loozerka Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 romenka napisał(a): Niech kasiek przyjedzie bo chce pokazać jedną rzecz:jak się ona zachowuje w mieszkaniu kiedy Diana jest np na dywanie!!!!Ona ucieka wszystkimi kątami od niej!Ślizga się na panelach że niemało się zabije o meble,ściany a mimo to kiedy Diana podchodzi próbuje na niią skoczyć z zebami!Ona nie ma szans z Dianą!!!Diana jakby chciała to od razu by z nia pożadek zrobiła a tak szczypnie ją lekko a ta narobi pisku,skowytu jakby ją ze skóry obdzierano i za chwię dalej jest to samo,podchodzenie do Diany kiedy Diana jest koło mnie i znów zaczepki:wyrczenie i skakanie prwie do gardła jej!!! Iwona, to w mojej ocenie typowo lekowa sytuacja. I reaguje na lek agresja, to niestety czesto i ja np mam z tym problem. Czyli omija, stara sie uniknąc, ale gdy zagrozenie sie zbliza- czyli Dianka, to ona woli uprzedzic i zaatakowac sama. I ten przesadny skowyt- to moim zdaniem z tego wynika, ona skowycze- bo realizują sie jej leki. NIe dlatego, ze ją cos zabolało, ale dlatego, ze sie boi ze zostanie ugryziona i do tego dochodzi. Mam teraz psa na tymczasie, ktory sie boi pewnych rzeczy np brania na ręce, mycia łap. Jakbym najdelikatniej tego nie robila, to szczególnie w pierwszym momencie, gdy ona wie, ze bede to robic, jest skowyt okrutny. Potem juz nie..bo widzi, ze nic sie nie dzieje, ale lek na poczatku powoduje, ze skowycze ze strachu i tylko z tego. Quote
Kobold Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Iwonko ja czytalam watek Suni i wlasnie dlatego sie odezwalam. To jest psiak po przejsciach, ktory sam ustalil sobie swoj wlasny sposob przezycia, wiec zmiana tego bedzie trudna. Jest u ciebie zaledwie 24 godziny wiec nie oczekuj cudow. Ona tak na dobra sprawe jeszcze do konca nie zajarzyla, co sie tak naprawde z nia dzieje. Probuje walczyc na swoj sposob i ty ja tego musisz oduczyc. Ty nie Dianka. Jak startuje do Dianki, to ty musisz to ukrocic. Jestem przerazona tym co piszesz i tu mam na mysli nie psiaki, tylko ciebie i twoj strach, ktory odbija sie jak to slicznie napisala inna cioteczka na Groszku. :-( Tak nie moze byc! :shake: Nie wiem jak cie uspokoic ale moze powiem, ze skoro Dianka nie zezarla mlodej do tej pory to nie ma zamiaru jej polknac tylko ostrzega. Dlatego tak wazne jest, zebys to ty jej na to nie pozwolila. Tylko jak?? Latwo sie przytacza madrosci innych, tak jak zrobilam to wyzej ale trudno je czasem wprowadzic w zycie, zwlaszcza bedac w ciazy, w malym mieszkanku i z nowym nadpobudliwym psem. W tym wypadku nie wiem co ci poradzic.:shake: Nie wiem czy starczy ci fizycznie sil na przetrzymanie okresu jej aklimatyzacji :shake: Quote
romenka Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Lozerko ostani post:zgadzm się jak najbardziej!!!Jeszcze raz zaznaczam:Diana nie robi jej krzywdy!Jeśli już ją złapie to lekko i za chwile puszcza a ta dostaje szału!!!Zaczyna piszczeć jakby ją ze skóry obdzierano ale nie jest to przez ból tylko strach więc czemu mimo jak Diana się do mnie zbliża chce ją atakować??Ona jest zazdrosna????????? I jeśłi Diana byłaby agresorem od razu mówię to by sie tak nie skończyło!!!Tylko bardziej tragicznie ale obawiam się jednego że ta mała w końcu zaatakuje a Diana już jej niepopuści tak jak już się o mały włos niezdarzyło tyle ze złapałam ją z sierść i zatrzymała ale ta gotowa była skoczyć Dianie do gardła a Diana tym razem wyglądała na poważnie wkurzoną!!! Quote
romenka Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Aniu to przepraszam:oops: Dziękuje za wszystko co napisałaś napewno się dostosuje jeśłi będzie taka konieczność bo suńki przecież nie wyrzucimy na ulice!!! Jutro kasiek będzie załatwiać ten hotelkl jednak marti mnie to bardzo bo jeśłi małej nikt nie nauczy komend itp to będzie zle !:-( Chcę bardzo pomóc ale jeśłi ona będzie taka zborcza jak była i dokazywała dzisiaj nie nieporadzę sobie z nią bo moje maleństwo jest ważniejsze!!! Quote
