ARKA Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 aisaK napisał(a):DOSTAŁAM INFORMACJĘ Z ORG. NIEMIECKIEJ: Proszę przygotowywać Dianę do wyjazdu do Niemiec, organizacja ją przejmie i będzie leczyła. Nie pójdzie do adopcji, będzie mieszkała u jednej pani z org. CO WY NA TO? No uwazam ze BARDZO DOBRA wiadomosc!:multi:Ale moze byloby fer zrobic jednak to badanie krwi? Romenko, dziewczyny od dobermanow mają stały kontakt z tą organizacja! Czyli jak rozumiem jechalaby do tej Pani, docelowo, do swojego nowego domu:p Quote
dzodzo Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 i jeszcze nigdy nie zawiedli:) to chyab najlepsza wiadomosc w tej chwili Quote
ARKA Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 To trzeba Diance tylko paszport wyrobic;) Romenko czy Dianka ma aktulane szczepienie p/wsciekliznie? Quote
romenka Posted September 14, 2007 Author Posted September 14, 2007 dzodzo napisał(a):i jeszcze nigdy nie zawiedli:) to chyab najlepsza wiadomosc w tej chwili no to pierwszy raz od dluzszego czasu jak tu zagladam mam usmiech na twarzy:multi: Quote
aisaK Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Romenka! Dianka trafi w najlepsze ręce z możliwych (nie mówię, że twoje były gorsze ;) ). Będzie u Tanji! To wspaniała osoba i napewno bedzie ją kochała i o nią dbała. Dianka napewno bedzie leczona przez najlepszych specjalistów, znających dobermany! Zdjęcia będą napewno i stałe relacje z jej pobytu w Organizacji! Nie spodziewałam się, że tak szybko odpowiedzą. To WSPANIAŁA ORGANIZACJA I PO RAZ KOLEJNY NAS NIE ZAWIEDLI! Quote
Klementynkaa Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 jej aż mi się łza zakręciła z radości :loveu::loveu::loveu: trzymam kciuki za to żeby wszystko się udało :multi: Quote
Ulaa Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 To wspaniała wiadomość!!!! aisaK jesteś wielka!! :multi::multi::multi: Quote
ARKA Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 aisaK napisał(a):Romenka! Dianka trafi w najlepsze ręce z możliwych (nie mówię, że twoje były gorsze ;) ). Będzie u Tanji! To wspaniała osoba i napewno bedzie ją kochała i o nią dbała. Dianka napewno bedzie leczona przez najlepszych specjalistów, znających dobermany! Zdjęcia będą napewno i stałe relacje z jej pobytu w Organizacji! Nie spodziewałam się, że tak szybko odpowiedzą. To WSPANIAŁA ORGANIZACJA I PO RAZ KOLEJNY NAS NIE ZAWIEDLI! CUDNIE!!!:multi: aisaK, dzieeeki wielkie,ze do nich napisalas!:p Quote
ARKA Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 ARKA napisał(a):To trzeba Diance paszport wyrobic. Romenko czy Dianka ma aktulane szczepienie p/wsciekliznie? A kiedy Dianka by jechała? Jak to wyglada 'technicznie' czy trzeba gdzieś Diankę zawieźć? Quote
aisaK Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 20.10. Org. Niemiecka miała odebrac od nas 3 dobermany. Jeśli yeti pojedzie wcześniej to wtedy będzie miejsce dla Dianki. Tylko trzeba byłoby ją zawieśc do Gorzowa Wlkp. lub Opola (zależy gdzie będą jechali). Raczej do Gorzowa, na dzien dzisiejszy! [FONT=Times New Roman]Przygotowanie psa do Niemiec:[/FONT][FONT=Times New Roman]1). Pies powinien być odrobaczony na początku przygotowania do wysyłki minimalnie 5 dni przed jakimkolwiek szczepieniem! [/FONT] [FONT=Times New Roman]2).szczepienie na wściekliznę: - musi to być udokumentowane w książeczce psa. Jest to bardzo ważne bo od momentu szczepienia do wysłania psa musi minąć minimalnie 3 tygodnie i to jest bardzo bardzo ważne! Bo sprawdzane na granicy! [/FONT] [FONT=Times New Roman]3). chip pod skórę i paszportzagraniczny. [/FONT] [FONT=Times New Roman]4). Szczepienie na choroby wirusowe[/FONT] [FONT=Times New Roman]5). Transport[/FONT] Quote
