BM. Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 witam, przyszłam tu z zamiarem dowiedzenia się o szkodliwości słodyczy itd. Wiem, co grozi jeśli pies zje czekoladę w "większych ilościach". Nurtuje mnie jednak co jest gdy pies czasami dostaje chrpuki, chipsy, ciasteczka...? Szukałąm argumentów na stronach www, ale nie znalazłam nic co by mnie zadowoliło. Osobiście nie daję psu żadnych z tych rzeczy. Wiem, że są szkodliwe i zadowoli go wiele innych, zdrowych karm... Próbuję udowodnić coś znajomemu, żadne argumenty nie trafiają..."pies dostaje rzadko, więc nnic mu się nie stanie"-prosta logika...To, że na starość będzie miał problemy to-"ona się uodparnia na takie rzeczy". Ja mu odpowiadam, ze to nie wirusy... pomożecie? Quote
frruzia Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 a co to znaczy rzadko raz na rok czy raz dziennie? Myślę że słodycze mogą prowadzić do cukrzycy i chorych zębów ponieważ ludziom jest ciężko czasem wytłumaczyć, że cudzych psów się nie karmi bez spytania właściciela o zgodę to my naszym gościom zawsze mówimy żeby nic psu nie dawali bo potem rzyga albo ma sraczkę najczęściej w to wierzą Quote
Arlene Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 Uważam, że nie powinno się podawać psom "ludzkich" ciastek, chrupków itp. ponieważ są one po prostu niezdrowe dla psa. Nie mogę powiedzieć dokładnie co takiego jest w słodyczach, co może zaszkodzić psu, ale weźmy to na zdrową logikę - skoro przykładowe chipsy są niezdrowe dla ludzi, to z z jakiej racji mają być dobre dla psa? Z resztą posiadają barwniki, emulgatory i aromaty, które - ręczę - nie są zdrowymi składnikami dla psiaków. Wystarczy spojrzeć na skład. Dlatego ja staram się nie dawać mojej Nusi tego typu przysmaków przeznaczonych dla ludzi. Quote
York Luba Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 No ale zobaczcie jak takie kupione w cukierni, recznie robione itd ciastaczka typu Łakotki to one raczej nie sa nie zdrowe ani takie bardzo kaloryczne. Nie powinny dla psa szkodzic. Jak dostanie raz na tydzien kawalek takiego ciasteczka to nic mu nie bedzie ani teraz ani na starosc. Zobaczcie przeciez tyle ludzi je takie rózne swinstwa:hamburgery frytki itd a zyja i nie maja od razu raka trzustki czy wrzodów na żołądku. Myślę że w tych wszystkich karmach jest więcej konserwantów i ulepszaczy ze pies powinien gorzej sie czuc po nich niz po takim ciasteczku, a sie nie czuje. Wytlumaczcie mi dlaczego kawałek kotleta z obiadu raz na kilka dni to taka zbrodnia? Staram się stosować do tego co tu mówicie, ale czasami to już popada w przesade... Quote
nathaniel Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 York Luba napisał(a):No ale zobaczcie jak takie kupione w cukierni, recznie robione itd ciastaczka typu Łakotki to one raczej nie sa nie zdrowe ani takie bardzo kaloryczne. Nie powinny dla psa szkodzic. Jak dostanie raz na tydzien kawalek takiego ciasteczka to nic mu nie bedzie ani teraz ani na starosc. Zobaczcie przeciez tyle ludzi je takie rózne swinstwa:hamburgery frytki itd a zyja i nie maja od razu raka trzustki czy wrzodów na żołądku. Myślę że w tych wszystkich karmach jest więcej konserwantów i ulepszaczy ze pies powinien gorzej sie czuc po nich niz po takim ciasteczku, a sie nie czuje. Wytlumaczcie mi dlaczego kawałek kotleta z obiadu raz na kilka dni to taka zbrodnia? Staram się stosować do tego co tu mówicie, ale czasami to już popada w przesade... pies ma inne zApotrzebowania żywieniowe niż my, to jest podstawowa różnica Quote
BM. Posted August 16, 2006 Author Posted August 16, 2006 chodzi mi o to, że nie uwierzę, że ktoś kto karmi psa takimi rzeczami dostaje raz na tydzień kawałek ciastka. Początkowo może tak. Później coraz większe dawki i coraz częściej. A w takich łakotkach jest chociażby cukier. Nie potrafię zrozumieć takich ludzi. Rozumiem, że nie każdemu psu stanie się krzywda, ale bez przesady. To jest pies. Tak samo jak gryzoni czy królików nie karmimy słodyczami... Quote
