jayo Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 romenka napisał(a):Dzisiaj może postaram sie Diankę odrobaczyć ale nic nie obiecuje bo Kinga dzisiaj pojechała już do siebie do domu a ja nie mam z kim dziecka zostawic i nie ma kto mi pomoc wózek zniesc po schodach. Wstrzymaj sie z odrobaczaniem do wizyty u Jagielskiego. Jezeli uda Ci sie jeszcze probke kalu przygotowac na poniedzialek - tez wezme - dokladnie ustalimy czym ja odrobaczyc i tak czy inaczej trzeba psa zwazyc, zeby dac wlasciwa dawke. Quote
hop! Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 jayo napisał(a):Niezaleznie od tego, czy pojawila sie propozycja adopcji Diany w Niemczech, psa trzeba zdiagnozowac. Nowy potencjalny opiekun powinien znac stan jej zdrowia. Natomiast jesli pozostalo jej niewiele zycia ze wzgledu na nowotwor - jestem zdania, ze przewozenie jej kilkaset kilometrow do nowego miejsca moze byc dla niej stresem, ktory stanu zdrowia jej nie poprawi. Ale wszystkie gdybania sa nie na miejscu, dopoki nie znamy werdyktu co do mozliwego leczenia. Jak juz zdeklarowalam - w poniedzialek zabiore psa do lecznicy na pobranie krwi. Romenka, czy masz szanse zlapac jej mocz do poniedzialku rano? (jesli wczesniej czyli w niedziele wystarczy przetrzymac w lodowce). To wazne, bo obydwie probki mam zawiezc na Banacha, najlepiej razem - czas warto oszczedzac.. W srode chce z wynikami pojechac na 15sta do dr Jagielskiego. Czyt ktos chce jechac ze mna, zeby nie bylo zadnych watpliwosci co do diagnozy i rokowan? Dobrze, że podtrzymujesz swoją propozycję. Ceny badań: z krwi - elektroforeza białek surowicy - 18zł a białko monoklonalne w moczu - 130zł (takie ceny podano mi na Banacha). jayo możemy się umówić w lecznicy "Białobrzeska" w środę. Jak będę tam w poniedziałek ze swoimi dziewczynami to zapytam czy nie udało by się wskoczyć z Dianką na konkretną godzinę. Quote
zurdo Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Mam propozycję - powstało 35 stron postów nie wnoszących najczęściej niczego poza obelgami. Niech każdy kto brał w tym udział, policzy własne posty w tym bajzlu i za każdy wpłaci na Diankę 5 zł. ARKO, zapraszamy! Chyba że nie zamierzasz tu robić nic innego poza obrażaniem kolejnych osób? Tyle osób nagle się zainteresowało życiem i losem Dianki, zapraszamy do wpłat! Jayo, może osoby chętne do jakiś wpłat, mogłyby wpłacić na Twoje konto? Ominęłoby się całą AFNowską biurokrację, a Ty miałabyś przynajmniej minimalne wsparcie. Oczywiście mówię o osobach, które mają do Ciebie zaufanie, bo nie chciałabym, żebyś i Ty stała się w przyszłości obiektem dzikich napaści... Jeśli się zgodzisz, poproszę numer na PW Quote
dusje Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 zurdo napisał(a):Mam propozycję - powstało 35 stron postów nie wnoszących najczęściej niczego poza obelgami. Niech każdy kto brał w tym udział, policzy własne posty w tym bajzlu i za każdy wpłaci na Diankę 5 zł. ARKO, zapraszamy! Chyba że nie zamierzasz tu robić nic innego poza obrażaniem kolejnych osób? Tyle osób nagle się zainteresowało życiem i losem Dianki, zapraszamy do wpłat! Jayo, może osoby chętne do jakiś wpłat, mogłyby wpłacić na Twoje konto? Ominęłoby się całą AFNowską biurokrację, a Ty miałabyś przynajmniej minimalne wsparcie. Oczywiście mówię o osobach, które mają do Ciebie zaufanie, bo nie chciałabym, żebyś i Ty stała się w przyszłości obiektem dzikich napaści... Jeśli się zgodzisz, poproszę numer na PW z przyjemnoscia i nadzieja dla Diany na jej dalsza szczesliwa droge wplace pare zlotych. Komu i jak? Czy ktos posiada tzw iban i swift w banku dla przelewow zagranicznych? Jesli tak, prosze na pw. Trzymaj sie Dianko, moze jednak dasz rade? A moze do romenki zwyczajowo w kopercie??? Quote
tamb Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Wczoraj wróciłam z wyjazdu i w poniedziałek mogę wpłacić 50 zł na Diankę. Na czyje konto, żeby było szybciej? Myślałam, że mogę więcej ale na wyjeździe znalazłam ciężarną kotkę i sunie z dwoma szczeniakami. Moja Gerda zaprzyjaźniła się z sunią (jestem w szoku, bo jest agresywna) i lizała jej szczeniaki. Nie wiem jak sobie poradzę. Wracałam pociągiem z Gerdą, kocicę przywiózł mi ktoś zanim dojechałam do Krakowa a sunia z rodziną przyjedzie jutro. Katastrofa. Quote