fox_india Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Boże i stał się cud ... pomoge romence w zalatwieniu wszelkich formalnosci. zawioze Dianke wszedzie (ale bedzie potrzebne wsparcie finansowe cioteczek :oops::oops:) wczoraj bylam u dziewczyn. Dianka chociaz ledwo chodzi bez przerwy sie lasila, podawala lapke i domagala sie drapania w ucha. no cud, aisaK to po prostu cud Quote
konisia Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 A mają jakąś stronę w necie? Bo chciałabym sobie poczytać:) Tak z ciekawości tylko jak to wygląda:) Quote
romenka Posted September 14, 2007 Author Posted September 14, 2007 AsiaK nie wiem jak mam Ci dziękować. Jestes wspaniala! Dzięki Tobie Dianka ma szansę znów normalnie żyć. Jestem Tobie bardzo wdzięczna!!!! Quote
aisaK Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Prosze, oto ich adres; http://www.dobermann-nothilfe.de A tu jest zdjęcie Pani, która będzie zajmowała się Dianką (Da jej wspaniałę chwile aż do jej smierci-tak mi napisała): http://www.dobermann-nothilfe.de/kontakte.htm To Tanja Strelec. Quote
Justynna Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 ..... Trzymam kciuki za dianke i jej szczęsliwe dotarcie do docelowego domku... pozdrawiam Justyna "Podnosząca Ciśnienie" Quote
ARKA Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 tematy off zakonczylam, teraz tylko DIANA! Quote
karusiap Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 romenka napisał(a):Za to przepraszam. Nie potrzebnie napisalam to. Nie chodzi mi o to że tutaj nie pomagacie zwierzętom wręcz przeciwnie. Karusiap,Karolinko źle oczytałaś intencje Ttossy. Ona nie miała nic złego na myśli. Ttossie chodziło nie o psa tylko o dziecko i jeśli ktos byłby w podobnej sytuacji jak ja napisałabym w ten sam sposób. Wiem że robisz dużo i Tobie nic nie zarzucam,naprawdę dlatego przepraszam bo z tego co pamiętam to był twoj cytat. Proszę,postawcie się w mojej sytuacji a może łatwiej będzie wam zrozumieć o co niektórym osobom chodzi. Co do dalszej wypowiedzi mojej-podtrzymuje. Iwonko,wszystko w porzadku;)Chcemy tu wszyscy jak najlepiej dla Ciebie,Twojej rodziny i Twoich psiakow...Czasem po prostu do szalu doprowadza mnie zacietrzewienie niektorych osob broniacych Cie za wszelka cene..A Ciebie bronic nie trzeba bo nikt tu nie jest przeciwko Tobie;) Najwazniejsze,ze jest szansa dla Diany i trzymam mocno kciuki,ze juz wszytsko sie dobrze ulozy Quote
Evelin Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 ..... ... Diana trafi w dobre miejsce....czy to nie jest wystarczający powód żeby skończyć awanturki... Diana będzie miała bezpieczną przystań...o to chodziło.. Quote
hop! Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 aisaK napisał(a):20.10. Org. Niemiecka miała odebrac od nas 3 dobermany. Jeśli yeti pojedzie wcześniej to wtedy będzie miejsce dla Dianki. Tylko trzeba byłoby ją zawieśc do Gorzowa Wlkp. lub Opola (zależy gdzie będą jechali). Raczej do Gorzowa, na dzien dzisiejszy! [FONT=Times New Roman]Przygotowanie psa do Niemiec:[/FONT][FONT=Times New Roman]1). Pies powinien być odrobaczony na początku przygotowania do wysyłki minimalnie 5 dni przed jakimkolwiek szczepieniem! [/FONT] [FONT=Times New Roman]2).szczepienie na wściekliznę: - musi to być udokumentowane w książeczce psa. Jest to bardzo ważne bo od momentu szczepienia do wysłania psa musi minąć minimalnie 3 tygodnie i to jest bardzo bardzo ważne! Bo sprawdzane na granicy! [/FONT] [FONT=Times New Roman]3). chip pod skórę i paszportzagraniczny. [/FONT] [FONT=Times New Roman]4). Szczepienie na choroby wirusowe[/FONT] [FONT=Times New Roman]5). Transport[/FONT] Cytuję dla przypomnienia, bo to istotne informacje. Quote
romenka Posted September 15, 2007 Author Posted September 15, 2007 Dzisiaj może postaram sie Diankę odrobaczyć ale nic nie obiecuje bo Kinga dzisiaj pojechała już do siebie do domu a ja nie mam z kim dziecka zostawic i nie ma kto mi pomoc wózek zniesc po schodach. Quote
