CatAngel Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Przypomina mi to jedną sytuację http://www.dogomania.pl/threads/193854-Tychy-Już-nie!!!-Dwa-nierozłączne-psie-serca-razem-w-nowym-domu!!! gdzie zlikwidowano Oczyszczalnię Ścieków i dwa psy wylądowały na ulicy. Potem do schroniska do jednego boksu(może jakby pogadać z kim trzeba to dadzą je razem) jak by ciężko z DT było. Spytacie tam dziewczyn może coś doradzą. Quote
Szajbunia Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Witam. Założyłam tu konto specjalnie na okoliczność tych dwóch psich bidul. Sprawa wygląda tak - mamy wrzesień 2011, a psy nadal są bez domu.:-( W ogóle ich historia jest bardziej skomplikowana. Czarny i Rudy to "Stokusy" z urodzenia. Ponoć są braćmi z 1 miotu (Czarny faktycznie może mieć w sobie krew doga niemieckiego). Centralnie bezdomne są od około roku, natomiast ludzie mówią, że minimum od 3 lat poniewierały się to tu, to tam. Generalnie - wesoło nigdy nie miały. Na ten moment są w zadziwiająco dobrej formie, ale to zasługa kilku dobrych dusz, które dbają, żeby nie chodziły głodne. Śpią prawdopodobnie w zdezelowanym pustostanie (jeśli to jest ten, o którym myślę, to w zimę nie będzie za wesoło) - dobre i to. Problem z ich adopcją, czy chociażby DT jest taki, że chłopaki powinny zostać zabrane w pakiecie - są jak papużki nierozłączki, prawdopodobnie od urodzenia. Do tego nadal są nieufne. Są łagodne, ale nie garną się do człowieka tak, jakby się tego chciało. Biorąc pod uwagę to, a także fakt, że nigdy nie były trzymane w mieszkaniu - potrzebny jest dla nich dom z ogrodem oraz cierpliwy, znający się na psach opiekun, który zaakceptuje tę ich niezależność (którą pewnie da się oswoić za czas jakiś). Do tego wszystkiego Czarny jest psem dużym, o fenomenalnej jak dla mnie urodzie, ale w większości ludzi wzbudza strach. Sama przyznam, że kiedy pierwszy raz wyszedł mi na drogę na odludnym terenie - duży czarny pies, z iście diabolicznym spojrzeniem jasnych oczu - no nogi same się uginają;-) A tak naprawdę Czarny to łagodna istota, jest nawet mniej wycofany niż Rudy. Ale image ma jaki ma.. Gdybym dysponowała domem z ogrodem, bez zastanowienia bym je brała, ale niestety nie mam warunków. Więcej - jakiś czas temu próbowałam znaleźć dom dla młodej suni, więc przy okazji rozsiewałam info o tych dwóch chłopkach - i nici. Ta ich psia solidarność z jednej strony rusza ludzi za serca, ale z drugiej skutecznie utrudnia znalezienie dla nich domu. Boję się, że czeka ich kolejna zima na mrozie. Tak więc podbijam, bo temat niestety nadal aktualny. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.