Kobold Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Iwonko ty mnie nie masz za co przepraszac, nic nie napisalas co moglabym zle zrozumiec, naprawde. Widze jak cie sytuacja z godziny na godzine przerasta. Zal mi ciebie, psiakow ale najbardziej martwi mnie to, ze ta stresowa sytuacja odbija sie na Dzieciatku. Tak nie moze byc, bo w tym calym zamieszaniu Groszek jest najwazniejszy. A co z tym hotelikiem o ktorym pisala gamon? Ja wiem, ze chcialabys dla suni jak najlepiej ale nie kosztem wlasnego zdrowia a tym bardziej Dzieciatka. Bedac pod takim stresem nic dobrego z tego nie wyniknie, dla nikogo, tym bardziej, ze twoje leki udzielaja sie tez psom no i kolko sie zamyka. Wiem, ze gdybys nie byla w ciazy, to zapanowalabys lepiej nad sytuacja ale tak, to nie wolno ci narazac dziecka i siebie na takie hustawki uczuciowe. Quote
romenka Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Aniu co do tego hoteliku:jutro kasiek będzie dzwoniła i załatwiała. Suni jeszcze jedną noc prześpi u mnie zmknieta w łazience jak wczoraj. Teraz spoój nadal.Dianka gryzak rgryzie a ta chodzi za mną jak cień.Gdzie ja to i ona. Quote
Kobold Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Wlanie wyczytalam na watku Suni, sorry ona ma Miska na imie, ze zostaje dzis u ciebie, no i ze nici ze spotkania z teserka :lookarou: Szkoda :puppydog: Modle sie tylko, zeby sunie nie przyprawily cie znowu o palpitacje serca :-( Quote
Kobold Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 No i znowu pisalysmy jednoczesnie :eviltong: Quote
romenka Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Boże!!!!!!!!!!!J zwariuje zaraz!!!!!! Diana usiadła koło mnie na dosłownie 30 sekund i wiecie co zrobiła!!!Nas**** i sobie poszła!!!!!!!!!!!!!!!:angryy: Jak to możliwe!!!Ona mi na złość robi!!!!!!!!!!!!!:angryy: Quote
Kobold Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 A to chodzenie to znam, oj znam. Moj Sproket (psiak wziety z sopockiego schronu) lazil za mna w odstepie 30 cm krok w krok a jak usiadlam, to wslepial sie we mnie tymi orzechowymi oczkami i czekal na moje spojrzenie. Jak tylko na niego popatrzylam, to juz byl przy mnie i lizal mnie jak opetany. Booosze jak sobie pomysle ile ten psiak sie w swoim zyciu natuptal :-o Choc musze przyznac, ze bywaly dni, gdy kladlam sie spac i bylam najszczesliwszym czlowiekiem pod sloncem, bo w koncu milkly odglosy jego pazurkow stukajacych po parkiecie :oops: Sproket mial podwojne ADHD i mozna bylo do niego zastosowac przyslowie: z milosci mozna zaglaskac kota na smierc. On mnie prawie zalizal i zakochal na smierc :evil_lol: Quote
Kobold Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Mysle, ze masz na 100% racje.Nie znam tego zachowania u psow ale mam jak wiesz oprocz psa, kota i jak jest stresowa sytuacja w domu, zbyt duzo obcych ludzi albo obce zwierzaki, ktore niedaj boze nocuja u nas, to tez zalatwia sie w pokoju. Sytuacja wraca do normy jak OBCY :diabloti: wyjada. Quote
Kobold Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Gdybys nie opisala sytuacji jaka panuje u ciebie, to ze zdjec wynika sielanka jak sie patrzy :loveu: szkoda, ze psiaki nie potrafia sie dogadac.:shake: Na zdjeciach wygladaja tak slodko :loveu: No dobra pozartuje sobie, zeby ci poprawic humor, tylko nie bierz sobie tego zbyt doslownie :p PODEJDZ TU JESZCZE KAWALEK TO........:diabloti: MAMUSIU RATUNKU, NA POMOC!!!!!!!!!! Quote
romenka Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Aniu w końcu się uśmiechnełam :loveu: Kurcze ty to umiesz mnie rozbawić!!!!:loveu: Quote
fox_india Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Lady Dianka jak zwykle urocza, ot bestia jedna romenka zadzwonie do Ciebie jutro z pracy, jak cos przybedziemy z odsiecza!!! dbaj o siebie bo inaczej nu nu nu :mad: Quote
