Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

takiemu wycofanemu psu czy choremu może pomóc tylko doświadczony dom niestety a takich mało nie każdy ma w sobie tyle cierpliwości żeby dać tyle czasu i miłosci ile potrzebuje taki biedak

Posted

Tak na pierwszy rzut oka to idealny dom, kobieta nie pracuje, mieli jamniki, chcą otoczyć go miłością, a to jest najważniejsze. Spokojem, cierpliwością i miłością można wszystko, tym bardziej że on jest przerażony. Zresztą to jest decyzja na miarę jego przeżycia...

Posted

bardzo z nim źle, robi krwią, wymiotuje, pojechał do Alma Wet, może uda się go uratować, wtedy dopiero pojedzie do domku, ludzie bali sie zabrać tak chorego, niedawno im zmarł jamniś i ich rozumiem, że nie chcieli znowu tego przeżywać...

Trzymajcie za niego kciuki, on chce życ, walczy...

Sosnowiec to umieralnia...

Posted

:-(:-(:-(zobaczcie to już czarna seria Krecik,Astra,jamnik z Wałbrzycha teraz ten a ile jest takich biedaków o których nie wiemy co zrobiłyśmy :shake:źle że spotkał je ten los?jeszcze Maciek dla niego też nie ma ratunku ręce opadają

Posted

Rulonie przychodzę do ciebie i jamnika Fredka ukoić się trochę.

Echh w krótkim czasie Kacper, Astra i jamniś z Sosnowca 9roboczo nazwany na stronie Tobiasz). W takich chwilach walczę z łapiącym mnie dołkiem. Bo może coś jeszcze można było....

Posted

właśnie tydzień, od chwili kiedy Rulon zawitał do naszego domu:multi: Po początkowym speszeniu i dezorientacji (nowe miejsce... itd) szybko zaczął nabierać wigoru i ochoty do życia ;) Futruje za dwóch... :lol: Jest, jak go opisywała Bożena, grzeczny, nie hałasuje. Co ma zrobić na zewnątrz, robi na zewnątrz... :p
To, co nas najbardziej martwiło, czyli łapka, wykurowało się niemal bezśladowo, tzn. stan zapalny się skończył i obecnie Rulonik chodzi już na spacery bez "bucika". Jutro idziemy odwiedzić weta, żeby zdjąć Rulonowi szwy - na dniach będzie okazja do kąpieli i do domycia brzuszka :smile: Będziemy też mogli przestać mu wreszcie zakładać "radar" - czasem jest nam go bardzo szkoda, bo widać, że ten plastikowy kołnierz to dla niego niewygoda, chociaż rzecz konieczna.
Po początkowym onieśmieleniu zawitał na łóżko, gdzie spędza całkiem sporo czasu, przeważnie śpiąc, albo pozując do zdjęć :lol: Swoją drogą fajny z niego "termoforek"... ;) Dziś przyjął pierwszą oficjalną "wizytę" - pokazaliśmy go rodzicom. Był bardzo przejęty sytuacją, tak że nie wiedział w którą stronę się obrócić ;) W końcu "zagarażował" u mojego Taty na kolanach i się zdrzemnął :multi:
Reasumując, tydzień temu przybył nam z dawna oczekiwany trzeci "lokator" i mamy nadzieję, że będzie mu u nas dobrze ;):lol::-D

Posted

Bardzo miło się czyta, gdyby tak Was dało się sklonować...

Pomiziajcie Rulonika od nas, to naprawdę miły chłopak!
Pozdrowienia również dla Was, z zachmurzonych i smętnych Katowic.

Posted

Do wzięcia jamnika do domu szykowaliśmy się już od bardzo długiego czasu i choćby z tego powodu chcemy dołożyć sił, starań, środków itd., żeby Rulonowi było u nas dobrze :)
Nawiasem mówiąc, Rulon odbył dziś jak na razie najdłuższy spacer - długości dwóch przystanków autobusowych...;). "Wiosłował" do przodu bardzo wytrwale i gdyby nie wiatr, to pewnie chciałby pójść jeszcze dalej.
https://picasaweb.google.com/SK08112009/SwiatRulona#

Posted

Ach ta nózia zadarta jak u baletnicy:evil_lol: , uwielbiam takie zdjęcia (chyba jakieś zboczenie), szczególnie jak mój jamniś Harry zagrzebuje swoje ee... to robi przepiękną jaskółę i przez chwilę tak trwa.



A to mój Harry w jaskółce :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...