIKI usłyszałam,żeby go uspić.W odpowiedzi wet usłyszał odemnie ,żeby żonę sobie uśpił.Drugi wet powiedział to samo,ale trzeci ściagnął leki z Niemiec i Lucky zaczął chodzić i przeżył szczęśliwie jeszcze rok!!!
Nie wolno nam się poddawać zmieniajcie weta,aż dotrzecie do lekarza,który ma sumienie!! Koszty będą zapewne wysokie,ale w razie potrzeby dorzucę grosika.

Posted

Iljova napisał(a):
Witaj :-) Daśka u Happy cieszę się że tutaj jesteś.
Zgadzam się z tym co napisałas myślę tak samo nie ma co zwlekać, niewiadomo co jeszcze wymyslą.


Witam i ja:-) Podziałamy trochę co? Trzeba pomagaććććććć. Kurcze,że Wawa tak daleko,ja mam w Gdańsku super weta,a i Żukowska P.Wet odesłała z kwitkiem właścicieli psiaka,którego z resztą sami potrącili i przywieźli do uśpienia.Takiej wiązanki jak do tych ludzi,to już dawno nie rzucałam ,sąsiadka odciągała mnie od bydlaków,a wetka podziękowała,ponieważ nie miała zamiaru usypiać psa.

Posted

Niestety w tym kraju popada się zawsze w skrajności psa najlepiej uśpić, nawet jak są szanse wyleczenia, a w stosunku do ludzi robi się odwrotnie człowiek który nie ma już żadnych szans który w bólach i męczarniach powoli umiera i chce aby ktoś to zakończył to nie ma takiej zgody. A ja uważam że powinno być tak każde żywe stworzenie zasługuje na szacunek, więc walczy się o jego życie do końca,wykorzystując wszelkie możliwości. Ale kiedy przychodzi taki moment że nie można już zrobić nic nie powinno skazywać się tej istoty na potworne cierpienie i bardzo powolne umieranie w takich męczarniach, nie wszyscy potrafią do wytrzymać, znieść i tu powinna być brana w przypadku ludzi pod uwagę wola takiego konającego człowieka, a za zwierzęta decydują ludzie i powinni to robić odpowiedzialnie i tylko wtedy kiedy nie ma już nic co można zrobić, a zwierzak bardzo cierpi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...