romenka Posted March 31, 2007 Author Posted March 31, 2007 Kochani u nas tak sobie.Dianka ma biegunkę.Dzisiaj już chyba będę zmuszona iść z nią do weterynarza jak nie ustąpi.Widać ze boli ją coś w środku bo chodzi naprężona. Jeszcze raz dałam jej tabletki od biegunki i jeśłi do południa nie ustąpi musze z nią pójść. Dzisiaj w nocy zrobiła kupsko żadkie na dywan który nak ładnie wyprałam:-( a rano na to posłanie swoje...:-( chyba ją przegłoduje dzisiaj bo nie widze wyjścia!!! Z nogami też nie najlepiej!Ale nie jest tragicznie jeśli chodzi o tramal i ten steryd.NIE DAJE JEJ NARAZIE I JAKOS SOBIE FUNKCJONUJE,tylko cos w środku ją boli... Mały zasraniec ok.To fajne bardzo spisko i bardzo kochane!!! Dianka już nie chce gryść go tylko nie raz się tak na niego patrzy z wyrzutem.W sumie dwa razy dziabnęła go zębami ale mały jest mądry i już nie podchodzi do niej bliżej niż 2 metry;) Quote
romenka Posted March 31, 2007 Author Posted March 31, 2007 A tu Dianka postanowiła sobie zmienić swoje miejsce spania :diabloti: Quote
zurdo Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Iwonko kochana, pamiętasz jak nie brałaś no-spy i co ci lekarz potem powiiedział? Iwonko, nie lecz Dianki według własnego uznania, jeśli zamierzasz ją leczyć na serio. Dianka musi dostawać encorton, w coraz mniejszych dawkach, ale będzie go brała już do końca życia. Nie robisz jej krzywdy podając encorton, robisz jej krzywdę nie podając go. To tyle ochrzanu ;) A Dianka mądra dziewczyna, co ma się kisić na małej kanapce, jak ma łoże małżeńskie. Quote
romenka Posted March 31, 2007 Author Posted March 31, 2007 Byłam u lekarz i niestety ale Dianka ma całą obolałą wątrobę i żołądek.Biegunka jest spowodowana od enkordonu(widać to po kolorze biegunki) i narazie Diankamusi mieć odstawione ibnaczej poprostu zepsuje jej cały środek. Dzisiaj dostała leki od biegunki i zastrzyki przeciwbolowe.Trzeba troszkę przystopować z tymi lekarstwali inaczej ona tego niewytrzyma:-( Quote
karusiap Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 biedna malenka....Dianeczko trzymaj sie!!! Quote
romenka Posted March 31, 2007 Author Posted March 31, 2007 Dianka faktycznie jest biedna.Enkorton niestety rozwala jej żołądek!!!Narazie musze przystopowac z tym lekiem tak samo z tramlem w czopkach,tylko doustny...póki przyjamniej biegunka nie minie by nie drażnić jej całkiem tych jelit. Przez następne 4 dni będę musiała przychodzic na zastrzyki bby zahamaowac jej to rozwolnienie. Teraz tez nienajlepiej się czuje mimo że dostala silne leki przeciwbolowe w zastrzyku i na tą biegunkę...Boże ja się zapłacze już :placz: Quote
shirrrapeira Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Biedna Dianeczka. Wspolczuje Jej i Tobie bardzo. Teraz tylko tyle powiem, bo dopiero usiadlam prz kompie. Wspolczuje i przesylam wirtualne pozdrowienia. Quote
Kasiek Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 jesli boli ją żołądek to chyba zdecydowanie leiej dawac jej CZOPKI niz tabletki, tabletki tylko podrażnia jej zoładek. Na pocieszenie mogę ci powiedziec, ze WĄTROBA TO NARZĄD KTÓRY NIE BOLI. Quote
