Ulka18 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Matko, dopiero wczoraj dalam go na gumtree.krakow. To wloze go jeszcze do wawy. O tej przypadlosci, ktora ma Ronald nie slyszalam, moze to jakis nadmiar testosteronu albo cos z prostata :???: Quote
Bonsai Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 O kurcze, trzymamy kciuki, by to nie było nic poważnego. Quote
Murka Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Beatka musi poszukać w książkach, bo pierwszy raz spotyka się z taką przypadłością u psa. Mówi, że tak się dzieje u ogierów po narkozie. Prawdopodobnie brakuje jakiegoś hormonu; musi dokładnie ustalić co można w takiej sytuacji zapodać i da znać. Mam nadzieję, że to tylko takie chwilowe rozchwianie po kastracji. Quote
Ziutka Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Ciotki, MagCH wykupiła u mnie ogłoszenia dla Ronalda na bazarku i mam zapytanie w sprawie adopcji, do kogo przesłać na maila ? Do Ra Duni ? Ma ktoś jej maila ? (bo widzę, że ona wątek zakładała) Quote
Murka Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Może być do mnie, bo chętny domek i tak będzie się ze mną musiał skonsultować: kasia@bezdomne.com Quote
Ziutka Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 [quote name='Murka']Może być do mnie, bo chętny domek i tak będzie się ze mną musiał skonsultować: kasia@bezdomne.com Już wysyłam :) Tulko pani pyta o dzieci a widzę, że troszki problem jest, ze potrafi kłapnąć ząbkami... Quote
Murka Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Dzięki, Ziutka, odpisałam tej pani. Zapytałam o jakie dzieci chodzi, bo takie w wieku szkolnym myślę, że dogadają się z Ronaldem i będą umiały z nim postępować. Miały u nas zresztą takowe z nim kontakt i nie było problemu. On głasianie uwielbia, gorzej gdy się chce od niego czegoś więcej ;) Quote
Murka Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Od tamtego czasu nikt z nas nie zauważył u niego "zwisu". I mam nadzieję, że tak pozostanie :) Quote
Ziutka Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Kasiu a jak pani z ogłoszenia, jakiś kontakt macie ? Quote
Ra_dunia Posted March 4, 2011 Author Posted March 4, 2011 Bardzo się cieszę, że jest odzew z ogłoszeń :) I że zwisu już nie ma... ;) Quote
Murka Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Zwisu nadal nie ma, więc chyba problem z głowy. Uf. Dzwoniła dzisiaj kolejna pani z Gumtree, Ronald bardzo się jej spodobał, szuka psiaka dla swojej mamy, która jest na emeryturze. Niestety w tym przypadku Ronald znów odpada, bo potrzebny psiak raczej "łatwy w obsłudze" dla starszej osoby. Wyślę tej pani parę innych psiaków od nas, może któryś się spodoba. Ogólnie dochodzimy z Ronaldem do porozumienia :) Zaczyna uczyć się panujących zasad i komend. Mam wrażenie, że on żył kiedyś w jakiejś izolacji i dlatego tak kiepsko dogaduje się z psami i ludźmi. Najważniejsze, że bardzo chce mieć kontakt z człowiekiem, chce być głaskany, chce się również bawić. Tylko nie bardzo wie np. jak się bawić. Ostatnio wymyślił sobie, że świetną zabawą, która zwraca na niego uwagę, jest... podgryzanie po nogawkach ;) Wyraźnie była to zabawa. Raz niechcący mnie upitolił w nogę (solidny siniak), jak chciał kolejny raz się "bawić", krzyknęłam "nie gryź!" i zaskoczyło mnie jak momentalnie zareagował przypłaszczeniem się i potulnym machaniem ogonka, totalne poddanie się. Parę razy jeszcze próbował swojej zabawy, ale za każdym razem mówiłam "nie" i momentalnie załapał. To mądry psiak i wszystkiego się nauczy, tylko potrzebny mu odpowiedni domek, który będzie umiał z nim postępować. Słodziak Poważniak Luzak A tu dwa filmiki, widać jego relacje z psami na przykładzie układnej Paji: [video=youtube;e3jyryqDnG8]http://www.youtube.com/watch?v=e3jyryqDnG8[/video] [video=youtube;XIE_v7FjIsA]http://www.youtube.com/watch?v=XIE_v7FjIsA[/video] Quote
Luna123 Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Kadry z serii różne postawy Ronalda - bezcenne :cool3: Quote
Ra_dunia Posted March 7, 2011 Author Posted March 7, 2011 :loveu: suuuuper jest :loveu: Co do zabawy... jednak w Rolandzie siedzi dusza corgi - psa pasterskiego :razz: Każdy corgi w ramach zaganiania usiłuje szczypać po kostkach. Sama do tej pory często w zabawach i gonitwach mam pogryzione kostki ;) ale rzeczywiście, wystarczy szybka reakcja i głupiutkie pomysły gryzienia przechodzą. Ronald bardzo jest podobny do mojego Melcia (na zdjęciach). Nawet znajomi jak im Ronalda przesłałam, to na początku nie załapali, że to nie Mel - tzn "beretek" im się nie zgadzał, ale szelmowski uśmiech jak najbardziej. :evil_lol: Quote
eloise Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 czyli Ofik też jest potomkiem psa pasterskiego :D na bank! bo tez gryzie ;) Quote
Murka Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Dziś znów pojawił się "zwis" :( Akurat sprzątałam boksy więc byłam przy tym od początku do końca. Przed wypadnięciem siuraka było kilka ruchów kopulacyjnych, wypadnięcie trwało kilkanaście minut, jak się w końcu siurak schował to Ronald intensywnie lizał się po jajcach. Zrobiłam fotki komórką, jakby ktoś chciał looknąć... Nie wiem co z tym robić, czy to minie samo, Beatka nic n.t. nie znalazła. Może by zapytać kogoś innego, macie jakieś pomysły? Quote
Ra_dunia Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 niedobrze :( Nigdy o niczym takim u kastrowanych psów nie słyszałam. Trzeba zasięgnąć opinii innego lekarza... Quote
eloise Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 a może to się uspokoi jak minie burza hormonów po kastracji? Quote
Ra_dunia Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 Ja mam taką nadzieję, ale i tak jestem za dodatkową konsultacją. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Słuchajcie, ja wiem, że coś takiego przydarza się koniom po kastracji i to jest związane właśnie z zabiegiem. Tam dochodzi do jakiegoś uszkodzenia na skutek użytych leków chyba, czy coś takiego. Z tego co kojarzę, to jest to odwracalne. Quote
Isadora7 Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 Przypadkowo go zobaczyłam i aż jęknełam z zachwytu, ma powalającej urody umaszczenie Quote
Murka Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Rozmawiałam o przypadku Ronalda z dr Komorowskim z Rzeszowa (jak mamy jakiś beznadziejny przypadek, gdzie wszyscy rozkładają ręce to idziemy od niego ;) ). Zaproponował podanie Ronaldowi niesterydowego leku przeciwzapalnego przez ok. 5 dni. I mam dać znać czy jest poprawa. Mamy akurat Metacam w płynie, ale nie wiem czy Ronald pozwoli sobie zapodać, bo to trzeba strzykawką do pyska... Jutro spróbuję. Quote
eloise Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Ofik wylizuje lekarstwa z łyżeczki lub talerzyka-metacam też, próba podania prosto do pyska mogłaby zakończyć się amputacją dłoni ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.