Isadora7 Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 O matko jakiż on jest piękny... wiem już mówiłam Quote
Ra_dunia Posted July 26, 2011 Author Posted July 26, 2011 Isadora, nie martw się, mam to samo :) Zresztą on mi bardzo przypomina mojego psa, normalnie niektóre ujęcia to jak klon :D Kiedyś wysłałam parę moim znajomym i na początku pomyśleli, że to Mel :D Quote
Ulka18 Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 Zalozylam konto kolejne na tablicy i jade z ogloszeniami. Ronald ma calkiem sporo wejsc :D Nie ma szans,zeby z tak wypasionymi zdjeciami malizna domu nie znalazl. Quote
Murka Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 Dla pocieszenia, że jest jakieś zainteresowanie napiszę, że był dziś tel. w sprawie Ronalda (z Tablicy oczywiście), ale taki baaardzo niezobowiązujący. Chyba wszyscy widzą w Ronaldzie pluszaka, bo przeważnie ludzie się pytają jak on do dzieci... A ja zawsze to samo: że dzieci lubi, ale ma charakter i nie będzie tolerował np. entuzjastycznego przytulania itd. że to nie jest zabawka dla dzieci... Quote
Ulka18 Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 Dalam Ronalda na tablicy w woj. malopolskim, Krakow. Jak bedzie trzeba to sie psiaka podrzuci, jesli bedzie dobry dom. Quote
Ra_dunia Posted July 31, 2011 Author Posted July 31, 2011 Fakt, wejść ma dużo... przy poprzednim ogłoszeniu ponad 400, ale kurcze, co z tego jak ludzie nie czytają, że to pies z charakterem. Jak z charakterem to przecież nie pluszak. Może powinnam przerobić ogłoszenie? Już sama nie wiem. Dobrze, że w ogóle zainteresowanie jest i Ulka - ogromne dzięki za dodatkowe ogłoszenia :) Ja nawet myślałam, czy go na Wawe nie dać. Sądzę, że na corgowym dałoby się dziewczyny na transport namówić ;) Quote
Murka Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 Znów miałam telefon o Ronalda: dom z dziećmi... Może go ostrzyc żeby nie wyglądał jak pluszowa maskotka do przytulania? ;) Quote
bila1 Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 o nie nie! Ronaldzie nie daj się nożyczkom! :Dog_run: Quote
Ra_dunia Posted August 8, 2011 Author Posted August 8, 2011 Ważne, że jakiś telefon był :) mam nadzieję, że niedługo zadzwoni ten właściwy :D W sumie rzeczywiście, Ronald wygląda bardzo przytulankowo, że też charakterek ma zgoła inny ;) Quote
Murka Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Zorientowałam się właśnie, że nie mam telefonu do nikogo z corgi... Może ktoś mi podać, chodzi o osobę, która mogłaby podjąć jakąś decyzję w nagłym przypadku (Ra_duniu może Ty?). Jutro prawdopodobnie przyjedzie rodzina zapoznać się z Ronaldzikiem. Tzn. powiedzieli, że przyjadą, umówiliśmy się na ok. południe, ale wiecie jak to jest z tymi ludźmi, czasem się umawiają a potem cisza. W każdym razie zadzwonił do mnie miły Pan, rozmawialiśmy długo, nie wystraszył się moich opowiastek o Ronaldziku (ani info o jego wieku, ani o możliwych późniejszych problemach z kręgosłupem), więc jest szansa, że na żywo też ich nie wystraszy... Jedyne "ale" to jest to, że w tej rodzinie ma się pojawić dziecko... Mówiłam, że Ronald ma charakter itd. Ale to jest dom z ogrodem, jest też kot. Państwo chcą się z Ronaldem zapoznać i na miejscu zdecydują czy się będą pisali na jego adopcję (z rozmowy wynikało, że mają spore pojęcie o zwierzakach, mieli też długowłosego kota, który nie zawsze był chętny do zabiegów pielęgnacyjnych, ale sobie radzili). Gdyby jednak zdecydowali (lub razem byśmy doszli do takiego wniosku, bo ja też poobserwuję jakie mają podejście do Pana Ronalda i jak on na nich reaguje) że nie Ronald to obiecali pooglądać inne psiaki. W każdym razie nie szukają psa jako zabawki dla dziecka, tzn. nie chodzi im o to, aby to był przytulak, który pozwala ze sobą zrobić wszystko. No i tutaj jest mi potrzebny tel. żeby jutro być w razie czego w kontakcie i gdyby Ci Państwo zdecydowali się na Ronalda to żeby ustalić co dalej (tzn. czy wizyta przedadopcyjna, poadopcyjna, czy zupełnie odrzucamy ten dom i proponujemy innego psa itd.). Quote