zurdo Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Niestety, romenko, tak wygląda leczenie psa u kilku wetów. Jeden zaleca jedno, drugi tego zabrania i zaleca coś innego. Dziwię się, że na rozwalony żołądek lepsze są tabletki? Jeśli Dianka ma obolałą wątrobę to raczej nie od encortonu - ten lek owszem, czasem wywołuje sensacje ze strony układu pokarmowego, ale żeby uszkadzał wątrobę? Czy dawałaś encorton z samego rana - to bardzo ważne. Wydaje mi się, że trzeba się na coś zdecydować - gdzie się leczy Diankę i co jest najważniejsze. Leczenie żołądka i zaniedbywanie podejrzenia nowotworu nie doprowadzi wg mnie do super efektów. Wiem, że Dianka cierpi i ty cierpisz i męczycie się obie, ale tego nowotworzenia nie można zaniedbywać, bo to nie pikuś. Myślę, że można leczyć żołądek nie przestając podawać encortonu. Quote
romenka Posted April 1, 2007 Author Posted April 1, 2007 Kasiek napisał(a):jesli boli ją żołądek to chyba zdecydowanie leiej dawac jej CZOPKI niz tabletki, tabletki tylko podrażnia jej zoładek. Na pocieszenie mogę ci powiedziec, ze WĄTROBA TO NARZĄD KTÓRY NIE BOLI. Czopki w tej chwili odpadają ze wzgledu na tą biegunkę.Z Dianki się leje jak z kaczki a tramal w czopkach tylko podrażnia. Nie prawda bo Diana ma obolałą wątrobę.Przy padaniu wyszło że ją boli,napręża się kiedy się dotyka.Moim zdaniem weci lepiej wiedzą czy boli czy nie... Quote
romenka Posted April 1, 2007 Author Posted April 1, 2007 zurdo napisał(a):Niestety, romenko, tak wygląda leczenie psa u kilku wetów. Jeden zaleca jedno, drugi tego zabrania i zaleca coś innego. Dziwię się, że na rozwalony żołądek lepsze są tabletki? Jeśli Dianka ma obolałą wątrobę to raczej nie od encortonu - ten lek owszem, czasem wywołuje sensacje ze strony układu pokarmowego, ale żeby uszkadzał wątrobę? Czy dawałaś encorton z samego rana - to bardzo ważne. Wydaje mi się, że trzeba się na coś zdecydować - gdzie się leczy Diankę i co jest najważniejsze. Leczenie żołądka i zaniedbywanie podejrzenia nowotworu nie doprowadzi wg mnie do super efektów. Wiem, że Dianka cierpi i ty cierpisz i męczycie się obie, ale tego nowotworzenia nie można zaniedbywać, bo to nie pikuś. Myślę, że można leczyć żołądek nie przestając podawać encortonu. Ja wiem Martuniu...Jednak od jutra zcznępodawaćjej od nowa wszystkie leki.W tej chwili poprosili mnie bym zaprzestała ze względu na biegunke która u Dianki utzrymuje się już tydzień czasu. Dzisiaj nadal jest!!!Znów Dianka zrobiła pod siebie!!! Od poniedziąłku bede podawała jej po pół enkortonu 2 razy dziennie.Zejdę niestety do takiej dawki...Zadzwonie do dr Jagielskiego jak tylko uzupełnie konto i zapytam się co robić na wszelki wypadek ale mówię to dopiero jutro,góra pojutrze. Jeszczeraz zaznaczm: Diane boli wątroba ,i widać to przy każdym naciśnięciu na nią .Ja sobie tego niewymyśliłam!!!! Quote
romenka Posted April 1, 2007 Author Posted April 1, 2007 1. Jeśli Dianka ma obolałą wątrobę to raczej nie od encortonu - ten lek owszem, czasem wywołuje sensacje ze strony układu pokarmowego, ale żeby uszkadzał wątrobę? 2. Czy dawałaś encorton z samego rana - to bardzo ważne. Wydaje mi się, że trzeba się na coś zdecydować - gdzie się leczy Diankę i co jest najważniejsze 3. Leczenie żołądka i zaniedbywanie podejrzenia nowotworu nie doprowadzi wg mnie do super efektów. Wiem, że Dianka cierpi i ty cierpisz i męczycie się obie, ale tego nowotworzenia nie można zaniedbywać, bo to nie pikuś. Myślę, że można leczyć żołądek nie przestając podawać encortonu. 1. Chcę zaznaczyć że Dianka nie bierze tylko enkortonu ale również inne leki które na jedno pomagaja na drugie szkodzą.Ja sie nie znam niestety na lekarstwach i leczeniu ale widze co sie dzieje z Dainką.Też nie moge pozwolić by ciągle lało jej się jak z kaczki ,bo nie można tak.J probowałam zpobiegac temu podając inne leki na biegunkę jednak na jeden dzień pomagało a drugiego znów to samo wracało. 2. Tak dawałm enkorton rano i dawałam wieczorem.Zmniejszyłam dawke do półtorej...tak jak było napisne...teraz zmniejsze do jednej całej 2razy7 dziennie. 3. Czy ja zaniedbuje leczenie Dianki? Quote
