rita60 Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 madzik770 napisał(a):Powoli tracę nadzieję,chyba trzeba nadal szukać kogoś kto by wziął Pitusia chociaż na tymczas.Bo jak już się wykuruje to my w sklepie w adopcji pomożemy,już jedna trzyłapka od nas do adopcji poszła.A co jest najwspanialsze to to,że ludzie którzy adoptowali u nas psiaki czy kociaki są z nami w stałym kontrakcie:) madzik piszesz o tej malenkiej suni w typie pinczerka ? Quote
madzik770 Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 tak,właśnie o niej.Miałyśmy wielką ochotę zostawić ją sobie,bo pokochała się na maxa z moim labkiem ale znalazła się taka super duszyczka której nie potrafiłyśmy odmówić i Niunia (dla nas Gwiazdeczka) poszła do adopcji Quote
rita60 Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 madzik770 napisał(a):tak,właśnie o niej.Miałyśmy wielką ochotę zostawić ją sobie,bo pokochała się na maxa z moim labkiem ale znalazła się taka super duszyczka której nie potrafiłyśmy odmówić i Niunia (dla nas Gwiazdeczka) poszła do adopcji Niunia miała watek na Dogo,założyłam jej...ciesze sie,ze trafiła na dobry domek:lol: Quote
madzik770 Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 właścicielka Niuni przychodzi do nas na zakupy,a jak będzie cieplej to wejdzie z sunią.Kawał cholery się z niej zrobiło,w małym ciele duży duch:) a kojarzysz wyrośniętego yorka Yogiego? Quote
rita60 Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 madzik770 napisał(a):właścicielka Niuni przychodzi do nas na zakupy,a jak będzie cieplej to wejdzie z sunią.Kawał cholery się z niej zrobiło,w małym ciele duży duch:) a kojarzysz wyrośniętego yorka Yogiego? No pewnie:lol:sliczne psie,a co u niego ? Quote
CoolCaty Posted January 12, 2011 Author Posted January 12, 2011 Dziś zadzwoniła do mnie bardzo miła Pani oferując dom tymczasowy dla małego. Jesteśmy umówione na piątek na odbiór bobasa. Nawet nie wiecie jak się cieszę. W końcu nabierze ochoty do życia. Uzgodniłyśmy, że ja trochę pomogę z jedzeniem, chociaż DT mówił, że da sobie z tym radę bez problemu. Opieka wet będzie darmowa w schronisku. W razie potrzeby również u mnie w lecznicy. Jest zainteresowanie maluchem za granicą w Niemczech. Nie wiem, czy coś z tego wyjdzie, ale może mały znajdzie DS w Niemczech. Najważniejsze, że teraz będzie miał domowe warunki, to dla niego bardzo, bardzo ważne i ogromnie tego potrzebuje. Quote
minia7 Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Ale bombowo!!!!!!! :loveu::multi::Cool!::klacz: Quote
AniaGucio Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Przepraszam, że o to pytam, ale ... ten DT będzie bezpłatny?? Quote
CoolCaty Posted January 12, 2011 Author Posted January 12, 2011 Tak, bezpłatny. Dokładnie z Panią rozmawiałam. Mówiła, że gdyby koszty leczenia Pitusia były bardzo duże, to może potrzebować pomocy w te kwestii. Narazie jednak nie przewidujemy kosztów. Rana ładnie się leczy - trzeba tylko codziennie zmieniać opatrunek. W połowie przyszłego tygodnia wyjmiemy szwy, potem zaszczepimy i odrobaczymy - to darmowo w schronisku. W zasadzie tyle. Mały ma bardziej do odrobienia straty psychiczne niż fizyczne. Fizycznie, to rehabilitacja, a najlepsza będzie jak poprawi mu się humor w domku i sam zacznie śmigać. Quote
Marycha35 Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 supero wieści:) :) :) kochany bidulec, niechaj mu się poszczęści! Quote
AniaGucio Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Jak dobrze, że są jeszcze ludzie, którzy oferują darmowe DT :loveu: Trzymam za maluszka kciuki... będę wpadać śledzić jego losy Quote
MartynaP Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 nooo kamień z serca :) supeeeeeeeeeeer Quote
dineh Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 trzymam kciuki żeby wszystko doszło do skutku:) jak dobrze że ktoś się znalazł :)!! Quote
Ania i Kajber Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Bardzo sie cieszę, ze Pituś będzie miał warunki domowe. Są jednak dobrzy ludzie na świecie.:-). Quote
CoolCaty Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 Bardzo się dzis wzruszyłam telefonem z Warszawy. Dzwoniła fajna kobitka, która rozmyślała nad DT dla Pitusia. Miała wiele obaw, wiele pytań, zastanawia się nad tymczasowaniem. Pogadałyśmy ogólnie jak to wygląda, jak funkcjonują takie domy. Bardzo się ucieszyłam, że taki Pituś jest w stanie wywołac tyle dobrych emocji i pozytywnego działania. Pani sie jeszcze do mnie odezwie pytac o Pitulka jak mu idzie. Postaram się namówić ją na tymczasowanie - chociaż Pani bardzo się obawia, że pierwszy tymczas zostanie już na stałe ;) Quote
minia7 Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 A Lusia? Lusia też potrzebuje tymczasu i Pana przewodnika :( przecież nie ma oczka...A Jaś i Małgosia? Dwa nierozłączne pychole, jedno broni drugiego i na odwrót, też potrzebują tymczasu...takiego na stałe...i koty uwielbiają i wszystkich dookoła :) Ciotka namawiaj, namawiaj Panią :) Quote
szajbus Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Najważniejsze, żeby chłopak dochodził do siebie w domowych warunkach. Szybko nabierze sił i nauczy się chodzić. Ciesze się,z ę idzie ku dobremu. Quote
JOAPG Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 jakie dobre wiadomości i nadzieja na inne domki tymczasowe, Quote
Marycha35 Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Takim smutem zaczynał się ten watek a teraz proszę, aż się nie chce wychodzić:) :) :) Quote
k_ofeina Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Marycha35 napisał(a):Takim smutem zaczynał się ten watek a teraz proszę, aż się nie chce wychodzić:) :) :) To prawda:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.