Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 592
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

biedak, ale dobrze, że pojechał na badania.
Solu medrol drogi jest, kilka lat temu 1 gram w płynie kosztował 130 zł. Ile zwierzętom się daje, to nie wiem.
Ronald, zdrówka życzę!

Posted

[quote name='Luna123']biedak, ale dobrze, że pojechał na badania.
Solu medrol drogi jest, kilka lat temu 1 gram w płynie kosztował 130 zł. Ile zwierzętom się daje, to nie wiem.
Ronald, zdrówka życzę!
O mamusiu. Luna, nie załamuj mnie...

Czytam o tym leku i się zastanawiam, czy on Ronaldowi w ogóle pomoże. Wychodzi na to, że musiałby go brać cały czas. Ja osobiście jestem przeciwna takim silnym sterydom... :shake:
http://www.doz.pl/leki/p2285-Solu-Medrol
Zobaczcie na skutki uboczne :(

No i napisane jest, że wskazania to "ostry uraz rdzenia kręgowego, ostry rzut stwardnienia rozsianego" czy to ma Ronald?

Ok - czekam na dokładne dane od lekarza.

Posted

Ten steryd będzie Ronald brał tylko przez trzy dni i podczas antybiotykoterapii (osłona organizmu), dodatkowo w czasie aplikacji tego leku Ronald będzie dostawał osłonowo Ranigast. Z tego co mówił dr jest to bardzo mocny steryd, ale tylko on przenika do czegoś tam. Słabszy mógłby nie zadziałać.
Obecne leczenie ma zadziałać na kręgosłup i nerki. Potem okaże się co dalej, możliwe, że Ronald będzie musiał brać jakieś leki przeciwzapalne na ten kręgosłup, np. niesterydowy Karprofen (sporo tego mamy).
Na RTG wyszło też, że Ronald ma powiększone komory sercowe, ale dr mówił, żeby na razie się tym nie przejmować, póki pies czuje się dobrze i np. nie kaszle to nie ma sensu podawać mu leków.
Jesli ktoś chciałby bezpośrednio porozmawiać z dr to podam telefon na PW (jest zresztą widoczny na pieczątce na fakturze i rozpisce), bo ja nie mam głowy do fachowych pojęć...

Tutaj wyniki krwi:
http://img402.imageshack.us/img402/2269/ronaldwyniki.jpg
http://img841.imageshack.us/img841/1096/ronaldwyniki1.jpg
Tutaj opis RTG:
http://img830.imageshack.us/img830/9403/ronaldwyniki2.jpg

Koszty wczorajszej wyprawy to:
35 zł przejazd do Lublina (1/2 kosztów) + 80 zł RTG (trzeba było Ronaldowi podać uspokojenie) + 120 zł reszta badań i leki = 235 zł
http://img194.imageshack.us/img194/2070/ronaldlizafaktura.jpg
http://img808.imageshack.us/img808/4152/ronaldlizafaktura1.jpg
http://img852.imageshack.us/img852/8624/ronaldlizafaktura2.jpg
http://img38.imageshack.us/img38/6694/ronaldlizafaktura3.jpg

Tutaj leki z kliniki i recepta na Solu Medrol


Nie ma niestety gwarancji, że po wyleczeniu nerek i podawania leków na kręgosłup siurak nie będzie wypadał. Dr mówił, że istnieje taka możliwość, ze został uszkodzony nerw sromowy podczas kastracji (bo zastanawiające jest to, że wypadanie nastąpiło po kastracji), ale miejmy nadzieję, że jednak ma to związek z obecnymi schorzeniami...

Solu Medrol musimy zamówić i dopiero jak będziemy mieli go u siebie to zaczniemy antybiotykoterapie, bo Solu Medrol ma być podany w 2,3 i 4 tym dniu antybiotykoterapii. Ranigast mam na stanie.

Ronald wczoraj jak wrócił do siebie to był taki uchachany, że znów mu wypadł siurak :(

Posted

o jejku -ile tego :( Biedak kochany.

Wkleiłam wszystko na corgowe. Dziewczyny się zastanawiały nad innymi lekami. Ja się totalnie nie znam...

Za to znam się na finansach.
Z zeszłego rozliczenia: +206,60 zł.
ja wpłaciłam 50
i jeszcze 70 miało wejść z corgowego
czyli powinno być około: 326,60
Koszty: 235
czyli jest tylko 91.60 zł, a hotelik nie jest opłacony :(

Murko - ile kosztowałby hotelik gdyby Ronald miał swoją karmę?

