Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rulon gotują to leczo czy nie????



Usiadł jamnik przy schroniskowej kracie,

zadumał się na losem wygnanego.

Nie było miejsca dla mnie w ludzkiej chacie

Nie było dla mnie niczego.



A ja tak niewiele potrzebuję.

Tak niewiele miejsca zajmuję.

Taki będę wdzięczny jak TY

Zabierzesz mnie daleko stąd.


A TY......

Mów do mnie słowa,które koją i kołyszą.

Chcę widzieć Twoje "kocham"-w uśmiechu.

By Twoje "kocham"miało zapach-wolności i troski

By Twoje "kocham" miało dotyk-delikatny,piękny,czuły.


Niewiele potrzebuję-naprawdę!

Chcę zapomnieć,pokochać ,uwierzyć.

A ja swą wierność u nóg Ci położę

I tylko dzięki Tobie i dla Ciebie będę żyć!!!



.......to o Sopelku chyba co???

Posted

Celina12 napisał(a):
U nas przy witaniu to wszyscy się pchają a ja musze uważać na Fokusa-bo skika niczym zając i często ląduje na plecach innych-:shake:


Mój Edunio jak się witał, to był pad na plecki i fontanna.

Posted

Ciotki, ratunku!!!!!!!!!!

Na Paluchu jest nasz brat, upchany do kontenerka!!!!!!!!!! Cierpi, obgryza sobie ogon do krwi, ma nos porozdzierany od wpychania go pomiędzy kraty :( !!!!!!!

Potrzebny pilnie choćby dt :( !!!!!!!!!!!!!!

Moi Duzi nic nie mogą, tylko rozsyłać to wołanie o pomoc :(, ja też tylko tyle mogę, jeszcze mogę napisać fileton tylko :(

POMOCY!!! Jeśli możecie jakkolwiek pomóc, boimy się, że stanie się z nim to samo co z Rolką i Sarą :(

R(rrr)ulon

Posted

Celina12 napisał(a):
Rulonnnnnnnnnnn-dlaczego nic nie piszesz jak tam wyszło to leczooo....kiełbachę zjadłeś????


Nie było lecza :( Duża to jest śmierdzący leń :( zrobiła smażony makaron z jajkiem i boczkiem, a w niedzielę był ryż z truskawkami i śmietaną :(

Ale dała kawalątek boczku i wieczko od śmietany do wylizania.

Aha, zwizytowałem dra Mikołaja i badałem sobie krew - no i w sumie jest jak było, znaczy wszystko jest lodzio-miodzio, tylko wskaźniki wątrobowe przekroczone, wprawdzie się nie pogarsza, ale też się nie polepsza. Dr Mikołaj mówi, że może taka moja uroda, ale na hepadiecie kazał zostać i to hepacośtam w tabletkach planuje mi zmienić na inne hepacośtam, podobno, że skuteczniejsze.

Hepatfu! Zjadłbym jeszcze tego boczku... :(

Posted

Siemka Rulon-wiem co to głód,co to sny o tłustym jedzonku-głodny nie jestem,Selin mi nie żałuje ale mimo tego,że chudzina ze mnie-pilnuje mi dietki-raz an jakiś czas coś tam mi da-serek żółty,kiełbaskę...placki tylko raz jadałem u Niej :shake:...ja długo dostawałem do jedzonka-Hepachol-to słodki,smaczny syropek.

Wczoraj Selin zrobiła nam spagetti psie-ugotowane, mielone mięsko z psim makaronem-byłą tam marchewka,dała taki lekki sosik-mniam-chciałem nawet sprać Fokusa,bo nie chciał się podzielić swoim a ja moje szybko wtryniłem.

Ciężkie jest życie jamnika...oj ciężkie....

Posted

keakea napisał(a):
Nie było lecza :( Duża to jest śmierdzący leń :( zrobiła smażony makaron z jajkiem i boczkiem, a w niedzielę był ryż z truskawkami i śmietaną :(

Ale dała kawalątek boczku i wieczko od śmietany do wylizania.

Aha, zwizytowałem dra Mikołaja i badałem sobie krew - no i w sumie jest jak było, znaczy wszystko jest lodzio-miodzio, tylko wskaźniki wątrobowe przekroczone, wprawdzie się nie pogarsza, ale też się nie polepsza. Dr Mikołaj mówi, że może taka moja uroda, ale na hepadiecie kazał zostać i to hepacośtam w tabletkach planuje mi zmienić na inne hepacośtam, podobno, że skuteczniejsze.

Hepatfu! Zjadłbym jeszcze tego boczku... :(


hejka
ale ciebie wrobili, normalnie szwindel. Ja bym strzelił focha. Słuchaj a to hepacoś to tez takie paskudne jak moje? Bo moje jest ostatnio z Becośtam. Jakie ja cuda muszę robić bo Dorota po podaniu kuleczki paszteciku z tym czyś i z lumicośtam wsadza mi rękę i szpera w pycholu czy czegoś nie zachomikowałem. Masz jakieś sposoby? Bo ja mam tyle miejsc gdzie mogę ukryć.