Murka Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 No i niestety pan zadzwonił przed chwilą, że musi odwołać jutrzejszą wizytę... bo okazało się, że nie wszyscy w rodzinie są optymistycznie nastawieni na psa... Miło, że choć zadzwonił, bo czasami to nastaje głucha cisza i nie wiadomo co jest grane. Quote
Ra_dunia Posted August 11, 2011 Author Posted August 11, 2011 Ech :( przykro, ale widać, że Pan bardzo odpowiedzialny. Cieszy, że zadzwonił i powiedział co i jak. Cenię takich ludzi.Podejrzewam, że ingerowali przyszli dziadkowie - a wiadomo jak to jest... Dobrze, że jest choć jakiś odzew z ogłoszeń - już samo to dodaje nadziei. Jakby co - można dzwonić do mnie, choć ja i tak w pełni ufam Twojej opinii. Trudno cokolwiek osądzać na odległość, nie mówiąc o tym, że i ocena na żywo ostatnio mało daje. Jeśli nie masz mojego nr, to jakby co: 602 344 740, tylko czasami mogę nie odbierać - zawsze jednak postaram się oddzwonić. Quote
Murka Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Dzięki Ra_duniu za telefon, MagCH też mi podała, więc mam już dwie osoby w razie co :) Nie pojmuję, że po Ronalda nie ustawia się kolejka chętnych :( W ogóle tyle u nas fajnych psiaków, wszystkie ogłaszane i jakoś tłumy nie walą... :( Zbieram się do operacji "tyłek Ronalda", bo kłaki pod ogonem ma trochę upaprane koopą. Nie bardzo pozwala tam sobie majstrować, nie ma jak tego umyć. Mam zamiar to po prostu powycinać. Ciekawe czy ocalę ręce ;) Quote
Murka Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 Rozliczenie: Stan konta na 13 lipiec wynosi +370,70 zł Wpłaty: 90 zł burka z forum lisie pysie Razem: 460,70 zł Koszty: 300 zł hotelowanie 3,70 zł sesja foto Razem: 303,70 zł 460,70 zł - 303,70 zł = 157 zł Stan konta na 12 sierpień wynosi +157 zł. Dzisiejszy mail :roll: czesc mam na imie monika nie mam jeszcze własnego psa ale chce zeby był nim ronald stwoze mu dobre warunki i nawet bedzie miałprzyjaciela kota. bardzo mi na nim zalezy:) Quote
Bonsai Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 czesc mam na imie monika i mam 12 lat nie mam jeszcze własnego psa ale chce zeby był nim ronald stwoze mu dobre warunki i nawet bedzie miałprzyjaciela kota. bardzo mi na nim zalezy :eviltong: Quote
Murka Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 Odp. na mój mail zawierający caaaały szereg pytań ;) [FONT=Courier New]witaj:)mieszkamy na wsi namy duzy ogród . miałby bude na zewnatrz a w okresie zimowym nacowałby w domu. wszyscy zgadzaja sie na psa pod warunkiem ze jest spokojny....:) monika[/FONT] Ciekawe co rozumieją pod pojęciem "spokojny" :diabloti: Quote
Murka Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Wymieniłam jeszcze parę maili i dziewczyna nagle umilkła po tym jak poprosiłam ją o adres i tel. żeby zrobić wizytę przedadopcyjną ;) Quote
Murka Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Halo, jest tu kto? ;) Dziś zadzwoniła pani z Krakowa, dość fajnie wszystko brzmi, dom bez dzieci, innych zwierząt, ludzie wydają się nie obawiać problemów związanych z Ronaldzikiem... Jutro pani ma zadzwonić z ostateczną decyzją i w razie czego będziemy szukali osoby do wizyty PA. Quote
Bonsai Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 [quote name='Murka']Halo, jest tu kto? ;) Dziś zadzwoniła pani z Krakowa, dość fajnie wszystko brzmi, dom bez dzieci, innych zwierząt, ludzie wydają się nie obawiać problemów związanych z Ronaldzikiem... Jutro pani ma zadzwonić z ostateczną decyzją i w razie czego będziemy szukali osoby do wizyty PA.[/QUOTE] Trzymam mocno kciuki! oby to był wreszcie TEN dom! :) :) Quote
Murka Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Pani zadzwoniła... żeby powiadomić, że niestety muszą zrezygnować z Ronalda, bo dzieci obdarowały ich chichauchuą, też podobno z odzysku z jakieś pseudohodowli. Quote
eloise Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 dzwonili? czzy nie? o, Murka mnie ubiegła, ale pecha ma chłopak... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.