soboz4 Posted January 27, 2011 Author Posted January 27, 2011 Napoleon jedzie do swojego domu do Warszawy - prawdopodobnie w sobotę!!!! :lol::lol::lol::lol::lol::lol: Quote
Isadora7 Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 soboz4 napisał(a):Napoleon jedzie do swojego domu do Warszawy - prawdopodobnie w sobotę!!!! :lol::lol::lol::lol::lol::lol: hurrrra będzie moim Rodakiem Quote
pajda Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Cudna wiadomość. Pochlipuję z radości , jakoś ostatnio nie umiem inaczej się cieszyć. Quote
Isadora7 Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 pajda napisał(a):Cudna wiadomość. Pochlipuję z radości , jakoś ostatnio nie umiem inaczej się cieszyć. Witaj w Klubie mam to samo Quote
Kama83 Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 udalo sie :) kolejny farciarz :) niech teraz kibicuje pozostalym; nalezy mu sie super domek, dobra wiadomosc :) Quote
yunona Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Ale super nowina!!!!:multi: Nowy warszawiak nam się szykuje. Trzymamy kciuki.:thumbs::thumbs::thumbs:. Gardło mam ściśnięte ze wzruszenia.:smile: Quote
maciaszek Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Wspaniała wiadomość :). Bardzo się cieszę! Quote
yunona Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Uwielbiam takie zdjęcia.:loveu: Widać wielką miłość psiaków no i pańci.:lol: Kochane przytulińskie jamniorki.:multi: Quote
Isadora7 Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Pozycja na "oblepienie jamnicze" pokazuje jaki kruchy, drobniutki jest Napoleon. Quote
soboz4 Posted January 28, 2011 Author Posted January 28, 2011 Isadora7 napisał(a):Pozycja na "oblepienie jamnicze" pokazuje jaki kruchy, drobniutki jest Napoleon. Niestety ujawnia też, jak pulchniutkie są moje małpice... Quote
Isadora7 Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 soboz4 napisał(a):Niestety ujawnia też, jak pulchniutkie są moje małpice... No nie przejmuj sie mam to samo. najgorzej jest z Rambusiem. Lata brania leków "padaczkowych" zrobiły swoje. Ruda wciecie ma ale mogłaby miec większe a Ganga "dobija" do Rudej. Quote
soboz4 Posted January 28, 2011 Author Posted January 28, 2011 Na zakończenie przygody z Napoleonem jeszcze nie ominęła mnie wizyta u weta. Napoleon nagle zaczął utykać na łapkę. Najpierw sama ją obejrzałam, ale nie podobało mi się zaczerwienieni miedzy paluszkami i zabrałam go do weta. Jutro pewni na czworaka będę chodzić, bo zamiast jechać samochodem poszłam na piechotę i niosłam małego cesarza... Niestety przeceniłam swoje siły, albo nie doceniłam wagi Napoleona, bo przecież psa niesie się w dość niewygodnej pozycji, że ostatnie metry musiał iść sam. Miejsce między paluszkami jest mocno zaczerwienione dostał środek p.bólowy i antybiotyk w aerozolu, nie bardzo można stwierdzić co mu jest, jest parę opcji, choć oglądało go dwóch wetów: 1/ przy obcinaniu pazurków (miał dodatkowo obcięte przy narkozie) dostał infekcji 2/ zbyt intensywnie wylizuje łapki 3/ coś mu się wbiło -bo jest jakby ropień, ale dlaczego na drugiej łapce tez jest jakby zaczerwienione -choć go to nie boli 4/ infekcja drożdżaków - boksy w Katowicach mają stale mokre deski - choć to jest tylko w jednym miejscu miedzy palcami - napuchnięte i wygląda jak ropień??? Quote
