Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to kurczę nie zazdroszczę Wam , najgorsze co się może trafić za oknem to syf z budowy. I jeszcze Rulon nauczy się jakichś okropnych słówek i zwrotów i dopiero będzie zabawnie.:diabloti: Trzymam kciuki za szybkie polowanie na mieszkanie bez syfu:eviltong::p. Najlepiej jakby Duzi mieli więcej kasy i mogli kupić domek z ogródkiem:multi: to miałbyś raj. Mógłbyś sikać i szczekać cały dzień:eviltong::grins::grins:

Posted

Ciocie, dzięki za dobre słowa - pytałem Dużych, nie mają piniondza na domek z ogródkiem :( - trzeba będzie jakoś sobie poradzić bez.

R(rrr)ulon

Posted

AAAAAAAAAAleee rozkoszniaczki. :loveu: I minki roześmiane jednakowo:iloveyou:, widać wielką miłość:calus:. Oj, Rulonie ale masz chłopie szczęście:lol::multi::multi::multi:

Posted

Drogie Ciotki i Wujowie,

to pisę ja R(rrr)ulon. Znowu dużo jamników szuka domu :(

Dziadzio Pikuś to zupełnie jak Sopel, tylko posiwiały wszędzie :(

http://www.dogomania.pl/forum/threads/228103-12-lat-w-domu-a-teraz-wyrok-śmierci-w-schronisku

A w Łodzi Heniuś, a w Tomaszowie Mazowieckim Marco ze złamaną łapką, a na Śląsku Bruno :(

Co robić? Duzi mają doła, a niewiele mogą :(
Ja im proponowałem, że mogę ten dół zasypać, to proste, to się robi tak samo jak zasypywanie koo, ale Duża uważa, że nie dam rady.
No to co ja mogę?
I w dodatku pada deszcz, znowu nie będę mógł porządnie Dużych wysikać wieczorem :(

Posted (edited)

Ciocie :(

Marco, ten ze złamaną łapką, czekał TYDZIEŃ na operację, w niedzielę dopiero mają mu składać kość przy użyciu gwoździa, a nie wiadomo, czy się uda... :(

Po takiej interwencji nie powinien wracać do schroniska :( - czy znacie DT, które mogłoby się opiekować psem w takim stanie?


Wątek Marco http://www.dogomania.pl/forum/threads/228346-Jamnik-ze-złamaną-łapką-pilnie-potrzebne-DT-po-operacji

Bardzo się o niego boję :(

R(rrr)ulon

Edited by keakea
Posted

Khem, khem, na SOSIE jest mój nowy fileton, zapraszam do czytania.

Byłem dziś u dra Mikołaja - oddałem sioo i koo do badania, a także dr Mikołaj wyssał ze mnie trochę krwi też do badania - na wszelki wypadek pokazałem mu ząbek, ale tak niezobowiązująco, bo on ma zawsze takie fajne kocie chrupki.
Powiedział, że wyglądam w porzo (no a jak miałbym wyglądać?), zajrzał mi do uszu, obejrzał zęby, które mi czyścił w marcu, pomacał brzuch i odciął mi dwa pazury (no nie całe, 2 mm, ale to STRASZNIE DUŻO, jak ja się teraz bez pazurów na osiedlu pokażę???)

Resztę dnia spędziłem refleksyjnie na wczytywaniu się w moje kocyki - dziś pogoda pod kotem, to co ja się będę wysilał.

I tylko jedna myśl mnie męczy - co u Marco? :(

R(rrr)ulon

Posted

Hejka R(rrr)ulon

Ale ci zazdroszczę. Uwielbiam chodzić do lekarza. Wszyscy się nade mną pochylają, zatroskani tacy, litują się. Wiesz a jak nosze czasem wet.. wed... wenflon czy jakoś tak to każdemu pokazuję i sie wtedy litują "jaki biedny piesek". No po prostu super. Dorota to mówi, że jestem typowy facet, czyli hipochondrjakośtak. Nie wiem dlaczego. To naprawdę fajne być w kręgu zainteresowania. A kroplówki jak mam jest super, takie młode laski sa czasem u weta i kazda się pcha aby mnie pogłaskać i jeszcze całują.

Twój kumpel R(rrr)ambo


ps zobacz jak mi fajnie


i takie fajne mam poprzyczepiane

Posted

No czy to fajne Rambo to nie wiem, mnie mróz po pleckach przeleciał :shake::mdleje:, i weta to z daleka omijam.
Felieton czytaliśmy:lol::cool2:
Harrrrrrutek

  • 3 weeks later...
Posted (edited)

Khem, khem, mówi się... :)

W zeszły weekend Duzi spakowali różne torby, w tym moją, Duża założyła mi drugą, strasznie śmierdzącą obrożę i pojechaliśmy samochodem mamy Dużego nad dużą wodę i dolasu.
Tam Duża jeszcze mnie spryskała czymś, co śmierdziało dwa razy gorzej, powiedziała, że to na muryjki i okazało się, że ta duża woda i dolas są całkiem interesujące.
Fajnie było, tylko gorąco, więc głównie kopałem próbki tuneli, bo na prawdziwe nie miałem sił. I łapałem światełka na dużej wodzie, a Duzi się cieszyli, jak mysz do sera i Duży mnie fotografował, ile wlazło.



Nie wiem, o co im chodziło, w wannie nie ma światełek na wodzie, to jak już jest okazja, to trudno nie skorzystać. Płynąłem też łódką napędzaną Dużym



i musiałem ochrzanić sznurek innych łódek, które pchały nam się na kurs.
Aha, i jeszcze Duży wstawił mnie podstępnie do wody bez dna i musiałem to dno znaleźć, ale udało się. Jednak szukanie dna nie jest moim ideałem, wolę tunele i światełka na wodzie.
A ostatniego dnia, tuż przed odjazdem była burza i musiałem sam z nią walczyć, bo Duzi i mama Dużego znowu pakowali torby.
Było nieźle, tylko ta duża woda i dolas są daleko i nie da rady jeździć tam zbyt często.

Ale w domu też daję radę, Duża namacza mnie w wannie i mam dwa wentylatory: Dużych i swój własny.



Edited by keakea
Posted

Tobie to dobrze, ja nie mam żadnego wentylatora i Duża tylko mnie moczy,

Ja codziennie jestem na dużej wodzie i moczę się ile wlezie, ale jak wracam to już futerko suche i gorąc doskwiera

Posted

Ufff... bo już myślałem, że tylko ja zostałem, a reszta na rurlopach... a tu robota jest do zrobienia. Marco ma Dom, Kacper ma Dom, ale Cinek i Pajo dalej siedzą za niewinność :(

R(rrr)ulon

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...