Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 592
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Isadora, nie martw się, mam to samo :)
Zresztą on mi bardzo przypomina mojego psa, normalnie niektóre ujęcia to jak klon :D Kiedyś wysłałam parę moim znajomym i na początku pomyśleli, że to Mel :D

Posted

Zalozylam konto kolejne na tablicy i jade z ogloszeniami. Ronald ma calkiem sporo wejsc :D Nie ma szans,zeby z tak wypasionymi zdjeciami malizna domu nie znalazl.

Posted

Dla pocieszenia, że jest jakieś zainteresowanie napiszę, że był dziś tel. w sprawie Ronalda (z Tablicy oczywiście), ale taki baaardzo niezobowiązujący. Chyba wszyscy widzą w Ronaldzie pluszaka, bo przeważnie ludzie się pytają jak on do dzieci... A ja zawsze to samo: że dzieci lubi, ale ma charakter i nie będzie tolerował np. entuzjastycznego przytulania itd. że to nie jest zabawka dla dzieci...

Posted

Fakt, wejść ma dużo... przy poprzednim ogłoszeniu ponad 400, ale kurcze, co z tego jak ludzie nie czytają, że to pies z charakterem. Jak z charakterem to przecież nie pluszak. Może powinnam przerobić ogłoszenie? Już sama nie wiem.
Dobrze, że w ogóle zainteresowanie jest i Ulka - ogromne dzięki za dodatkowe ogłoszenia :)
Ja nawet myślałam, czy go na Wawe nie dać. Sądzę, że na corgowym dałoby się dziewczyny na transport namówić ;)

Posted

Ważne, że jakiś telefon był :) mam nadzieję, że niedługo zadzwoni ten właściwy :D
W sumie rzeczywiście, Ronald wygląda bardzo przytulankowo, że też charakterek ma zgoła inny ;)

Posted

Zorientowałam się właśnie, że nie mam telefonu do nikogo z corgi... Może ktoś mi podać, chodzi o osobę, która mogłaby podjąć jakąś decyzję w nagłym przypadku (Ra_duniu może Ty?). Jutro prawdopodobnie przyjedzie rodzina zapoznać się z Ronaldzikiem. Tzn. powiedzieli, że przyjadą, umówiliśmy się na ok. południe, ale wiecie jak to jest z tymi ludźmi, czasem się umawiają a potem cisza. W każdym razie zadzwonił do mnie miły Pan, rozmawialiśmy długo, nie wystraszył się moich opowiastek o Ronaldziku (ani info o jego wieku, ani o możliwych późniejszych problemach z kręgosłupem), więc jest szansa, że na żywo też ich nie wystraszy... Jedyne "ale" to jest to, że w tej rodzinie ma się pojawić dziecko... Mówiłam, że Ronald ma charakter itd. Ale to jest dom z ogrodem, jest też kot. Państwo chcą się z Ronaldem zapoznać i na miejscu zdecydują czy się będą pisali na jego adopcję (z rozmowy wynikało, że mają spore pojęcie o zwierzakach, mieli też długowłosego kota, który nie zawsze był chętny do zabiegów pielęgnacyjnych, ale sobie radzili). Gdyby jednak zdecydowali (lub razem byśmy doszli do takiego wniosku, bo ja też poobserwuję jakie mają podejście do Pana Ronalda i jak on na nich reaguje) że nie Ronald to obiecali pooglądać inne psiaki.
W każdym razie nie szukają psa jako zabawki dla dziecka, tzn. nie chodzi im o to, aby to był przytulak, który pozwala ze sobą zrobić wszystko.

No i tutaj jest mi potrzebny tel. żeby jutro być w razie czego w kontakcie i gdyby Ci Państwo zdecydowali się na Ronalda to żeby ustalić co dalej (tzn. czy wizyta przedadopcyjna, poadopcyjna, czy zupełnie odrzucamy ten dom i proponujemy innego psa itd.).

