elik Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 ech, idę ją sobie jeszcze pooglądać :eviltong: :lol: warto :loveu::loveu: Quote
anielica Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 sunia już na pewno u elik. czekamy na wieści z domku... Quote
Tiger Posted September 3, 2006 Author Posted September 3, 2006 Mój wpis z wczoraj zniknął..... Pewnie przez tą awarię serwera...... Quote
Tiger Posted September 3, 2006 Author Posted September 3, 2006 A już mam wieści....:lol: ale nic nie powiem....Niech Elik sama napisze..... Quote
anielica Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Ty wredoto :razz: Siedze jak na szpilkach! Quote
Blondella Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Elik, no nie daj się prosić...:razz: Quote
elik Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Kochani, nie mam siły pisać ponownie. Napisałam wielki elaborat opowieść z podróży i wszystkiego co i jak się działo gdy się spotkały moje psiaki, kliknęłam w --Zatwierdź odpowiedź-- no i mnie wywaliło, dostałam komunikat, że nie jestem zalogowana, a przecież zalopgowałam się na 100 %. Teraz więc króciutko. Bellusia była bardzo grzeczna w podróży. Pod koniec była juz tak ufna, że położyła mi łebek na kolanach i zasnęłą. Była bardzo zmęczona emocjami. Pana konduktora, który mówił, że psy nie mogą leżeć na siedzeniach choćby na ręćznikach zagadałyśmy, że to taka bida schronowa i że ma tak chudę pupkę, że nie może siedzić na podłodze. Nawet już o braku kagańca nie wspomniał :evil_lol: Powitanie piesków było mało grzeczne, tak więc droga dodomu była drogą przez mękę. Spacerki osobno, nie wiem jak sobie mąż poradzi gdy ja pójdę do pracy. Czarno to widzę. Będzie musiał wyprowadzać ich osobno. Bellunia już wybrała sobie fotelik do spania - Bingusiowy. Ma w nim zdjęcie, ate to już nie dzisiaj. Jutro z samego rana wybieramy się do weta i chyba jak najszybciej sterylka. Mam nadzieję, że to pomoże. Bellusia jest przesłodka. Śpi teraz rozciągnięta obok mnie. Quote
elik Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Męża też już zawojowała, żeby tylko jeszcze Binguś..... To dziewczyna z charakterem, już nie tak bardzo nieśmiało pokazuje Bingusiowi ząbki jak na początku. Odkąd sie zorientowała, że ma mnie za sobą, pokazuje cały garnitur i nawet warczy. Muszą się polubić. Proszę Was o tony porad: jak co i kiedy robić, żeby ich stosunki poprawiły się choć na tyle, żeby nie trzeba było trzymać ich w osobnych pokojach, to ogromnie uciążliwe :cool3: i dla nich samych nieprzyjemne. Bingo jest cholernie zazdrosny o Bellusię, a ona bidulka stara się być jak najbliżej mnie. Quote
outsi Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Elik, to co się dzieje między pieskami jest jak najbardziej w normie. One musza sobie SAME (tzn. bez Waszej pomocy) ustalić reguły współistnienia. Jezeli będziecie ingerować i im w tym przeszkadzać (dopóki krew się nie leje, zdecydowanie nie należy tego robić), to napięcie będzie niepotrzebnie wzrastać, zamiast ulec rozładowaniu. Trzeba je bezwzględnie zostawić w spokoju i pozwolić na powarkiwanie, obskakiwanie, nawet małe bójki (które zazwyczaj tylko pozornie wyglądają na groźne) - w ten właśnie sposób psy ustalają sobie naturalnie hierarchię. Im szybciej to zrobią, tym szybciej się zaakceptują i polubią. Zatem nie ingerujcie w sprawy psów (chociaż oczywiście czasem trudno sie powstrzymać) i nie faworyzujcie żadnego z nich - wtedy wszystko wkrótce powinno się unormować. Przeszłam przez to dwa razy, z pierwszą parką proces ustalania zasad trwał dwa tygodnie, a z drugą - dwie godziny ;) . Powodzenia :loveu: ! Quote
