Ra_dunia Posted March 15, 2011 Author Posted March 15, 2011 I jak tam? ręce całe? Isadoro, prawda, że z Ronalda przystojniak jakich mało? :) Quote
Isadora7 Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 [quote name='Ra_dunia']I jak tam? ręce całe? Isadoro, prawda, że z Ronalda przystojniak jakich mało? :)[/QUOTE] Piękny jest, codziennie wchodzę na wątek aby spojrzeć cuuuuuudo Quote
Murka Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Ra_dunia napisał(a):I jak tam? ręce całe? Całe, ale czy jutro pozwoli mi się zbliżyć do siebie to nie wiem :diabloti: Quote
Murka Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Przeżyłam jakoś i dzisiaj, dochodzimy do wprawy ;) A Ronald znów bawi się w "cap za łydkę", łobuz jeden! Na razie nie zaobserwowałam "zwisu". Ostatnio pojawił się 10-tego. Rozliczenie: Stan konta na 13 luty wynosił +1111,60 zł Wpłaty: 50 zł Ra dunia Razem: 1161,60 zł Koszty: 255 zł hotelowanie 1161,60 zł - 255 zł = 906,60 zł Stan konta na 15 marzec wynosi +906,60 zł. Karmy wystarczy jeszcze na kolejny miesiąc z racji tego, że ostatnio dostaliśmy paczuszkę dla psiaków od jednej z corgomaniaczek :) I było tam też trochę karmy. Doliczyliśmy to do konta Ronalda. Quote
Ra_dunia Posted March 17, 2011 Author Posted March 17, 2011 Szkoda, że Ronald taki charakterny i jednak do dzieci go wydać nie można. Troszkę ogranicza to ilość potencjalnych domów (np jeden fajny corgolubny niestety nie wchodzi w grę ze względu na malutkie dziecko). Quote
Murka Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Niestety Ronaldzik jest kochany, ale charakterek ma. Zaczyna już trochę spuszczać z tonu, ale trzeba nad nim stale pracować. Nie ma już np. odruchu obronnego przy czesaniu, no chyba, że się jakiś włosek pociągnie ;) Nadal nie zauważyłam "zwisu", mam nadzieję, że już się nie zdarzy. A tu dziamgotek w boksie :) [video=youtube;uR3-Hkr0IFg]http://www.youtube.com/watch?v=uR3-Hkr0IFg[/video] Quote
Ra_dunia Posted March 18, 2011 Author Posted March 18, 2011 Niedobrzychu ty ;) ale jaki słodki :D Cudny jest po prostu. Quote
Luna123 Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 śliczny Ronaldzik. A jak pyskuje ;). Ale jak tylko Murka wyciągnie rękę, to od razu nadstawia się na głaski :cool3:. Quote
Murka Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Dzisiaj znów widziałam siuraka na wierzchu :( Quote
jotpeg Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 [quote name='Murka']Dzisiaj znów widziałam siuraka na wierzchu :( tutaj: http://www.dogomania.pl/threads/192580-Misiek-po-2-latach-na-ulicy-pojecha%C5%82-do-hoteliku-szukamy-ds?p=16539594#post16539594 chyba podobny problem, tyle ze jeszcze przed kastracja. Quote
Murka Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Rozmawiałam z doktorem Komorowskim, wspomniałam mu, że zauważyłam także, że Ronald pije dużo wody (to jedyny psiak w hoteliku, prócz Kurusia który codziennie ma pustą miskę z wodą) i ostatnio często widzę jak się liże po jajcach. W sobotę pokazywałam go naszemu wetowi, myślałam, że zobaczy coś na jajcach/siusiaku co mi umknęło, jakiś obrzęk, ropę itd. Ale nic tam nie ma. Próbował obmacać okolice, ale udało mu się tylko powierzchownie ;) Dr Komorowski powiedział, żeby zrobić mu analizę moczu (to może być piasek w... chyba w nerkach? nie zapamiętałam) oraz analizę krwi na czczo (picie dużo wody może być oznaką cukrzycy). Jutro będę rozmawiać z naszym wetem jak to rozwiązać wszystko i mam pytanie czy jest na to Wasza zgoda. Quote
