romenka Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 Aniu on mnie badał dzisiaj. Wyszło że szyjka macicy skróciła się z poprzednich trzech cm na 1,5-2 cm a to już jest któtka szyjka a co najgorsze zaczyna się otwierać powoli. Kazał mi koniecznie przyjmować leki bo powiedział że jest bardzo duży i poważny stan zapalny i lepiej żebym teraz nie urodziła bo nie ma żartów. Morfologia jeszcze gorsza od poprzedniej co też kiepsko wróży :placz: To co powiedział zgadza się z tym co powiedzieli mi w szpitalu tyle że w szpitalu szyjke miałam dosć dlugą a teraz mi się skraca :placz: Kazał leżeć dużo... Quote
Kobold Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 :placz: To rzeczywiscie niewesolo :placz: skoro kazal lezec, to musisz lezec. Powiedz szczerze, co powiedzial. Masz absolutnie caly czas lezec, czy tylko nie chodzic za duzo? A co jest w morfologii zle, zelazo czy tez inne wyniki?? Quote
romenka Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 Kobold napisał(a)::placz: To rzeczywiscie niewesolo :placz: skoro kazal lezec, to musisz lezec. Powiedz szczerze, co powiedzial. Masz absolutnie caly czas lezec, czy tylko nie chodzic za duzo? A co jest w morfologii zle, zelazo czy tez inne wyniki?? Aniu morfologia cala jest zła. Ja nie mam wyników takich jak na żelazo tylko mam robioną ogólna morfologie i wszystkie wyniki jakie mam są jeszcze gorsze od poprzednich mimo zażywania bioferu :placz: Ja już nie wiem co mam robić zeby było lepiej? Aniu on powiedział to co Wam pisze nic więcej no i że nie jest wesoło z tą szyjką...:-( ale bardzo prawdopodobne że to przez zapalenie tak się dzieje-tak mi się wydaje:roll: Quote
pidzej Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Romenka Ty nie możesz się angażować w coraz to nowe psie sprawy, dopóki jesteś w tym stanie. Kurcze, przecież stres potrafi naprawdę narobić poważnych szkód. Masz wystarczająco problemów. Pamiętaj, że mogę wyjść czasem z psami i różne takie... Quote
Kobold Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 :placz: Iwonka, nie masz wyjscia, musisz sie bezwzglednie zastosowac do zalecen lekarzy. Tak tylko jak, ja sie ma trzy psy :placz: Moze Romcie wzielaby na troche corka Darka, jak myslisz?? Ale co z Dianka? :placz: Boze nie wiem?? Quote
romenka Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 Aniu w tej chwili mam koleżanke do pomocy więc jakoś sobie obie poradzimy po drugie więcej będę wypoczywać już teraz kiedy widzę ze nie jest weosło. Dam sobie radę ,naprawdę... No i powiedziałam temu łobuzowi w brzuszku że nawet niech mi się nie waży przychodzić teraz na świat ;) Z Fidelkiem też załatwię jakoś ale on akurat najmniej problemów mi przysparza ;) Quote
zurdo Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Iwonka, czy ja o czymś nie wiem, czy ja śnię :crazyeye: Co to za pies bawi się z Fidelkiem? Quote
dusje Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 "no wlasnie co to jest? metamorfoza? objawienie? romenko dziecinko, jesli marzysz o tych niepowtarzalnych chwilach z Zelaznej, he he, to juz do lozeczka i: spocznij na komende: czuwaj:lol: Dziecinko tylko ta pielegniarka zwana roboczo polozna nie pozwoli Ci zapomniec upojnych chwil na porodowce. Kurde, ja nawet poszukam jej nazwisko, niewatpliwie ma juz swoja teczke w IPN, a jesli nie znajde, to daje glowe ma klony, przebiegla bestia:evil_lol: A komu jak nie jej pasuje "pasowanie" RODZACYCH NA "DZIWKE'? Toz sama swoja geba i obyciem nie budzila watpliwosci co do jej przeszlosci:evil_lol: :diabloti: Rog Poznanskiej???????? Quote