Posted

wiem, nie można post pod postem, ale cytuję z corgowego:
"Ja też jestem zdecydowanie przeciwna stosowaniu sterydów w tym wypadku. Zacznijmy od preparatu Scanodyl, to moja propozycja. Jest to lek niesterydowy przeciwzapalny, najlepszy i najmniej szkodliwy w przypadku takich kłopotów u psów. U Ronalda leczenie potrwa prawdopodobnie do końca życie, chociaż może epizodycznie, więc i tak przyjdzie jeszcze czas na stosowanie mocniejszych środków.
Jeśliby była potrzeba, trochę leków mogę Ronaldowi podesłać. Ile on waży?"
Acha, a ze sterydów tą sama substancje czynną ma preparat Depo - Medrol, a jest tani - ok. 10 zł w aptece.
http://www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=645
ale z moich doświadczeń wynika, że lepiej w takich wypadkach sprawdza się Scanodyl."

Posted

Scanodyl mamy (to właśnie Karprofen), mamy też Meloxicam. Prosiłabym jednak, aby ktoś znający się skontaktował się z dr i porozmawiał z nim i ustalił co i jak, bo potem my będziemy obrywać, że nie zastosowaliśmy się do zaleceń, a trzeba będzie być w kontakcie w razie dalszego leczenia.
Ostatnio był bardzo przeciwny zastosowaniu zamiennika Solu Medrol.

Posted

Przekażę oczywiście na forum. Ja wiem, że to trudna sytuacja. Ja też się na tym totalnie nie znam, więc nawet nie wiem o co miałabym pytać.
Sądzę, że skoro masz zaufanie do tego weterynarza, to należałoby się trzymać jego wskazań...
(ja chyba zwariuję jak tak dalej będę na dwa fora pisała... normalnie pisanie symultaniczne, czy jakoś tak...)

Posted

dziewczyny,

piszę na szybko (wychodzę zaraz z pracy) zarówno w imieniu swoim jak i magdy z.

po pierwsze, stan kręgosłupa (wynikający z opisu rtg) i ogólny stan ronalda nie wymaga w żadnym wypadku stosowania stetydów. jak rozumiem, on nie ma problemów z poruszaniem się? przynajmniej nie miał, jak go przywoziłyśmy ze schroniska. nie wygląda też na psa, którego cokolwiek by bolało.

takie zmiany, jakie są w opisie rtg, to zupełnie zwykły przypadek w sytuacji psów "corgowatych". po prostu zmiany, które są i których nie da się cofnąć.
parę lat temu konsultowałałyśmy dwa psy corgi z najlepszym psim chirurgiem ortopedą w Warszawie (dr Jacek Sterna) - zmiany miały poważniejsze (postaram się znaleźć opis i go przytoczyć) i opinia była jednoznaczna - tego się nie leczy, nawet nie trzeba ograniczać ruchu. I to były psy, ktore miały chwileowe bardzo poważne problemy z poruszaniem. Recepta była jedna - ograniczenie poruszania przez jakiś czas. I to zadziałało. Zakaz jakichkolwiek sterydów.
I recepta na przyszłość - jeśli nastąpi WYRAŹNE pogorszenie w ruchomości psa - wtedy trzeba się zastanawiać, co z tym robić. Dodam, że nic takiego nie nastąpiło.
Sterydy - tylko chwilowo działają na ograniczenie bólu, nic nie leczą, a wręcz są niewskazane, bo pies z zablokowanym bólem, może rzeczywiście sobie zrobić krzywdę, jeśli naprawdę ma poważny uraz kręgosłupa. I to i tak podaje się, jak psa wyraźnie coś boli, a jak rozumiem nie jest to przypadek Ronalda.

My byłybyśmy za skonsultowaniem tego opisu u dr Sterny. Postaram się dowiedzieć, jak to byłoby możliwe.

I jeszcze jedno - to, że wychodzą powiększone komory serca, to STANDARD przy psach 'corgowatych".Taka jest ich budowa, po prostu. Niestety, więskszość lekarzy nie ma doświadczenia z psami w taki sposób "skarłowaciałymi" i to, co jest ich cechą naturalną, traktują jako wadę. Tak nie jest - jest to fakt potwierdzony w wielu przypadkach, przez najlepszych kardiologów. Corgi to dziwna rasa, a że Ronald bardzo jednak corgi przypomina, zapewne odziedziczył też wiele ich cech 'wewnętrznych".

Posted

No to co robimy?
Ja na razie nie zamawiałam tego sterydu.
Z dr mam o tyle dobre skojarzenia, że postawił nam Rufika na nogi, kiedy nikt inny (a jeździliśmy do różnych wetów i kardiologa) nie umiał mu ustawić odpowiednich leków.
Z tymi komorami serca to dr mówił, żeby się tym nie przejmować.

