Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Napoleon też macha do Ciebie łapką! Jutro na wszelki wypadek biorę urlop, bo nie wiem jak się będzie czuł, a oboje z mężem w środy długo pracujemy. Biedactwo, najgorzej że nie da się psu wytłumaczyć, że te cierpienie to dla jego dobra. Żeby już jak najmniej stresów w jego życiu było...

Posted

Tak, ale nie najlepiej czuje. Nawet warknął na Roksię, która zajrzała do niego do budy (nota bene jej). Ale wszystko ma wybaczone, jest obolały i ma prawo powiedzieć, że nie chce towarzystwa...

Posted

Napoleonek na razie nie chce leżeć w łóżku czy na posłaniu, chowa się biedactwo do budy, z czego Roksia nie jest zbyt zadowolona, to jej królestwo, do którego Iga rzadko zagląda. Dwa, trzy razy kładłam go do łózka pod kołdrę, bo trząsł się, ale za każdym razem zeskakuje (poprzez kanapę Igi) i idzie do budy. Ale jak zobaczył, że Iga i Roksia się ubierają, zaraz do nas przyszedł i wspólnie poszliśmy na spacer. Muszę przerobić płaszczyk Roksi, bo bardzo się trzęsie na spacerku a na dworze jest coraz większy mróz.




Posted

Dzisiaj pańcia na urlopie, z uwagi na stan Napoleonka, bałam się że będzie obolały i zostawiać go samego z moimi suniami trochę się bałam. W środy pracuje do 17:00 zanim dojadę to 17:30, mąż do 17:30, w domu po 18:00.

Na szczęście moje obawy się nie sprawdziły i Napoleon czuje się dobrze, w nocy miałam z nim przeprawę bo obgryzł plaster, i końcówki wenflonu, nie umiałam sobie z nim poradzić, w końcu odwiązałam łapę i usunęłam całość z łapki. Na szczęście nie trzeba żadnego leku w kroplówce czy w zastrzyku, przez najbliższe dni musi dostawać antybiotyk 1/3 tabletki ScanWet, a po 12 dniach ma zdjęcie szwów. Trochę wylizuje ranę, ale nie nachalnie, próbowałam założyć mu koszulkę po sterylizacji ale wszystkie są na ochronę brzuszka, nie nabiału...

Ząbki mu błyszczą, są zupełnie inne, oddech świeżutki, bo wcześniej bardzo mu "capiło" z pyszczka...

W związku z urlopem byłam na dwóch długich spacerach na Dolinie Trzech Stawów. Byłoby super, bo pogoda świetna, ale Roksia mi taki numer zrobiła, że prawie się popłakałam. Napoleon był cały czas na smyczy, Iga i Roksia luzem po dojściu na miejsce. Ten diabeł kosmaty poszedł mi po śladach, cały czas ją widziałam to był moment, na początku wołałam normalnie, ale sami rozumiecie, że po 15 minutach głos zaczął mi się złamywać i zadzwoniłam po pomoc w szukaniu. To pomogło, bo chyba Roksia 7 zmysłem odgadła że jestem u kresu wytrzymałości i zjawiła się jak gdyby nigdy nic... Iga i Napoleon jakby wiedzieli co czuję i równiutko przy nodze biegali ze mną i szukali Roksi. Na szczęście potem spacer przebiegł bez zakłóceń i psy były bardzo grzeczne.

Zauważyłam, że Napoleon na otwartych przestrzeniach jakby się bał, nie czuje się pewnie, podnosi co chwilkę łapkę, staje, oblizuje nos. raczej trzyma się bardzo blisko nogi. Jedynie gdy poszłam na łąkę gdzie jest bardzo dużo nornic trochę się ożywił i w trójkę kopali co sił w łapkach. Zupełnie inaczej zachowuje się między blokami, gdzie idzie wyprostowany z ogonkiem w górze. Może to jakieś złe wspomnienie, a może tak się zgubił...

Na zakończenie spaceru jeszcze oberwało mi się od jakiejś starszej kobiety, która nie omieszkała mi powiedzieć, że trzeba być chorym żeby mieć trzy psy, że one tylko srają i ona dziś widziała kupę na placu zabaw, na nic się zdało pokazywanie woreczków na kupy i moje tłumaczenie, że staram się sprzątać, a już zawsze to robię na osiedlu...

Posted

mam taką, ale ostatni raz uciec po śladach zdarzyło jej się przeszło rok temu, jak jest świeżo spadły śnieg to zauważyłam, że jakoś psy są bardziej rozochocone...

Roksia jest niesamowicie szybka, i tempo Igi jej nie leży, był czas że chodziła osobno, ale nie mam na tyle czasu...

Napoleon przy zabiegu miał tez podcięte na krótko pazurki. Nie udało mi się uchwycić jak śpi do góry "kołami", niestety jak wstałam po aparat, to położył się na boku, ale dłuższy czas spał z czterema łapami w górze...