romenka Posted April 1, 2007 Author Posted April 1, 2007 I jeszcze jedno:nawet kiedy dzwoniłam do dr Jagielskiego i mówiłam mu że Dianka ma biegunkę to on sam potwierdził że biegunk spowodowan jest wlaśnie enkortonem.Nie wykupiłam jeszcze leku który miałby ochraniać żołądek Dianki bo czekam do pierwszego.Narazie zapłaciłam za wczorajszy zastrzyk i na dzisiejszy nie mam ani grosza przy duszy.Dogadałam się z wetką że zapłacę za resztę pierwszego kiedy tylko dostane pieniądze i dopiero wtedy za całą resztę zapłace.Tak samo z pozostałymi lekami.Z AFN nie poprosiłam o pieniądze ponieważ Daga27 ma mi wysłać te 200 zł które porzyczyła na swoją sunie(pieniądze jeszcze niedotarły) Mi jest też cięzko,i robię co moge by jakoś ulżyć Dainie.Dzisiaj Dinka dostała drgawek i też nie wiem dlaczego?Boli ją? Wiem że zaprzestanie dawania terz enkortonu nic nie da ponieważ i tak znów będzie dostawać i pewnie znów będzie to samo jednak poczekam dio jutra,kupię lek osłonowy na żołądek i wtedy zacznę od nowa. Dinka i tak dostaje leki osłonowe,które dużo wcześniej wykupiłam dla niej mimo to nic one nie dają. Niedługo będe miała karme dl Dianki lepszą niz ta co w tej chwili dostje więc może to wszystko się unormuje?Ale wątpie by to było spowodowane karmą bo tak jak wetka powiedziła z koloru kupska wynika że biegunka spowodowana jest enkortonem ból wątroby...?Może niewyleczone jeszcze jest to zapalenie?A dostaje 3 rzy dziennie tak jak lekarz zalecił lekarstwa więc ja już nic nie wiem!!! Quote
romenka Posted April 1, 2007 Author Posted April 1, 2007 O cholera!!Dzisiaj Dianka na moment przestała czuć tylne kończyny:placz: Tak bardzo się przestraszyłam!!!!Cholera z Dianka robi się gorzej!!!Zadzwonie do dr Jagielskiego i umówię się jak najwcześniej na wizytę!!Niech ją obejrzy i powie jak dalej ją leczyć!!!To za długo czekać do 18-stego!!!!Ona musi być już zdiagnolizowna!!!Na wieczór podam jej enkorton ale pół tabletki.Teraz już nie bo troszkę zapóźno i poproszę o zastrzyk na pobudzenie mięsni u niej.Coś poprostu z tymi kończynami tylnimi jest nie tak:placz: Quote
zurdo Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 Biedna Dianulka :-( Romenko, nigdy nie napisałam, ani nie pomyślałam, że zaniedbujesz leczenie Dianki. Wspaniale się nie opiekujesz. Ja naprawdę uważam, że mało kogo byłoby stać na takie 'szaleństwo':Rose: Trzeba tylko pamiętać, że my nie jesteśmy wetami, a weci z kolei się różnią. Jeden ma jedną koncepcję, inny drugą, a trzeci żadnej. Jeśli będzie się Diance zmieniało sposób leczenia w zależności od tego, u którego weta było się ostatnio - nic dobrego z tego nie wyniknie. I tyle. Jeśli tak to odebrałaś, to strasznie Cię przepraszam. Bardzo polubiłam Diankę i martwię się o nią, i o Ciebie też :glaszcze: Quote