Ronald zdecydowanie nie ma problemu z poruszaniem się, ale ten kręgosłup jest wygięty trochę i czasami "przysiada" mu tył. Poza tym kręgosłup jak zauważyli w klinice jest drażliwym miejscem u Ronalda. Jak go czeszę lub głaskam, to się wywija i mruczo-warczy... niby z zadowolenia niby z niezadowolenia. Więc podejrzewam, że go ten kręgosłup jednak boli.

Posted

Jest jeszcze jedna sprawa: czy corgi z problemami kręgosłupa zdarzają się problemy jak u Ronalda z tym siurakiem? Bo tu główny problem tkwi w tym właśnie i po to chyba ten steryd.

Dostałam zapytanie o Ronalda z Tablicy, ale pan się pytał głownie o jego stosunek do dzieci, bo rodzina ma się powiększyć i chcą psa, który będzie się z dzieckiem wychowywał... Wg mnie Ronald się zupełnie nie nadaje... :(

Edit: wg zaleceń dr kupiliśmy dla Ronalda Urosept, żeby usprawnić leczenie nerek. Kosztował 11,95 zł.

Posted

Murko - sterydu na razie nie zamawiaj. Mam nadzieję, że dziewczynom uda się załatwić wizytę u tego weterynarza, który leczył ich corgisie.
Co do wypadania siusiaka - to w sumie nadal nic nie wiadomo. Może być wiele przyczyn, a wszystko pojawiło się po kastracji, więc możliwe, że to raczej z tym związane.
Ronald faktycznie dla małych dzieci się nie nadaje. W każdym bądź razie bym nie ryzykowała.

Co do mruczenia... mój osobisty corgi ;) wydaje tak dziwne dźwięki, że nic mnie nie zdziwi :D zwłaszcza jak kogoś wita z zabawką w pysku to mruczy tak, że wiele osób myśli, że on "warczy". Wychodzi na to, że Ronald jest bardziej corgowy niż nam się wszystkim wydawało.

Posted

Ok, to czekam na decyzje.

Siurak nie musi być powiązany z kastracją, bo co prawda przed zabiegiem nie zaobserwowaliśmy wypadania, ale teraz też było parę tygodni ciszy w tym temacie, wszyscy myśleliśmy, że już "po sprawie", a tu znów :(

Posted

Czy są już jakieś postanowienia? Bo Ronald teraz nic nie dostaje, antybiotyk też czeka na decyzje (jest powiązany ze sterydem)... A szkoda nerek! Jeśli już wiadomo na sto procent, że rezygnujemy z Solu Medrolu to może zacząć antybiotykoterapię + Urosept?

Posted

Poprosiłam o ostateczną decyzję, ale z tego co widzę, to na razie wolimy zrezygnować ze sterydu.

Murko - mogłabyś podliczyć konto Ronalda? Dzięki wielkie :)

Posted

Musieliśmy kupić antybiotyk w tabletkach, bo nie daliśmy rady podać mu zastrzyku mimo, że założyliśmy kaganiec i smycz... Tak się bestia wywija i gryzie, że nie idzie go nawet uruchomić. A jeszcze strach o ten jego kręgosłup...

Niestety znów wrócił problem wypadania siuraka i dzieje się to właściwie codziennie przy jakiejś okazji...

Zgłosił się dzisiaj zainteresowany dom. Pan sprawiał wrażenie, że wszystkie problemy zdrowotne Ronalda nie robią na nim wrażenia ani to, że to charakterny psiak, podobno zawsze marzyli o corgi. Są z Włodawy i chcą sami po psiaka przyjechać (to ok. 180 km od nas). Nie mają nic przeciwko wizycie przedadopcyjnej.
Jedyne czego się obawiam to, że pan się nie odezwie więcej (obiecał zadzwonić wieczorem)...

Posted

Oczywiście nie... czemu mnie to nie dziwi. Pan był naprawdę dziwnie obojętny wobec dolegliwości Ronalda. Właściwie to już na początku rozmowy, jak pan zapytał ile Ronald ma lat czułam, że nic z tego nie będzie (był wyraźnie zawiedziony, że to nie małolat).

Posted

Cóż, dobrze, że w ogóle ktoś zadzwonił.
Siusiak martwi mnie bardzo, ale wiem, że na corgowym działają w sprawie konsultacji.
Rzeczywiście problem pojawił się po kastracji, gdyby był związany z kręgosłupem byłby widoczny już wcześniej.
Ronald - zachowuj się godnie! Grzecznie przyjmuj leki. Co to za kłapanie zębiskami?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...