zielllona Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Witam! Mam pytanie związane z małym zlodziejem;) Czy wszystkie szczeniaki są niepoprawnymi kleptomanami, czy tylko mnie trafił się taki wariat:). Mam trochę ponad 3 miesięczną suczkę, chyba mieszaniec (została znaleziona). Jest niesamowitym złodziejem. Z wielkim zamiłowaniem kradnie wszystko od papieru toaletowego, ubrań, jedzenia, pilota po telefony komórkowe i klucze. Kradnie i zanosi na swój kocyk, a przy każdej próbie odbioru zacięcie broni swojej zdobyczy;). Czy to normalne i czy istnieje szansa, że z tego wyrośnie? Quote
Sockunia Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Wydaje mi się że wyrośnie to jeszcze szczeniak. Mój pies też tak robi rękawiczki, szaliki itp.:lol: Trzeba uxczyc psa ze tak nie wolno. A co znaczy ze tego broni tak dokladnie,wykazuje jakas agresje? Quote
zielllona Posted January 12, 2011 Author Posted January 12, 2011 Tak. Moj szczeniak jest ogólnie małym agresorkiem. Rzuca się z zębami, jeśli coś jej się nie podoba. I nie jest to zabawa:(. Chodzę z nim na szkolenie, i nawet szkoleniowiec, choć z początku uważał, że przesadzam, to po dłuższej chwili z nią spędzonej stwierdził, że to faktycznie bardzo trudne szczenie... heh...Na szczęście jest jeszcze młodziutka i charakter może jej się zmienić o 360 stopni... oby;) Quote
Sockunia Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 No to trzymam kciuki, szkoleniowiec na pewno sobie poradzi z przypadłością Twojego pupila :) Quote
zielllona Posted January 12, 2011 Author Posted January 12, 2011 Mówił, że da sie to opanować. Mam nadzieję, bo pomijając te jej "zagrywki" jest kochana:) Quote
Sockunia Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 To bardzo się ciesze, trzymam kciuki ;) Quote
yamayka Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Moj szczeniak jest ogólnie małym agresorkiem. Rzuca się z zębami, jeśli coś jej się nie podoba. I nie jest to zabawa:-(. Chodzę z nim na szkolenie, i nawet szkoleniowiec, choć z początku uważał, że przesadzam, to po dłuższej chwili z nią spędzonej stwierdził, że to faktycznie bardzo trudne szczenie... heh...Na szczęście jest jeszcze młodziutka i charakter może jej się zmienić o 360 stopni... oby Czy to normalne i czy istnieje szansa, że z tego wyrośnie? Po pierwsze - z takiego zachowania pies z całą pewnością nie "wyrośnie". Jeśli teraz osiągnie dla siebie zębami choć ciut , to potem może być już tylko coraz gorzej (jeśli temat nie zostanie przepracowany). Na marginesie - niewiele jest problemów, z których pies sam "wyrasta". Po drugie - jakie konkretnie zachowania kazały szkoleniowcowi uznać szczenię za "bardzo trudne"...? Quote
marta23t Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 nie dopuszczaj do zabierania przedmiotów. chowaj klucze, zamykaj papier w łazience, naucz się odkładać rzeczy wysoko. ,,nieprowokowanie,, psa do takich zachowań tłumi kleptomański instynkt. gdy pies coś zabierze zawołaj go do siebie, pochwal jak podejdzie zostawiając rzecz, daj smakołyk a przedmiot niepostrzeżenie odłóż na miejsce. staraj się też stosować sposób zamiany- zabierasz psu rzecz w zamian dając coś innego: zabawka, smakołyk- smaka dajesz w momencie kiedy pies wypuści z pyska przedmiot, zainteresuje się smaczkiem / bez wyciągania z pyska, przeciągania. niech pies wie , że ,,opłaca ,, się oddać rzecz. to najprostsza metoda bez siłowania i przemocy i bez dopuszczania do ,,agresywnego,, bronienia rzeczy. dobrze, że psiak chodzi na szkolenie- dopilnuj żeby metody były tylko pozytywne, bez stosowania siły, zmuszania. jeśli psiak w tak młodym wieku ma charakterek szkoląc należy postępować ostrożnie żeby nie spowodować pogorszenia sytuacji i pojawienia się problemów w życiu dorosłym. niestety jest wiele ,,pseudo szkół,, , które stosują stare, kiepskie metody a skutki tego są niewesołe i pies zaczyna się bać właściciela, reagować stresem, agresją. powodzenia:) wiele psów jest kleptomanami- moja ma już2 lata i wynosi wszystko co uda jej się złapać w pysk. na szczęście mamy wyuczone oddawanie bez szemrania i mruczenia i poproszona przynosi i oddaje przedmiot mimo, że widać w oczach że najchętniej pobawiłaby się w ,,złap mnie to Ci oddam;),, Quote
yamayka Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 niestety jest wiele ,,pseudo szkół,, , które stosują stare, kiepskie metody a skutki tego są niewesołe No, i jest też wiele pseudo-szkół, które bez pomyślunku stosują nowe, modne metody (ale zaaawsze "pozytywne" :razz:)i skutki tego też są raczej niewesołe. Przy wyborze szkoły patrz na to, czy stosowane metody są skuteczne, jasne dla psa, czy go nie gaszą, a wręcz przeciwnie - sprawiają ze pies z chęcią współpracuje z przewodnikiem. Quote