Szamanka Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 Pomijając inne zapotrzebowanie energetyczne czy szkodliwość słodyczy dla psów - co jest oczywiste, dla mnie liczy się np. to, że pies, któremu daje się słodycze będzie bardziej rozbestwiony. Wybrzydzanie, głodówki będą na porządku dziennym i naprawdę wiele trudu będzie kosztowało właściciela przekonanie psa do zjedzenia tego, co ma w misce.. Mnie się takie coś nie widzi, dlatego nawet staram się nie używać przypraw. Quote
Caffe Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 Zgadza się, spy mogą zacząc wybrzydzać, szczególnie, gdy ciesteczko daje im sie za nic. BM. -> A ja sądzę, że im dłużej będziesz dawała ludzkie ciastka psom, tym gorsze bendą skutki. Tych ciesteczek "raz na tydzien" łącznie się sporo może zebrać! I nawet jezeli same w sobie psom nie szkodzą, to na pewno tuczą, a tego nikt nie zakwestionuje- dobre dla zdrowia psów to to nie jest. Quote
AlaNowak Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 Caffe- to nei BM tylko jej znajomy daje psu ciacha;) Quote
AM Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 Caffe, proszę o zmianę podpisu gdyż aktualny Twój podpis jest niezgodny z regulaminem (ptk. 11) [Mod] Quote
BM. Posted August 16, 2006 Author Posted August 16, 2006 Caffe, ja o tym wiem. Mnie po prostu nerwica bierze jak widzę stare babcie, które dają psu wszystko do jedzenia. Później biega taka spasiona, charcząca kulka...A to jest ten sam pokrój. Nic się nie wytłumaczy. Powiedziałam, żeby kupił jej piłkę zamiast dawania słodyczy ;) To podziałało, bo kupił. Jego pies nie jest gruby. Może dlatego trudniej to wytłumaczyć... Quote
Piesik Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 Och, te zapasione pieski...:shake: Ja Aresowi czasem daję ociupinkę słodkiego (np. ciasta), ale facet nie wybrzydza w jedzeniu, bo ociupinką się nie naje, więc zjada to, co ma w misce. Quote
York Luba Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 Mój jadł pięknie wszystko z miseczki aż do momentu kiedy wyjechałam na tydzień za granice i mały został z mamą. Jak wróciłam to zapomniał że jak się wychodzi na dworek to sie od razu sisia a potem jest zabawa, że je się od razu wszystko z miseczki a nie czeka aż zrobi się suche i niesmaczne, że jak się go woła to przychodzi i tak by jeszcze długo wymieniać... Teraz już go nawróciłam na dobrą drogę tylko z tym jedzeniem był problem. Robiłam tak: zanosiłam mu miske do łazienki(tam spi) i zamykałam go. Na początku siedział tam z 4 godziny(oczywiście z przerwami na siku)aż zjadł. W końcu zrozumiał że jak nie zje to nie wyjdzie z łazienki z pańcią i nie będzie zabawy. No i teraz czasami focha strzela to też go zamykam to najwyzej godzinkę posiedzi i miska pusta. W domu i tak każdy podkarmia łachudrę za moimi plecami, bo ja nie pozwalam. Przynajmniej jak coś mu chcą dać to siad każą zrobić no i jest spokój. Yorki są ruchliwe a mój to adhd więc otyłość mu nie grozi. Quote
nathaniel Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 Ja zawsze robię jak Rambo mi strajkuje nad miską tak: Zabieram miskę daje za 10 minut, nie je? Kij mu w oko, dostanie na kolację, lub śniadanie (zależnie kiedy strajkuje), zawsze wtedy wcina. :lol: Quote
York Luba Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 Twój sposób chyba prostszy i szybszy ale moj wygodniejszy:) Quote
Szamanka Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 [quote name='Piesik'] Ja Aresowi czasem daję ociupinkę słodkiego (np. ciasta), ale facet nie wybrzydza w jedzeniu, bo ociupinką się nie naje, więc zjada to, co ma w misce. A po co mu w ogóle dajesz? :cool1: Dlatego, że to dobre dla Ciebie? Dlatego, żeby posmakował czegoś dobrego, słodziutkiego? Tylko po co pytam? Żeby mu robić smaka? :razz: Bez sensu jest takie coś wg mnie.. Ja z moim psem podzielę się każdym owocem czy warzywkiem jakie wcinam. Ale jak smakują słodycze - tego mój pies nie wie. Quote
