romenka Posted May 27, 2007 Author Posted May 27, 2007 Dianka bardzo źle przechodzi upały w dzień ale za to noce są spokojne już jak dostała steryd. Jest biedna bardzo jednak już więcej zrobic nie mogę niż to co już robię(wiatrak,nawilżacz) Ja na szczęście po egzaminach ale chemie zawaliłam bo napisałam na 3 :oops: ale z matmy o dziwo dostalam z pracy kontrolnej 4 :multi: a za dwa tygodnie czekają mnie następne egzaminy: z polskiego,matmy i z podstaw :-( Kurcze jakoś na nic czasu nie mogę znaleść a przecież siedze w domu :roll: Quote
zurdo Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Iwonko, to że siedzisz w domu, to nie znaczy przecież że nic nie robisz. Sama wiesz, ile masz na głowie (i nie tylko ;) ). Szkoda, że nie mogę iść za ciebie na te egzaminy, zwłaszcza z polskiego ;) Quote
romenka Posted May 28, 2007 Author Posted May 28, 2007 Juz jestem i piszę ;) Przepraszam ale nie mam sil przez te upały na nic. Darek też mi zarzuca że wszystkim się zajmuje tylko nie nim i że nawet nie mam czasu do niego napisać " no ale może psy są ważniejsze.." :cool1: jak sam pisze :shake: Ja poprostu nie mam ochoty na nic :-( Jest mi gorąco w mieszkaniu jak w sałnie i nic już nie pomaga :-( Kurcze dawno tak znosiłam lato jak teraz choc ja słonko uwielbiam i mogłam jeszcze rok temu siedzieć cały dzień na słoneczku a jeszcze jakby w nocy było to już całkiem dla mnie byla by frajda a teraz...:shake: Dianulka czuje się w miarę dobrze tylkko ta gorącz nam wszystkim przeszkadza :-( ale nie jest tragicznie. Niedawno zrobiła mi kupsko ale to chyba moja wina bo już była pora ja wyprowadzic na spacer a ja zapomnialam :oops: Romci i Fidelkowi zasponsorowałam od kleszczy środek na skorę bo boję się tej cholernej choroby babeszjozy :mad: czy jak jej tam :diabloti: a Dianka nosi obróżkę za 33 zł więc myślę że psiaki ochroniłam od tych zarażonych kleszczów :razz: Roma dalej nieznośna cholera jest :mad: i nawet rzuca się na Diankę jak ta zbliża sie do mnie ale co zauważyłam: Roma broni mojego brzuszka :crazyeye: Poważnie!!!! Fidelek znalazł swój domek ale o tym jutro na jego wątku jednak do soboty posiedzi jeszcze ze mną ;) Kochane cioteczki trzymajcie kciuki za moje wyniki badań które robiłam dzisiaj przez 3 godziny w przychodni :cool1: mam nadzieje że cukrzycy nie mam i że wyniki krwi tez są lepsze niż poprzednie :razz: ale czwartego dopiero się dowiem wtedy będę miała wizytę u mojego doktorka :angryy: Quote
zasadzkas Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Kciuki trzymam. Powłoki dla Diany wzięła dziś ode mnie Ronja, może da radę podrzucić, w każdym bądź razie, to już znacznie bliżej, niż ode mnie. Quote
paros Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 romenka napisał(a):Juz jestem i piszę ;) Przepraszam ale nie mam sil przez te upały na nic. Darek też mi zarzuca że wszystkim się zajmuje tylko nie nim i że nawet nie mam czasu do niego napisać " no ale może psy są ważniejsze.." :cool1: jak sam pisze :shake: ..................... Kochane cioteczki trzymajcie kciuki za moje wyniki badań które robiłam dzisiaj przez 3 godziny w przychodni :cool1: mam nadzieje że cukrzycy nie mam i że wyniki krwi tez są lepsze niż poprzednie :razz: ale czwartego dopiero się dowiem wtedy będę miała wizytę u mojego doktorka :angryy: Romenka, trzymam kciuki aby wyniki były dobre :lol: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: A do Darka to pisz o tym co robiłaś, co u psiaków nawet o czym myślisz.... coś w formie podsumowania dnia. Pisz co dwa, trzy dni chociaż krótki list ale napisz :roll: Kiedy ktoś jest daleko od kraju, od bliskich to tęskni i wypatruje każdego listu, każdej wiadomośći. Nawet krótkie częste liściki ułatwiają przetrzymać ten czas. I Darek będzie czuł się jakby był razem z Tobą :lol: Quote
