shirrrapeira Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 A moze podac Ci Romenko kontakt do Rybon36, bo mam do niej telefon. To jest swietny weterynarz. Moze powie co i jak i jakie badania trzeba zrobic. Moze tez powie gdzie najtaniej zrobic takie badania. Quote
romenka Posted February 27, 2007 Author Posted February 27, 2007 shirrrapeira napisał(a):A moze podac Ci Romenko kontakt do Rybon36, bo mam do niej telefon. To jest swietny weterynarz. Moze powie co i jak i jakie badania trzeba zrobic. Moze tez powie gdzie najtaniej zrobic takie badania. Agatko powiedz mi w jakiej sieci ona ma nr telefonu i czy może ma stacjonarny bo jeśli nie plus ani stacjonarny to do pierwszego nie zadzwonie póki nie uzupełnie sobie konta. Quote
shirrrapeira Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Poczatek telefonu jest 501 nie wiem czy to jest Plus. Quote
romenka Posted February 27, 2007 Author Posted February 27, 2007 shirrrapeira napisał(a):Poczatek telefonu jest 501 nie wiem czy to jest Plus. W takim razie to idea.Agatko podaj mi nr do niej na priva bądź na gg.J teraz musze zmykać bo TZ w domku się pojawił:lol: Quote
pucka69 Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 ja bardzo przepraszam, może się mylę - ale my tu wszystkie jesteśmy laikami! czy dianka nie powinna mieć jakiegoś JEDNEGO lekarza prowadzącego? a tak -to są jakieś chaotyczne działania .... Quote
Kobold Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Przeciez wlasnie o to nam chodzi.Szukamy rozwiazania jak pomoc Diance i romence,zeby uniknac chodzenia od weta do weta i robienia kolejnych badan,ktore w efekcie koncowym moga nie przyniesc porzadanych efektow.Stad tez nasze rozwazania na temat sposbu diagnozowania.Wiem, z wlasnego doswiadczenia (jak rowniez wielu z was) ze sa weci i weci. Dlatego zaproponowalam skierowac pytanie tu na forum do weta, nie w celu postawienia diagnozy,bo to jest niemozliwe tylko wskazania metody diagnostycznej kompleksowej.Nikt z nas nie wie, bo jestesmy laikami, co tak na prawde mozna zrobic.A informacja z dogo, od kogos, kto jest mocno zaangazowany w pomoc dla zwierzat i do tego jest wetem, bedzie na pewno rzetelna. Nie podwazam decyzji weta prowadzacego na dzien dzisiejszy Dianke ale jak to mowia zaufanie jest dobre ale kontrola jest jeszcze lepsza. Chcemy oszczedzic nie tylko Dianke ale i romenke,ktora nie ma tyle sily by podolac lataniu na rozne zalecone przez weta zabiegi.Gdybym wiedziala,ze jego metody diagnozowania sa slusze nie poruszalabym tematu....ale sorry nie mam tej pewnosci.Byc moze sie myle i jesli tak, to z gory przepraszam. Quote
Dobermania Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Romenko, ale czemu właściwie nie chodzicie do jednej konkretnej lecznicy? Mieszkasz na Bemowie, prawda? Np. tana Olbrachta Wam nie odpowiada czy jest za daleko? Quote
Dobermania Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 romenka napisał(a):lozerko prosze dopytaj się na czym polega ta zniżka i co trzeba spełnić by ją otrzymac. Zazwyczaj dają zniżki i to duże, jak ktoś przychodzi z psem bezdomnym albo tymczasowiczem w pilnej potrzebie a wystarczy, jak się powie, że ma się problemy finansowe, zawsze też mogą rozłożyć płatności na wygodne raty. Jak ja byłam ze szczeniakiem z Ostrowi, to kochana pani nie policzyła wcale za badanie zeskrobiny :kwiaty: Quote
