romenka Posted April 13, 2007 Author Posted April 13, 2007 shirrrapeira napisał(a):Biedna Tosia, biedna Zurdo, Iwoneczko kochana trzymaj sie, antywirusy mozesz sobie sciagnac z netu, wiele jest dobrych i darmowych. Przykro mi, ze masz depresje, ale popatrz tyle ludzi Cie lubi, tyle ludzi chce Ci pomoc, nie jestes sama. Dziewczyny kochane podeślijcie mi wątek Tosi Zurdo!!Boże biedna Zurdo :-( Co się tam dzieje??? Zurdo słoneczko trzymaj się proszę i Tosia Ty też kochanie!!! Quote
Kobold Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Jakie sliczne zdjecia :loveu: :loveu: Musicie przyznac, ze przy calym uroku Dianki, to Romcia potrafi Dianke czasami postawic na drugim planie. To jest taki maly uroczy "pirat" :loveu: Iwonko, Tosia miala ropomacicze (pisalam wczesniej) ale jest juz dobrze i miejmy nadzieje, ze tak zostanie. A teraz przejdzmy do konkretow :mad: Do 17 pilnie sie uczysz i nie latasz po Dogo :mad: Jak znajde choc jeden post to......:mad: Ty wiesz co :evil_lol: Potem mozesz zrobic polgodzinna przerwe :eviltong: No i pamietaj, ze ja to sprawdze :diabloti: A co do kciukow, to chyba oczywiste, ze wszyscy bedziemy mocno trzymali...az nam zsinieja paluchy :p Quote
shirrrapeira Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Iwonko na pewno mnie kochana nauczysz, ale przez 24 lata kiedy miałam psy to wiem , kiedy one sie zle czuja, kiedy jest im zle... Bardzo lubie Dianke, ona jest taka slodka Quote
zurdo Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 zurdo-histeryczka wraca do świata żywych. I co widzi? Romenka znowu ma doła? Iwonko, sierpień to bardzo dobry termin, a ty robisz wszystko, żeby urodzić wcześniej :-x. Dobrze, że jest fox_india :Rose: zawsze chętna do pomocy. Ale pamiętaj, Iwonko, zawsze możesz do mnie zadzwonić, jakby była potrzebna jakaś pomoc. Czuję, że naprawdę najlepiej byłoby robić na Ciebie niezapowiedziane naloty (może jakaś trójka?;) ), ale ciągle liczę na Twój zdrowy rozsądek i odpowiedzialność. Oooo, ale mi się powiedziało mundrze :cool1: . A jak się ma mały dogomaniak i czy ma wreszcie jakieś imię? Bo Groszka mogą niezaakceptować w urzędzie :roll: No i widzę, że Dianulka całkiem się już zadomowiła na łóżku. I słusznie, tylko baldachim jakiś by się przydał hrabiance. A Romcia - widać, że to kobieta, która wie, że gdziekolwiek leży i cokolwiek ma na sobie i tak wygląda wspaniale. No i trzymam mocno kciuki za egzaminy. Quote
Kobold Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Sloneczko swieci, kciuki i pazury zacisniete :lol: Nie martw sie, bedzie dobrze!!! :thumbs: Dianka i Romcia tez pewnie sciskaja pazurki za swoja Pancie a jak wroci po egzaminie, to w nagrode lizanko, przytulanko i merdajace ogonki :loveu: No dobra jeden ogonek a druga dupka zakonczona ogonkiem ale za to jak bedzie sie krecic :loveu: Quote
romenka Posted April 14, 2007 Author Posted April 14, 2007 Znalazłam jamniczkę :placz:ja się zastrzelę!!!!!!!!!!!!:placz::placz::placz: Quote
romenka Posted April 14, 2007 Author Posted April 14, 2007 Błagam kto ma czas niech poszuka w necie czy nikt nie szuka rudej jamniczki .Ma na sobie czerwona parciana obroże.Nie jest stara i jest naprawdę śliczna :placz: Quote