Kobold Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 :crazyeye: Nie, nie wierze :crazyeye: Pirat Romuald w plasach z Fidelkiem :loveu: a gdzie jej naczelne zasady: moj dom, moja Pancia, moja podloga.... aaaa teraz pojelam, Romcia pewnie mysli, moj dom, moja Pancia, moja podloga, moj Fidelek :evil_lol: a co na te figle Dianka :loveu: Jak sie czujesz Iwonko, uspokoilas sie troche, odpoczelas??? Quote
zurdo Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 :ices_bla: To Romcia? Wydawało mi się, że musi być większa od Pluszaka, w końcu dzielne serducho potrzebuje przestrzeni. A może to Pluszak taki wieeeelki, że aż większy od Romci? Ufff, jestem już spokojniejsza, bo podejrzewałam, że Romenka jeszcze jakąś bidę zgarnęła z ulicy :cool1: Quote
Sandrunia 29 Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Iwonko kochana nie bylo mnie 2 tyg,a tu tyle sie wydarzylo:-o Co to za psiak bialo-czarny?:cool3: Zmartwilo mnie twoje zdrowie naprawde:-( na kiedy masz termin? Tak bardzo zaluje,ze nie mieszkasz w tym samym miescie i nie moge byc blizej Ciebie i pomoagac Ci na codzien.:roll: Napisz malutka jak sie czujesz? Quote
romenka Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 Sandruniu witaj ponownie :buzi: Psiak na zdjęciu to Fidelek znaleziony ;) Kochani przepraszam za tą ciszę wczorajszą ale wczoraj nie miałam jakoś sił odpisywać dlatego wstawiłam tylko zdjęcia. Dianka wczoraj czula się źle :-( Jej chód był dużo gorszy niż zwykle a i przedwczoraj musiałam podać jej tramal. Dziś znowu leje jej się z nosa i nie może sobie miejsca znaleść ale zdaje mi się że to gorsze samopoczucie spowodowane jest pogodą. Dobija mnie jakoś to wszystko ale nie będę się rozpisywać :-( Kurcze jakoś zaczynam się bać jednak by nie daj Boże wcześniej nie urodzić :-( a dzisiaj taki niesamowity ból mnie złapał o 6-stej rano że myślałam że już się zaczyna poród i aż spanikowałam i zbudziłam Kinie która wyleciała z łóżka jak armata chcąc od razu dzwonić po karetkę ja też aż się popłakałam ze strachu i bólu choć za chwilkę przeszedł i był bardzo krótki bo trwał dosłownie może z 7 sekund Inaczej byłoby gdybym już rodziła to przynajmniej wiedziałabym jak można rozpoznać skurcze i inne dolegliwości w ciąży a tu panika z byle powodu :-( i jeszcze stres przez Darka który do tej pory się nie odezwal i ma mnie gdzieć:placz: Mówię Wam żyć mi się odechciewa :placz: Przepraszam za ten pesymistyczny nastrój ale nie umiem się cieszyć :-( Quote
romenka Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 dusje napisał(a):"no wlasnie co to jest? metamorfoza? objawienie? romenko dziecinko, jesli marzysz o tych niepowtarzalnych chwilach z Zelaznej, he he, to juz do lozeczka i: spocznij na komende: czuwaj:lol: Dziecinko tylko ta pielegniarka zwana roboczo polozna nie pozwoli Ci zapomniec upojnych chwil na porodowce. Kurde, ja nawet poszukam jej nazwisko, niewatpliwie ma juz swoja teczke w IPN, a jesli nie znajde, to daje glowe ma klony, przebiegla bestia:evil_lol: A komu jak nie jej pasuje "pasowanie" RODZACYCH NA "DZIWKE'? Toz sama swoja geba i obyciem nie budzila watpliwosci co do jej przeszlosci:evil_lol: :diabloti: Rog Poznanskiej???????? Magduś jeśłi przyjdzie mi rodzić to uwierz -nie na Żaelaznej :diabloti: a swoją drogą to niezła lafirynda musiała być z tej położnej :angryy: ale wyzywając kogoś od "DZIWEK" sama siebie przechrzciła :mad: i nie daj Bóg jakby mi się to samo przytrafiło :angryy: a ja w bólu mogę być nieobliczalna :diabloti: Quote