jayo Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 1. Pieniadze na pewno by sie przydaly - ale jakos intuicyjnie nie chce robic zamieszania z moim prywatnym kontem, za duzo tu zamieszania. Nie chce korzystac z AFN - to przedluza wszystko. Rozliczenia przedstawie na watku tak czy inaczej. Natomiast jesli jestescie dalej gotowe wesprzec finansowanie tych badan - moge tylko zaproponowac droge formalna konto Stowarzyszenia (www.niczyje.org): [FONT=Verdana,sans-serif] Stowarzyszenie na rzecz Bezpańskich Zwierząt "NICZYJE"[/FONT] ul. Sielska 1, 07-300 Ostrów Mazowiecka [FONT=Verdana,sans-serif]Numer konta: PKO BP 24 1020 1013 0000 0902 0150 0974[/FONT] Faktura bedzie na Stowarzyszenie. Tylko pewnie wtedy powinnam zgloscic Dianke w do badan na Stowarzyszenie dla czystosci formy. 2. Hop! - jesli uda Ci sie ustalic konkretna godzine do Jagielskiego na srode to byloby super - poki co zapisy sa zamkniete, a dodatkowo dr moze przyjac TYLKO 7 pierwszych osob spoza listy. zaczyna przyjmowac od 16, wiec moge tylko przyjsc wczesniej i poczekac na wolny slot. A propos adopcji niemieckich, jakos mam slabe pojecie jak wygladaja i komu mozna w tej kwestii zaufac.Zastanawia mnie, komu tam potrzebny stary chory pies, pod waunkiem zrzeczenia sie praw do niego i raczej przewidywanym braku informacji co z tym psem sie dalej... Tu tez temat sie toczy: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=80231&page=23 Nie mam komentarza. Quote
dzodzo Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Dianke zabieralaby fundacja zajmująca się dobermanami-znana niektorym z nas osobiście-tzn jej przedstawicile,podtrzymująca kontakt-i przesylająca info z nowych domow-i Dianka nie jechalaby do schroniksa tylko do domu, gdzie dobermany sa otoczone najlepsza opieką bo ktos po prostu pokochal ta rasę i widzac sytuacje podbramkową musi zareagować.Nie pierwszy to stary i schorowany doberman z Polski, o ktorego postanowili zawalczyc-w podany linku do ich strony możecie zobaczyc inne takie przypadki Quote
modliszka84 Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Ja takze poświadczam wiarygodnośc tej fundacji niemieckiej ;) I nie bójcie sie, Niemcy nie jadają psów :p Quote
brazowa1 Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Zwłaszcza,ze jest to jedyne miejsce,gdzie Diane chca przygarnac.I nie ma alternatywy.A ze przygarniaja stara i chora suke-ilez to razy na Dogo mozna sie zastanawiac,po co ludziom ten "ledwo zywy pies".Moze najzwyczajniej na swiecie chca pomoc psu?tak po prostu. Quote
aisaK Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Po pierwsze Diana nie jedzie byle gdzie tylko do członkini Fundacji Dobermann-Notfilfe, która uwielbia dobermany (jak każdy z nas0dlatego to robimy) i która nie może przejść obok cierpiącego, chorego, starego dobermana. Przedstawiłąm sprawe jako pilną dla Dianki, bo taka jest i że trzeba dac jej dobry domek na stare, schorowane lata... To nie pierwszy doberman który do nich trafił, ale jako pierwszy nie pójdzie do adopcji. Rozumiem strach, bo wiadomo co się na świecie dzieje, ale my z nimi współpracujemy nie od dzisiaj i zdjęcia psów i kontakt mamy cały czas... Quote
hop! Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 jayo - tamb wpłaci 50 zł na moje konto. Jak się spotkamy w środę w lecznicy to Ci przekażę kasę - od siebie dołożę 20 zł. Czyli jest 70 zł na początek. Prosimy o wpłaty na badania i wizytę u dr. Jagielskiego na podane przez jayo konto Stowarzyszenia "Niczyje". Quote
romenka Posted September 16, 2007 Author Posted September 16, 2007 Bardzo prosimy nawet o drobne wpłaty bysmy mogli zdiagnolizować Diankę i by miała szanse na nowe życie:modla::modla::modla: Quote
aisaK Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 Romenka-tak czy inaczej organizacja i tak zrobi własne badania, bo często te robione w Polsce nie pokrywały się z tym co wykrył wet w Niemczech :roll: Teraz najlepiej skupić sie na przygotowaniu Dianki... Quote
t_kasiek Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 prosze - podajcie mi strone gdzie moge przeczytac o co dokladnie chodzi....dlaczego 8 tygodni ?? co sie dzieje ?? co z Dianką ?? :( :( :( Quote
monikusf Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 w zwiazku z powrotem tematu zycie romenki /dwa posty wyzej\ wycofuje swoja deklaracje wplat. Quote