zurdo Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Ło matko, romenko, jak ty to robisz?! Gdzie ją znalazłaś? Na Bemowie? Idę przeglądać strony Quote
romenka Posted April 14, 2007 Author Posted April 14, 2007 zurdo napisał(a):Ło matko, romenko, jak ty to robisz?! Gdzie ją znalazłaś? Na Bemowie? Idę przeglądać strony Tak na Bemowie koło globi tam gdzie Martuś się spotykamy :placz:.Mała się błąka już drugi dzień z tego co mi ludzie powiedzieli.Najpierw czekała koło piekarni a od dzisiaj przeniosła się koło Globi.Cholera jasna!!!! Quote
romenka Posted April 14, 2007 Author Posted April 14, 2007 Za chwilkę zrobię jej wątek.Najgorsze jest to że muszę jutro coś z nią zrobić bo idę do szkoły a nie zostawię trzech psów razem!!!!Dianka ok jak na razie się zachowuje ale Roma jest nieznośna za to! Quote
romenka Posted April 14, 2007 Author Posted April 14, 2007 W środę 17.01.07 w godzinach popoudniowych zagieła 5-letnia ruda jamniczka,ma czerwoną obrożę. Na znalazcę czeka nagroda tu dzwonilam ma kobieta oddzwonić.Ja już zakładam wątek.... Quote
karusiap Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 kochana romenka nas nie slucha i nie zamyka oczu na spacerach...;) Quote
romenka Posted April 14, 2007 Author Posted April 14, 2007 Kochani to watek jamniczki.Błagam pomóżcie :placz: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=4823702#post4823702 Quote
zasadzkas Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Romenka, już piszę do Kory, ona ma nosa do zaginionych/poszukiwanych w Warszawce ;) Quote
fox_india Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Iwonka bardzo Cie przepraszam. kurcze przyszla do mnie kumpela i na razie nie moge do Ciebie wpasc :placz: zmykam Quote
romenka Posted April 14, 2007 Author Posted April 14, 2007 zasadzkas napisał(a):Romenka, już piszę do Kory, ona ma nosa do zaginionych/poszukiwanych w Warszawce ;) Dziękuje kochana!!! Quote
romenka Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 Boszeee umieram!!Dianka nie dała mi spac całą Boża noc!!Nie wiem co jej jest ale chyba boli ją?Wczoraj widziałam że coś się z nią dzieje więc dałam jej tramal jednak jak widać nic jej to nie pomogło!!Całą noc chodzi,piszczy nie może sobie miejsca znaleźć..Już spałą i w łazience i w kuchni i na podłodze i znów u siebie i potem znów do łazienki i tak cały czas:placz: A może ten tramal jej zaszkodził? Idę teraz z nią na dwór,niech sie przejdzie może jej się poprawi... Quote
zurdo Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 matko jedyna, romenko ty się wykończysz. Może odpuść sobie dziś szkołę, jeśli możesz i prześpij sie w dzień :roll: Biedna Dianka, byle do środy, mam nadzieję, ze coś się wyjaśni. Quote
Kobold Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 No nieeee :placz: nie bylo mnie zaledwie od wczoraj a tu znowu Sajgon. Romenka w posiadaniu nowego psa :placz:, zarwala kolejna noc, Dianka cierpi, Iwonka tez, do tego dzis egzaminy :placz: :placz: Bogu i Gamoniom dzieki, ze chociaz Jamniorek znalazl cieply i bezpieczny kat. Iwonko wiem z watku o jamniczce, ze bardzo zle sie czulas :placz: no a sytuacja z Dianka nie pozwolila Ci na odpoczynek, do tego te dzisiejsze (no i wczorajsze) egzaminy. Bardzo sie martwie o Ciebie. :-( Iwonko przeciez Ty powinnas unikac stresow (wiem, wiem, ze latwo tak mowic) Boze modle sie, zeby wszystko bylo dobrze. Jutro tez nie odpoczniesz, bo idziesz na badania. Ale moze po badaniach, jesli Dianka Ci na to pozwoli a wlasciwie to jej stan zdrowia, uda Ci sie zregenerowac nadszarpniete nerwy i zgromadzic nowy zapas sil. Pytanie tylko na jak dlugo :-( Quote