elik Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 outsi napisał(a):Przeszłam przez to dwa razy, z pierwszą parką proces ustalania zasad trwał dwa tygodnie, a z drugą - dwie godziny ;) . Powodzenia :loveu: ! Też chciałabym to już mieć za sobą i za nimi :lol: Nie wiem jednak, czy to co się dzieje pomiędzy nimi, to ustalanie hierarchii, czy też czysta żywa, bardzo żywa zazdrość :roll: Binguś aż się trzęsie (mąż go trzyma), gdy Bilusia się do mnie zbliża. Quote
Tiger Posted September 3, 2006 Author Posted September 3, 2006 Radźcie Elik co ma robić w przypadku takiej silnej zazdrosci ,bo ja to pojęcia nie mam...... Może cioteczka Neris coś poradzi? Wydaje mi sie ,ze taka izolacja to tylko jednakwzmaga agresję......kurcze ...pojęcia nie mam ,...... Quote
Neris Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Myślę, że byłoby rozsądnie pozwolic im się poznać, ewentualne powarkiwania, o ile nie dojdzie do poważnej bójki, nie są groźne. To jest jednak pies i suka. Oni sobie sami ustalą hierarchię i wcale nie jest powiedziane, że pies który jest w domu dłużej zajmie wyższą pozycję. Quote
outsi Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Elik, my nazywamy psie zachowania w ludzki sposób (tzw. antropomorfizacja ;) ), natomiast pieski nie odczuwają zazdrości jako takiej - to dla nich nieco zbyt abstrakcyjne ;) . Natomiast Twój Binguś może odczuwać, że faworyzujesz Bellusię, a więc to TY odgórnie narzucasz psom pozycje, zamiast pozostawić ustalenie im. Jeżeli Binguś jest izolowany, jezeli poświęcacie mu mniej uwagi niż zazwyczaj, to odbiera to jako obniżenie jego pozycji w stadzie, co w oczywisty sposób budzi jego sprzeciw. Moja rada: nie izolujcie, traktujcie Bingusia w identyczny sposób jak do tej pory i pozwólcie psom na ustalenie ich własnych zasad, nie wtrącając się niepotrzebnie. Quote
AgaG Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 ja bym zaczeła od wspólnych spacerów (jesli bardzo się jeżą, to w połkagańcach i pozwolić się obwąchiwać i zachowac spokój. jak się nawet cos zaczyna kotłować nie krzyczeć, tylko idelany spokój... to suka i pies .. czy wąchały się już z bliska? Quote
outsi Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Przypomniałam sobie jeszcze o bardzo ważnej, w zasadzie zasadniczej sprawie. Mianowicie, spróbujcie stwarzać jak najwięcej sytuacji, w których wspólne przebywanie psów będzie się wiązało z przyjemnością - w ten sposób wytworzą się dobre skojarzenia. Czyli: wspólne karmienie smakołykami, wspólne zabawy, wspólne wycieczki, itp. Bardzo ważne jest, żeby Binguś odczuł, że jego sytuacja od przybycia Bellusi nie pogorszyła się (np. poprzez izolowanie = kara), a przeciwnie: wiąże się z nowymi dodatkowymi przyjemnościami. Quote
elik Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Kochane Dogomaniaczki, przepraszam, że wczoraj już nie dałam głosu, ale byłam tak padnięta, że poszłam spać. Bellusia spała w osobnym pokoju, uznaliśmy, że na razie to konieczne. Dzisiaj jest nieco lepiej, są oba w jednym pokoju i tylko sie sobie przyglądają. Bellusia sie "kopie", chyba nadal ma pchły, ale poradzimy sobie. Spadam na razie - śniadanko i do weta. Quote