romenka Posted February 28, 2007 Author Posted February 28, 2007 Powiem Wam że trudno jest znaleść lekarza który powie nam wszystko o stanie zdrowia Dinki.Dianka ma za dużo chorób.Na biegunkę,na zapalenie wątroby czy na podanie bonharenu mogę chodzić do tej kliniki do której chodzę z nią ale już na spondylozę wolałam skonsultować to z doktorem Wojnowskim bo on jako z nielicznych zna się dobrze na tym.Drut-to już oddzielna sprawa i tak naprawdę nie wiem czy da się coś z tym zrobić.A teraz nowotworzenie na kręgosłupie.Tu żaden lekarz bez specjalnych badań nic nam nie powie.Dltego chcę znaleść takiego doktora który zrobi jej mielografię bądź tomografię i stwierdzi jak dalej można leczyć.Doktor Pietroń jest Radiologiem.On doradzał mi wczoraj RTG i powiedził że wyjdzie.Ja troszkę w to wątpie bo każdy lekarz z jakim teraz miałam styczność powiedził mi że bez sensu sa jakiekolwiek zdjęcia na tym odcinku ponieważ jak jest napisane w badaniu:stwierdza się ucisk naworekk oponowy na poziomie Th12 od strony grzbietowej.Ja żadnym wetem nie jestem i w tej kwesti wcale ale to wcale nie wiem o co chodzi dlatego słucham większości mimo to tamten doktor u kótrego byam wczoraj twierdzi że będzie widać na RTG. Ja naprawdę nie wiem co mam robić.Nie ma aż tak wielu pieniędzy by robić badania Diance.Najpierw RTg(100zł) potem tomografię bo RTG nic nie stwierdzi(tfu,tfu,tfu) .To są drogie badania i ja chcę je zrobić jak najmniejszym kosztem. Powiem tak: doktor Pietroń prosił mnie bym zadzwoniła i umówiła się na wizytę u niego na Gagarina w poniedziałek ten co będzie.Że zrobio jej prześwietlenie i stwierdzi co sie tam dzieje na tym nowotworzeniu a przy okazji zobaczy Dinkę. I teraz:Co wy na to?Mam dzwonić i zgłaszać?Jeśli tak to musze dzisiaj mieć odpowiedź!!!Mimo że miejsc nie ma dr. Pietroń przyjmie nas ale musze w miarę szybko działać. Co do Dianki:ta noc była koszmarem!!!Wiedziałąm o tym już przed położeniem się spać.Dianka na 2 godziny przed pójściem spać zaczęła ciągle chodzić,kręcić się w kółko,nie mogła znaleść sobie wcale miejsca!!! Podąłam jej tramal na noc i po nim dopiero się uspokoiła(znaczy że ją bolało) ale o drugiej w nocy tabletka przestała działać!!!!I dalej to samo.Chodzenia,ciągłe kręcenie się w kółko,popiskiwanie!Nie dawałam jej już tramalu bo szkoda mi jej organizmu ale tak być nie może!!!ten pies cierpi,i to bardzo ją boli a ja nie wiem co podać by jej ulżyć. Quote
romenka Posted February 28, 2007 Author Posted February 28, 2007 Dobermania napisał(a):Romenko, ale czemu właściwie nie chodzicie do jednej konkretnej lecznicy? Mieszkasz na Bemowie, prawda? Np. tana Olbrachta Wam nie odpowiada czy jest za daleko? Ja nie mogę ciągle jeżdzić z Dianką autobusami.Pewnie przejdę się do tej lecznicy "cztery łapy" ale wiem bo dzwoniłam że pani dr Rutkowska jest chora i nie mogła przyjmować a ja chciałam tylko do niej.Poza tym chciałam właśnie tam zrobić tomografie ale tez powiedziano mi że w tej chwili nie działa im tomografia a podobno mają. Ja raz z Dianką jechałam autobusem na spotkanie z Zurdo i kiedy wsiadłam w tramwaj Diana mi się rozłożyła a ja spanikowałam.Ona poleciała!!!Gdyby nie pomoc Zurdo nie wiem jak bym, ją podniosla!!! Quote