Kobold Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 No nareszcie jestem :oops: teraz jeszcze musze "doczytac" pare watkow :lol: i znowu bede na biezaco ;) Czyli jak dobrze wyczytalam, Dianka dostala pol sterydu+bohnaren. Mysle, ze napewno jej stan sie poprawi. Upaly dzialaja na zdrowych wykanczajaco, wiec nie ma sie co dziwic, ze i Dianulce daja sie we znaki. Wyniki badan Iwonki beda 4, wiec trzymamy kciuki profilaktycznie, bo i tak MUSI byc dobrze! Iwonka paros ma racje, pisz do Darka dokladnie tak jak paros to przedstawila. Nie musza to byc dlugie listy ale czeste, to podnosi bardzo na duchu. A co do imienia :p.....hmmm popatrz na to z innej strony ;)......chcialas miec oryginalne imie ......czemu nie:Ryszard czyli Richard :evil_lol: albo Rysiek czyli Richi :evil_lol: Quote
zurdo Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Juhuuuuu! Niż nam przygnało, a wraz z niżem... ... Kobolda! :multi: Quote
romenka Posted May 31, 2007 Author Posted May 31, 2007 Zasadzkas bardzo Ci dziękuje za poszewki a ja już się na spokojnie z Ronją skontaktuje i sobie odbiorę. Narazie Dianka tylko od czasu do czasu narobi w mieszkaniu ale to zdarza się od święta ;) jednak wole dmuchać na zimne;) Aniu bardzo się stęskniłam za Tobą. Martwiłam się że coś się mogło stac a Ty tylko sobie wczasy zasponsorowalaś :evil_lol: ;) Paros dziękuje za wskazówki,tak też robię i piszę jednak to bardziej skomplikowane i jeśli do dzisiaj nie będe miała odpowiedzi na moje meile to od jutra już nie napiszę,nie odbiorę telefonu aż do odwołania!!! A gwarantuje że będzie to okres dość długi. Też potrafie być wredna ;) Quote
Kobold Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 :lol: nieee zlego diabli nie biora :evil_lol: wiec nic nie moze mi sie przytrafic :diabloti: a wycieczke zasponsorowal TZ i dlatego byla do doooopy, co psiur moze potwierdzic pod przysiega :evil_lol: A Ty co tam za glupoty wypisujesz, ze potrafisz byc wredna :roll: Wredna, to nigdy nie bylas, no chyba, ze uparta :eviltong: Jak tam dzisiaj Dianulka?? Quote
romenka Posted May 31, 2007 Author Posted May 31, 2007 Aniu z Dianką dobrze :loveu: Nie boli ją nic,troszkę dłużej dzisiaj była na spacerku,jednak pogoda też lepsza niż ta gorącz co była,bo faktycznie nie dało sie wytzymać. Za to ze mną źle:angryy: i już powoli zaczynam mieć dosyć tego zasranego życia!!!!Ale spokojnie,wypłczę się i mi przejdzie:roll: MUszę tylko zastanowić się nad swoim życiem.... Quote
zurdo Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Iwonko, mam nadzieję, że to BYŁ chwilowy dołek i już wszystko dobrze... Quote
romenka Posted May 31, 2007 Author Posted May 31, 2007 Martuś nie jest dobrze!!Dzisiaj cały dzień ryczałam,miałam już dość tego wszystkiego, tych zarzutów ,starania się na marne i tęsknoty ale już mam dość!! Nie będe ryczeć!!! Co mam być to będzie i tyle!!! Ciężko jest mi przez to co teraz się dzieje w moim życiu i odechciewa mi się wszystkiego!!!A to tylko wszystko przez Pana D. ale już koniec!! Tyle czasu i dalam sobie sama rade to i teraz dam i nikt mnie nie będzie gnębił psychicznie bo mam już dość a jeśli on nadal nie rozumie to trudno!! Cztery dni pisalam, przepraszałam a dzisiaj dostałam odpowiedź" niech wymieniają" bo na wszystkie moje listy które pisałam i prosiłam w nich by się odezwał on mi odpsiał na moją prośbę z zaworami które mają wymieniać w mieszkaniu a nie na moje listy w które włożyłam serce :placz: Mój telefon i moja poczta nie jest dostępna już do końca dla Darka!!!!!!!!! Quote
