aisaK Posted April 27, 2007 Posted April 27, 2007 Romenko, wszystkiego najlepszego!!! Spełnie nia marzen, jak najmniej łez i cierpienia, jak najwięcej uśmiechów i radości, zadowolenia z dzieciątka....Wszystkiego o czym marzysz!!!:new-bday::BIG::tort::bday: Quote
zasadzkas Posted April 27, 2007 Posted April 27, 2007 Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, Cioteczko, Tobie i Twoim bliskim, ludzkim i psim :loveu: Quote
Dorothy Posted April 27, 2007 Posted April 27, 2007 Romenko... dbaj o siebie:calus::calus::calus: Quote
ara Posted April 27, 2007 Posted April 27, 2007 Trochę już się pogubiłam:oops: czy dzisiaj po 19 wchodzi w grę? I oczywiście życzę wszystkiego najnajnajnajnajnaj:cool3: Quote
Kobold Posted April 27, 2007 Posted April 27, 2007 No i jak Solenizantka :loveu: humorek sobie poprawila zakupami :p Piesie pewnie Pancie juz z rana wymizialy z okazji urodzinek :loveu: No i drinki mam nadzieje bezalkoholowe sa i to dla wszystkich :evil_lol: a co w koncu to Twoje Swieto, wiec niech sie inni dostosuja :eviltong: Quote
romenka Posted April 27, 2007 Author Posted April 27, 2007 ara napisał(a):Trochę już się pogubiłam:oops: czy dzisiaj po 19 wchodzi w grę? I oczywiście życzę wszystkiego najnajnajnajnajnaj:cool3: Słonko ja dopiero wróciłam od lekarza.Kurcze już jestem w domku ale nie wiem czy nie za późno? Quote
romenka Posted April 27, 2007 Author Posted April 27, 2007 Kochani bardzo dziękuje za wszystkie wspaniałe życzenia :loveu:Jesteście przekochani bardzo!!! Ja właśnie wróciłam od lekarza i muszę się zaaplikować lekami. Czuje sie fatalnie :-( Dianka chyba dobrze ale cały dzień w domu mnie prawie nie było ale w sumie to nie widać by ją coś bolało.Teraz siedzi z Shirrrapeirą i się mizia :loveu: a ja muszę się położyć bo już dłużej tak nie wytrzymam. Potem jak troszkę odpocznę napisze więcej...Przepraszam ale naprawdę umieram.... Quote
ara Posted April 27, 2007 Posted April 27, 2007 Romenko, wysłałam Ci pw. Sorry, że to tak wszystko na wariata ale komp mi zaraz całkiem padnie i wogóle nie bedzie ze mną kontaktu:shake: Quote
romenka Posted April 27, 2007 Author Posted April 27, 2007 ara napisał(a):Romenko, wysłałam Ci pw. Sorry, że to tak wszystko na wariata ale komp mi zaraz całkiem padnie i wogóle nie bedzie ze mną kontaktu:shake: Bardzo dziękuje tacie Ary i Arze za pomoc i za trilak :Rose::Rose::Rose:Już dowieziony i zapakowany do lodówki ;) Ara jeśli pomoc Twojego taty w dowiezieniu Dianki z kliniki po zdjęciach RTG jest aktualna to dam znać kiedy by wyszła umówiona wizyta z dr. Jagielskim :lol: Jeszcze raz bardzo mocno dziękuje :Rose::buzi: Quote
fox_india Posted April 27, 2007 Posted April 27, 2007 o kurcze romenka! wstyd ze skladam zyczenia dopiero teraz :oops: duzo zdrowia!!!!!!!! Quote
Kobold Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 :crazyeye: :placz: Iwonka, co ja czytam :placz: Rozchorowalas sie i to porzadnie:placz: chcialam ..........albo lepiej nie.... juz daruje sobie to narzekanie :shake: Boszeeee co powiedzial lekarz ?????? Chyba zostajesz w domu, nie idziesz do szkoly?????? Powinnas lezec :placz: a Ty pewnie juz z psiakami na dworze bylas. :placz::placz: Quote
