Moriaaa Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 Wątek zakładam na prośbę Hani(wolontariuszki)...to ona śledzi losy tej psiej bidy od samego początku.Tak więc dostałam od niej takiego maila: " Kaju, jest to jedyne zdjęcie szczeniaka, zrobione na 6 dzisiaj w przypływie desperacji. Dzisiaj podobno był zdrowy gdy ktoż chciał go adoptować Kamila dopatrzyła się kataru i znowu wpakowano go na 6 tym razem do dużych psów. Z krystyną udało się nam go wyciągnąć jest w osobnym boksie, ale nie wiem jak długo. Potrzebuje domu, bo inaczej przepadnie. Jest to bardzo miły pocieszny, łagodny psiak już z widoczną krzywicą łap, owczarkowaty, myślę, że nie bedzie bardzo mały." Może trochę wytłumaczę...pawilon numer 6 jest to tzw. umieralnia(oni to nazywają szpitalikiem,ale żadko który psiak wychodzi z 6 Hanka" Teraz trochę wytłumaczę...pawilon nr.6 to niby jest szpitalik,ale tak naprawdę jest to umieralnia,żadko który psiak wychodzi stad o własnych siłach:( Znajdźmy mu domek póki mały jeszcze żyje...nawet tymczas potrzebny...cokolwiek:( Quote
mila_2 Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 a co mu jest tak dokładniej oprócz "kataru"?? Quote
Moriaaa Posted August 17, 2006 Author Posted August 17, 2006 Właściwie to nic więcej...mam nadzieję:roll: Quote
Kar0la Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 O rany ciotki a co Wy za bidę znowu wynalazłyście.:crazyeye: Tylko nie 6!! Jego trzeba wyciągnąć, on jest mocno owczarkowaty więc domek powinien się znaleźć. Dobrze by było powiedzić w schronie, że jest domek, bo inaczej marnie to widzę. A ta wystraszona bidulka z tyłu....:placz: Quote
Moriaaa Posted August 17, 2006 Author Posted August 17, 2006 Cioteczk zdjęcie jest z pawilonu nr.6.dziewczyny wdarły się tam,w dpowiednim momencie...nie wiadomo co to za psina za dzieciakiem,bo jak wiadomo do 6 zakaz wstępu jest,żebyśmy nie wiedziały ile tam psów i ile z nich stamtąd nigdy już nie zobaczy światła dziennego:( Quote
Kar0la Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 Wiem Moriaaa, wiem.....:sadCyber: Właśnie sie dopatrzyłam tam dwóch psów a nie jednego, a ile bidulek jest łącznie....biedaczki nie wiedzą, że pewnie nigdy już stamtąd nie wyjdą...:placz: Ja już nie mam siły.....co zrobić??? Quote
Kar0la Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 Pomoc pilnie potrzebna, on może tego nie przeżyć...zresztą inne psiaki z 6 pewnie tez nie....:bigcry: Quote
akucha Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 I mordki zza krat wystawiają :-( :-( :-( :-( Po co ja tu wlazłam :placz: Quote
modliszka84 Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 ja niestety nie mam jak pomóc.... a czy pawilon 6 to jest ta cała zwierzętarnia?? Quote
bunia Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 Malutki Pituś tak ma od wczoraj na imię. Dostał szansę. Czekamy na wyniki badań do poniedziałku lub wtorku. Wtedy pełną parą zaczynamy rozglądać się za domkiem.:) Quote
bunia Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 Ech... To sam sobie do wyników badń poczekam. Czuję się dośc dobrze i siusiam juz tylko na dworze:cool3: Kto by pomyslał,że mam dopiero 4 miesiace:crazyeye: Tak mądrze z oczu mi patrzy,tylko troche smutno jeszcze i bardzo boję się mężczyzn:shake: Póki co jestem przekupywany na serdelki i bardzo mi się to podoba:eviltong: Quote
Maupa4 Posted August 19, 2006 Posted August 19, 2006 Maluch w poszukiwaniu domu wędruje na pierwszą stronę Quote
bunia Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Dzisiaj otrzymaliśmy wyniki badania Pitusia. Sa pozytywne. Niestety jest to prawie wyrok śmierci dla małego :placz: W przeciagu tych 5 dni od kiedy jestesmy razem Pituś bardzo poprawił się tak fizycznie jak i psychicznie. Powoli przestaje bać się mężczyzn,bawi się zabawkami , ma wilczy apetyt i całkiem stojace uszka po grzecznie zjadanych witaminach. Pituś chodzi za mną jak cień,patrzy w oczka i mówi,że to ja jestem jego panią :roll: Narazie nic nie mówiłam mu o jego chorobie. PITUŚ W TEJ WALCE O ŻYCIE POTRZEBUJE LEKU,KTÓRY NIE JEST DOSTĘPNY W POLSCE. PROSIMY O POMOC DOGOMANIAKÓW,KTÓRZY MAJĄ RODZINĘ,KREWNYCH,ZNAJOMYCH LUB SAMI PRZEBYWAJĄ W ROSJI,NA UKAINIE ,ŁOTWIE LUB BIAŁORUSI. PITUŚ BARDZO LICZY NA WASZĄ POMOC. :multi::multi::multi: Moriia barzdo proszę o zmianę tytułu watku. Pitus bardzo potrzebuje leku aby przeżyć. Quote
Kar0la Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 O rany tylko nie to. Co to za choróbsko??? Czyli inne psy, które przebywały z nim w boksie także mogą byc chore.... Lek pilnie potrzebny. Buniu a wiesz jaki jest koszt takiego leku? No i co to za lek? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.