Posted

Dam je wszystkie w jednym miejscu bo sama się już gubię gdzie dałam i co dostał w prezencie...

http://zgubiono.pl/component/option,...d,0/adid,6063/
http://www.kupsprzedaj.pl/secure/sho...003930&cid=155
http://przylepa.pl/detail.php?id=3275
http://www.gieldaogloszen.pl/ogloszenie.php?oid=38553
http://www.poznaniak.com.pl/32749_ru...niatura_d.html
http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa...6055,Lw==.html
http://www.eoferty.com.pl/rudy_jamni...ji_226453.html
http://www.rozglos.net/ogloszenie-22...o-adopcji.html
http://www.przygarnijzwierzaka.pl/og...i-id17623.html
http://www.eoferty.com.pl/rudy_jamnik_gladkowlosy_miniatura_do_adopcji_226453.html
http://www.zwierzeta.5aleja.pl/index.php?item/15919
http://www.mojpupil.pl/modules.php?name=Ogloszenia&op=add
http://www.nasipupile.pl/ogloszenia/zobacz/rudy-jamnik-gladkowlosy-miniatura-do-adopcji_9230.html
http://www.gablota.com/czytaj.php/?kategoria=zwierzeta&id_dzialu=1&ido=2675
www.szerlok.pl
http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1090...iatura_do.html
http://www.eoferty.com.pl/rudy_jamni...ji_226453.html
http://www.morusek.pl/ogloszenie/436...ra-do-adopcji/
http://www.petworld.pl/ogloszenie/ps...-adopcji/26653
http://www.gieldaogloszen.pl/ogloszenie.php?oid=38493
Aukcje Allegro dla Napoleona:
śląskie:
http://allegro.pl/rudy-jamnik-gladko...429730425.html
małopolskie:
http://allegro.pl/rudy-jamnik-gladko...429730426.html
mazowieckie:
http://allegro.pl/rudy-jamnik-gladko...429730433.html
opolskie:
http://allegro.pl/rudy-jamnik-gladko...429730430.html
pomorskie:
http://allegro.pl/rudy-jamnik-gladko...429730436.html
WWW.Cafeanimal

Posted

Miałam telefon w sprawie adopcji Napoleonka, też z Warszawy (coś Warszawa chyba pisana jest Napoleonowi), rozmowa bardzo obiecująca, dziewczyna miła, zobaczymy! Mam nadzieję, że będzie można oszczędzić traumy Napoleonowi z d dwoma domami tymczasowymi, jak dobrze pójdzie pojedzie od razu do domku stałego!
Trzymajcie kciuki, dzwoniłam do Izadadory i ją zna, dziewczyna wydaje się super!

Posted

Wszystko wygląda na to, że Napoleon zostanie warszawiakiem. Domek bardzo obiecujący i poważnie podchodzi do kwestii psa jako członka rodziny. Z Izadorą ustaliłyśmy, że jeżeli dojdzie do adopcji to zrobi wizytę poadopcyjna, bo dom wydaje się tak doskonały, że to aż niemożliwe...


Napoleon musi jak najszybciej znaleźć stały dom, bo coraz bardziej przywiązuje się do nas, gdy wraca do mieszkania ogon ma mu odpaść tak nim kręci. Chcę mu oszczędzić zmartwień i byłoby najlepiej dla niego żeby szybciutko znalazł domek, by nie przywiązał się do mnie. Na spacerze jeszcze wciąż zestresowany, najbardziej lubi powrót do mieszkania, gdzie czuje się bezpieczny.

Wczoraj na wieczornym spacerku spotkaliśmy nasza wolontariuszkę ze schroniska, która adoptowała 2 tygodnie temu sunię. Psy w stadzie poczuły się pewnie i obszczekały spacerującego wilczura. Jedynie Rosika, jako pies „niemy” patrzyła ze zdziwieniem na resztę towarzystwa, dlaczego tak się awanturują.

Rano sytuacja się powtórzyła, tym razem Iga i Napoleon, gdy z daleka widziały psa to obszczekiwały go pilnując stada. Iga bardzo rzadko szczeka, wyłącznie na goldeny i jasne labradory, ale teraz chyba podoba jej się przebywanie w większym stadzie i czuje się w obowiązku pilnowania, żeby żaden inny pies się nie przyłączył…

Napoleon wciąż jest bardzo głodny, chyba nie ma dna. Na śniadanie i kolację dostaje 3 kopiaste łyżki ryżu z warzywami i sporą ilością mięsa. Na przegryzkę śmierdzielki, żwacze albo przełyki wołowe. Jeszcze czasami poszczekuje przy lodówce, choć dziś rano nie awanturował się przy śniadaniu, spokojnie czekając na swoja michę.

Je bardzo łapczywie, szybciej niż Iga, co wydawało mi się wręcz niemożliwe. Musze bardzo pilnować, teraz już dwa jamniki Igę i Napoleona, żeby nie wkładały mory do miski Roksi, która je bardzo wolno. Napoleon przy jedzeniu warczy na inne psy i gdy ma śmierdzielka, to nie pozwala się psiakom kręcić obok niego. Do ludzi w czasie jedzenia podchodzi ze spokojem i bez problemu można mu zabrać miskę, lub dołożyć repetę.

Rano położył się na posłanie w kuchni (bardzo lubi pilnować lodówki) i poszedł spać, nawet nie spojrzał na mnie gdy wychodziłam do pracy. Widać, że był przyzwyczajony że rano wszyscy wychodzą z domu. Nie bardzo reaguje na imię, czasami przychodzi na wołanie, ale nie wiem czy to nie po prostu intonacja głosu to powoduje. Reaguje ładnie na komendy: zostań, nie wolno, chodź, stój, leżeć. Nie zna komendy siad, nie mam pewności co do komendy „do mnie” bo raz przychodzi a raz nie, więc to też może być tylko intonacja głosu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...