shirrrapeira Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 No i teraz ja sie odzywam. Siedze sobie u Romenki w domu, a Romenka biedna taka chora, jak nie wiem co az wczoraj do lekarza biegalysmy, ale do szkoly poszla niestety, ma dzisiaj egzaminy. Trzymajcie kciuki za nia. Dianka czuje sie calkiem dobrze, jak na nia troszke sie jej lapki rozjerzdzaja , ale to nic jest duzo lepiej niz bylo wczesniej, bylam z nia dzisiaj na spacerku, byla bardzo grzeczna.Romcia tez jest grzeczna. Poza tym trzymajcie sie. Quote
romenka Posted April 28, 2007 Author Posted April 28, 2007 Kochani jestem...Właśnie przyjechałam ze szkoły.Czuje się fatalnie nadal a dzisiaj chyba pojadę do szpitala na zmierzenie tętna dziecku bo coś mam skurcze co jakiś czas. Dianka dobrze...Bardzo się kochane psisko ucieszyło kiedy przyszłam.Shirrrapeira mi teraz pomaga.Kiedy przyszłam ze szkoły wysprzątała mi i już mam chociaż to z głowy. Aniu,spokojnie.Mam tabletki,nie martw się.Aplikuje sie codziennie by tylko ta chorubsko minęła. Ok na razie idę chwilkę odpocząć bo dopiero co przyczłapałam... Quote
romenka Posted April 28, 2007 Author Posted April 28, 2007 Kochani a teraz na pocieszenie moja Romcia :loveu: i moja Kicioła :loveu: (która teraz jest u Darka córki;)) I sama Kiciołka :loveu: I mój szynszylek Który uciekł :-( I szczeniaczki Romci :loveu: Quote
romenka Posted April 28, 2007 Author Posted April 28, 2007 A to Romcia jeszcze malutka :cool3: (mam nadzieje że się nie pogniewacie że na Dianki wątku:cool3:??To tak na poprawę humorku ;)) Quote
zurdo Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 ktoś tu posty podkrada i pożera ukradkiem... romenka pewnie po szkole spatulki poszła. Może jutro mogłaby sobie szkołę odpuścić? W końcu szkoła ważna, ale jej zdrowie ważniejsze :roll: Zdrowiej nam szybciutko, Iwonko Quote
Kobold Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 :placz: No i jak ja mam siedziec spokojnie i sie nie denerwowac :placz: co powiedzial lekarz?????? Nie odpowiedzialas :shake: Przeciez wiem, ze Ty nie mowisz calej prawdy, tylko nas uspokajasz :shake: co sie dzieje :placz: Romcia jest slodka ale Ty wiesz, ze zawsze tak uwazalam :loveu: A zdjecie z kociaczkiem :loveu: piekne ale sie dobrali kolorami, niesamowite :loveu: Nawet nie wiedzialam, ze masz takiego slicznego kociaka. No i szynszylek jaki fajny, szkoda, ze uciekl :-( Podziekuj kochanej shirrrapeira, za pomoc Tobie. Boze, Ty tam taka samiutka, gdyby nie Ona........:placz: A dogo chyba zyje wlasnym elektronicznym zyciem i ma userow w dooopie, ni kuta nie idzie czytac postow a i powiadomienie na maila tez nie dziala. Nie dostalam nic :angryy: a tu tyle postow :angryy: Nawet nie wiedzialam, ze mialas egzaminy :shake: jak Ci poszlo??? Matko, jak Ty je zdawalas, bedac tak chora. Jutro tez idziesz do szkoly??? Pewnie tak :placz: :placz: Quote
zurdo Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 wreszcie mogłam posty przeczytać. Romenko, ja Cię błagam - odpuść sobie szkołę - jesteś kobieta w ciąży, masz szczególne prawa i żadnych obowiązków poza dbaniem o siebie. Egzaminy nie szynszyle - nie uciekną. Wiesz, mój Wiewiór też dał nogę, w klatce za chiński lud nie chciał siedzieć, a luzem... A kociak niesamowity - tak umaszczony. No i dzieciaczki cudne, nie wiedziałam, że Romcia była mamą, będziesz miała doświadczoną pomoc :lol: Quote
