Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Isadora7 napisał(a):
Pozycja na "oblepienie jamnicze" pokazuje jaki kruchy, drobniutki jest Napoleon.


Niestety ujawnia też, jak pulchniutkie są moje małpice...

Posted

soboz4 napisał(a):
Niestety ujawnia też, jak pulchniutkie są moje małpice...


No nie przejmuj sie mam to samo. najgorzej jest z Rambusiem. Lata brania leków "padaczkowych" zrobiły swoje. Ruda wciecie ma ale mogłaby miec większe a Ganga "dobija" do Rudej.

Posted

Na zakończenie przygody z Napoleonem jeszcze nie ominęła mnie wizyta u weta. Napoleon nagle zaczął utykać na łapkę. Najpierw sama ją obejrzałam, ale nie podobało mi się zaczerwienieni miedzy paluszkami i zabrałam go do weta. Jutro pewni na czworaka będę chodzić, bo zamiast jechać samochodem poszłam na piechotę i niosłam małego cesarza...

Niestety przeceniłam swoje siły, albo nie doceniłam wagi Napoleona, bo przecież psa niesie się w dość niewygodnej pozycji, że ostatnie metry musiał iść sam. Miejsce między paluszkami jest mocno zaczerwienione dostał środek p.bólowy i antybiotyk w aerozolu, nie bardzo można stwierdzić co mu jest, jest parę opcji, choć oglądało go dwóch wetów:
1/ przy obcinaniu pazurków (miał dodatkowo obcięte przy narkozie) dostał infekcji
2/ zbyt intensywnie wylizuje łapki
3/ coś mu się wbiło -bo jest jakby ropień, ale dlaczego na drugiej łapce tez jest jakby zaczerwienione -choć go to nie boli
4/ infekcja drożdżaków - boksy w Katowicach mają stale mokre deski - choć to jest tylko w jednym miejscu miedzy palcami - napuchnięte i wygląda jak ropień???


Posted

Oby,

nie wiem ale bardziej mi pasuje zaczerwienienie wywołane drożdżakiem,
tym bardziej że w zeszłym roku moja podopieczna w schronisku Bunia miała identyczną sytuację, ćwiczyłam z nią przeszło miesiąc, ale tuż przed znalezieniem domu miała zaczerwienione łapy po kolana, bardzo ja bolały, na spacerach odmawiała chodzenia.

Niestety ludzie, pomimo że dostali mój telefon nie zadzwonili do mnie jak się Bunia czuje. Napoleon ma zaczerwienieni tylko miedzy dwoma palcami...

Teraz śpi spokojnie, już nawet kołnierz mu nie przeszkadza, może to podrażnienie od soli??? U nas tak sypią, że to tez jest możliwe, a dziś byłam z nimi na długim spacerze na Dolinie Trzech Stawów...

Posted

To do nas ma trafić Napoleon i już ledwo żyję ze stresu - znowu zmiana dla niego, znowu obcy ludzie, a tu jeszcze te łapy...
Obczytałam się okropnych rzeczy o infekcjach bakteryjnych i grzybiczych i modlę się, żeby to była tylko sól :(

Ale jakby to była sól, to by z wszystkimi łapami tak miał raczej, więc już jestem zielona ze strachu o niego :(

Biednemu zawsze wiatr w oczy :(

Posted

mam nadzieję, zresztą jutro mamy być przed 14:00 wtedy już będzie widać czy areozol pomógł, jedyne co kojarzę to on bardzo dokładnie lizał łapy po każdym spacerze, zresztą mówiłam to u weta. że myślałam że taki czyścioszek, bo wylizywał nie tylko łapki, ale brzuszek, i poopkę.

Ale po wylizaniu jakąś chwilę przestawał i szedł spać...

Ta łapę gdzie jest zaczerwienie ma spryskane antybiotykiem w aerozolu, a drugą, gdzie tez jakby było lekkie zaczerwienienie posmarowałam maścią p.grzybiczą, ma kołnierz więc nie może lizać, zobaczę o ile ta łapka z maścią będzie jutro całkiem blada, to znaczy że bardziej przyczyną były mokre deski, choć z drugiej strony dlaczego dopiero po tygodniu...

Może jednak ropień - to była pierwsza diagnoza weta, że się nakłuł, stawiając stopę na coś ostrego, a ta druga łapka nie jest zaczerwieniona tylko tak wygląda zawsze, tym bardziej że obmacywana nic nie bolała, a ta lewa bardzo.

Bardzo nie lubię jak nie wiem co psu jest, z Igą zresztą od prawie roku przeżywam weta co chwilę, jeszcze nie miałam miesiąca spokoju bez wizyty ...

Posted

keakea napisał(a):
To do nas ma trafić Napoleon i już ledwo żyję ze stresu - znowu zmiana dla niego, znowu obcy ludzie, a tu jeszcze te łapy...
Obczytałam się okropnych rzeczy o infekcjach bakteryjnych i grzybiczych i modlę się, żeby to była tylko sól :(

Ale jakby to była sól, to by z wszystkimi tak miał, więc już jestem zielona ze strachu o niego :(


Witam

Niekoniecznie na wszystkich. Może na tej łapce miał zatarcie i jak się dostała sól to "poprawiła", ćwiczyłam taki problem.

Posted

znam to u nas tak sypią że na spacer chodze na pola i obowiązkowo piore łapki po spacerze co nie spotyka się z uznaniem moich czworonogów

Posted

Moja sunia kuleje i popiskuje jak tylko w łapki dostanie się trochę tej solnej bryji. Staram się unikać solonych chodników, ale jak mi się nie uda to natychmiast po spacerze jest dokładne mycie i osuszenie łapek.
A Napoleon to piękny jamnior i trzymam kciuki za udaną adopcję. Eh gdyby mój mąż się zgodził to już bym go adoptowała, ale na razie nie chce słyszeć o drugim psie. Może mi się uda na jakiś DT do namówić a potem tak niby niechcący zostanie DS :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...