karjo2 Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Gdzie chodzisz na szkolenie? 3 m-czny szczylek to dopiero poczatki psiego przedszkola, czyzby jednak szkoleniowiec od psow sluzbowych? Podkradanie jest normalne dla szczeniorow, ale reszta zachowania, to co nazywasz agresja, to tylko reakcja na Wasze metody postepowania, utracony brak zaufania i dzialanie opiekuna idace nie w ta strone, w ktora powinno. Quote
AnnaAntonina Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Ja też się zastanawiam, co to za szkoleniowiec, skoro szukasz porady na forum, zamiast zapytać specjalistę. Quote
zielllona Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 AnnaAntonina napisał(a):Ja też się zastanawiam, co to za szkoleniowiec, skoro szukasz porady na forum, zamiast zapytać specjalistę. Byłam ciekawa czy inni też mieli takie problemy i jak sobie z nimi poradzili. Takie to dziwne? Jeśli spytałam szkoleniowca to nie mogę o to samo zapytać na forum? ehhh :D karjo2 napisał(a): Podkradanie jest normalne dla szczeniorow, ale reszta zachowania, to co nazywasz agresja, to tylko reakcja na Wasze metody postepowania, utracony brak zaufania i dzialanie opiekuna idace nie w ta strone, w ktora powinno. Ten facet też tak mówił. Preacuję nad tym. Jak narazie byłam na jednych zajęciach, zobaczę jak będzie dalej :) Quote
karjo2 Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Ponowie pytanie o szkoleniowca, jakie to zajecia, w grupie? Jak pracujecie nad odzyskaniem zaufania? Quote
yamayka Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Preacuję nad tym. Z ciekawości spytam - jak? Quote
zielllona Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 karjo2 napisał(a):Ponowie pytanie o szkoleniowca, jakie to zajecia, w grupie? Jak pracujecie nad odzyskaniem zaufania? I grupowe i indywidualne. Jak pisałam były to pierwsze zajęcia. Jak narazie zdiagnozonwany został problem. Psiak jest strasznie wyczulony na puncie swojej głowy. Każda próba pogłaskania, lekkiego złapania za kark kończy się ząbkami zatopionymi w skórze. Być może była bita, nie mam pojęcia :(. Dużo i delikatnie głaszczę ją w tym miejscu częstując jednocześnie jakimś smakołykiem. Powolutku jakby łagodniała, ale dużo pracy jeszcze przede mną... Quote
karjo2 Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Czemu ma sluzyc glaskanie, a tym bardziej lapanie za kark szczeniaka wg szkoleniowca? Co oznacza szkolenie, szkolenie grupowe i indywidualne, w grupie psow w jakim wieku jestescie? Czy szkolenie w Dorplancie, czy u wspomnianego znajomego? Quote
zielllona Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 U jeszcze innego pana;). Głaskanie ma przyzwyczaić psa do dotykania go w miejscu, w którym tego nie lubi. Najpierw są zajęcia w grupie psów ok 5 - 8 miesięcy (moja Mika jest najmłodsza). A później, już tylko ja, mój pies i jego problemy oraz wspomniany szkoleniowiec:). Quote
karjo2 Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 To uciekalabym od takiego szkoleniowca jak najdalej... Jeszcze raz, jak inwestowac, to w dobrego fachowca, a bledy ktore robicie, beda coraz trudniejsze do odkrecenia. Lapanie za kark upewnia szczeniaka, ze stanowicie dla niego ogromne zagrozenie, wiec bedzie coraz mozniej reagowal.. Quote
zielllona Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 Czemu miałabym od niego uciekac skoro już po pierwszej wizycie widzę małe zmiany, a nawet kilku rzeczy udało mi się dzięki jego pomocy psiaka nauczyć. Jeśli chodzi o łapanie za kark to nie napisałam, że robił to szkoleniowiec, tylko, że "przy każdej próbie" złapania psiak się broni. Za kark łapałam ją ja, po tym jak naczytałam się głupot w internecie, że niby "tak trzeba":|. Quote
karjo2 Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Bo zaden dobry szkoleniowiec nie pusci 3 m-cznego szczyla z podrostkiem 8 m-cznym. Jak wspomnialam, zupelnie inaczej wyglada praca na zasadzie psiego przedszkola, a inaczej z podrastajacymi psami. Dotykanie tak newralgicznego miejsca jak kark u malucha ze spalonym zaufaniem do czlowieka swiadczy o ignorancji prowadzacego zajecia. o tym samym swiadczy dlugosc zajec dla mlodziaka, zajecia grupowe, zaraz po tym indywidualne... Wybierz sie sama na dobre szkolenie, bez placenia, poobserwuj jak to wyglada w porzadnym wykonaniu. Quote
zielllona Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 Tłumaczyłam przecież, że to nie szkoleniowiec dotykał jej karku tylko ja... ehhh. Jeśli chodzi o długość zajęć, to moja psina miała zajęcia krócej niż pozostałe psiaki. Jeśli stwierdzę, że to szkolenie nic nie daje, to będę szukać dalej. Jak narazie widzę poprawę, a o to chyba właśnie chodzi...? A jeśli chodzi o szkoleniowca, to wyszkolił kilka psiaków moich znajomych i każdy z nich sobie go chwalił, więc jestem dobrej myśli...Ogólnie wydaje mi się Karjo2, że trochę odeszłaś od tematu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.