romenka Posted April 29, 2007 Author Posted April 29, 2007 Kochani już dobrze.Choróbsko na szczęście mija jak ręką odjął.Wczoraj rano myślałam że już umieram a dzisiaj prawie zdrowa.Gardełko tez przestaje boleć. Lekarz zbadał i powiedział że w płucach czysto tylko gardło bardzo zaczerwienione.Przepisał leki i na odblokowanie nosa krople i naprawdę pomogło,przynajmniej w nocy mogłam spać. Wczoraj mimo tego ze tak fatalnie było musiałam iść do szkoły bo test z polskiego miałam który po napisaniu na ocenę pozytywną dopuszcza do egzaminu.Myślę że poszło mi dobrze.A z WOS-u dzisiaj egzamin ale wczoraj ubłagałam faceta by mnie przepytał i zaliczyłam na 5 :evil_lol: więc dzisiaj mam wolne ;) Wczoraj wzięło mnie na zdjęcia moich zwierzaczków by Wam pokazać :loveu: i piękne,co nie??:loveu: Co do szynszylka to uciekł kiedy ja byłam w Tomaszowie a Darek nie zamknął balkonu no i skubaniec zwiał :-( a kicia została oddana do Darka córki ponieważ na Darka skakała z pazurami za każdym razem kiedy Darek zbliżał się koło niej i raz tak go podrapała że o mały włos a nie została by przez niego wyrzucona przez okno :mad: ale teraz ma jak w raju,duże mieszkanie i robi co chce no i toleruje tylko i wyłącznie Darka córkę .Ona była taka że wybierała sobie ludzi.W mieszkaniu kiedy była u nas kochała tylko mnie i Romę bo Romcia ją wychowała a kicia trafiła do mnie jak miała 3 tygodnie tylko.Roma nosiła ją jak swojego szczeniaka,myła,przenosiła z miejsca na miejsce... A szczeniaczki Romci pooddawane do domków nowych.Ale podobno bardzo mądre psiaki z nich.Ale co tu się dziwić skoro mamcia mądra :evil_lol: Kochani teraz jeszcze wklejam zdjęcia mojego Dżekusia z Tomaszowa który był bardzo agresywny i potrafił dobrze ugryźć nawet swoich.Ja go znalazłam kiedyś i przyprowadziłam do nas i tak został.Niestety widać że psiak był bity przez tych co kiedyś nazywali się jego właścicielami. Na każdy gwałtowny ruch gryzł.Nie dawał się dotknąć do obroży a nie daj Boże przypiąć go na smycz czy do łańcucha a był to psiak łańcuchowy -bo jak jeszcze mieszkałam w Tomaszowie nie miałam prawa trzymać żadnego psa w domu:placz:) no i kiedy wyjechałam do Warszawy moja matka go zatruła jakąś trutką od szczurów :placz: ,dlatego nie przepadam za nią a ona za mną :angryy: Quote
Kobold Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 Bardzo sie ciesze, ze sie lepiej czujesz :loveu: ale jakos tak nie jestem do konca przekonana, ze tak jest na prawde :shake: Uwazaj na siebie, prosze !!!! Wielkie brawa za zdany egzamin :Rose: :calus: a panu od WOS-u powiedz, ze chociaz go nie znam, to juz go bardzo lubie :evil_lol: Fajnie, ze nie musisz dzisiaj isc do szkoly :multi: Tylko masz, pod kara tegich batow :mad: odpoczywac, odpoczywac, relaksowac sie , po prostu luzik i lenistwo zrozumialas :loveu: A dogo muli dalej :angryy: Quote
zurdo Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 cieszę się bardzo, że już lepiej się czujesz - tylko to nie znaczy, że możesz już szarżować i robić znów nie wiadomo co :cool3: I fajno, że szkoły nie musisz lecieć i jeszcze 5 z WOSu Uuuuuu, romenka rulez :evil_lol: Odpoczywaj sobie dziś. Ps Wiesz już, kiedy będziesz jechać z Dianulką na rentgena? Quote