romenka Posted April 1, 2007 Author Posted April 1, 2007 Nie Zurdo,nie odebrałam tego tak stąd pytanie a nie zarzut...;) Ja poprotu jestem rozdrażniona ostanio.Martwię się o Diankę,bałam się o małego brzdąca że nieznajdzie właścicieli i Darek mój...To wszystko się nakłada stąd to moje podenerwowanie. Z dzieciątkiem chyba całe szczęscie dobrze bo rusza się....:loveu: Za nic nie musisz przepraszać!!!Ja mam takie zmienne nastroje ale w żadnym wypadku nie mam pretensji do nikogo i zdaje sobie sprawę że piszesz to co mylsisz i to co piszesz jest prawdą jednak ja patrząc się na Diankę inaczej troszkę to widze.Widze u niej ból....Widze jak się napręża jak chodzi,widzę że tylne nóżki odmawiją jej posłuszeństwa... Gdyby dr Jagielski mieszkał koło mojego bloku i zawsze mogłabym do niego podejść kiedy coś złego się dzieje z Dianką ,ale nie mogę więc idę tam gdzie pomoga jej ,zahamują niektóre procesy takie jak np biegunka i jeśli mówią że trzeba odstawić chwilowo to robię tak...A może Dianka źle zareaguje na wszystkie leki stąd ta prośba na odstawienie może enkortonu nie można podawać z tamtymi zastrzykami?Nie wiem?Ale robie co moge by jej pomóc:-( by już ja tak niebolało... Quote
zurdo Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 dobrze, że Maluszek się radośnie przypomina. To co napisałam mogło tak zabrzmieć, ale ja naprawdę wiem, ile robisz dla Dianki i wiem, że ją boli. I wątroba też może boleć. Byłoby ideałem, żeby Dianka była leczona w jednym miejscu, ale to niemożliwe w waszym przypadku, bo przecież nie będziesz jej ciągnąć obolałej i ze sr***ką przez pół miasta autobusem. Warto by przyspieszyć wizytę u Jagielskiego, niech sam zobaczy w jakim stanie jest Dianka i decyduje co dalej. Im szybciej tym lepiej,bo obie się zamęczycie, a to Ty jesteś najważniejsza. Choć jednego jestem pewna - nie zaleciłby odstawienia encortonu. Ale skoro na razie leczą Diankę na Bemowie, to masz zupełną rację, że stosujesz się do ich zaleceń. Buziaczki dla wszystkich Quote
romenka Posted April 1, 2007 Author Posted April 1, 2007 Słonko dzisiaj się pytałam czy mogę zacząć jej podawać enkorton jednak ci kategorycznie powiedzieli"nie" poniewż Dianka w tej chwili przyjmuje jakiś zastrzyk ze sterydem...Myślę że wiedzą co robić... Quote
romenka Posted April 2, 2007 Author Posted April 2, 2007 Dianka noc przespła bardzo dobrze.Tym razem po zastrzykach ma zatwardzenie ale chyba to nic złego.Niech jej się tm wszystko ureguluje jednak bo też być nie może tak by psiak mi ciągle miał biegunkę. Wczoraj Ludek przywiozła karme dla Dianki Brite ,dzisiaj zwróce pieniązki za nia ze swoje kasy ;) jak tylko dostane na konto... Ja niedługo wychodzę na półtorej godziny bo musze jechac po notatki i mam nadzieje że do tego czasu nic złego sie tu nie wydarzy:cool3: No a teraz zmykam.... Quote
Ludek Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 Dianka, to wspaniała sunia i jak domagala się mizania :). Trochę nam atmosferę urozmaicała w związku z problemami żołądkowymi, ale dalo się wytrzymać.:evil_lol: Stan jej nóg niestety nie jest najlepszy i na moje oko się niestety pogorszył. Wydaje mi się, że jest bardziej przygięta niż była, jak widziałam ja poprzednim razem.:( Uściski dla Dianki i Romenki. A moja córa dziękuje za piekną fryzurkę :) Quote
fox_india Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Iwonka a co tam u Ciebie, bo gdzies kurcze zniknelas? u Ciebie okay? Quote
romenka Posted April 3, 2007 Author Posted April 3, 2007 Kochani napisze jutro...Dzisija padam ze zmęczenia:-( Ale wszystko dobrze,nie martwcie się. Buziaki kochane cioteczki :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.