Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 592
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jaki pysiak roześmiany :) I to szczęście w oczach :D Cuuuudoooo.
Wychodzi na to, że nie taki Ronald straszny jak go malują ;) Do kotów ok, z uległą sunią by się dogadał, czystość perfekt. Nic tylko brać i kochać :D
Widzę, że pieszczoch z niego też nie lada :)

Posted

Piękna, ruda sierść, zawadiacki uśmiech, błysk w oku - oto Ronald zwany Wspaniałym.
Ronald przebywa obecnie w hoteliku dla psów w potrzebie, dokąd trafił dzięki miłośnikom rasy corgi.
Cudny puchatek z pewnością ma wiele cech ulubieńców Królowej Anglii. Jest dostojny, ma silny charakter i osobowość, dlatego najlepiej gdyby w domu był jedynakiem. Towarzystwo łagodnej suni nie powinno jednak sprawiać żadnego problemu. Również koty maści wszelakiej mogą czuć się bezpiecznie przy Ronaldzie.
Jak na dobrze wychowanego psa przystało, Ronald nie psoci, nie niszczy niczego w domu, a wszelkie swe potrzeby pięknie załatwia na spacerach.
Jeśli zakochałeś się w Ronaldzie i chcesz podarować mu miejsce w swym sercu i domu - nie czekaj, tylko szybko chwytaj za telefon i dzwoń:

Ronald Wspaniały czeka. Może właśnie na Ciebie?

Posted

[quote name='elki7']Przecudny pies ,nie widac zeby byl problem w obcowaniu z dzieckiem. Koty, tez zaden problem .Musi szybko znalezc domek.No sama slodycz. :bigcool:

On na dzieci fajnie reaguje, bardzo się cieszy, ale potrafi nawet wobec dorosłego wystartować z zębami jak coś go uszczypnie choćby przy czesaniu, więc do małych dzieci się nie nadaje niestety.

Ra dunia, on ma wpisaną w książeczkę datę urodzenia 2005 rok i chyba gdzieś tak będzie miał.

Posted

Jest bazarek ogłoszeniowy- zgłoszę tam Ronalda tylko sama tekstu nie podejmuję się napisać. Do tekstu Duni KONIECZNIE dodałabym coś o jego niezbyt łagodnym charakterze i że z dziećmi nie ten teges.

Posted

Tak czy inaczej zainteresowane osoby powinny się zgłosić do Murki. Jeśli dodam, że kłapie zębiskami i może być niebezpieczny dla dzieci - na pewno nikt nawet nie zadzwoni.
Zresztą - jest wspomniane, że ma silny charakter i lepiej jakby był sam. Czasami lepiej wszystkiego od razu nie pisać, bo słowo pisane ma to do siebie, że często jest zupełnie źle interpretowane. Jak ktoś będzie chciał przygarnąć Ronalda - niech dzwoni i pyta. Murka z pewnością najlepiej wyjaśni co i jak z naszym urwisem. Zresztą jak widać - Hnusią był zachwycony :) A co do wydawania psiaków do domów z małymi dziećmi... to szczerze mówiąc rzadko kiedy się to sprawdza (chyba, że to dogomaniackie domy ;)).

Magdo - a gdzie jest ten bazarek? Pilnie potrzebuję ogłoszeń dla Beja...

Posted

Ra_dunia napisał(a):
Tak czy inaczej zainteresowane osoby powinny się zgłosić do Murki. Jeśli dodam, że kłapie zębiskami i może być niebezpieczny dla dzieci - na pewno nikt nawet nie zadzwoni.
Zresztą - jest wspomniane, że ma silny charakter i lepiej jakby był sam. Czasami lepiej wszystkiego od razu nie pisać, bo słowo pisane ma to do siebie, że często jest zupełnie źle interpretowane. Jak ktoś będzie chciał przygarnąć Ronalda - niech dzwoni i pyta. Murka z pewnością najlepiej wyjaśni co i jak z naszym urwisem. Zresztą jak widać - Hnusią był zachwycony :) A co do wydawania psiaków do domów z małymi dziećmi... to szczerze mówiąc rzadko kiedy się to sprawdza (chyba, że to dogomaniackie domy ;)).

.


fakt, różnie bywa. Fryzia byłaby zachwycona dziećmi ;). Jest baaardzo delikatna, ale też ma tendencje do skakania po gościach i kręcenia się , żeby ją głaskać ;) . Chociaż było parę dzieci w domu, to tylko lizała po rączkach. Ale Pańci się nie spieszy. Szczerze, to nie wiem, czy w ogóle coś będzie :roll: A licznik bije ;). Ja mam starszą siostrę, niech pomyśli nad jakimś chrześniakiem :cool3:.
Tylko tam trzeba by na pewno sucz przygotowywać. DOnka jest przekochana, ale ma nadal ADHD ;). A nie ma skąd wziąć testera ;)

Posted

Miałam dzisiaj telefon i mail z Gumtree. Chyba od tej samej osoby z Katowic. Transport to pikuś, bo jak się okazuje, jest w naszej okolicy osoba, która co miesiąc jeździ do Katowic własnym samochodem. Niestety jest tam 4-letnie dziecko, więc wg mnie odpada :(

Ronald po kastracji ma jakąś dziwną przypadłość, raz na jakiś czas (zaobserwowałam wczoraj raz, dzisiaj drugi raz) wypada mu "interes" i wisi niemal do samej ziemi. Pierwszy raz coś takiego widzę, wczoraj miałam już pakować go i gnać do lecznicy, bo myślałam, że mu tak na stałe ten interes wypadł. Ronald chodzi wówczas rozkrakiem, czuje wyraźny dyskomfort i nie bardzo wie co z tym zrobić. Potem mu się "interes" sam chowa. Rozmawiałam z Beatką ze Stalowej Woli, ma naszykować jakieś leki dla niego. TZ właśnie jest teraz w lecznicy z innymi psiakami i przywiezie te leki dla Ronalda wieczorem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...