Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tylko to musi być człowiek, który nie będzie go pocieszał, który nie będzie gadał w każdej jego chwili paniki, który ZIGNORUJE jego lęki , aby mu pokazać, że panuje nad światem, a świat nie chce go zagryźć. To musi być człowiek nie z sercem ale z pewnością siebie i spokojem, człowiek bardzo pewny siebie i zawsze mający rację. Cyganka nie wolno pytać, czy pójdzie na spacer, Cyganka trzeba przypiąć bez gadania i wyjść z nim - nie zapraszać go, nie zagadywać, tylko zabrać na spacer - ja wiem, że to brzmi wrednie, że wiele tu osób zaraz ze smaczkami wyskoczy, z oswajaniem, itd - NIE - Cyganek już wie, że ja załatwiam sprawy ze światem, on nic już nie musi - i taki ktoś jest mu konieczny - żadnego użalania, pełna pewność siebie i ...będzie dobrze.

  • Replies 195
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jednocześnie trzeba ocenić realność stawianych mu zadań, aby były dla niego możliwe do osiągnięcia na danym poziomie i powoli zwiększać skalę trudności stopniowo i cierpliwie, aby nie dać mu zadania ponad możliwość wykonania - np. nie zabrać go teraz na stadion na mecz.

Posted

Niestety Cyganek nadal wymiotuje, nadal jest bez jedzenia i nadal chodzi na zastrzyki. Ale też coraz energiczniej maszeruje ze mną na dwór - dziś dwa pełne koła wokół schronu, psy szczekały, psy biegały, a Cyganek daje radę :) będą z niego jeszcze psy.

Posted

Dodam, że wcześniej Cyganek też był na spacerze, obok niego maszerował młodziutki Tosiek i Cyganek obwąchał Tośka z każdej strony z zaciekawieniem i nie było po nim widać strachu czy zdenerwowania z powodu tego,że obok jest inny pies. I tak w dwójkę zrobili kółko wokół schronu jednocześnie spotykając po drodze Hectora i Bąbla

Posted

Cyganek od dziś je RC Intenstinala , ale jeszcze rano (choć to trzeci dzień głodówki był) wymiotował :(no i dostaje ciągle zastrzyki . Za to na spacery poszedł i z Pat i ze mną bardzo chętnie i energicznie :)

Posted

Właśnie zadzwoniła do mnie Pat - jak dotarła do schroniska razem z p. Bożenką i weszły na izolatki, to okazało się, że Cyganek nie żyje - nie znana jest na tę chwilę przyczyna, w piątek nic nie zapowiadało takiego nieszczęścia, może później czegoś się więcej dowiem. Bardzo mi przykro Cyganku :(

Posted

Basia1244 napisał(a):
Przyczyny nie zna nawet wet - nikt absolutnie nie spodziewał się , że Cyganek odejdzie, zwłaszcza, że ponoć w weekend przestał wymiotować i zaczął jeść :(
:placz::placz::placz::placz::placz:DLACZEGO!!!!!:placz::placz::placz::placz::placz:
Cyganku w piątek 22.07. miał przyjechać kierowca jadący do Wrocławia i eeeech......
Najpierw Sabunia, w czwartek szczurzynka Pączusia a teraz Ty! Już Cię pokochaliśmy:placz::placz::placz::placz::placz:Może to moja wina powinienem to zorganizować wcześniej ale nie możemy się podnieść po śmierci Sabci :placz::placz::placz::placz::placz:Teraz nikt Cię już nie pogryzie tylko żal że nawet Cię nie pogłaskaliśmy.

Posted

Ale naprawdę nikt się tego nie spodziewał - nikt! morfologię wyniki miał dobre oprócz wątrobowych, chodził dziarsko, serce prawidłowo biło - nic absolutnie nic nie wskazywało na takie szybkie odejście - ja myślę, że to serce mogło być - wczoraj taki makabryczny upał i duchota były, tam w prawdzie na izolatkach nie ma upału, ale jednak. Niech śpi spokojnie.

Posted

Basia1244 napisał(a):
Ale naprawdę nikt się tego nie spodziewał - nikt! morfologię wyniki miał dobre oprócz wątrobowych, chodził dziarsko, serce prawidłowo biło - nic absolutnie nic nie wskazywało na takie szybkie odejście - ja myślę, że to serce mogło być - wczoraj taki makabryczny upał i duchota były, tam w prawdzie na izolatkach nie ma upału, ale jednak. Niech śpi spokojnie.
Nikogo winą nie obciążamy tylko tak chcieliśmy Cygankowi dać dom żeby miał swoje miejsce i czuł się bezpieczny i kochany.

Posted

PACZEK napisał(a):
:placz::placz::placz::placz::placz:DLACZEGO!!!!!:placz::placz::placz::placz::placz:
Cyganku w piątek 22.07. miał przyjechać kierowca jadący do Wrocławia i eeeech......
Najpierw Sabunia, w czwartek szczurzynka Pączusia a teraz Ty! Już Cię pokochaliśmy:placz::placz::placz::placz::placz:Może to moja wina powinienem to zorganizować wcześniej ale nie możemy się podnieść po śmierci Sabci :placz::placz::placz::placz::placz:Teraz nikt Cię już nie pogryzie tylko żal że nawet Cię nie pogłaskaliśmy.


czemu to przysłowie, że nieszczęścia chodzą parami tak często sie sprawdza ????

tylko ostatnio, to już nie parami, a stadami chodzą złe wiadomości :(

  • 9 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...