Tiger Posted September 4, 2006 Author Posted September 4, 2006 Jejku ,jejku......ja cały dzień w mieście na zakupach........moja córa tak rośnie ,ze nie wyrabiam na zakrętach z zakupami......ma 11 lat i buty rozmiar 38......... a kurtkę też już dla dorosłych kupiłam - rozmiar S.... Musiałam się pożali ć ,bo wydałąm kupę forsy....buuuuuuuuuuuuuuu No i wchodze ,a tu nie ma wieści od Bellisimy....... Mam nadzieje ,ze brak wieści oznacza tylko dobre wiesci.....Co tam pani weterynarz po badaniach suni powie???? A i jeszcze jedno ...Eliczku kochany słuchaj rad outsie ......bo to specjalistka od psich zachowań..... Jesli mówi ,ze nie izolowac , to nie izolować....i faktycznie te pozytywne doznania ,które zawsze są gdy są razem.......To jest super pomysł.... Ja czekam na wieści !!!!!!! Quote
Ulaa Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Dokładnie - nie izolować, nie zapinać na smycz, nie trzymać. One się nie pozabijają, muszą sobie po prostu parę rzeczy wyjaśnić tylko :cool3: Inaczej nigdy się nie dogadają i będą szukały okazji do starcia. Jeśli reakcja będzie zbyt gwałtowna, można krzyknąć "fe" czy jakiś inny karcący okrzyk, tak, by psy widziały, że ostre spory są jednak niepożądane. Będą szukały nieco spokojniejszego sposobu by sobie wszystko ustalić :roll:Jadnak na miłość i wylizywanie uszek trzeba jeszcze trochę poczekać :p Quote
elik Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Tiger napisał(a):No i wchodze ,a tu nie ma wieści od Bellisimy....... Mam nadzieje ,ze brak wieści oznacza tylko dobre wiesci.....Co tam pani weterynarz po badaniach suni powie???? Ja czekam na wieści !!!!!!! Masz rację Małgosiu, chociaż nie zawsze tak bywa.... :lol: Nie było do tej pory wieści, bo byłyśmy z Belunią bardzo zajęte. Belusia wcale nie jest taka nieśmiała, jak na pierwszym spotkaniu się wydawało. Dzielnie walczy o swoje. Już nawet zaanektowała ulubiony fotel Bingusia i wcale nie ma zamiaru mu go odstąpić. Ciągle domaga się pieszczot i jedzonka, sama nie wiem czego bardziej :evil_lol: Z tym pozostawieniem ich samym sobie i ewentualnym --"Jeśli reakcja będzie zbyt gwałtowna, można krzyknąć "fe" czy jakiś inny karcący okrzyk, tak, by psy widziały, że ostre spory są jednak niepożądane."-- to w ich przypadku nie skutkuje. Jak już jest na ostro, to nie ragują - były ząbki, ale na szczęście bez krwawych skutków. Pani doktor - bardzo miła - potraktowała nas bardzo ulgowo, za wstawiennictwem AgaG, za co należą się Jej specjalne podziękowania, co niniejszym czynię. :calus: :calus: :buzi: :Rose: :Rose: :Rose: Ogólnie rzecz biorąc, czyli na oko, Belusia jak na psinkę ze schronu, jest w dobrej kondycji. Oczywiście bardzo wychudzna, z ranami po pogryzieniu na uszku (dość głębokie) i na łapkach, alergiczne zmiany na brzuszku i tylnych łapkach, wyłysienia spowodowane długim siedzeniem na twardym podłożu. Czyli - mogło byc gorzej :cool3: Pani doktor odmoczyła strupki i posmarowała maścią na szybsze gojenie, dała Belusi 2 zastrzyki - odczuleniowy i witaminowo jakiś tam. Oba dobrze jej zrobią. Dostałyśmy preparat przeciwko pchłom i kleszczom (kąpiel chyba nie do końca pomogła - kopie się