romenka Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 Kobold napisał(a)::crazyeye: Nie, nie wierze :crazyeye: Pirat Romuald w plasach z Fidelkiem :loveu: a gdzie jej naczelne zasady: moj dom, moja Pancia, moja podloga.... aaaa teraz pojelam, Romcia pewnie mysli, moj dom, moja Pancia, moja podloga, moj Fidelek :evil_lol: a co na te figle Dianka :loveu: Jak sie czujesz Iwonko, uspokoilas sie troche, odpoczelas??? No Aniu :loveu: Romcia z Fidelkiem od jakiegoś czasu brykają sobie oby tylko to nie świadczyło o tym że Romcia będzie miala cieczkę :razz: a już nie daj Boże Diana :crazyeye: :evil_lol: Quote
romenka Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 zurdo napisał(a):Iwonka, czy ja o czymś nie wiem, czy ja śnię :crazyeye: Co to za pies bawi się z Fidelkiem? Martuniu spokojnie,to tylko Romcia :evil_lol: nie ma się czego bać i obawiać, w tej chwili omijam jak mogę dworu by znów nie napotkac się na jakiegoś pieska :cool3: Quote
romenka Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 pidzej napisał(a):Pamiętaj, że mogę wyjść czasem z psami i różne takie... Paulinko, dziękuje Ci serdecznie :loveu: ,narazie jest u mnie koleżanka i nie mam zamiaru jej szybko wypóścić z Warszawki :evil_lol: . Jednak taka sytuacja jak dzisiaj była a Kinia stała (a raczej spała;) ) w pogotowiu,no ale ważne że była :loveu: Quote
zurdo Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Ooo, ja się rodziłam na Żelaznej, to już wiem dlaczego jestem jaka jestem:evil_lol: Romenko, martwią mnie bardzo te twoje bóle. Nie znam się na tym ani trochę (na szczęście), mam nadzieję, że lekarstwa łykasz przepisowo. A lekarz mówił, że bóle mogą się jeszcze jakiś czas pojawiać, czy że raczej już nie powinny? Dobrze, źe jest z Tobą koleżanka, pozdrów ją i powiedz, że baaaardzo jej za to dziękujemy. Quote
Kobold Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 I ja tez bardzo, baaardzo dziekuje Twojej Kolezance, ze jest przy Tobie. Nie chce nawet myslec, co by bylo, jakby Ona nie przyjechala :placz: Nie mysl o Darku, mysl tylko i wylacznie o sobie i Filipku a moze Kubusiu....Jasiu :loveu: Quote
ara Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Romenko, ja Cię normalnie...:mad: Jak coś się dzieje, to dzwoń pasudo. A jeżeli przyjdzie Ci jednak rodzić na Żelaznej, to obyś trafiła na tych ludzi co ja:fadein:A jak się dzisiaj czujesz? Quote
Sandrunia 29 Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Wiesz co Romanko tak sobie mysle,ze moze porod juz na dniach:-o ,bo te bole na pewno nie sa o tak sobie bez przyczyny. Jakbylam w ciazy,to mama wzywala 2 razy karetke bo mialam takie bole,ale zoladka.Okazalo sie,ze maly nie ma miejsca i rozpycha sie na zoladek,ale Ciebie boli w dole brzucha tak?Jaki to bol i czy wewnatrz ud tez masz bol taki jakby nogi Ci sie'' rozjezdzaly''?:oops: Quote
Kobold Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Sandrunia 29 :placz: ja cie blagam wypluj te slowa, odpukaj trzy razy w niemalowane i znowu plun przez ramie. Iwonka jest w szostym miesiacu. Musi lezec i sie nie denerwowac i bedzie dobrze, MUSI BYC dobrze.Juniorek ma do sierpnia siedziec, tam gdzie siedzi!!!!!!! Nawet jak Mama cierpi :sad: Quote
