wellington Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 monika083 napisał(a):oj juz nie pierwszy raz na wyadoptowanych byly psy juz za TM. Taaak ? A czy pisal kiedys ktos o tym gdzies ? Quote
Asia & Ginger Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Jak to możliwe, że psiak który został uśpiony jest w wykazie psów adoptowanych? Ja tego zupełnie nie rozumiem, co to za polityka... :-? A najgorsze jest to, że to był naprawdę miły, bezproblemowy pies. Z takim charakterem miał szansę na dom. Dziwię się, że schronisko nie powiadomiło wolontariuszy o chęci uśpienia psa z powodu wysokich kosztów leczenia. Gdyby wolontariuszki wiedziały na pewno by go tam nie zostawiły. Można go było uratować, umieścić chociaż w jakimś hoteliku. A tak myśleliśmy, że jest bezpieczny w schronisku, a tu taka przykra niespodzianka... :placz: Quote
LILUtosi Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Rozmawiałam dzisiaj na temat Faziego. Niestety ale nie tylko miał pałeczki ropy błękitnej ale też jakiś inny szczep. Pobrano wymaz bo żadna kuracja antybiotykowa nie przynosiła skutku. Niestety wymaz wykazał też brak skuteczności jakiegokolwiek antybiotyku na te szczepy. Psu zaatakowało już zatoki i choroba rozszerzała swoje pole działania. Prędzej czy później pies strasznie by cierpiał a decyzja była nieunikniona. Po za tym zarażenie człowieka byłoby wielce prawdopodobne a tak samo trudne do leczenia. Pies nie znalazłby domu z tą przypadłością. Quote
monika083 Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 ciekawe co to za szczep bakterii byl ...? W kazdym razie poki pies nie cierpi to nie powinno sie go usypiac ,mysle ,ze nawet jesli mialoby sie za kilka tygodni /miesiecy pogorszyc ,to mozna bylo znalezc mu jakis dt czy hotelik ,ale nie odrazu usypiac ,ja nie wiem czy jesli bylby to pies ktoregos z dogomaniakow,zostalby tak szybko skazany na smierc.. o kazde zycie trzeba walczyc.. Ja do na szego schroniska juz dawno baaardzo sie zrazilam. Quote
emilia2280 Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 LILUtosi napisał(a):Rozmawiałam dzisiaj na temat Faziego. Niestety ale nie tylko miał pałeczki ropy błękitnej ale też jakiś inny szczep. Pobrano wymaz bo żadna kuracja antybiotykowa nie przynosiła skutku. Niestety wymaz wykazał też brak skuteczności jakiegokolwiek antybiotyku na te szczepy. Psu zaatakowało już zatoki i choroba rozszerzała swoje pole działania. Prędzej czy później pies strasznie by cierpiał a decyzja była nieunikniona. Po za tym zarażenie człowieka byłoby wielce prawdopodobne a tak samo trudne do leczenia. Pies nie znalazłby domu z tą przypadłością. Tia, gdybym wyczula ze jest jakakolwiek szansa na uspienie tak wspanialego "ulubienca pracowników" sama oplacilabym to leczenie. Z wátku nic nie wynikalo zlego, mial lepiej niz wiékszosc spanieli w schronach i BACH! to paranoja, o tego psa bylam akurat najzupelniej spokojna! a moze on kurde poszedl do adopcji zagranicznej a pieprzá tylko ze uspiony? Quote
ulvhedinn Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Nie, no, takie teorie spiskowe to możecie odpuścić. Co jak co, ale u nas psy nie idą "na lewo". Adopcje zagraniczne jeśli są, to we współpracy z konkretną fundacją i wolontariuszami. Skoro jest powiedziane, że pies został uśpiony, to został. Quote
wellington Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 ulvhedinn napisał(a): Skoro jest powiedziane, że pies został uśpiony, to został. To czemu jest na stronie psow ktore znalazly dom ? Quote
yuki Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 wellington napisał(a):To czemu jest na stronie psow ktore znalazly dom ? Też mi to spokoju nie daje.... Quote
basia0607 Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Widział ktoś dokumentację medyczną psa? czy to tylko teoria dla wolontariuszy ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.