Kobold Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 No to wyspijcie sie dziewczyny porzadnie, mam nadzieje, ze noc minie spokojnie. Trzymamy kciuki i pazurki.;) Quote
zurdo Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 ehhh, jeden dzień człowieka nie ma i już się romence stan liczebny stadka zmienił. Nie zdziwiłabym się, gdyby przy okazji kolejnych badań okazało się, że romenka ma dwa serducha (albo i więcej?), bo w jednym to by się chyba nie pomieściło :hmmmm: A jeszcze sobie na offa pozwolę, bo tak mi się dziś przypomniało, że ja kiedyś łykałam tego psychotropa, co Dianka miała przepisanego. I przeżyłam. Choć potem nic już nie było takie samo :evil_lol: Dobrze, że Dianka radzi sobie bez. Quote
romenka Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 Zurdo :loveu: a co do tego psychotropa to teraz Diance pewnie by się przydał póki jest ta mała:diabloti: albo może noe Daince a Małej:cool3: Trzeba się nad tym mocno zastanowić.teraz zaczynam żałować ze nie kupiłam;) Niestety kochani ale Dinka ma rozwolnienie:-( Dzisiaj narobiła mi z samego rana w mieszkaniu na dywn i skórę baranią ale coś zdaje mi się że zrobiła to za złosć bo wypuściałam Młą z łazienki a ta od razu wstała i narobiła czarne ,śmierdzące kupsko:angryy: a na skórze końcówką jej wyszła ta najżadsza:cool1: a na dworze lunęło z niej.. Quote
romenka Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 Ech dziewczynki teraz to się pocieszam że będe miała USG 5-tego:multi: więc teraz nim żyje :loveu: oczywiście i nie zapominam o psiakach:eviltong: bo w końcu nie da się zapomnieć:evil_lol: Nareszcie dzisiaj spokój.Dianka śpi...Nie daje jej tramalu chociaż wczorakj w dzien jej podałam bo źle zaczynało być...ale na noc odstawiąm jej.Wiecie,myśle że jej poprostu pomaga ten steryd który ona bierze. Noce przesypia Dianka bardzo dobrze.Nie budzie się...a może to ja tkim twardym snem śpie:roll: ale chyba nie bo w sumie każdy drobny pisk mnie budzi. Romki mi z tego wszystkiego najbardziej żal...Ona jest taka biedna.Wczoraj poszł do łazienki i tak siedziała,nie wiem ile ale kiedy zobaczyłam że nigdzie jejnie ma poszłam juą szukać i zastałam w łazience całą trzęsącą się.Ona tak zawsze reaguje na stres:-( Ja chyba zburzyłam jej cały świt. Tak sobie myśle o takim psiakach jak Romcia.Jak to jest jak np zgubi sie piesek ,bądź stanie siejakaś tragednia w rodzinie i piesek trafia do schroniska?Boże one powoli umierają tam:placz: Niewyobrżam sobie mojej Romki by sie coś takie stało.On by umarła z tęsknoty i żalu!!!Pękło by jej to wielkie serduszko bo ten psiak ma naprawdę wielkie serce!!!!Zawsze jak coś mnie boli ona od razu wyczówa,podchodzi do mnie i próbuje lizać.Kochna z niej psiunia!!!! Quote
Kobold Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 No wlasnie romenka, tez mialam sie zapytac zurdo, co miala na mysli Choć potem nic już nie było takie samo :evil_lol: bo jesli bylo lepiej, to ja poprosze nazwe psychotropa :eviltong: A co do Dianki, no coz tego psiaka trudno porownywac do innych, bo u niej moze byc to spowodowane jej chorobami. Ale moze to tez byc na tle nerwowym, spowodowane zagrozeniem w jej pojeciu, jakim jest Mloda. Ona moze to tak odbierac i nerwowo regowac. Quote
romenka Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 Aniu znów pisałyśmy prawie w tym samym czasie:loveu: Quote
romenka Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 Kochani dzisiaj będę miała klinjentkę na włosy więc Dianka dostanie z tego 100%:loveu: Będzie baleyage robiony tyle że tak bardzo mi się nie chce...:-( ale co się nie robi dla Psa:evil_lol: Quote
aisaK Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Skoro idzie na Dianke, to ładnie ten baleyage zrób ;) Ale przeszły te twoje psinki ostatnio, na szczęście i ty i one moga teraz odpocząc i więcej nie rób nic takiego!!! Wycałuj Romenkę i Diankę i wymasuj brzunio od cioci Kasi (też będzie synek!)... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.