panbazyl Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 dana napisał(a):Fruwaj malutka :lol:. Czy Happy już w DT ? no właśnie - może jakies nowości? Quote
Drzagodha Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Od wczoraj mała zamieszkuje Warszawę ;) Sama podróż do Warszawy wzorowo. Jeszcze w schronisku mała spojrzała na mnie z wyrazem miny "wal się", bo ją bezczelnie obudziłam :razz: W aucie mała bardzo walczyła ze snem, w pewnym momencie spała na siedząco ;) Dopiero po kilku godzinach jazdy dała za wygraną, położyła się i zasnęła. Ale i tak była bardzo czujna, tylko auto się zatrzymywało Happy automatycznie się podrywała i była gotowa do wyjścia :) W Warszawie też ok - mała pozwiedzała mieszkanie, po czym wybrała sobie kącik w przedpokoju do spania. Więc tam też stanął jej materacyk ;) Zmeczona podróżą położyła się i zasnęła cichutko pochrapując :loveu: Jak będę w domu to wrzucę zdjęcia z DT ;) Quote
Iljova Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Super jak dobrze. Happy bądź szczęśliwa :-) Quote
Drzagodha Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Happy już na tymczasie, ale sunia nie zapomniała o znajomych ze schroniska i chciała Was zaprosić do Tosi i Moruska, również poszukujących DT: http://www.dogomania.pl/threads/200928-Poszukiwany-DT-dla-Tosi-i-Moruska! Quote
panbazyl Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 no to się nam do stolicy suńka przeprowadzila na tymczas. :) Quote
Drzagodha Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 A co sobie będzie żałować ;) Dzisiaj wizyta u dermatologa. Quote
panbazyl Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 jak bedziesz miał zdjęcia - wklej jakieś :) Quote
panbazyl Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 a właśnie - jak u dermatologa? I co u psiny? Quote
Drzagodha Posted February 3, 2011 Author Posted February 3, 2011 Wybaczcie, roboty tyle, że czasu na neta nie ma. Wychodzę rano, wracam w nocy i tak ostatnio każdy mój dzień wygląda... Wizyta u dermatologa była. Ale ja już się pogubiłam... U nas miała robione przed wyjazdem zeskrobiny, weci wykluczyli już grzybicę, ale nużeniec dalej był. W Wawie weci też zrobili zeskrobiny, z kolej wykluczyli nużeńca, za to stwierdzili grzybicę. Teraz w Wawie stwierdzono, że nie ma ani grzybicy, ani nużeńca. Zostało tylko atopowe zapalenie skóry, za to stwierdzili, że ma problemy z przełykiem. Mała jest aktualnie w szpitalu, będzie miała robioną endoskopię i jeszcze jakieś badania pod kątem tego przełyku. To tak w skrócie... Quote
Drzagodha Posted February 5, 2011 Author Posted February 5, 2011 Właśnie dzwoniła do mnie Ola. Weterynarze proponują uśpić małą. Ma zapalenie płuc, mięśni, podejrzewają problemy z przełykiem. Mam wrażenie, że odkąd Happy pojechała do Warszawy, jest z nią coraz gorzej. Wybaczcie, ale jestem wściekła. Tamtejsi weterynarze nas olewają, nie chcą się nawet z nami skontaktować. Nie chcą się skontaktować nawet z wetami, którzy w Głogowie prowadzili Happy. Nie podważam ich umiejętności, ale ufam naszym wetom, a warszawiacy podważają ich wszystkie diagnozy. Szkoda tylko, że u nas leczenie Happy przynosiło rezultaty, a tam jest coraz gorzej... Jutro jadę do Warszawy, nie wykluczam, że przywiozę małą z powrotem. Po drodze zajadę z nią do Poznania do mojej wetki, niech wyrazi swoje zdanie. Będę przynajmniej wiedzieć na czym stoję. Żeby było jasne, nie mam pretensji do Oli, ale nie pozwolę uśpić psa, jeśli moja wetka stwierdzi, że są szanse. Wszystko okaże się jutro. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 O nie, nie po to było tyle zachodu z niunią :-(. W końcu niunia jest HAPPY, musi być dobrze, please :thumbs::thumbs:. Quote