romenka Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 Sandruniu to nie są takie bóle jak opisujesz tylko ostry ból przez który nie szło mi się nawet wyprostować,nie umie go opisać bo to był pierwszy raz taki ból w samym dole brzucha ( w macicy) a jesli chodzi o te bóle ktore mam od miesiąca dzień w dzień to takie jakby mi coś bardzo mocno naciskało na szyjke macicy (kamienie?) i chciały wypaść i są to bóle co jakiś czas ale na KTG wyszło że to skurcze. Aniu ,kochanie ja jestem w 7,5 miesiącu ;) Quote
romenka Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 Aruniu jakby coś się działo obiecuje dzwonić ;) proszę tylko podaj mi jeszcze raz na PW Twój telefon:oops: A samopoczucie fatalne:-( jednak już nie bolało dzisiaj więcej i mam nadzieje że nie zaboli :roll: Quote
Imanca Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 [FONT=Georgia]Zawitałam znów na dogo i tu takie rzeczy czytam. Nadrobiłam kilka tygodni. Po pierwsze - tego lekarza powinnaś już dawno zmienić :mad: Jak można do konowała tyle czasu chodzić - po pierwszej wizycie powinnaś powiedzieć basta!! Znam dziewczynę, która konowała tolerowała. Przy porodzie zostawił jej kawałek łożyska. Przy kontroli stwierdził, że trzeba poczekać, bo może wrośnie się w żywą tkankę!! Zignorował źródło bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia!!! Przy zagrożeniu życia i szoku toksycznym musieli jej przy łyżeczkowaniu przebić macice, żeby jej życie ratować!! Teraz pewnie z kolejnymi dziećmi może się pożegnać. I ma nieodwracalne zmiany w śluzówce, które w przyszłości mogą być rakotwórcze!!!!!!! Czy konował ma zamiar zrobić Ci próby wątrobowe itd. To potrzeba do przyjęcia do szpitala zrobić takie badania? Po drugie - czy dostałaś jakieś leki powstrzymujące poród? Czy tylko nospę powstrzymującą skurcze? Czy stwierdzili, że jest realne zagrożenie porodu przed terminem, wkrótce? W tej sytuacji musisz dostać zastrzyki sterydowe, aby dziecku szybciej rozwijały sie płuca. Gdy się urodzi będzie miało szansę samodzielnie oddychać. Jak lekarze mówią, że masz ograniczyć aktywność, to znaczy, że masz leżeć plackiem cały dzień i EWENTUALNIE możesz wstać na siku i nieforsujący prysznic :cool1: Wiem, że przy psach to nie jest możliwe, ale dziewczyno zadbaj o siebie!!!! Po trzecie - blisko nie mieszkam, na cały dzień nie przyjadę (chyba, że weekendy), ale jeśli co - to przebrnę całe miasto a dotrę. Na moje gg pisać możesz zawsze, podam Ci namiary. Po czwarte - z opowieści porodówki na Żelaznej teraz się śmiejemy i ja się uśmiałam, ale trzeba by powybijać :mad::mad: Ja w tamtym roku sama się rodziłam, mama miała ten komfort, że miała niewyparzoną gębę i 1/4 etatu w służbie zdrowia... No i wszystko się działo w Katowicach. Po piąte - chłopy to dranie. A to wszystko przez posiadanie jajek i produkcję testosteronu, który wpływa destrukcyjnie na mózg... O tym mogłabym pisać godzinami... Tu się liczy ogromna tolerancja na to swego rodzaju upośledzenie, bo inaczej się nie da :eviltong: Po szóste - nie rodziłam, moje doświadczenie opieram na licznych rozmowach z moją najwspanialszą panią doktor (która została w Katowicach:-() oraz na siostrze, która po wypadku samochodowym miała zagrożoną ciążę. Rodzić nie zamierzam, ale wiedzę chętnie uzupełniam :cool1: I żeby nie było, że jakaś nowa przyszła i się mądrzy - pisałam już tu i poznałyśmy się przy okazji Klusi :p Po siódme - błagam na wszystko - tylko nie Jasiu, będziesz miała mnie i dziecko własne na sumieniu :shake: Od Jasia gorszy jest tylko Stasiu :shake: [/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.