zurdo Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Iwonko, nie lubię się mieszać w cudze sprawy, ale... Ta sytuacja nie jest warta Twoich nerwów, płaczu i cierpienia. Nabierz do tego trochę dystansu, masz Groszka TU i TERAZ, i on wraz z tobą - jesteście najważniejsi. Myślę, że D. nie dojrzał do całej tej sytuacji. On się domaga uwagi, bo jest biedny i cały świat powinien się nad nim użalać, a jednocześnie nie rozumie sytuacji, w jakiej znalazłaś się Ty. Oczekuje od Ciebie uwagi, zainteresowania i współczucia, nie rozumie, dlaczego Ty oczekujesz czegoś od niego. Nie będę Ci doradzać, co masz pisać i jak się zachowywać w stosunku do D. - sama znasz go najlepiej i cokolwiek postanowisz i jakąkolwiek strategię wybierzesz - będzie dobre, byle nie obciążało Cię niepotrzebną nerwówą. Quote
romenka Posted June 1, 2007 Author Posted June 1, 2007 Nie wiem jak to dalej będzie ze mną :placz: Nie chcę już żadnych wiadomości od Niego i tak też mu napisałam. Ma córke niech do niej dzwoni i pisze bo co bym nie zrobiła to widze i tak jest źle ale to ja jestem w ciąży nie on i nie bedzie mnie nikt denerwował i dobijał mnie bo i tak nie jest mi łatwo. Przyzwyczaje się do tego że nie mam nikogo prócz swojego dzieciątka któro musi się urodzic zdrowe !!!!!!!!!!I tego chcę dopilnować. Nie będę się zadręczać!!! Mimo wszystko mam nadzieje że jakoś kiedyś się to uspokoi ale ja już pierwsza ręki nie wyciągnę!!!Ja nie czuje się teraz winna! Dianka: dobrze moja mała sie czuje choć są momenty że zaczyna chodzić i miejsca sobie nie może znaleść ale nie jest źle jak narazie. Dzisiaj idę z nia do weterynarza po zastrzyk z bonharenu a juz 6-stego do dr Jagielskiego jadę. Quote
shirrrapeira Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Oj Iwoneczko kochana kiedys Ci to mowilam, nie warto plakac przez faceta. Zobacz jak swietnie sobie radzisz sama. Popatrz masz tutaj przyjaciol.. Zobacz radzisz sobie z domem, ciaza, psami, soba i jeszcze mnostwem innych rzeczy. Pamietaj teraz Ty jestes najwazniejsza, Ty i Twoje dziecko. Ja kazda Twoja decyzje uszanuje i bede Ciebie wspierac w miare mozliwosci. Trzymaj i nie martw sie, nie jestes sama masz przyjaciol na dogo. Quote
karusiap Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 oj biedna romenko,tak Was podgladam ale teraz to musze sie odezwac..te chlopy:angryy: oni to zawsze sa biedni...trzymaj sie Kochanie i nic sie nie martw,choc wiem ze tak sie nie da,,,,zycie czasem jest....nie bede sie rozpisywac by nie dobic Cie moim nastrojem,ale badz dzielna Quote
romenka Posted June 1, 2007 Author Posted June 1, 2007 Dziękuje kochane. W tej chwili się wkurzyłam jak nie wiem co :angryy: Moja koleżnaka( jeśłi moge ją tak nazwać:razz: ) chciaa pieska ale jakoś mialam przeczucie by jej nie szukać psiaka na dogo i co się okazało: pojechała i kupiła sobie pekińczyka miniaturkę a dzisiaj dzwoni do mnie i mówi że "piesek mi uciekł" :angryy: i czy moge poszukać w internecie. Boże tak mnie to ruszyło że powiedziałam jej że miałam racje by jej nie szukać jakiegoś psiaka z dogo bo wiedziałam że tak się to skączy a ona na to że jej ukradli go a nie uciekł:angryy: :mad: No nie wytrzymałam!!!Szcseniaczek może 3 miesiące aa ona wyprowadza go bez smyczy i mówi że jej ukradli :mad: Nie wytrzymam chyba zaraz :angryy: Mam nadzieje że ktoś znalazł tego małego brzdąca i jest już bezpieczny :oops: Quote
romenka Posted June 1, 2007 Author Posted June 1, 2007 Diana dzisiaj zaatakowala Fidelka na dworze :angryy: Wściekłam się na nią co nie miara :angryy: Dostała ode mnie smyczą po łbie bo już niewytrzymałam!!! Ten psiak nic jej nie zrobił a ona poprostu go zaatakowala!!!Wyglądało to tak: Diana znazla jakąś starą skórę z boczku i zaczęła z nią biegać i nie dawać mi się złapać. Kiedy krzyknęłam na nią i pokazałam jej smycz (oznacza to że idę ją uwiązać na nią i ona to rozumie) to się zatrzymała wypluwając tą skórę ale kiedy próbowalam się z nia ruszyć to