hop! Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 fox_india napisał(a):Boże i stał się cud ... pomoge romence w zalatwieniu wszelkich formalnosci. zawioze Dianke wszedzie (ale bedzie potrzebne wsparcie finansowe cioteczek :oops::oops:) wczoraj bylam u dziewczyn. Dianka chociaz ledwo chodzi bez przerwy sie lasila, podawala lapke i domagala sie drapania w ucha. no cud, aisaK to po prostu cud fox india świetnie, że pomożesz romence. Niepokoi mnie to: "Dianka ledwo chodzi". Dianka ma poważne zmiany w kręgosłupie i może nawet przestać chodzić. Wyjazd do Niemiec planowany jest dopiero na 20.10. Uważam, że badania i wizyta u dr. Jagielskiego są konieczne. Quote
hop! Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 romenka napisał(a):Dzisiaj może postaram sie Diankę odrobaczyć ale nic nie obiecuje bo Kinga dzisiaj pojechała już do siebie do domu a ja nie mam z kim dziecka zostawic i nie ma kto mi pomoc wózek zniesc po schodach. romenka nie mogę Ci pomóc, bo mój syn jest przeziębiony a moje sunie wczoraj miały sterylki i muszę przy nich dyżurować. romenka poproś na wątku o wpłaty na Dianę (napisz ile mnie więcej będzie potrzeba i na co). Quote
jayo Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Niezaleznie od tego, czy pojawila sie propozycja adopcji Diany w Niemczech, psa trzeba zdiagnozowac. Nowy potencjalny opiekun powinien znac stan jej zdrowia. Natomiast jesli pozostalo jej niewiele zycia ze wzgledu na nowotwor - jestem zdania, ze przewozenie jej kilkaset kilometrow do nowego miejsca moze byc dla niej stresem, ktory stanu zdrowia jej nie poprawi. Ale wszystkie gdybania sa nie na miejscu, dopoki nie znamy werdyktu co do mozliwego leczenia. Jak juz zdeklarowalam - w poniedzialek zabiore psa do lecznicy na pobranie krwi. Romenka, czy masz szanse zlapac jej mocz do poniedzialku rano? (jesli wczesniej czyli w niedziele wystarczy przetrzymac w lodowce). To wazne, bo obydwie probki mam zawiezc na Banacha, najlepiej razem - czas warto oszczedzac.. W srode chce z wynikami pojechac na 15sta do dr Jagielskiego. Czyt ktos chce jechac ze mna, zeby nie bylo zadnych watpliwosci co do diagnozy i rokowan? Quote
romenka Posted September 15, 2007 Author Posted September 15, 2007 Dzisiaj przyjdzie do mnie foxIndia by mi pomóc. Trzeba będzie Diankę wykąpać z oczywistych powodów.Pójdziemy jeśłi nie będzie za późno do weta i ja odrobaczymy. Ja nie mam pojęcia ile funduszy będzie potrzebne na te badania. Wcześniej widziałam policzyliście więc poszukam i przychylę się do tej sumy. Quote
romenka Posted September 15, 2007 Author Posted September 15, 2007 jayo napisał(a):Niezaleznie od tego, czy pojawila sie propozycja adopcji Diany w Niemczech, psa trzeba zdiagnozowac. Nowy potencjalny opiekun powinien znac stan jej zdrowia. Natomiast jesli pozostalo jej niewiele zycia ze wzgledu na nowotwor - jestem zdania, ze przewozenie jej kilkaset kilometrow do nowego miejsca moze byc dla niej stresem, ktory stanu zdrowia jej nie poprawi. Ale wszystkie gdybania sa nie na miejscu, dopoki nie znamy werdyktu co do mozliwego leczenia. Jak juz zdeklarowalam - w poniedzialek zabiore psa do lecznicy na pobranie krwi. Romenka, czy masz szanse zlapac jej mocz do poniedzialku rano? (jesli wczesniej czyli w niedziele wystarczy przetrzymac w lodowce). To wazne, bo obydwie probki mam zawiezc na Banacha, najlepiej razem - czas warto oszczedzac.. W srode chce z wynikami pojechac na 15sta do dr Jagielskiego. Czyt ktos chce jechac ze mna, zeby nie bylo zadnych watpliwosci co do diagnozy i rokowan? Tak ,mocz pobiore jej do poniedziałku. Dziekuje Ci jeszcze raz za wszystko. Kto mógłby pojechać z Jayo ???Musi ktoś jechać by potem nie było żadnych niejasności!Ja nie mogę ,chyba że z małym dzieciem ale co to da że ja pojadę?Wolalabym by ktoś pojechał kto nie zna Dianki jeszcze! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.