i podgryza), który mam jej zaaplikować ale dopiero jutro - 3 dni po kąpieli. Na sterylkę mamy się zgłosić za około 2 tygodnie, jak Belusia się odpasie, ale chyba grozi nam cieczka - duże zainteresowanie psów, łącznie z Bingiem, dlatego za 2 dni mamy się zgłosić na zastrzyk, po którym Belusia będzie dla psów powietrzem :evil_lol: Za wizytę Pani doktor nic nie zainkasowała, za co gorąco dziękujemy :calus: :calus: :buzi: :Rose: :Rose: :Rose: Pani doktor to także dogomaniaczka :lol: Może dorzuci garść informacji o zdrowiu, lub nie, Belusi. Mam nadzieję, że po zastrzyku ich wzajemne stosunki będa bardziej poprawne. Są zdjęcia, prześlę ja Anielicy z prośbą o wrzucenie na forum. Zobaczycie jak Belusia góruje nad Bingusiem. Acha i mamy swoją własną, psią książeczkę zdrowia, achaaaa :multi: :multi: Quote
elik Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 elik napisał(a):Acha i mamy swoją własną, psią książeczkę zdrowia, achaaaa :multi: :multi: No i jeszcze dostałyśmy stosowne witaminki i receptę na specyfik przeciwko zmianom skórnym. Jeszcze dzisiaj go wykupimy i maziu, maziu.... A że lubimy głaskanie także po brzuszku, to będzie i przyjemne i pożyteczne :lol: No i czekamy na rady, jak się mamy zachowywać, żeby sie sobie nawzajem jak najszybciej spodobać, a jak sie nie da, to chociaż zobojętnieć. :roll: Quote
anielica Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Fotogaleria - podróż: Z ciocią Tiger na postoju: Powitanie z nową ciocią, z nią pojadę dalej... Tak proszę o pieszczoty... Quote
anielica Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 I świeże zdjęcia - tak mieszkam: Zaanektowałam fotel... I nie dam się wyrzucić! Z panią :loveu: Nowy kolega. Na razie zbytnio się nie lubimy... O tak pokazuję... Quote
Ulaa Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Świetne fotki :loveu: Aż się ciepło na serduchu robi! Ale chyba niezbyt dobrze, że ona wzięła mu ten fotel... Jeśli do tej pory to Bingo na nim spał, to może "nowa" nie powinna tak od razu się pchać na jego miejsce :shake: Niektóre psy są na tym punkcie wrażliwe. Quote
Tiger Posted September 4, 2006 Author Posted September 4, 2006 Nie podoba mi sie mina Bellusi na ostatnim zdjęciu....oj nie podoba......Nie widziałam takie j u niej..... I też wydaje mi się ,ze fotel Bingusia powinien pozostać fotelem Bingusia..... Ona może próbować zdominować takze Was - jej państwa ....a wtedy to już naprawdę może być problem..... Ja wiem ,ze ona taka biedna i Ty byś chciała Elu jej nieba przychylić i wynagrodzić to wszystko co do tej pory przeszła......ale absolutnie nie wolno jej faworyzować i pozwalać na wszystko..... Quote
elik Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Ulaa napisał(a):Świetne fotki :loveu: Aż się ciepło na serduchu robi! Ale chyba niezbyt dobrze, że ona wzięła mu ten fotel... Jeśli do tej pory to Bingo na nim spał, to może "nowa" nie powinna tak od razu się pchać na jego miejsce :shake: Niektóre psy są na tym punkcie wrażliwe. Nie mieliśmy innego pomsłu na pierwszą noc, jak tylko zmknąć ją w którymś pokoju - dla jej bezpieczeństwa (tak myśleliśmy). Wybór pał na ten, w którym stoi ten Bingusiowy fotel - było zbyt ostro, aby mogły być razem. Ona wybrała go sobie i tak już zostało. :evil_lol: :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.