snuszak Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 dziękuję za zaproszenie, finansowo jednak nie pomogę nie jestem wstanie, będę odwiedzać Czarusia trzymaj się piesku! Quote
itaka Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Rudzia poszło do Ciebie trochę przelewów z wątku na miau. Są już jakieś informacje co z Czarusiem ? Na wątku miau są linki do banerków. Możecie je umieścić w podpisach ? Czaruś też ma wydarzenie na FB. Quote
itaka Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Rozmawiałam z Rudzią jest z Czarusiem w klinice na UP. Dostał mocniejsze leki i kroplówki. Trzymajmy za niego kciuki ! Quote
wieso Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 trzymamy 4 kciuki i 10 przednich lapek.... Quote
ookami Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 biedny Czaruś :( Trzymaj się kruszynko!! Quote
itaka Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Cały czas w lecznicy. Czekamy aż Rudzia wróci i zda relację. Quote
Rudzia Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Już jestem. Czaruś poszedł usypiać mojego syna. Leży przy jego łóżku. A więc najpierw byłam w lecznicy w Swarzędzu i zostawiłam tam Czarusia. Mieli zrobić tak jak wczoraj. Wet mi powiedział że testów się nie robi bo to dużo kosztuje a i tak prowadzi się zachowawcze leczenie zmierzające do zatrzymania wymiotów, biegunek i sprawienia by wątroba i inne organy zaczęły funkcjonować. Podaje się wiec antybiotyki, osłonowe i przeciwbólowe. I w zasadzie nie potrafi mi powiedzieć co to jest: parwo, zapalenie trzustki, zapalenie wątroby czy w końcu robale. Zostawiłam tam Czarusia... Znajoma, która współpracuje blisko z dziewczynami ze straży dla zwierząt poradziła mi bym zawiozła psa do Akademii Rolniczej. Tam naprawdę wyciągają straszne bidy nawet niezbyt rokujące jakiekolwiek nadzieję na wyzdrowienie. Zdecydowałam się tam zawieźć, kto może bardziej pomóc temu mojemu biedakowi niż ci weci, którzy na co dzień mają do czynienia z takim psiakami. Nawet rozmawiałam z jedną z tych pań, która mówi, że wg nich naprawdę leczą w Akademii Rolniczej i w Czerwonaku. Takie mają doświadczenia. Więc Czarusia porwałam z lecznicy i dzięki życzliwości jednego znajomego pojechałam na Akademię. Tak jak Itaka pisała- wet stwierdził że leki muszą być mocniejsze. Na przywitanie dostał rozkurczowy, antybiotyk i na wątróbkę. A potem jeszcze do picia taką ciecz w postaci mleczka na jelita. I jeszcze trochę kroplówki, bo już pewną porcję zaplikowali mu w poprzedniej lecznicy. Jutro powtórka z rozrywki: kroplówka i leki. I tak aż do skutku. Co do badań zdanie podobne. W pierwszej lecznicy zdążyli mu podać: częśc kroplówki, na wzmocnienie wątroby i przeciwkrwotoczne. Wszystko się okaże w nocy, bo do tej pory właśnie wtedy objawy sie nasilały i były niespodzianki. Czaruś jest strasznie zabiedzony, dziąsła ma dosłownie białe. Nie do pojęcia jak można tak zapuść i zaniedbać psa, to trzeba nie mieć serca. Dzięki za wsparcie Pomoc finansową i ten piękny banerek - Itaka. Ja teraz odetchnęła, bo rano po krwawej niespodziance którą Czaruś mi zgotował nie miałam siły na nic. A jeszcze najfajniejsza w tym wszystkim wiadomość - wg wet Czaruś wyzdrowieje. Quote
malawaszka Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Rudzia napisał(a): A jeszcze najfajniejsza w tym wszystkim wiadomość - wg wet Czaruś wyzdrowieje. i tego się trzymajmy bo nie ma innej opcji!!!!!! :kciuki: Quote
Szarotka Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Przyszlam bo obiecalam, doczytam wieczorem. Quote
Rudzia Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Malawaszka - kubraczek dziś odebrałam i była przymiarka. Mimo, że Czaruś to straszna chudzina to jednak nie pasuje ze wzgledu na wysokość psiaka. Wypiorę i wyślę z powrotem. Innej bidzie się przyda Quote