zawzięcie stala ciągle wpatrując się w skórę aż wycofała się w taki sposób że zdjęła sobie obrożę a pech chciał że Fidelek stał jej na drodze ale ze 3 metry od tej zasranej skóry :angryy: i to dalej od niej ta jednak zamiast biegnąć do niej pobiegła do Fidelka i zaczęła go gryźć :angryy: a Fidelek poprostu stał i piszczał,nawet się nie ruszył :placz: więc już nerwy mnie poniosły i złapałam ja za tą obrożę przeciwkleszczową i przytrzymująć ją założyłam jej obrożę ze smyczą po czy walnęłam ją samą smyczą po łbie krzycząc na nią a przerażonego Fidelka glaszcząc :placz: ta jednak dalej uparta i próbowala zrobić taki sam myk z obrożą :mad: więc tak mocno ja pociągnęłam że odechciało jej się kombinowań :mad: i tak zaprowadziłam ją do domu!!! W tej chwili wogóle nie zwracam na nią uwagi tylko na Fidla i Romę -mam nadzieje że coś z tego zrozumie:mad: Cholera jak sie wali to się wali wszystko :placz: :placz: :placz: Quote
shirrrapeira Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 No tak bywa, ale zawsze mozesz sie wyzalic. Quote
BasiaD Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Iwonka spokojnie, piesków nie można bic smyczą, można je tylko straszyc gazetą .Nie sądzę żeby zrozumiała. Może powinnaś osobno wyprowadzc Diankę i Romcię i osobno Fidelka??? Psiaki też są zazdrosne . Może na Fidelku skupiła się je zazdrośc o Ciebie?? Dobrze że już jutro sobota... Trzymam kciuki i przesyłam pozdrowionka :kciuki: Quote
romenka Posted June 1, 2007 Author Posted June 1, 2007 Basiu gdyby na miejscu Fidelka stała Roma sytuacja byłaby identyczna!!!!:placz: Ona bronila tej skóry i widać to było ja tylko dziękuje Bogu że nie doszło do tragedii bo mogło się to inaczej skączyć!! Ona się zaczęła zachowywać jak nienormalna :crazyeye: takiej jej jeszcze nie widziałam :placz: i gdyby nie moje krzyki nadal by go gryzła bo nie miala zamiaru popóścić mu ale że Fidelek nie zareagował na to tylko skowyczał doszła chyba do wniosku że nic nie zdziała.Na początku nawet nie reagowała ze na nią wrzeszczę dopiero potem się cofnęła i kiedy ją wzięłam spowrotem na smycz ona za wszelką cenę chciała dostać się do tej zapleśniałej skóry :mad: U mnie w mieszkaniu też nie raz tak jest że próbuje coś Diana wymusić siłą i szczypie np Fidla jak Fidel stoi za blisko jedzenia ale nie gryzła :angryy: i reagowała na moje krzyki iedy tak się działo i odpuszczała a teraz było zupełnie inaczej :mad: :placz: Quote
BasiaD Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Iwonka wiesz że ja się nie znam na pieskach.Wydawała mi się,że obie sunie (Dianka i Romenka) są już skumplowane jak przyszedł Fidelek.Ale pewnie masz rację, że to o tą skórę chodziło. Juz kiedyś widziałam ją w akcji jak jakieś takie coś dorwała i nie dawała sobie tego odebrac , nawet Tobie! Ale nie denerwuj się! Tak nie można, wTwoim stanie. Może powinnaś wychodzic z samą Dianką??? Quote
romenka Posted June 1, 2007 Author Posted June 1, 2007 Tak chyba zrobię i Dianę będę odzielnie wyprowadzała a jeśli nie to na smyczy bo tyle szczęścia że to był Fidelek a nie obcy pies bo jakby obcy to jeszcze by policje wezwali na mnie:cool1: Quote
BasiaD Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Iwonka policję na Ciebie??? Co Ty opowiadasz?? Widocznie Dianka ma swój limit grzeczności i na dziś go wyczerpała... Ale jutro jest sobota i nowy dzień, więc badż dobrej myśli... I pomiziaj swoje psiaczki ode mnie ;) Quote
zurdo Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 A może wróć do zakładania Diance kagańca, kiedy biega luzem :roll: I nie denerwuj się tak wszystkim, Iwonko. Pomijając to, ze nie powinnaś z oczywistych powodów, czworołapy czują Twoje zdenerwowanie i może im się udzielać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.