Celina12 napisał(a):
Siemka Rulon-wiem co to głód,co to sny o tłustym jedzonku-głodny nie jestem,Selin mi nie żałuje ale mimo tego,że chudzina ze mnie-pilnuje mi dietki-raz an jakiś czas coś tam mi da-serek żółty,kiełbaskę...placki tylko raz jadałem u Niej :shake:...ja długo dostawałem do jedzonka-Hepachol-to słodki,smaczny syropek.

Wczoraj Selin zrobiła nam spagetti psie-ugotowane, mielone mięsko z psim makaronem-byłą tam marchewka,dała taki lekki sosik-mniam-chciałem nawet sprać Fokusa,bo nie chciał się podzielić swoim a ja moje szybko wtryniłem.

Ciężkie jest życie jamnika...oj ciężkie....


Chopie ty naprawdę trafiłeś super. Się nie dziwię że kochasz Selin, ale wiesz odpuść troche Fokusowi, daj spokój niech żółtodziób ma spokój.

Chopaki a może by tak jakiś strajk zrobić? Albo manifestocośtam?

Posted

Nie strajk, tylko SRAJK!!!

Próbowałem, ale to nie działa - Duża powiedziała, że jestem biduś, wyszorowała dywan i dała mi smectę szczykawą do pyska...

R(rrr)ulon

Posted

ha,ha,ha, ha, hi,hi,hi, łoj nie wiem co napisać bardzo mi się SRAJK podobał, aż się popłakałem :evil_lol: . Ale swoją drogą nie zazdroszczę ci Rulon , bo brzusio musi pobolewać. Ja przy srajku mam boleści i warczę wtedy na wszystkich:diabloti: Rambo - paker no, no coś tam słyszałem , ale macie fajnie. Ja to jestem taki men, że na ręce nie dam się wziąć :diabloti:

Posted

A ja tam nie wiąże supełka. Wczoraj dałem popalić Dorocie, obszczałem w miejscach w których się nie spodziewała. Sprzątnęła jedno, spryskała antycośtam, a dalej capiło. Dorota chodziła z nosem jak Pinokio i z inhacośtam i szukała źródła. Było mi jej zal bo widziałem jak się czuje. Ale to naprawdę silniejsze ode mnie i co ja mam zrobić? Dorota wyzwała faceta ostatnio bo on powiedział ze uśpił by psa. Nie wiem dlaczego Dorota się wściekła (żebyście wiedzieli jak) i o co chodzi z tym uśpieniem? Bo przecież wieczorem my we czwórkę się wzajemnie usypiamy. Wiecie o co chodzi chłopaki?

R(rrr)ambo

Posted

[quote name='Isadora7']A ja tam nie wiąże supełka. Wczoraj dałem popalić Dorocie, obszczałem w miejscach w których się nie spodziewała. Sprzątnęła jedno, spryskała antycośtam, a dalej capiło. Dorota chodziła z nosem jak Pinokio i z inhacośtam i szukała źródła. Było mi jej zal bo widziałem jak się czuje. Ale to naprawdę silniejsze ode mnie i co ja mam zrobić? Dorota wyzwała faceta ostatnio bo on powiedział ze uśpił by psa. Nie wiem dlaczego Dorota się wściekła (żebyście wiedzieli jak) i o co chodzi z tym uśpieniem? Bo przecież wieczorem my we czwórkę się wzajemnie usypiamy. Wiecie o co chodzi chłopaki?

R(rrr)ambo[/QUOTE]

Ni cholery nie wiem, Rambuś. My się też wieczorem z Dużymi wzajemnie usypiamy. Oni mnie ciciają po brzuszku, a ja ich oblizuję. Jak musisz lać, to lej i się nie obcyndalaj, Dorota zrozumie. Najlepiej byłoby, jakby dała wszędzie kafelki, bo wtedy sioo nie wsiąka, ale to sporo kosztuje, więc chyba nie wchodzi w grę, co? U nas jest wykładzina dywanowa w pokoju i przedpokoju, ale ja nauczyłem się lać na pieluszki, bo mi było przykro, jak się Duża męczyła z szorowaniem. Teraz to już tylko na pieluszki leję, ewentualnie czasem na kocyk na pontonie, jak się zapomnę, ale pod kocykiem też są pieluszki i potem tylko trzeba wypralkować sam kocyk. I tylko jak miałem wypadek z koo, to zrobiłem na wykładzinę i było mi bardzo wstyd, ale Duża powiedziała, że jestem biduś, wyszorowała wszystko i dała mi smectę.
Ale jak pada i jest zimno, to wiążę supełek i Duzi muszą mnie wynosić pod pachą na sioo i koo bo kto mądry wychodzi w taką pogodę na dwór? A jeszcze Duża ostatnio mówiła, że jakbym wiedział, po co jest łazienka, to całą zimę bym z domu nie wyszedł.
To ja się pytam, po co jest łazienka?
Bo na razie to się tylko w niej kąpałem i co to ma wspólnego z sioo, koo i zimą???

R(rrr)ulon

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...