Ra_dunia Posted March 22, 2011 Author Posted March 22, 2011 Sądzę, że nikt nie będzie przeciwny badaniom. Trzeba chłopaka dobrze zdiagnozować. Mam nadzieję, że nic złego się nie dzieje... Quote
Murka Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 To jutro łapię mocz i jak się uda to zrobimy też krew. Ulce wysłałam fotki tego wypadniętego siuraka... Zobaczycie jak to wygląda... ja jak pierwszy raz zobaczyłam to tak jak pisałam, chciałam od razu gnać do weta, bo myślałam, że to tak na zawsze... Quote
Bonsai Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 Ja cały czas podczytuje wątek i trzymam kciuki za zdrówko Ronalda! Naprawdę mu się trafiło, że ma tak wspaniałych opiekunów. :) Quote
Ra_dunia Posted March 23, 2011 Author Posted March 23, 2011 Pewnie to biedaka boli... Ronaldziku, trzymaj interes przy sobie ;) nie martw ciotek. Quote
Ulka18 Posted March 23, 2011 Posted March 23, 2011 Wklejam zdjecia od Murki. Zobaczcie sami, ja pierwszy raz cos takiego widze. Quote
Ra_dunia Posted March 23, 2011 Author Posted March 23, 2011 o kurcze... cały czas mam nadzieję, że to jednak hormony i mu się to ustabilizuje... Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted March 23, 2011 Posted March 23, 2011 Cholera... Niezbyt dobrze to wygląda... :/ Quote
Ra_dunia Posted March 23, 2011 Author Posted March 23, 2011 Mi nawet nie o wygląd chodzi, ale jak sobie wyobrażę jak może go to boleć... :( Quote
Murka Posted March 23, 2011 Posted March 23, 2011 Dzięki Ulka za wstawienie fotek, robiłam je komórką bo aparatu nie miałam przy sobie, dlatego nie mogłam sama ich umieścić. Ronald był dziś w lecznicy. Udało mi się rano podkradnąć siuśki na chochelkę. Po południu pojechaliśmy, aby pobrać krew. Musieliśmy niestety podać mu głupiego jasia, bo nie dało rady pobrać mu krwi nawet w kagańcu. Ale dobrze wyszło, bo przy okazji znaleźliśmy na karku kaszaka, który już był częściowo rozgnieciony. Wet wyciął sierść w tym miejscu, wycisnął do końca i zdezynfekował. Jutro Wam to pokażę (zrobię foto). Ronald dostał też antybiotyk. We wstępnym badaniu krwi wyszedł stan zapalny, ten kaszak jest właśnie tego powodem. Poza tym krew i mocz zostaną wysłane do labolatorium i wyniki będą po weekendzie. Przy okazji głupiego jasia wet dokładnie obejrzał siusiaka i wszystko co tam trzeba. Nic tam nie ma, żadnego stanu zapalnego, obrzęku itd. Siusiaka na razie nie widuje, więc jeśli wyniki będą ok, to poczekamy i zobaczymy czy się znów pojawi. Quote
Ra_dunia Posted March 23, 2011 Author Posted March 23, 2011 Ech Ronald. Zdrowiej chłopie! do domu trzeba iść a nie jakieś chorubska sobie wymyślać. A co wet mówił? Ma jakiekolwiek pomysły co to może być? Hormony? Quote
Murka Posted March 23, 2011 Posted March 23, 2011 Wspominał o dyskopatii, ale to raczej nie ma związku z kastracją, a wcześniej tego nie obserwowałam u Ronalda, więc sam przyznał, że to bardzo dziwne. Mówił, że jeśli wyniki będą ok, a siurak nadal będzie wypadał to trzeba będzie pomyśleć o jego amputacji. Teraz sobie przypomniałam, że Ronald ma taki trochę wygięty grzbiet, ale nie wiem czy mi się wydaje. Jak był w domu i często go głaskałam/czesałam to się temu przyglądałam. Ale w końcu pomyślałam, że może ma taką budowę. Nie wiem czy to ma znaczenie. Z trzech wetów z jakimi rozmawiałam na ten temat żadne nie wspomniał, że to mogą być hormony... Tylko Beatka mówiła, że to może być brak jakiegoś hormonu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.