romenka Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 Kochani już jestem ale teraz muszę odpocząć z 2 godzinki.Z Dianką jak na razie dobrze (chyba):roll: .Jak tylko otworzyłam drzwi jej radości kiedy mnie ujrzała w nich nie było końca aż sobie popuściła koo :cool1:ale już posprzątane i wybaczam jej to :p Nie wiecie jak ona bardzo dzisiaj cierpiała :placz:coś potwornego po prostu!!Całą noc,calusieńką chodziła i piszczała!!!Ja nie wiedziałam jak jej pomóc :placz: i w końcu o 3-ej w nocy nastawiłam radio by nie słuchać jak ją bardzo boli bo aż mi łzy leciały z oczu :placz:Po prostu byłam bezsilna i wykończona tak bardzo że chciałam już wyjść z domu i nie wrócić ale nie przez Diankę tylko przez to że tak bardzo boli ją i tak się męczy:placz: a ja nie mogę temu zaradzić-tego miałąm dość:-( Czemu,skąd takie u niej napady? Oby jak najszybciej do środy!!!! Quote
Kobold Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Iwonka :lol: jak dobrze, ze jestes :multi: Teraz zasypie Cie pytaniami, bo juz prawie umieram z nerwow ;) ale odpowiesz mi pozniej, jak odpoczniesz.:glaszcze: Wytrzymalam do teraz to i te dwie godzinki tez wytrzymam :p Jak sie czujesz, czy bole brzusia minely no i wogole jak Twoje samopoczucie pomijajac, ze bardzo Cie martwi stan Dianki :-( No i jak Ci poszly egzaminy, jakie masz odczucia? Co robi Juniorek :loveu: ???? A co co Dianki, to mam takie dziwne uczucie, ze jej stany nerwowosci i bolu sa spowodowane stresem jaki mogl wywolac u niej pobyt kolejnego "intruza" w Twoim domu. To bardzo chory psiak i mysle, ze jak w jej pojeciu jest wszystko ok. to jakos sobie radzi z bolem.Napewno pomagaja jej w tym leki ale tez sadze, ze nie lubi jak sie jej burzy spokoj. To nie jest zaden wyrzut do Ciebie, no bo coz Ty bidulko mozez zrobic, jak masz takie wielkie serducho i miejsca w nim pelno dla innych :loveu: Ale za kazdym razem jak pojawil sie nowy psiak, to stan Dianki sie pogarszal. Mysle, ze Dianka nie potrawi sobie poradzic z bolem i nowa sytuacja jednoczesnie. Pewnie przezywa to tak bardzo, ze bol sie nasila. Ale to sa tylko takie moje przypuszczenia. Boze tak bardzo bym chciala, zeby zapanowal u Was spokoj i Dianulce pomogl pan Doktor. Quote
pidzej Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Strasznie mi szkoda Diany...bidulka musi ją bardzo boleć, skoro miejsca sobie nie może znaleźć:-( całe szczęście, że jest w domku... Quote
romenka Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 Kochani jeszcze z godzinkę i już piszę... Przepraszam ale teraz jak się wyspałam muszę coś zjeść i psiaki wytulić :lol: Aniu,proszę Cię nie martw się aż trak bardzo.Jest dobrze choć zawsze może być lepiej ;)Najważniejsze że jeszcze nie umieram;) Quote