soboz4 Posted January 28, 2011 Author Posted January 28, 2011 Oby, nie wiem ale bardziej mi pasuje zaczerwienienie wywołane drożdżakiem, tym bardziej że w zeszłym roku moja podopieczna w schronisku Bunia miała identyczną sytuację, ćwiczyłam z nią przeszło miesiąc, ale tuż przed znalezieniem domu miała zaczerwienione łapy po kolana, bardzo ja bolały, na spacerach odmawiała chodzenia. Niestety ludzie, pomimo że dostali mój telefon nie zadzwonili do mnie jak się Bunia czuje. Napoleon ma zaczerwienieni tylko miedzy dwoma palcami... Teraz śpi spokojnie, już nawet kołnierz mu nie przeszkadza, może to podrażnienie od soli??? U nas tak sypią, że to tez jest możliwe, a dziś byłam z nimi na długim spacerze na Dolinie Trzech Stawów... Quote
keakea Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 To do nas ma trafić Napoleon i już ledwo żyję ze stresu - znowu zmiana dla niego, znowu obcy ludzie, a tu jeszcze te łapy... Obczytałam się okropnych rzeczy o infekcjach bakteryjnych i grzybiczych i modlę się, żeby to była tylko sól :( Ale jakby to była sól, to by z wszystkimi łapami tak miał raczej, więc już jestem zielona ze strachu o niego :( Biednemu zawsze wiatr w oczy :( Quote
soboz4 Posted January 28, 2011 Author Posted January 28, 2011 mam nadzieję, zresztą jutro mamy być przed 14:00 wtedy już będzie widać czy areozol pomógł, jedyne co kojarzę to on bardzo dokładnie lizał łapy po każdym spacerze, zresztą mówiłam to u weta. że myślałam że taki czyścioszek, bo wylizywał nie tylko łapki, ale brzuszek, i poopkę. Ale po wylizaniu jakąś chwilę przestawał i szedł spać... Ta łapę gdzie jest zaczerwienie ma spryskane antybiotykiem w aerozolu, a drugą, gdzie tez jakby było lekkie zaczerwienienie posmarowałam maścią p.grzybiczą, ma kołnierz więc nie może lizać, zobaczę o ile ta łapka z maścią będzie jutro całkiem blada, to znaczy że bardziej przyczyną były mokre deski, choć z drugiej strony dlaczego dopiero po tygodniu... Może jednak ropień - to była pierwsza diagnoza weta, że się nakłuł, stawiając stopę na coś ostrego, a ta druga łapka nie jest zaczerwieniona tylko tak wygląda zawsze, tym bardziej że obmacywana nic nie bolała, a ta lewa bardzo. Bardzo nie lubię jak nie wiem co psu jest, z Igą zresztą od prawie roku przeżywam weta co chwilę, jeszcze nie miałam miesiąca spokoju bez wizyty ... Quote
Isadora7 Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 keakea napisał(a):To do nas ma trafić Napoleon i już ledwo żyję ze stresu - znowu zmiana dla niego, znowu obcy ludzie, a tu jeszcze te łapy... Obczytałam się okropnych rzeczy o infekcjach bakteryjnych i grzybiczych i modlę się, żeby to była tylko sól :( Ale jakby to była sól, to by z wszystkimi tak miał, więc już jestem zielona ze strachu o niego :( Witam Niekoniecznie na wszystkich. Może na tej łapce miał zatarcie i jak się dostała sól to "poprawiła", ćwiczyłam taki problem. Quote
Mika31 Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 znam to u nas tak sypią że na spacer chodze na pola i obowiązkowo piore łapki po spacerze co nie spotyka się z uznaniem moich czworonogów Quote
cleo1976 Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Moja sunia kuleje i popiskuje jak tylko w łapki dostanie się trochę tej solnej bryji. Staram się unikać solonych chodników, ale jak mi się nie uda to natychmiast po spacerze jest dokładne mycie i osuszenie łapek. A Napoleon to piękny jamnior i trzymam kciuki za udaną adopcję. Eh gdyby mój mąż się zgodził to już bym go adoptowała, ale na razie nie chce słyszeć o drugim psie. Może mi się uda na jakiś DT do namówić a potem tak niby niechcący zostanie DS :) Quote
Songo82 Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Przepraszam za off ale jeśli znacie kogoś, kto mógłby w przyszłym tygodniu sprawdzić dom w Brzezince koło Oświęcimia, napiszcie do mnie na PW. Do Brzezinki chcemy wyadoptować tego malucha http://www.dogomania.pl/threads/200515-CHCĄ-JE-UŚPIĆ!!!!-MAŁO-CZASU-!!!!!-Maleństwa-szukają-domków-!!!/page4 Pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.