romenka Posted February 28, 2007 Author Posted February 28, 2007 romenka napisał(a):_______________________________________________________ 49 zł mi zostało z tych pieniązków co ostanim razem prosiłam o przelewy(nie licze wczorajszej prośby)teraz: wydalam w klinice 8 zł za zastrzyk z bonharenu i 8 zł za Rumen tabs.Potem 21 lutego w aptece straciłam 23 zł(dzisiaj wyślę wam skan z faktury) no i dzisiejsza klinika 36 zł.Sumując: z tych 49 zł(nie liczę tu dzisiejszej kliniki) zostaje mi 10 zł + 100 zł o które poprosiłam = 110-36=64 zł i tyle powinnam mieć na Diankę!!! No rozliczyłam się więc moge iść działać ;) straciłam na ostanie na podanie bonharenu 8 zł więc 64-8 = 56zł i tyle mam + 70 zł supergogii = 126 zł Quote
romenka Posted February 28, 2007 Author Posted February 28, 2007 Niedługo przyjdą pieniązki za bazarek na AFN dla Dianki więc będzie zawsze więcej. Quote
Karolcia75 Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Romenka, wpłaciłam dziś te 50zł na AFN na Dianke, o których pisałam wcześniej. Szkoda, że dr Rudnicka jest chora. Ja chodzę ze swoją sunią do niej mimo, że z Ursynowa to dość daleko ale jej wachowość jest tego warta. Co prawda nie wiem jakby by było w przypadku Dianki, moja sunia ma tylko alergie i miała kiedyś mnóstwo robali (np. tasiemiec, lamblie itp.) i była chuda jak patyk. A wizyty i leki od dr Rudnickiej sprawiły, że Mela (czyli moja sunia) jest teraz prawdziwym radosnym goldenem. Przepraszam, że się tak rozpisałam na wątku Dianki:) Pozdrawiam i życzę Wam zdrówka. Quote
romenka Posted February 28, 2007 Author Posted February 28, 2007 Karolcia75 napisał(a):Romenka, wpłaciłam dziś te 50zł na AFN na Dianke, o których pisałam wcześniej. Szkoda, że dr Rudnicka jest chora. Ja chodzę ze swoją sunią do niej mimo, że z Ursynowa to dość daleko ale jej wachowość jest tego warta. Co prawda nie wiem jakby by było w przypadku Dianki, moja sunia ma tylko alergie i miała kiedyś mnóstwo robali (np. tasiemiec, lamblie itp.) i była chuda jak patyk. A wizyty i leki od dr Rudnickiej sprawiły, że Mela (czyli moja sunia) jest teraz prawdziwym radosnym goldenem. Przepraszam, że się tak rozpisałam na wątku Dianki:) Pozdrawiam i życzę Wam zdrówka. Karolinko dziękuje i dobrze że się rozpisałaś.Ja do dr Rudnickiej pójdę napewno.Nie wiem jak teraz ale wiem że jak dzwoniłam to była chora.Może przejadę sięjutro jak znajdę czs bo jutro pewnie wyjezdzam na 3 dni ale jeśli jutro nie pokechalabym, to napewno pojadę do niej a dzisiaj wcześniej zadzwonie czy już jest. Karolinko dziękuje za pieniązki,jesteś bardzo kochana!!!!! Quote
karusiap Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 romenko a jak sie dzis w Dianka czujecie?? Quote
romenka Posted February 28, 2007 Author Posted February 28, 2007 karusiap dzisiaj Dianka lepiej się czuje niż wczoraj.Lepiej chodzi,nie ciągnie tak nóżek za soba...Widać chce sie bawić jk z nią wychodzę na spacer. Dostałam dzisiaj od Vika_Bari karmy,witaminy dla psów.Troszkę dla Dianki odstawie a resztę moge oddać psiakom bardzo potrzebującym.Jeśłi wiecie jakie pieski bardzo potrzebuja prosze piszcie. Vika_Bari dziękuje z całego serduszka zarówno Tobie jak i męzowi który specjalnie jechał.Jesteście kochani!!!! Quote
zasadzkas Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Romenko, uważam, że nie powinnaś tego oddawać, bo: 1. mąż Viki jechał specjalnie po to, bo ich życzeniem było dać to Wam, a nie innym psom w potrzebie 2. nie będziesz kupować karmy to będzie więcej pieniędzy na leczenie 3. apeluję o rozsądek, tak z życzliwości i po ludzku :roll: Quote