jayo Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 aisaK napisał(a):Romenka-tak czy inaczej organizacja i tak zrobi własne badania, bo często te robione w Polsce nie pokrywały się z tym co wykrył wet w Niemczech :roll: Teraz najlepiej skupić sie na przygotowaniu Dianki... Romenko, poniewaz Diana jest pod Twoja opieka - prosze o decyzje ostateczna co do badan i jej przyszlosci. Chce wiedziec, czy jutrzejsza wizyta to bedzie celowe postepowanie, a nie zbedna nadgorliwosc, za ktora zreszta trzeba zaplacic. Quote
romenka Posted September 16, 2007 Author Posted September 16, 2007 jayo napisał(a):Romenko, poniewaz Diana jest pod Twoja opieka - prosze o decyzje ostateczna co do badan i jej przyszlosci. Chce wiedziec, czy jutrzejsza wizyta to bedzie celowe postepowanie, a nie zbedna nadgorliwosc, za ktora zreszta trzeba zaplacic. Cholercia właśnienie wiem :-( AisaK czy te badania są konieczności czy nie? Bo jeśli nie to te pieniązki które uzbieralibyśmy przydadzą się na paszport i tego typu sprawy by Danka mogła wyjechać do Niemiec. Quote
zurdo Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 Decyzja należy do romenki. Wydawało mi się, że będzie dobrą praktyką oddanie psa zdiagnozowanego porządnie, ale jeśli niemiecka organizacja tak czy owak będzie Diankę diagnozować - to chyba robienie tego dwa razy nie ma sensu... Wiem, że jednym z argumentów przemawiających na rzecz szybkiej diagnozy było podejrzenie nowotworzenia na kręgach szyjnych. Do tej pory to, że zmiany w tym odcinku są nowotworowe nie zostało potwierdzone, a niekórzy zastanawiali się, czy psa z nowotworem warto gdziekolwiek oddawać. Ale faktem jest, że nawet jeśli są to zmiany nowotworowe, to nie rozwijają się one w szybkim tempie, bo Dianka, nawet jeśli miewa złe dni - to jednak ogólnie jest w lepszej formie niż była kilka miesięcy temu... Może rzeczywiście warto się skupić na tym, co konieczne do wyjazdu... Quote
romenka Posted September 16, 2007 Author Posted September 16, 2007 Rozmawiałam z AisaK i tak: jej zdaniem nie potrzebne są żadne badania w tej chwili dlatego że Dianka będzie przebadana od nowa w Niemczech. Pieniążki jakie zbierzemy przydadzą się bardziej na przygotowanie Dianki do wyjazdu do Niemiec. Potrzebny będzie paszport,odrobaczenie i zaszczepienie przeciwko wściekliźnie. Chip Dianka ma ;) Quote
romenka Posted September 16, 2007 Author Posted September 16, 2007 Czy poprosić moderatora o wykasowanie niepotrzebnych postów? mam nadzieję że udało mi się to zrobić ... Quote
romenka Posted September 16, 2007 Author Posted September 16, 2007 monikusf napisał(a):w zwiazku z powrotem tematu zycie romenki /dwa posty wyzej\ wycofuje swoja deklaracje wplat. Dziekujemy bardzo :evilbat: . Niezły pretekst :diabloti: Quote
romenka Posted September 16, 2007 Author Posted September 16, 2007 t_kasiek napisał(a):prosze - podajcie mi strone gdzie moge przeczytac o co dokladnie chodzi....dlaczego 8 tygodni ?? co sie dzieje ?? co z Dianką ?? :( :( :( t_kasiek nie będę opisywać co z Dianką. Poprosze moderatora o wykasowanie wątków niedotyczących Dianki i powinnaś zorientować sie o co chodzi . Nie opisuje co i jak dlatego że boję się że znów ktos inaczej odbierze mnie niż powinien. Quote
fox_india Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 uwaga zaraz beda filmiki slicznej, pachnacej Dianki dla cioteczek Quote
jayo Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 pozwole sobie miec nieco inne zdanie w kwestii wykonania badan - jesli teraz nic nie zrobimy, nie bedzie zadnego kolejnego werdyktu co do leczenia. oznacza to, ze do wyjazdu Dianka nie bedzie dostawala nic jesli nawet mialbo to ulzyc zarowno jej, jak i Romence. Ale romenka decyduje. Jutrzejszy dzien zatem przeznaczam na bieganie do weta z kociakami, ktore wczoraj w nocy do nas przybyly. Quote
romenka Posted September 16, 2007 Author Posted September 16, 2007 prosze was o wypowiedzenie sie w sprawie zdiagnolizowania dianki.czy ma to sens teraz czy lepiej pozwolic zrobic to niemcom?Moim zdaniem jesli niemcy i tak zrobia od nowa badanie (a rozmawialam z AisaK i mowila ze tak bedzie) to w tym przypadku nie ma to sensu no chyba ze uwazacie inaczej? Prosze o wasza opinie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.