fiorsteinbock Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 Drzagodha napisał(a):Właśnie dzwoniła do mnie Ola. Weterynarze proponują uśpić małą. Ma zapalenie płuc, mięśni, podejrzewają problemy z przełykiem. Mam wrażenie, że odkąd Happy pojechała do Warszawy, jest z nią coraz gorzej. Wybaczcie, ale jestem wściekła. Tamtejsi weterynarze nas olewają, nie chcą się nawet z nami skontaktować. Nie chcą się skontaktować nawet z wetami, którzy w Głogowie prowadzili Happy. Nie podważam ich umiejętności, ale ufam naszym wetom, a warszawiacy podważają ich wszystkie diagnozy. Szkoda tylko, że u nas leczenie Happy przynosiło rezultaty, a tam jest coraz gorzej... Jutro jadę do Warszawy, nie wykluczam, że przywiozę małą z powrotem. Po drodze zajadę z nią do Poznania do mojej wetki, niech wyrazi swoje zdanie. Będę przynajmniej wiedzieć na czym stoję. Żeby było jasne, nie mam pretensji do Oli, ale nie pozwolę uśpić psa, jeśli moja wetka stwierdzi, że są szanse. Wszystko okaże się jutro. Czekamy na wiesci, wiem, ze zrobisz wszystko dla Niej. Dziwne te warszawskie diagnozy i do tego propozycja uspienia. Sunia z azyla miala ciezkie zapalenie pluc i wyszla z tego, wierze, ze Happy tez sie uda. Quote
Iljova Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 Masz rację Drzagodha tak właśnie zrób, bo jakoś dziwne to wszystko i podejrzane. Zabieraj Happy stamtąd! To nie może się tak skończyć. Happy kochana suniu :-((((( musi być dobrze! Quote
anita_happy Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 napisz do doddy od astów - ma dobrego weta...Żabola ładnie wyciągnął ze wszystkich zapaści.. cholera.. najlepiej TO USPIC..bo smierdzi w klatce w szpitalu jezu....bo co ...bo brzydka TULA nasza tez była BRZYDKA TERAZ - walka o jej zdrowie nadal trwa...ale jak widac - do przodu Quote
daśka Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 anita_happy a dlaczego ja nie wypatrzyłam takiego śliczniutkiego zdjęcia Tuli.Jak ona pięknie zarasta...normalnie gdyby była kobietą,to depilacja potrzebna;-) Quote
daśka Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Jestem z Tulowego wątku,ta sunia wyżej była u mnie na tymczasie i wiem tak samo jak anita_happy,że nie wolno się poddawać i że warto walczyć!!!!! Co za weci wogóle proponują uspienie!!! Tylko raz w życiu,kiedy zgarnęłam w wigilię bezdomnego owczarka i pojechałam z nim do Katowic do całodobowej KLINIKI usłyszałam,żeby go uspić.W odpowiedzi wet usłyszał odemnie ,żeby żonę sobie uśpił.Drugi wet powiedział to samo,ale trzeci ściagnął leki z Niemiec i Lucky zaczął chodzić i przeżył szczęśliwie jeszcze rok!!! Nie wolno nam się poddawać zmieniajcie weta,aż dotrzecie do lekarza,który ma sumienie!! Koszty będą zapewne wysokie,ale w razie potrzeby dorzucę grosika. Quote
Iljova Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Witaj :-) Daśka u Happy cieszę się że tutaj jesteś. Zgadzam się z tym co napisałas myślę tak samo nie ma co zwlekać, niewiadomo co jeszcze wymyslą. Quote
daśka Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Iljova napisał(a):Witaj :-) Daśka u Happy cieszę się że tutaj jesteś. Zgadzam się z tym co napisałas myślę tak samo nie ma co zwlekać, niewiadomo co jeszcze wymyslą. Witam i ja:-) Podziałamy trochę co? Trzeba pomagaććććććć. Kurcze,że Wawa tak daleko,ja mam w Gdańsku super weta,a i Żukowska P.Wet odesłała z kwitkiem właścicieli psiaka,którego z resztą sami potrącili i przywieźli do uśpienia.Takiej wiązanki jak do tych ludzi,to już dawno nie rzucałam ,sąsiadka odciągała mnie od bydlaków,a wetka podziękowała,ponieważ nie miała zamiaru usypiać psa. Quote
Iljova Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Niestety w tym kraju popada się zawsze w skrajności psa najlepiej uśpić, nawet jak są szanse wyleczenia, a w stosunku do ludzi robi się odwrotnie człowiek który nie ma już żadnych szans który w bólach i męczarniach powoli umiera i chce aby ktoś to zakończył to nie ma takiej zgody. A ja uważam że powinno być tak każde żywe stworzenie zasługuje na szacunek, więc walczy się o jego życie do końca,wykorzystując wszelkie możliwości. Ale kiedy przychodzi taki moment że nie można już zrobić nic nie powinno skazywać się tej istoty na potworne cierpienie i bardzo powolne umieranie w takich męczarniach, nie wszyscy potrafią do wytrzymać, znieść i tu powinna być brana w przypadku ludzi pod uwagę wola takiego konającego człowieka, a za zwierzęta decydują ludzie i powinni to robić odpowiedzialnie i tylko wtedy kiedy nie ma już nic co można zrobić, a zwierzak bardzo cierpi. Quote
panbazyl Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 jejku, dziewczyny, jak dobrze, ze jesteście! Dajecie iskierkę w tunelu. Trzeba jakos tej suni pomóc. To żywa istota! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.