karusiap Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 ja tez tak mysle romenko...potrzebujecie jeszcze duzo pieniazkow na badania itp,ta karma bardzo was odciaza... a ty jak zawsze myslisz o wszytskich tylko nie o sobie-kochana:loveu: Quote
romenka Posted February 28, 2007 Author Posted February 28, 2007 kochni ale umowa była inna z Vika_Barii.Pewnie jakbym ją poprosiła o to by ta karma została zapewne zgodziłaby się mi ją dać ale nie prosiłam.Zobaczymy jak wyjdzie przy rozmowie z Vika..?Ja znowu martwie się że Dianka dostanie biegunki z tej karmy po puszkach tazkże ją moge oddać a jest tych puszek dość sporo a jeśli chodzi o karmę suchą,to porozmawiam z Olenką może zgodzi się bym miała ją dla Dianki.Tak jest: jeden worek 15-sto kilowy a dwa inne po 7,5.Mam jeszcze witaminki dla Dianki.Kaszę też mi Olenka przysłała ale ja Dianie nie będę gotować chyba więc mogę również oddać. Quote
shirrrapeira Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Iwonko jeszcze weterynarzem jest Bunia, ale ona jest chora. Jest swietna. Quote
shirrrapeira Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Moze jeszcze ja zapytasz o to co moze byc Diance. Quote
zurdo Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 romenka napisał(a):Może przejadę sięjutro jak znajdę czs bo jutro pewnie wyjezdzam na 3 dni ale jeśli jutro nie pokechalabym, to napewno pojadę do niej a dzisiaj wcześniej zadzwonie czy już jest. romenko, mam nadzieję, że jedziesz gdzieś, gdzie odpoczniesz od tego wszystkiego i troszkę sił nabierzesz... A kto zostanie z Dianką? Quote
Vika_Bari Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Już wam wszystko pisze. Naszym zadaniem jest pomagać wszystkim pokrzywdzonym psinkom i osobom nimi zajmującym się. Miałam karmę od Niemców, witaminy od weta a kaszy i ode mnie. Przekazałam karmę do Romejki aby było jej łatwiej leczyć Diankę. A Romenka ma sama zdecydować gdzie i jak karmę użyć. Rzadko daje swoim 6 zwierzakom (Ricza też do plusowałam: Dobek na tymczasie) bo leprze i pożywniejsze dla psin normalne mięsko gotowane z kaszami i warzywami surowymi. Mam jeszcze trochę jedzonka ale planuje wysłać do Wrocławia do Magdy (od Aksy na wózeczku). I obiecam jak tylko pojawi się u mnie karma od jakiekolwiek pomocy do będzie przekazywana mną do najbardziej potrzebujących osób do których będzie jechał jakikolwiek najbliższy transport. Quote
pucka69 Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Romenko! I reszta! chodziło mi o to żeby lekarz prowadzacy - wiedział o biegunce, nieprzespanych z bólu nocach, nietrzymaniu koopy. Nie może byś tak ( chyba) że jeden lekarz jest od biegunki, inny od kręgosłupa a inny od drutu i oni o sobie nic nie wiedzą! Lekarz prowadzacy - zleca np. konsultacje u specjalisty, specjalista zleca badanie, robimy badanie - z wynikiem i opisem od specjalisty i jego wskazaniami do dalszego leczenia wracamy do lekarza prowadzącego itd Moze tak jest robione, tylko ja nie rozumiem? Może my tylko tak piszemy - jak dzieci we mgle?Weci na dogo są wspaniali - ale oni nie widzą psa i nie badali go! Kobold - kochana - nie przepraszaj, wszyscy wiemy, ze dobrą ciotką jesteś i kochamy Cię za to i kochamy Diankę i Romenkę i małą fasolkę i wogóle - to taki przyjemny wątek, mimo tych wszystkich problemów psio-ludzkich! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.