Kobold Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 :crazyeye: :crazyeye: posty pojawiaja sie i znikaja, by pojawic sie znowu :crazyeye: zupelnie jak w piosence o Jozku: Pojawiasz sie i znikasz i znikasz......:evil_lol: Napisanie odpowiedzi graniczy z niemozliwoscia :shake: co sie dzieje :angryy: Rozumiem jeden, no dwa dni ale to trwa juz prawie tydzien :angryy: Mam nadzieje, ze ten post pojawi sie i bede mogla dowiedziec sie co slychac "na froncie" :evil_lol: chyba, ze romenka juz napisala a my ....ja nie widze jej postow :roll: Quote
romenka Posted April 30, 2007 Author Posted April 30, 2007 Aniu u nas dobrze.Ja tylko ciągle śpię.Teraz też niedawno wstałam ale muszę zaraz zbierać się do sklepu bo jutro będę miała gościa z Afganistanu (księdza) i muszę jakiś dobry obiad przygotować. Dianka również dobrze się czuje.Raniutko wyszłam z ni na dwór ale tylko się wysikała a teraz i kupe zrobiła-jestem w szoku ze do tej pory w domku nic nie zastałam :crazyeye: Kurcze mi brzuch rośnie w zastraszającym tempie :crazyeye: :oops: ale dziecko kopie i wczoraj pokopało mamcię a ja mu odpukiwałam :evil_lol: Romcia szczeka czy trza czy nie trza :mad: i będę musiała ją jakoś tego oduczyć bo jak będzie dziecko to nie może tak szczekać :shake: Zurdo ,Martuś ja nie dodzwoniłam sie do dr Jagielskiego :-( Zapytaj się Shirrrapeiry że dzwoniłam i na kom i do kliniki i po prostu -nikt nie odbierał tylko ciągle się na pocztę łapałam przez 2 dni.Dzisiaj będę dzwonić ale dopiero jak sobie konto uzupełnie bo nie mam nawet grosza w tej chwili ale jak będę wychodziła po zakupy to od razu zakupie kartę do telefonu. Quote
shirrrapeira Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 To odpowiadam rzeczywiscie Romenka dzwonila do dr. Jagielskiego i do kliniki, ale nikt nie odbieral niestety. Dianka rzeczywiscie cudownie. Jaki to jest grzeczny psiak, nawet nauczylam sie z nia schodzic. Tak sie sluchala. Romenka ja karmi tabletkami w paroweczkach, a Dianka cwana i wypluwa czasem te tabletki wtedy dostaje parowke bez wkladki. Romcia tez cudowna dziewczynka.Taka przytulaneczka kochana. A najsmieszniejsze to bylo jak Romenka do szkoly poszla i zostawila najcenniejsza rzecz w domu. Musialam ja gonic po dworze, na szczescie sie udalo i dzieki temu Romenka zaliczyla polski. W urodziny Romenki bylysmy na stadionie X-lecia i Romenka kupowala sobie ubiory ciazowe znaczy sie bluzki ciazowe. Potem bylysmy na Wiatracznej, potem w sklepie ciazowym a potem w Carrefourze, az w koncu pojechalysmy do domu. Potem do Iwonki przyjechala BasiaD, cudownie bylo poznac BasieD to taka wspaniala i mila kobieta. W sobote caly czas wychodzilam z Dianka i Roma na spacer. Posprzatalam takze a potem zasnelam z Diana przytulona do mojego tyleczka, ale bylo fajnie, jak grzala dziewczynka. A jak w niedziele wychodzilam to Diana tak na mnie smutno patrzyla, to taki kochany, wdzieczny zwierzaczek a jaki zakochany w Iwonce, wpatruje sie w nia jak w obrazek i wszedzie za nia chodzi. Najbardziej mnie zastanawia dlaczego Dianka, jak ktos idzie do lazienki idzie za nim i patrzy na niego, tego jeszcze nie widzialam. Rozumialam,ze chodzi za Iwonka, bo to w koncu jej Pani, ale za mna...?Nie kapuje. A dogo dziala jak chce raz sa posty raz nie. Pojawiam sie i znikam i znikam, mam na twym punkcie bzika, mam bzika i dogo chyba tez ma bzika. Quote
ara Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Romenko, transport jak najbardziej aktualny:cool3: nawet dzisiaj pytał czy już coś wiadomo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.