romenka Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 Kobold napisał(a):Iwonka :lol: jak dobrze, ze jestes :multi: Teraz zasypie Cie pytaniami, bo juz prawie umieram z nerwow ;) ale odpowiesz mi pozniej, jak odpoczniesz.:glaszcze: Wytrzymalam do teraz to i te dwie godzinki tez wytrzymam :p Jak sie czujesz, czy bole brzusia minely no i wogole jak Twoje samopoczucie pomijajac, ze bardzo Cie martwi stan Dianki :-( No i jak Ci poszly egzaminy, jakie masz odczucia? Co robi Juniorek :loveu: ???? A co co Dianki, to mam takie dziwne uczucie, ze jej stany nerwowosci i bolu sa spowodowane stresem jaki mogl wywolac u niej pobyt kolejnego "intruza" w Twoim domu. To bardzo chory psiak i mysle, ze jak w jej pojeciu jest wszystko ok. to jakos sobie radzi z bolem.Napewno pomagaja jej w tym leki ale tez sadze, ze nie lubi jak sie jej burzy spokoj. To nie jest zaden wyrzut do Ciebie, no bo coz Ty bidulko mozez zrobic, jak masz takie wielkie serducho i miejsca w nim pelno dla innych :loveu: Ale za kazdym razem jak pojawil sie nowy psiak, to stan Dianki sie pogarszal. Mysle, ze Dianka nie potrawi sobie poradzic z bolem i nowa sytuacja jednoczesnie. Pewnie przezywa to tak bardzo, ze bol sie nasila. Ale to sa tylko takie moje przypuszczenia. Boze tak bardzo bym chciala, zeby zapanowal u Was spokoj i Dianulce pomogl pan Doktor. No więc Aniu:czuje się zmęczona bezsilnością-tak mogę to określić.Brzuszek różnie:raz boli raz nie.Nie wiem co jest normalne w ciąży dlatego nie raz martwi mnie to.Wczoraj bóle się nasiliły ale jak widać jeszcze nie urodziłam;) Również rośnie w zaskakująco szybkim tempie:crazyeye:i coraz trudniej jest mi wykonywać proste czynności.Meczę się szybciej.Gorzej jest mi się schylać bo brzuch zaczyna zawadzać:roll:,ale to dobry znak chyba:evil_lol: oznacza to tylko że dzieciątko rooośnie:multi: Egzaminy poszły lepiej niż myślałam i prace kontrolne również :evil_lol:Dostałam trzy czwórki (fizyka,angielski i chemia) i jedną tróje z informatyki:oops: Dianka: teraz troszkę lepiej niż było.Byłam dzisiaj po fakturę i wystawili mi na 114 zł a jak pojadę do dr Jagielskiego powinnam dostać fakturę na 41 zł za ostanie i jak tylko dostane te faktury od razu wysyłam do Tweenty. Ja troszkę wątpię by stan Dianki pogorszył się przez tą jamniczkę ponieważ ona była tylko 2 góra 3 godziny u mnie w mieszkaniu a potem przecież zawiozłam ją na umówione miejsce by odebrała ją Gamoń.Nie wiem ale tak tylko mi się zdaje.Dianka cierpiała baaaardzo w nocy!!!Dzisiaj rozmawiałam z lekarzem i jeśli znów się powtórzy taka sytuacja to powiedział by Diance dać 200-tke tramalu a nie tylko 100-kę. Trzeba trzymać kciuki by dr Jagielski coś pozytywnego powiedział na stan zdrowia Dianki!!!Pewnie trzeba będzie zrobić teraz dodatkowe badania ale cieszy mnie ten mocz jej przynajmniej wiem że z nerkami dobrze... Quote
romenka Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 Ale jaja!!!Właśnie usłyszałam miauczenie kota tak strasznie przeraźliwe i okazało się że kot bezpański jest uwięziony w piwnicy.Teraz napiszę ale wstyd się przyznać że ja 4 dni temu słyszałam tego kotka ale zapomniałam o nim na śmierć poza tym ja w naszej klatce nie mam piwnicy tylko w sąsiedniej i nie miałam kluczy nawet żeby wtedy sprawdzić a teraz poszłam do sąsiadów i okazało się że jest kiciuś bardzo wychudzony ale żywy i dość żwawy...Otworzyliśmy mu okienko by sobie uciekł.Niestety kotek dziki i nie dałoby rady go złapać.Ważne że już sobie poradzi teraz i nareszcie będzie wolny!!!!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.