Posted

No i niestety pan zadzwonił przed chwilą, że musi odwołać jutrzejszą wizytę... bo okazało się, że nie wszyscy w rodzinie są optymistycznie nastawieni na psa... Miło, że choć zadzwonił, bo czasami to nastaje głucha cisza i nie wiadomo co jest grane.

Posted

Ech :( przykro, ale widać, że Pan bardzo odpowiedzialny. Cieszy, że zadzwonił i powiedział co i jak. Cenię takich ludzi.Podejrzewam, że ingerowali przyszli dziadkowie - a wiadomo jak to jest...
Dobrze, że jest choć jakiś odzew z ogłoszeń - już samo to dodaje nadziei.
Jakby co - można dzwonić do mnie, choć ja i tak w pełni ufam Twojej opinii. Trudno cokolwiek osądzać na odległość, nie mówiąc o tym, że i ocena na żywo ostatnio mało daje.
Jeśli nie masz mojego nr, to jakby co: 602 344 740, tylko czasami mogę nie odbierać - zawsze jednak postaram się oddzwonić.

Posted

Dzięki Ra_duniu za telefon, MagCH też mi podała, więc mam już dwie osoby w razie co :)
Nie pojmuję, że po Ronalda nie ustawia się kolejka chętnych :( W ogóle tyle u nas fajnych psiaków, wszystkie ogłaszane i jakoś tłumy nie walą... :(

Zbieram się do operacji "tyłek Ronalda", bo kłaki pod ogonem ma trochę upaprane koopą. Nie bardzo pozwala tam sobie majstrować, nie ma jak tego umyć. Mam zamiar to po prostu powycinać. Ciekawe czy ocalę ręce ;)

Posted

Rozliczenie:

Stan konta na 13 lipiec wynosi +370,70 zł
Wpłaty:

90 zł burka z forum lisie pysie
Razem: 460,70 zł

Koszty:
300 zł hotelowanie
3,70 zł sesja foto
Razem: 303,70 zł

460,70 zł - 303,70 zł = 157 zł
Stan konta na 12 sierpień wynosi +157 zł.


Dzisiejszy mail :roll:

czesc mam na imie monika nie mam jeszcze własnego psa ale chce zeby był nim ronald stwoze mu dobre warunki i nawet bedzie miałprzyjaciela kota. bardzo mi na nim zalezy:)

Posted

czesc mam na imie monika i mam 12 lat nie mam jeszcze własnego psa ale chce zeby był nim ronald stwoze mu dobre warunki i nawet bedzie miałprzyjaciela kota. bardzo mi na nim zalezy

:eviltong:

Posted

Odp. na mój mail zawierający caaaały szereg pytań ;)

[FONT=Courier New]witaj:)mieszkamy na wsi namy duzy ogród . miałby bude na zewnatrz a w okresie zimowym nacowałby w domu. wszyscy zgadzaja sie na psa pod warunkiem ze jest spokojny....:) monika[/FONT]


Ciekawe co rozumieją pod pojęciem "spokojny" :diabloti:

Posted

Halo, jest tu kto? ;)

Dziś zadzwoniła pani z Krakowa, dość fajnie wszystko brzmi, dom bez dzieci, innych zwierząt, ludzie wydają się nie obawiać problemów związanych z Ronaldzikiem... Jutro pani ma zadzwonić z ostateczną decyzją i w razie czego będziemy szukali osoby do wizyty PA.

Posted

[quote name='Murka']Halo, jest tu kto? ;)

Dziś zadzwoniła pani z Krakowa, dość fajnie wszystko brzmi, dom bez dzieci, innych zwierząt, ludzie wydają się nie obawiać problemów związanych z Ronaldzikiem... Jutro pani ma zadzwonić z ostateczną decyzją i w razie czego będziemy szukali osoby do wizyty PA.[/QUOTE]

Trzymam mocno kciuki! oby to był wreszcie TEN dom! :) :)

Posted

Pani zadzwoniła... żeby powiadomić, że niestety muszą zrezygnować z Ronalda, bo dzieci obdarowały ich chichauchuą, też podobno z odzysku z jakieś pseudohodowli.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...