BM. Posted August 16, 2006 Author Posted August 16, 2006 mój pies raczej też nie posmakował ;) Nie wiem do końca, bo mam go od 2 roku życia. Został wzięty ze schroniska. W każdym razie ode mnie nic nie dostał Quote
York Luba Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 No niech poznaje maluch smaki. Pozatym gdzieś ( w jakiejś książce) przeczytałam że ulubiony smak psów to słodki. Nie wiem czy to prawda ale mojemu to sie tak oczy swieca jak chociaz kawałek dostanie ze az grzech nie dac. Spróbuj choc raz w zyciu dac mu kawałek czegos slodkiego a zobaczysz jaka radosc. Przeciez ludzie tez nie powinni za duzo slodyczy jesc, a jak sie dzieci cieszą jak dostaną... Mój ma minkę jakby sie rozpływał :) Quote
zakla Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 Mój mały czasami dostaje chipsa, kawałek ciasteczka. Jest to stanowczo sporadyczne, i pies dostaje jak np.spadnie na ziemię. Ja wiem, może raz na miesiąć wyjdzie średnia... Albo jak coś ukradną, ale to już inna kwestia:cool1: Quote
Piesik Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 [quote name='Szamanka']A po co mu w ogóle dajesz? :cool1: Dlatego, że to dobre dla Ciebie? Dlatego, żeby posmakował czegoś dobrego, słodziutkiego? Tylko po co pytam? Żeby mu robić smaka? :razz: Bez sensu jest takie coś wg mnie.. Ja z moim psem podzielę się każdym owocem czy warzywkiem jakie wcinam. Ale jak smakują słodycze - tego mój pies nie wie. Daję bo chcę mu dawać:cool3: Kocham go a od ociupinki nic mu się nie stanie. Z sensem czy bez sensu, nie chciałabym mu nie dawać i tyle. Quote
Szamanka Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 York Luba napisał(a):No niech poznaje maluch smaki. Pozatym gdzieś ( w jakiejś książce) przeczytałam że ulubiony smak psów to słodki. Taak? :cool1: No patrz, że mnie się zawsze wydawało, że psy to mięsożerne są, więc ich ulubiony smak to raczej mięsny jest...:cool1: Daj mu też od czasu do czasu ziemniaków albo czekolady - bo to przecież rarytas, najlepiej takiej z orzechami..mmmm...Twój pies będzie Cię uwielbiał...:p Oooo...albo snickersa mu dawaj, nie ma to jak boski smak karmelu z orzeszkami - na pewno będzie baaardzo zdrowy za parę lat..:p Quote
BM. Posted August 17, 2006 Author Posted August 17, 2006 York Luba napisał(a):No niech poznaje maluch smaki. Pozatym gdzieś ( w jakiejś książce) przeczytałam że ulubiony smak psów to słodki. Nie wiem czy to prawda ale mojemu to sie tak oczy swieca jak chociaz kawałek dostanie ze az grzech nie dac. Spróbuj choc raz w zyciu dac mu kawałek czegos slodkiego a zobaczysz jaka radosc. Przeciez ludzie tez nie powinni za duzo slodyczy jesc, a jak sie dzieci cieszą jak dostaną... Mój ma minkę jakby sie rozpływał :) Mój pies NIGDY nie dostanie nic słodkiego ode mnie ani od mojej rodziny! Oczka to mu się świecą jak widzi piłkę lub jak dostaje jeść. tyle mu wystarcza. Quote
York Luba Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 bo to przecież rarytas, najlepiej takiej z orzechami..mmmm...Twój pies będzie Cię uwielbiał...:p Oooo...albo snickersa mu dawaj, nie ma to jak boski smak karmelu z orzeszkami a to psom nie wolno dawc orzeszków???? Spoko, spoko żartowałam :) Quote
Szamanka Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 York Luba napisał(a):a to psom nie wolno dawc orzeszków???? Spoko, spoko żartowałam :) :p :p :p Orzeszki mogą wywołać reakcje alergiczne.. :p Ale jak nie wywołują, to czemu nie - można dawać. Mój np. orzechy włoskie lubi. Bardziej jednak o tę czekoladę z karmelem mi chodziło..:p Quote
Ciastek Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 Ja słyszałam, że psy również nie powinny zajadać rodzynków.. ja problemów z łakomstwem psa nie mam, wręcz przeciwnie... on nie lubi żadnych warzyw (!), a jak mu gotuje i dam troszke za dużo marchewki to... nie zje! :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.