Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 154
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Romka napisał(a):
Ale szczęśliwy...mam wrażenie,ze jest spokojniejszy niż na początku...muszę poprosić tamb o ogłoszenia bo domu mu się należy...

Nie zaczepia też Fiony, chyba zaakceptował już swój psi żywot.

Posted

Byłam dziś z Kleksem na spacerze...o matko jak mnie przeciągnął...wulkan energii z niego...jak po kolejnym wyprowadzonym psiaku nie miałam już siły...;) a ten dopiero rozkręcał się:lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Jak mi donoszą spacerujące z psiakami wolontariuszki,Kleks poszedł do domu...przyjechał po niego starszy pan z wnuczką.Domek na wsi,pies będzie biegał po podwórku.Dziewczyna około16-17 letnia,wybrała Kleksa i jak mi donosi Ewa,głaskała go i bardzo się cieszyła...Kleksiu,bardzo się cieszę...odwiedzimy cię mały na pewno...powodzenia w nowym domku i niech cię kochają...

Posted

tamb napisał(a):
A uda się sprawdzić, jakie warunki? Żeby nie do budy.


Uda się sprawdzić,ale nie sądzę,zeby to było do domu...to wiejski dom i podwórko...i pewnie psiak będzie w budzie...ale sprawdzimy na pewno...zaraz potem napisze na wątku...dziewczyny,które dzwoniły do mnie(wolontariuszki) mówią,ze wyglądali na ludzi,którzy dobrze będą traktować Kleksa...

Posted

KLEKS WRÓCIŁ Z ADOPCJI!Kleksik jest znów w schronisku,jego aktywność obróciła się przeciwko niemu,w radosnym pędzie przewrócił dziecko i pan oddał go do schroniska...przerzucając przez ogrodzenie...p.Kierownik jest zdania,ze do tego domu,nie powinien trafić inny pies z naszego schroniska...i BARDZO DOBRZE!Kleksik szuka zatem nadal domu...i wiecie co nawet się cieszę,ze jest w schronisku,znajdziemy mu fajny domek,taki ,który doceni jego aktywność...

Posted

Jeszcze dwa ogłoszenia z wysłanych, niewydrukowanych się ukażą i będzie Kleks. Dobrze, że wrócił.
Tylko tamten tekst do niego już nie pasuje, trzeba coś o sile i aktywności.

Posted

tamb napisał(a):
Jeszcze dwa ogłoszenia z wysłanych, niewydrukowanych się ukażą i będzie Kleks. Dobrze, że wrócił.


Tamb,dziękuję Ci za pamięć...

Posted

Co z mojej pamięci, jak nie zawsze ogłoszenia pomagają. Dzisiaj poza kolejką puściłam moją tymczasowiczkę, którą muszę izolować od Gerdy a zbliża się kilkudniowy wyjazd i nic, telefon milczy. Izolowanie 3- kilogramowej suni od 35, to duży stres a moja Gerda obrażona, zazdrosna i na dodatek z padaczką.

Posted

tamb napisał(a):
Co z mojej pamięci, jak nie zawsze ogłoszenia pomagają. Dzisiaj poza kolejką puściłam moją tymczasowiczkę, którą muszę izolować od Gerdy a zbliża się kilkudniowy wyjazd i nic, telefon milczy. Izolowanie 3- kilogramowej suni od 35, to duży stres a moja Gerda obrażona, zazdrosna i na dodatek z padaczką.


Będzie dobrze...

Posted

Kaja10014 napisał(a):
Od początku nie podobali mi się Ci ludzie, nie wyglądali na osoby chcące poświęcić Kleksowi więcej czasu. Wiedziałam, ze tak będzie.


Kaju...i nic mi nie napisałaś na PW...wiesz jak liczę się z Twoim zdaniem...

Posted

Romka napisał(a):
Kaju...i nic mi nie napisałaś na PW...wiesz jak liczę się z Twoim zdaniem...

Bardzo mi z tego powodu miło. :oops:
Ale i tak nic byśmy nie zdziałały, bo Kleks miał być trzymany zgodnie z umową, a o tym jak dogadje się z właścicielami nic nie ma, ma być tylko traktowany z szacunkiem. Ja po prostu dziewczynie, która go upatrzyła, wcisnęłabym maskotkę, albo widziała ją z podróbką jojka czy innego ,,torebkowego" psa, nie z pełnym energii, nieuważnym, ADHDowcem Kleksem. Jak widać nie pomyliłam się, nie wiem czy mam z tego powodu płakać czy cieszyć się, że jednak miałam rację. Mam swoje wyobrażenia o ludziach adoptujących nasze psy, a ta rodzina z pewnością się w nich nie znalazła.

Posted

Kaja10014 napisał(a):
Bardzo mi z tego powodu miło. :oops:
Ale i tak nic byśmy nie zdziałały, bo Kleks miał być trzymany zgodnie z umową, a o tym jak dogadje się z właścicielami nic nie ma, ma być tylko traktowany z szacunkiem. Ja po prostu dziewczynie, która go upatrzyła, wcisnęłabym maskotkę, albo widziała ją z podróbką jojka czy innego ,,torebkowego" psa, nie z pełnym energii, nieuważnym, ADHDowcem Kleksem. Jak widać nie pomyliłam się, nie wiem czy mam z tego powodu płakać czy cieszyć się, że jednak miałam rację. Mam swoje wyobrażenia o ludziach adoptujących nasze psy, a ta rodzina z pewnością się w nich nie znalazła.


Próbowałabym przekonać p.Marka telefonicznie...to jeszcze wrażenia z adopcji Kapiego mnie interesują czyli Twoje zdanie w tej sprawie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...