malawaszka Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Rudzia napisał(a):Malawaszka - kubraczek dziś odebrałam i była przymiarka. Mimo, że Czaruś to straszna chudzina to jednak nie pasuje ze wzgledu na wysokość psiaka. Wypiorę i wyślę z powrotem. Innej bidzie się przyda nie pierz!!!! ja wypiorę, ale adres podam Ci inny - mój - bo kubrak miał iść do mnie Quote
What May NN Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 będzie dobrze!! szkoda tylko, że weci są tak wspaniali i tułałaś się po wielu klinikach! daj mi znać Rudzia kto i ile wpłacił to wstawię w 2 poście.. no i napisz ile dziś wydałaś.. Quote
itaka Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Dziewczyny wstawcie banerek w swoje podpisy. Znajdziecie go tutaj http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=21&t=122755&start=15 Quote
Rudzia Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 nie pierz!!!! ja wypiorę, ale adres podam Ci inny - mój - bo kubrak miał iść do mnie Ok, czekam na adres na pw Quote
Rudzia Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 będzie dobrze!! szkoda tylko, że weci są tak wspaniali i tułałaś się po wielu klinikach! daj mi znać Rudzia kto i ile wpłacił to wstawię w 2 poście.. no i napisz ile dziś wydałaś.. jak tylko będę miała na koncie to zaraz będę informować A dzisiejsze wydatki: wet ze Swarządza - 30 zł (kroplówka, przeciwkrwotoczne, osłonowe na wątrobę) wet z Akademii Rolniczej - 50 zł (kroplówka, antybiotyk, rozkurczowy i osłonowy) Razem 80 zł Quote
Rudzia Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 I jeszce dość praktyczna rada p. wet. Nie dawać za dużo w takich przypadkach pić. Tzn. Czaruś miał do niej dostęp i pił ile chciał ale trzeba dozować, bo organizm po prostu gwałtownie to chce zwrócić bo nie jest w stanie przyjąć. Tak więc po trochy i systematycznie Quote
itaka Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 Jak Czaruś dzisiaj się czuję. Cały czas mu kibicuję, mam nadzieję, że będzie dobrze !! Jakieś wpłaty dotarły ? Quote
Rudzia Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 Jak Czaruś dzisiaj się czuję. Cały czas mu kibicuję, mam nadzieję, że będzie dobrze !! Jakieś wpłaty dotarły Czarus noc miał dość spokojną, nie było żadnych niespodzianek, ale dziś na spacerze niestety znów biegunka bardzo wodnista jak mocz. Zaraz jedziemy do wet na kroplówkę i pewnie nastepną dawkę leków. Dotarło 180 zł za co bardzo, bardzo dziękuję. Wieczorem dokładniej zobaczę i napiszę kto wpłacił. Quote
malawaszka Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 Czaruś nie daj się malutki!!!!! :kciuki: Quote
itaka Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 lekarze mówią, że to jest prawdopodobnie parvo ! Quote
malawaszka Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 no to podejrzenie to już wczesniej było - oby się wyzbierał :kciuki: czy dostaje na wzmocnienie odporności? Quote
xxxx52 Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 "Prawdopodobnie"?dlaczego testu na parwo nie wykonali? jak ja mialam psy chore na parwo czy corona virus ,to podawalam caly dzien kroplowki. Dlaczego nie podaja surowicy?nawet jak pies ma parwo nalezy podawac codziennie surowice. czy biegunki sa smierdzace? Rudzia jak wychodzisz z psem na spacer ,to od biegunek pieska moga zarazic sie(o ile ma pies parwo) wszystkie nie szczepione psy i szczeniaki przez okragly rok . czy pies wymoituje? jezeli pies ma parwo nie wolno Tobie miec kontaktu z szczeniakami i psami ze schroniska(wirusy przenosic mozna pod butami itd. ja mam watpliwosci czy to jest parwo gdyz pies z parwo zyje nie dluzej jak 3-4 dni. Moze on ma corona virus ,pies moze chorowac do 2 tygodni. Jezeli to jest dorosly piesek ,przy dobram prowadzeniu przez wet moze piesek zwyciezyc chorobe.Nalezy mu podac przeciwciala.Wiem ,ze w Czechoslowacji mozna kupic surowice,ale nalezy przewiezc w lodoweczce. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.